ďťż
[Piłka nożna] Mistrzostwa Europy w 2012 roku



Bartek - Śro Maj 13, 2009 6:26 pm

Plusem tego całego zamieszania jest to że większym przegranym w mediach przedstawia się Kraków, że on taki the best, a dostał kopa w ... ;-)

Do tego też należy dodać, że tak naprawdę to nie jest wina PO, ale poprzedniej władzy czyli PiS który miał gdzieś nasz cały region.

Nie ma co płakać, ja o tym że nie dostaniemy pisałem już dawno temu. Wiem że dla was my tutaj jesteśmy super przygotowani, ale poza fajnymi drogami i lotniskiem nie mamy nic na miarę średnio europejskiego miasta. Wystarczy przejść się po Katowicach - po centrum i przekonać się ile lat jesteśmy za Poznaniem czy Wrocławiem.

Mogę już napisać - Witamy w Polsce B?


Dzisiaj przydalby Ci sie jakis ortograf, bo w calym poscie zle porozmieszczales akcenty, zwlaszcza na poczatku.
Gorsze dni sie trafiaja.




Wit - Śro Maj 13, 2009 6:39 pm
Fajerwerki czekały w Chorzowie na Euro 2012
Maciej Blaut, Przemysław Jedlecki 2009-05-13, ostatnia aktualizacja 2009-05-13 18:30:01.0



Szok i niedowierzanie na Śląsku! Michel Platini, prezydent UEFA, rozwiał w środę nasz długi sen o goszczeniu w Chorzowie piłkarskich mistrzostw Europy.

Chorzów już nie jest miastem rezerwowym, alternatywnym czy zastępczym. UEFA odebrała nam wszelkie nadzieje na organizację Euro.

Na Śląsku mało kto dawał wiary nieoficjalnym wiadomościom z ostatnich tygodni, że Stadion Śląski stracił szanse na goszczenie Euro 2012. Jeszcze wczoraj, w oczekiwaniu na komunikat z Bukaresztu, lokalni politycy i działacze piłkarscy pocieszali się, że wszystko jest możliwe. Gospodarze stadionu przygotowali nawet fajerwerki.

Mariusz Kleszczewski, członek zarządu województwa śląskiego, który przyjechał wczoraj rano na stadion, zapewniał, że nie wyobraża sobie mistrzostw bez Chorzowa.

Transmitowanego przez telewizję wystąpienia Platiniego wysłuchano w kompletnej ciszy. - To zła decyzja, zrobiliśmy wszystko, żeby się odpowiednio przygotować - komentował Kleszczewski. Jego zdaniem błąd popełniono już w 2006 roku, gdy Chorzów uznano zaledwie za miasto rezerwowe do zorganizowania imprezy. Przypomnijmy, że rok wcześniej, w sporządzonym na zlecenie PZPN-u rankingu, Chorzów zajął drugie miejsce wśród wszystkich miast pretendujących do goszczenia mistrzostw, więc wiele osób było kompletnie zaskoczonych, gdy polski sztab Euro 2012 ocenił ofertę Chorzowa najniżej i zgłosił Stadion Śląski do UEFA jako obiekt rezerwowy.

- To był dla nas decydujący moment. Ten wybór był jednak polityczny, być może zadecydowała także kwestia lobbingu. PZPN dostrzegł okazję wybudowania w innych miastach nowych stadionów nie za swoje pieniądze i z niej skorzystał - mówił wczoraj dziennikarzom Marek Kopel, prezydent Chorzowa. Zapewniał, że wszystko mogło się inaczej potoczyć, gdyby o organizowanie mistrzostw jego miasto nie ubiegało się w pojedynkę, ale przy wsparciu województwa czy aglomeracji. W konkurencji z dużo większymi od siebie miastami, stutysięczny Chorzów miał raczej niewielkie szanse. - Gdyby od początku zaangażowany był w to region, to może byłoby dziś inaczej. Zawsze jednak będziemy gotowi na rozegranie tu meczów - stwierdził prezydent Chorzowa.

Także Marcin Stolarz, dyrektor Biura ds. Euro 2012 w urzędzie marszałkowskim był decyzją federacji piłkarskiej mocno rozczarowany. - Nasz 25-osobowy zespół przygotował dobrą ofertę. Zrobiliśmy tyle, ile się dało. Wcześniejsze raporty UEFA świadczyły o tym, że wykonaliśmy dobrą pracę. My po prostu zasługiwaliśmy na to Euro. Nie przychodzi mi do głowy żadna rzecz, którą moglibyśmy zrobić lepiej - mówił Stolarz. Kierowane przez niego biuro wkrótce, zapewne, przestanie istnieć.

Natomiast na internetowych stronach Chorzowa można wciąż przeczytać dokumenty zgłoszeniowe tego miasta z maja 2006 roku. W części poświęconej wsparciu politycznemu i społecznemu umieszczono jedynie uchwałę sejmiku województwa i chorzowskiej rady miasta, a także deklaracje trójki byłych sportowców: Gerarda Cieślika, Krzysztofa Warzychy i Henryka Wieczorka. Dopiero rok temu w naszym urzędzie marszałkowskim powstało Biuro ds. Euro 2012 i to władze regionu przejęły całość prac związanych z mistrzostwami. I w tym, zapewne zdaniem wielu osób, też trzeba szukać przyczyn porażki Chorzowa: zmarnowano wiele miesięcy i zbyt późno oraz zbyt słabo wsparto starania tego miasta o zorganizowanie imprezy, z której cieszyć się teraz będą mogli inni.

Janusz Moszyński, były marszałek województwa, którego często z powodu niemrawych przygotowań krytykowano, nie poczuwa się jednak do winy. - Szkoda, że UEFA podjęła taką decyzję. Jeszcze mniej rozumiem, że odpadł także Kraków. O ile Chorzów i Katowice można było uznać za mniej atrakcyjne turystycznie miejsca, bo brakuje np. rynku, albo pięciogwiazdkowych hoteli, to wykluczenie Krakowa jest niezrozumiałe. Co do oferty Stadionu Śląskiego, to nie czuję się niczemu winny. Jeszcze za mojego poprzednika województwo zostawiło wszystko na barkach Chorzowa. Przy innych miastach i skali ich wydatków, był w gorszej sytuacji. W dodatku ten wybór UEFA jest też odzwierciedleniem mapy siły wpływów regionalnych polityków - powiedział nam wczoraj były marszałek. I przypomniał, że za jego czasów udało się przygotować stadion do takiego etapu, że można było rozpocząć poszukiwania budowniczego dachu nad trybunami Śląskiego. - Moi następcy zmienili jednak koncepcję przebudowy i w efekcie Śląski jest dziś jedynym stadionem, który nie ma jeszcze podpisanej z wykonawcą umowy na modernizację - dodał.

Bogusław Śmigielski, obecny Marszałek Województwa Śląskiego, choć zapewnia, że trudno mu zaakceptować decyzję UEFA, nie załamuje rąk. - To, co się stało, jest potwierdzeniem decyzji, którą podjął już dwa lata temu rząd. Stworzono wtedy grupę czterech miast podstawowych i dwóch rezerwowych, czyli Chorzowa i Krakowa. Oczekiwaliśmy jednak ze strony UEFA decyzji, która to zmieni. Były ku temu podstawy, ponieważ wszystkie wizytacje ekspertów UEFA były dla nas pozytywne. UEFA utrzymała jednak w mocy swoją wcześniejszą decyzję - stwierdził Śmigielski i dodał: To nie jest jednak koniec świata. Stadion zostaje, będzie żył.

Platini zapomniał, że Śląsk to kolebka polskiego futbolu
Not. ksb, pj 2009-05-13, ostatnia aktualizacja 2009-05-13 18:34:01.0

Politycy i ludzie ze świata sportu komentują decyzję UEFA o odrzuceniu oferty Chorzowa na organizację meczów Euro 2012.

Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski

Póki Euro 2012 nie ma, jest jeszcze szansa. Źródła tej decyzji nie trzeba szukać w UEFA, tylko w 2007 roku, kiedy rządził PiS. To wtedy trzeba było wskazać jasno cztery miasta. Zamiast tego wprowadzono sztuczną rywalizację i emocje, a przecież Chorzów był początkowo oceniany bardzo wysoko. Stadion był już wtedy po pierwszej modernizacji, brakowało mu dachu. Wówczas też należało myśleć kategoriami regionalnymi i pamiętać o tym, że nie jest to tak naprawdę stadion w Chorzowie, ale całej metropolii. Pierwsza oferta Chorzowa, była, delikatnie mówiąc, niedorobiona, bo ówczesne władze województwa zostawiły miasto same.

Antoni Piechniczek, senator i wiceprezes PZPN-u

Taka decyzja UEFA była do przewidzenia. Wytypowano te same miasta, z którymi wcześniej podpisano umowy. Niepotrzebnie przez dwa lata w dwóch wielkich środowiskach, czyli na Śląsku i w Krakowie, robiono wielkie nadzieje na Euro. Tak się nie postępuje z ludźmi. Michel Platini zawsze rysował się jako osoba, która kocha piłkę. Zapomniał chyba, że Śląsk i Kraków to kolebka polskiego futbolu. Stadion Śląski ma swoje zalety i wierzę, że w Chorzowie ciągle będą organizowane ważne imprezy.

Włodzimierz Lubański, były reprezentant Polski

Decyzja UEFA to żadna niespodzianka. Przyklepano tylko to, co wcześniej zgłosił PZPN. Absolutnie nie wierzę w to, że oznacza to koniec Stadionu Śląskiego. Po prostu nie będzie na nim kilku meczów Euro. Chorzowski stadion jest krytykowany, ale jego zalety są bezdyskusyjne. Dla każdej z generacji polskich piłkarzy jest to miejsce najbardziej szczęśliwe.

Prof. Marek Nowak, architekt z GMP Architekten, jeden z twórców projektu modernizacji Stadionu Śląskiego

Jeżeli jest to ostateczna decyzja, to nie ukrywam, że jestem bardzo rozczarowany. To nie jest pierwszy stadion, przy którym pracuję. Mieliśmy przesłanki, by sądzić o tym, że Chorzów będzie miejscem rozgrywek. Zapadła jednak polityczna decyzja o tym, by miasta rezerwowe takimi pozostały. My ze swojej strony staraliśmy się to zmienić, wszystkie nasze przygotowania były dobrze oceniane.



kiwele - Śro Maj 13, 2009 6:42 pm

Plusem tego całego zamieszania jest to że większym przegranym w mediach przedstawia się Kraków, że on taki the best, a dostał kopa w ... ;-)

Do tego też należy dodać, że tak naprawdę to nie jest wina PO, ale poprzedniej władzy czyli PiS który miał gdzieś nasz cały region.

Nie ma co płakać, ja o tym że nie dostaniemy pisałem już dawno temu. Wiem że dla was my tutaj jesteśmy super przygotowani, ale poza fajnymi drogami i lotniskiem nie mamy nic na miarę średnio europejskiego miasta. Wystarczy przejść się po Katowicach - po centrum i przekonać się ile lat jesteśmy za Poznaniem czy Wrocławiem.

Mogę już napisać - Witamy w Polsce B?


Dzisiaj przydalby Ci sie jakis ortograf, bo w calym poscie zle porozmieszczales akcenty, zwlaszcza na poczatku.
Gorsze dni sie trafiaja.



miglanc - Śro Maj 13, 2009 7:03 pm
Innym problemem ze to ze na wiele lat stracilismy szanse na porzadny obiekt sportowy u nas. Teraz kazdy projekt budowy nowego stadionu w regionie bedzie sie konczyl: "No skoro panstwo wywalilo juz 230 mln w modernizacje Slaskiego to nastepnych 200 mln na nowy stadion nie dostaniecie."

No i nie czarujmy sie. Slaski nawet do imprez lekkoatletycznych nadaje sie srednio - jest abrdzo rpzestarzaly. Predzej czy pozniej pwstanie w Polsce stadion lekkoatletyczny z prawdziwego zdarzenia i wlasnie z powodu tych 230 mln nie bedzie tym miejscem Gorny Slask




Sabino Arana - Śro Maj 13, 2009 7:14 pm

Śląskie oddziały PO czy PiS są zajęte biciem się wewnątrz regionu, dlatego mają problem z lobbingiem.
Kraków ukarano, bo PO nie jest tam mocne.
Nasz region oberwał, bo wiedzieli że "nasi" nie podskoczą.


Nie zgadzam sie,sam lobbing by nie wystarczyl.Trzeba bylo od samego poczatku wziac sie do roboty. To ciagle gadanie ze to wybor polityczny mnie wpienia bo moze byl moze nie,nie wiadomo. Decyzja UEFY ma sens. Wybrano miasta ktore są symbolem odradzajacej sie pozycji Polski w Europie . Nowoczesne , dynamiczne ,dobrze zarządzane . Nie ma tam Krakowa bo on juz swoja marke posiada. Nie ma tam Chorzowa bo nikt nie wierzyl ze Kopel i Uszok oraz reszta teamu z GZM stana na wysokosci zadania.I mieli racje,nie staneli by . GOP najmniej żył tymi mistrzostwami,w Poznaniu czy Wraclawiu była chęć walki i entuzjazm,to oczywiscie rowniez przelozylo sie w konsekwencji na lobbing za tą imprezą. Nasze miasta są brudne i bezładne,brak im gospodarza , u nas sa problemy z byle deptakiem a mielibysmy Euro dobrze zorganizowac?. Sa w Polsce lepsi. Po prostu dziadostwa sie nie nagradza ,ot,cala tajemnica



Wit - Śro Maj 13, 2009 7:20 pm
boom na infre sportową siąga apogeum na najbliższe lata, piłkarskie obiekty to już bądą lokalne inicjatywy,
pozostaje walka o hale sportowe na MŚ w siatkówkę w 2014 (spodek może zostać wuoutowany, musi powstć podium)
pozostaje ta lekkoatletyka i tylko śląski w grze w skali kraju
olimpiady nam raczej nie grożą, inne ewentualne imprezy sportowe to już małe zawody i o niższej randze

pozostaje zabrać się za autobany, tory, lotniska etc



kiwele - Śro Maj 13, 2009 7:35 pm
W tym smutnym dniu, to co wydaje mi sie pewne, to to ze bedziemy przestrzegac dzentelmenskiej umowy, ze z naszej strony nie zrobimy nic coby moglo zaszkodzic dotychczasowemu programowi budowy Stadionu Slaskiego.



Maciek B - Śro Maj 13, 2009 7:37 pm

Innym problemem ze to ze na wiele lat stracilismy szanse na porzadny obiekt sportowy u nas. Teraz kazdy projekt budowy nowego stadionu w regionie bedzie sie konczyl: "No skoro panstwo wywalilo juz 230 mln w modernizacje Slaskiego to nastepnych 200 mln na nowy stadion nie dostaniecie."

No i nie czarujmy sie. Slaski nawet do imprez lekkoatletycznych nadaje sie srednio - jest abrdzo rpzestarzaly. Predzej czy pozniej pwstanie w Polsce stadion lekkoatletyczny z prawdziwego zdarzenia i wlasnie z powodu tych 230 mln nie bedzie tym miejscem Gorny Slask


1. Jest przestarzały, czy będzie przestarzały po przebudowie?
2. Śląski byłby stadionem lekkoatletycznym z nieprawdziwego zdarzenia?
3. Jakieś pomysły na ten inny stadion? Lekka zdecydowanie ustępuje miejsca piłce nożnej, i na dobrą sprawę tylko na olimpiadzie i MŚ ludzie się nią interesują. Dlatego w Europie nie powstają nowe stadiony tego typu. Po przebudowie Śląski znajdzie się w absolutnej czołówce tego typu obiektów. I właśnie z powodu gorszej widoczności, jaką powoduje bieżnia, a która była jednym z głównych powodów kwestionowania organizacji EURO 2012 na Śląskim, inne miasta na budowę takiego stadionu się nie zdecydują. Bo króluje piłka nożna.



kiwele - Śro Maj 13, 2009 7:51 pm

boom na infre sportową siąga apogeum na najbliższe lata, piłkarskie obiekty to już bądą lokalne inicjatywy,
pozostaje walka o hale sportowe na MŚ w siatkówkę w 2014 (spodek może zostać wuoutowany, musi powstć podium)
pozostaje ta lekkoatletyka i tylko śląski w grze w skali kraju
olimpiady nam raczej nie grożą, inne ewentualne imprezy sportowe to już małe zawody i o niższej randze

pozostaje zabrać się za autobany, tory, lotniska etc


Tak tylko napomykam, ze Stade de France przy Paryzu ma zdaje sie wiecej monumentalnych imprez kulturalnych (koncerty gwiazd, opery itp) niz scisle sportowych.



Maciek B - Śro Maj 13, 2009 8:03 pm
A propos Francji. Pewnego razu dwa sąsiadujące miasta ubiegały się o goszczenie mety etapu Tour de France. Jedno miasto wygrało, burmistrz drugiego w kolejnym roku przegrał wybory.

Niby z jednej strony nie jestem zaskoczony, że odpadliśmy, z drugiej zaś podziałało to zdarzenie na mnie niczym wentyl. Mianowicie stwierdzam, że GOP jest DO .... Co ciekawe, odnoszę wrażenie, że nie tylko ja dostałem takiego olśnienia.



Kris - Śro Maj 13, 2009 8:11 pm
MIJA DZIEŃ - TVS - Rozmowa z Z. Zaborowskim i M. Kopelem

http://www.tvs.pl/informacje/11034/

_______________________

EURO nie na Śląskim

Maciej Wąsowicz, 2009-05-13 11:50
Do dziś był w grze. Teraz jest na aucie. UEFA pokazało Stadionowi Śląskiemu czerwoną kartkę, co skutkuje dyskwalifikacją nie na jeden, ani dwa mecze, a na całe mistrzostwa Euro 2012. Od razu po decyzji Michela Platiniego dało się słyszeć pytania jaka jest przyszłość stadionu narodowego i czy nadal należy inwestować
w obiekt, który będzie przegrywał rywalizację z pięcioma innymi, według wielu nowocześniejszymi stadionami w całym kraju.

- Same nieszczęścia - mówi Mariusz Kleszczewski, członek zarządu województwa śląskiego. Wygląda na to, że wicemarszałek odpowiedzialny za sport, choć dziś wolałby nic nie mówić, ma racje. Bo tak się dziś złożyło, że marzenia o wielkim futbolu na Śląskim trzeba odłożyć na bok. Ale według marszałka decyzja UEFA nie powinna wpłynąć na prace tu prowadzone. - To w niczym nie przeszkadza aby Stadion Śląski przygotowywał się, modernizował i prowadził inwestycje nadal.

Pytanie tylko po co i dla kogo? Bo za ile to już wiadomo. By Stadion Śląski dostosować do standardów na mistrzostwa Europy już na samą koncepcję i projekty wydano 31,5 miliona zł. Ale to dopiero początek wydatków. Kolejnych 250 milionów zł w ciągu dwóch najbliższych lat do stadionu dołoży województwo śląskie, a 110 milionów Ministerstwo Sportu i Turystyki. Te pieniądze pozwolą na budowę zadaszenia, przebudowę trybu i instalację telebimów oraz krzesełek. W sumie stadion pochłonie 360 milionów zł. - Stadion Śląski jest potrzebny. Ponieważ organizujemy imprezy, które przyciągają tutaj kilkadziesiąt tysięcy widzów i kibiców i on się weryfikuje sam poprzez organizacje tego typu imprez. A jeżeli miałbym to spointować jednym zdaniem to proszę zapytać Bono - stwierdza Marek
Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego. Tyle, że wielkie gwiazdy czy wielkie samochody nie będą stale
zapełniały wybudowanych za równie wielkie pieniądze sportowych przecież trybun. Dlatego by uzasadnić wydatki zarząd województwa szuka innych rozwiązań. - Śląski był i będzie największym stadionem lekkoatletycznym w Polsce. 5 czerwca spotykamy się z przedstawicielami lekkoatletyki - mówi Mariusz Kleszczewski, członek zarządu województwa śląskiego.

Ale widowiska lekkoatletyczne, nigdy nie stworzą niepowtarzalnej piłkarskiej atmosfery, dlatego według Waldemara Szymczyka z Gazety Wyborczej po decyzji UEFA nastała ostatnia chwila, by Śląski ze sceny zszedł niepokonany. Bo według niego bez Euro i z taką konkurencją Gdańska, Wrocławia, Poznania czy Warszawy, Śląski zacznie przegrywać rywalizację nie tylko tak jak dziś o sportowe imprezy. - Madonna mając do wyboru Warszawę z ultra nowoczesnym
stadionem, mnóstwem hoteli i możliwością spędzania wolnego czasu oczywiście wybierze Chorzów zagra na takim sobie stadionie. Nie będzie miała jak dojechać, a spała będzie na polu w parku chorzowskim. A do tej pory, dzięki brakowi jakiejkolwiek konkurencji nawet śpiący chorzowski gigant skupiał uwagę wszystkich. - To był samograj. Po prostu były wielkie mecze, był Stadion Śląski. Nie było alternatywy. Nawet jeśli trenerzy nie chcieli grać, a byli tacy, to byli zmuszani - wspomina Dariusz Czernik, Sport.

I jeszcze przez dwa lata swoją bezkonkurencyjność może zachować pod warunkiem, że paradoksalnie właściciel wstrzyma się z modernizacją, której po "czarnej środzie" czas już przecież nie goni. - Nie ukrywam, że gdzieś na ten temat myślałem. Ale nie rozważałem wariantu, że nie będziemy mieli Euro 2012 więc pozwoli Pan, że się zastanowię - podsumowuje Marek Szczerbowski.

Bo zastanowić się trzeba, by kolejne decyzje nie poszły w złym kierunku, a marzenia o kolejnych wielkich wydarzeniach nie uleciały w zapomnienie.



Kris - Śro Maj 13, 2009 8:20 pm
Chorzów: inwestycje pozostaną

Zdaniem prezydenta Chorzowa Marka Kopla decyzja UEFA eliminująca to miasto z organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku jest niezrozumiała. "Szkoda, że tak się stało. Z drugiej strony wszystko co jest i będzie zrobione w związku z mistrzostwami, pozostanie w regionie" - powiedział Kopel.

"Przebudowany Stadion Śląski będzie miał najwyższą kategorię UEFA (elite) i będzie służył przez kolejne 50 lat. Tak samo nic nie zabierze nam autostrady A4 łączącej Ślask z zachodem Europy i innych inwestycji infrastrukturalnych. Myślę, że decyzja UEFA mogła stanowić w jakimś stopniu gest w stronę Ukrainy. Gdyby bowiem pozostawiono pięć polskich stadionów można by zorganizować mecze na Stadionie Śląskim wspólnie z Krakowem, dysponującym rozwiniętą bazą rekreacyjną i noclegową. W naszej ofercie niczego nie zabrakło i szkoda, że europejska federacja podjęła taką niezrozumiałą dla mnie decyzję ograniczającą liczbę stadionów" - dodał Kopel.

(PAP)

Zdaniem wicemarszałka woj. śląskiego Mariusza Kleszczewskiego środowa decyzja Komitetu Wykonawczego UEFA wykluczająca Chorzów z grona organizatorów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku jest zła. Jednocześnie podkreślił, że wszystkie inwestycje związane z modernizacją Stadionu Śląskiego będą realizowane zgodnie z harmonogramem.

"Zrobiliśmy wszystko, żeby się przygotować do organizacji mistrzostw, spełniając w zasadzie wszystkie wymagania. Na decyzję UEFA nie mamy jednak wpływu. Niedobry był początek, kiedy Stadion Śląski został określony jako rezerwowy. Nasza praca polegała później na tym, aby wejść z powrotem do gry. I to się udało. Pociąg został ustawiony i rozpędzony i wszystkie prace będą dalej realizowane zgodnie z planem. 1 lipca rozpoczną się prace przy budowie dachu i modernizacji trybuny. 5 czerwca spotykamy się z przedstawicielami PZLA, by porozmawiać o wykorzystaniu w przyszłości tego obiektu do organizacji dużych zawodów lekkoatletycznych. Zgodnie bowiem z planem stadion będzie miał bieżnię i stanie się obiektem wielofunkcyjnym" - powiedział Kleszczewski.

Samorząd województwa jest właścicielem chorzowskiego stadionu.

tvpkatowice
http://ww6.tvp.pl/6605,20090513905877.strona

Chorzów odpadł z walki o EURO

Marszałek województwa śląskiego Bogusław Piotr Śmigielski ze spokojem przyjął informację, że Chorzów nie został przez UEFA wybrany do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. "Nie do przyjęcia jest jednak fakt, że decyzja zapadła dwa lata temu" - zaznaczył. "Trudno jest walczyć z decyzjami, które rząd kiedyś podjął, a potem wielokrotnie potwierdził. Już wtedy wybrane zostały cztery miasta główne i dwa w rezerwie. Chorzów i Kraków pokazywały, że potrafią przygotować stadiony, że budujemy coś nowego, robimy to tanio i gospodarnie" - powiedział Śmigielski.



Prezydent UEFA Michel Platini ogłosił w środę, że mecze Euro 2012 rozegrane zostaną w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu oraz Kijowie. Z polskich miast UEFA odrzuciła Kraków i Chorzów.

Śmigielski przypomniał, że "najważniejsze wydarzenia sportowe miały miejsce na Stadionie Śląskim. Tym bardziej ta decyzja jest dla mnie niezrozumiała, ale to już przeszłość, historia, z której należy wyciągnąć wnioski".

Z drugiej strony "zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w rezerwie. Tego można się było spodziewać. Po wizytach ekspertów byliśmy za każdym razem pozytywnie nastawieni, ale ostatecznie się nie udało. Ten stadion już teraz obsługuje imprezy na 40 tysięcy osób i wszystko działa znakomiecie. Gdzie policja uczy się jak zabezpieczać wszystko? Właśnie u nas".

Marszałek województwa śląskiego zapewnił, że "ten stadion będzie żył, a Euro 2012 było dobrym impulsem do tego, by dokonać reszty remontu. Przyjmuję tę decyzję z dużą przykrością, ale życie toczy się dalej, a my będziemy nadal działać dla dobra mieszkańców i Polski".

Mimo wszystko region ma teraz, zdaniem Śmigielskiego, swoje pięć minut. "Tam są największe inwestycje, najlepsza strefa ekonomiczna i przygotowani do pracy ludzie. Będziemy się rozwijać. Euro mogło być tylko epizodem, a zaplanowane inwestycje nie miały nic wspólnego z organizacją mistrzostw. UEFA przecież nie może decydować o rozwoju regionu, który liczy pięć milionów ludzi i jest jednym z najliczniejszych w Polsce" - podkreślił.

Jak dodał "Euro to są jeden, czy dwa mecze, a takie wydarzenia na 60 tysięcy ludzi zdarzają się na naszym stadionie co dwa miesiące i jeśli mówimy o tym, że może dostalibyśmy pieniądze z UEFA to może stracimy na tym milion, czy dwa miliony euro. W naszej ocenie biznes zrobi na tym UEFA, a nie my. Chcieliśmy jednak dać radość mieszkańcom, że uczestniczą w tym wydarzeniu. Stało się niestety inaczej, ale mimo tego będziemy się dalej rozwijać".

(PAP)
http://ww6.tvp.pl/6485,20090513905860.strona

Śmigielski o decyzji UEFA

PAP, 2009-05-13 16:50
Marszałek województwa śląskiego Bogusław Piotr Śmigielski ze spokojem przyjął informację, że Chorzów nie został przez UEFA wybrany do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. "Nie do przyjęcia jest jednak fakt, że decyzja zapadła dwa lata temu" - zaznaczył.

Trudno jest walczyć z decyzjami, które rząd kiedyś podjął, a potem wielokrotnie potwierdził. Już wtedy wybrane zostały cztery miasta główne i dwa w rezerwie. Chorzów i Kraków pokazywały, że potrafią przygotować stadiony, że budujemy coś nowego, robimy to tanio i gospodarnie" - powiedział Śmigielski. Prezydent UEFA Michel Platini ogłosił w środę, że mecze Euro 2012 rozegrane zostaną w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu oraz Kijowie. Z polskich miast UEFA odrzuciła Kraków i Chorzów.

Śmigielski przypomniał, że "najważniejsze wydarzenia sportowe miały miejsce na Stadionie Śląskim. Tym bardziej ta decyzja jest dla mnie niezrozumiała, ale to już przeszłość, historia, z której należy wyciągnąć wnioski".

Z drugiej strony "zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w rezerwie. Tego można się było spodziewać. Po wizytach ekspertów byliśmy za każdym razem pozytywnie nastawieni, ale ostatecznie się nie udało. Ten stadion już teraz obsługuje imprezy na 40 tysięcy osób i wszystko działa znakomiecie. Gdzie policja uczy się jak zabezpieczać
wszystko? Właśnie u nas".

Marszałek województwa śląskiego zapewnił, że "ten stadion będzie żył, a Euro 2012 było dobrym impulsem do tego, by dokonać reszty remontu. Przyjmuję tę decyzję z dużą przykrością, ale życie toczy się dalej, a my będziemy nadal działać dla dobra mieszkańców i Polski".

Mimo wszystko region
ma teraz, zdaniem Śmigielskiego, swoje pięć minut. "Tam są największe inwestycje, najlepsza strefa ekonomiczna i przygotowani do pracy ludzie. Będziemy się rozwijać. Euro mogło być tylko epizodem, a zaplanowane inwestycje nie miały
nic wspólnego z organizacją mistrzostw. UEFA przecież nie może
decydować o rozwoju regionu, który liczy pięć milionów ludzi i jest jednym z najliczniejszych w Polsce" - podkreślił.

Jak dodał "Euro to są jeden, czy dwa mecze, a takie wydarzenia na 60 tysięcy ludzi zdarzają się na naszym stadionie co dwa miesiące i jeśli mówimy o tym, że może dostalibyśmy pieniądze z UEFA to może stracimy na tym milion, czy dwa miliony euro. W naszej ocenie biznes zrobi na tym UEFA, a nie my. Chcieliśmy jednak dać radość mieszkańcom, że uczestniczą w tym wydarzeniu. Stało się niestety inaczej, ale mimo tego będziemy się dalej rozwijać".
http://www.tvs.pl/informacje/11042/



salutuj - Śro Maj 13, 2009 8:35 pm

Śląskie oddziały PO czy PiS są zajęte biciem się wewnątrz regionu, dlatego mają problem z lobbingiem.
Kraków ukarano, bo PO nie jest tam mocne.
Nasz region oberwał, bo wiedzieli że "nasi" nie podskoczą.


Nie zgadzam sie,sam lobbing by nie wystarczyl.Trzeba bylo od samego poczatku wziac sie do roboty. To ciagle gadanie ze to wybor polityczny mnie wpienia bo moze byl moze nie,nie wiadomo. Decyzja UEFY ma sens. Wybrano miasta ktore są symbolem odradzajacej sie pozycji Polski w Europie . Nowoczesne , dynamiczne ,dobrze zarządzane . Nie ma tam Krakowa bo on juz swoja marke posiada. Nie ma tam Chorzowa bo nikt nie wierzyl ze Kopel i Uszok oraz reszta teamu z GZM stana na wysokosci zadania.I mieli racje,nie staneli by . GOP najmniej żył tymi mistrzostwami,w Poznaniu czy Wraclawiu była chęć walki i entuzjazm,to oczywiscie rowniez przelozylo sie w konsekwencji na lobbing za tą imprezą. Nasze miasta są brudne i bezładne,brak im gospodarza , u nas sa problemy z byle deptakiem a mielibysmy Euro dobrze zorganizowac?. Sa w Polsce lepsi. Po prostu dziadostwa sie nie nagradza ,ot,cala tajemnica



Tomek - Śro Maj 13, 2009 8:47 pm
Dodatkowo w Tok FM wypowiadał się dziś popołudniu jakiś gość i komentując odrzucone miasta to przy Chorzowie wspomniał min. "że wytyczne UEFA mocno się koncentrują na komunikacji publicznej w danym mieście, a w Chorzowie się likwiduje linie tramwajowe"

Wiem, że jak chce się uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że między innymi takimi działaniami sołtysa Kopla sami sobie strzelaliśmy w stopę.
Nie zrobiliśmy prawie nic żeby pokazać nasze atuty i przewagę nad rywalami za to daliśmy rywalom amunicję do ręki



ARTURO - Śro Maj 13, 2009 9:12 pm
Największą dla mnie głupota jest przyznanie organizacji miastom,w których nie ma,i nie wiadomo czy powstaną stadiony:/
Mam w dupie całe te euro i dobrze by było,jakby je nam odebrano.



salutuj - Śro Maj 13, 2009 9:13 pm
OT

Kibice Widzewa już trenują do Euro - padłem ;-)
[youtube]QweFg1f7xA8[/youtube]



absinth - Śro Maj 13, 2009 9:27 pm

Jestesmy molochem na glinianych nogach , zlepkiem cholernie prownicjonalnych miast klocacych sie o byle co . Pojedynczo(moze oprocz Katowic i Gliwic) nie reprezentujemy nic . Miasta górnośląskie bija coraz slabszym blaskiem dawnej swietnosci , miasta Zaglebia-tu koślawy rozwoj zaczal sie i zakonczyl na komunie.

Cholera,mniejsza ile bysmy z tego Euro mieli,to byl jednak sprawdzian naszych mozliwosci,na ile umiemy walczyc o swoje .Naprawde moglismy to Euro miec,wina to;najpierw brak skutecznego lobby,potem nieudolnosc GZMu,powinno sie oferte zglosic jako cala aglomeracja,to oczywiste.

Jako konurbacja nadal nie potrafimy sie porozumiec i to skutkuje tym ze sprawy coraz bardziej ida w zlym kierunku



Nie zgadzam sie,sam lobbing by nie wystarczyl.Trzeba bylo od samego poczatku wziac sie do roboty. To ciagle gadanie ze to wybor polityczny mnie wpienia bo moze byl moze nie,nie wiadomo. Decyzja UEFY ma sens. Wybrano miasta ktore są symbolem odradzajacej sie pozycji Polski w Europie . Nowoczesne , dynamiczne ,dobrze zarządzane . Nie ma tam Krakowa bo on juz swoja marke posiada. Nie ma tam Chorzowa bo nikt nie wierzyl ze Kopel i Uszok oraz reszta teamu z GZM stana na wysokosci zadania.I mieli racje,nie staneli by . GOP najmniej żył tymi mistrzostwami,w Poznaniu czy Wraclawiu była chęć walki i entuzjazm,to oczywiscie rowniez przelozylo sie w konsekwencji na lobbing za tą imprezą. Nasze miasta są brudne i bezładne,brak im gospodarza , u nas sa problemy z byle deptakiem a mielibysmy Euro dobrze zorganizowac?. Sa w Polsce lepsi. Po prostu dziadostwa sie nie nagradza ,ot,cala tajemnica


Dodatkowo w Tok FM wypowiadał się dziś popołudniu jakiś gość i komentując odrzucone miasta to przy Chorzowie wspomniał min. "że wytyczne UEFA mocno się koncentrują na komunikacji publicznej w danym mieście, a w Chorzowie się likwiduje linie tramwajowe"

i to sa kluczowe sprawy w temacie



Piotreq - Śro Maj 13, 2009 9:54 pm
Podsumowując musimy zrobić coś z tymi naszymi małymi miasteczkami aby dorobić się elit. Każdy z nas lubi własne miasto ale Silesia powinna być mimo różnic jednym powiatem a nawet miastem. Przecież w Warszawie Centrum różni się od Pragi jak u nas Chorzowska od Bytomia i są jednym silnym miastem. Dopiero wybory jednego wspólnego prezydenta Silesii zmusiły by naszych wiecznych rządzących do konkurencji. Byłby to także wreszcie jakiś ośrodek biznesu, lobbingu, walki.



rhun - Śro Maj 13, 2009 11:07 pm
Kiedy kilka dni temu odwiedziłem oficjalną stronę UEFA i zakładkę dot. Euro 2012 i zobaczyłem, że Kraków i Chorzów w ogóle nie są tam wymienione, nie wspominając o wizualizacjach czy choćby dwóch słowach na temat miast, pozbawiłem się złudzeń.

Coś z naszego podwórka: odwiedziłem dziś po raz pierwszy Informację Turystyczną na rynku w Katowicach. Wszystko bardzo ładnie i zgrabnie wygląda. Kiedy zapytałem pana za biurkiem o informacje w języku angielskim o mieście i regionie, zaprezentował mi dwie, całkiem nawet ładne broszury o Katowicach. Ale już na pytanie o cokolwiek na temat WPKiW oraz Stadionu Śląskiego zrobił wielkie oczy o powiedział: "Jak sama nazwa wskazuje park znajduje się w Chorzowie i tam proszę szukać ewentualnych informacji". Jedyne, co miał, to plan parku w jęz. polskim.

Nie dziwmy się więc, że Euro nie jest u nas. Jak już zostało powiedziane, błędy popełniono przy samym przygotowaniu oferty, i popełnione zostały u nas, w regionie, a nie w Warszawie. A fakt, że od tamtego czasu nikt nie stworzył angielskojęzycznej wersji stron Parku i Stadionu to czysta kpina (trwają one w tej chwili, ale jest to cokolwiek za późno).

Wyobrażam sobie sytuację, gdy przedstawiciele UEFA odwiedzili Katowice nieoficjalnie(a na pewno odwiedzili), wpadli na ten sam pomysł co ja, przyszli do IT, i usłyszeli identyczną jak ja odpowiedź. Dopóki pracują u nas tacy ludzie, jak człowiek z którym rozmawiałem w IT, nie może być mowy o aglomeracji. Jaki pan, taki kram.

Na dobicie parę kwiatków prosto z OFICJALNEJ strony parku. Jest tego wprost niezliczona ilość. Enjoy!:
(pisownia oryginalna)

"zainwestowano w wierzę swobodnego spadania"
"ogromny teren pokryty w 75 procentach pokryty hałdami"
"histroria" - nazwa zakładki
"Z miejsca, które często opisywano używając sformułowania ?księżycowy krajobraz? stało się ?zieloną wyspą? w centrum wielkiego przemysłu."
"obiektów wolno stojących"
"ze specjalne broni strzela się kulkami z farbą według regulaminu"
"wypożyczenie pojedyńczej sztuki"
"W każdą sobotę można spotkać w tym miejscu pary młodych" hipopotamów?? surykatek??

Mnie jest wstyd. I znów powtórzę: Jaki pan, taki kram.



maciek - Czw Maj 14, 2009 7:53 am
Wczoraj w TVS Jedlecki powiedział do kamery, że to regionalni politycy się machnęli. Świetnie, że to powiedział, ale ja chcę poznać nazwiska. Nie, ja je znam. Ja chcę, żeby inni je poznali - ci, którzy na forum wybiórczej piszą pierdoły, jakoby to gorole wzieli nam euro. To jest po prostu śmieszne.

Dostaliśmy po łapkach. A kara za ten grzech pychy będzie sroga. Znów pomimo tego, że jesteśmy już co najmniej 5 lat za innymi dużymi miastami pogrążymy się jeszcze bardziej. A wszystko DZIĘKI CYMBAŁOM takim jak USZOK, KOPEL i pozostałym partyzantom z lasu.



rasgar - Czw Maj 14, 2009 8:52 am
A najlepsze jest to, że - przynajmniej oficjalnie, w swoich wypowiedziach - bagatelizują całą sprawę, mówiąc "nic się nie stało".
Stało się! Nie chodzi tu o impreze masową, ale był to jak najbardziej miarodajny test osiągnięć poszczególnych miast, tak w kwestii rozwoju, jak i wypracowania odpowiedniego "lobby" - siły politycznej, wpływu na bieg wydarzeń.

Na każdym polu padliśmy, i nie jest ciężko przewidzieć co się teraz będzie działo:
1) Politycy: nic się nie stało
2) Gazety: stalo się!
3) Politycy: to JEGO wina (wskazując siebie nawzajem: K-ce, Chorzów, Wojewoda, Marszałek)
4) Burza opada, wracamy znów do starego, emeryckiego status quo, gdzie nikt od nikogo niczego nie wymaga, nie wychodzi przed szereg, i miarowym, żółwim tempem, buduje bezpieczną pozycję przed kolejnymi wyborami.



maciek - Czw Maj 14, 2009 8:55 am
Otóż to. Jeszcze jedno będzie się przewijać w wypowiedziach tych naszych lokalnych cwaniaczków:
- Przecież Kraków też odpadł. No, a skoro odpadł to jak my malutcy możemy...itd., itp.

Zobaczycie obudzi się w tych małych ludziach kompleks Krakowa, aby zatuszować własną słabość.



salutuj - Czw Maj 14, 2009 9:08 am

Ja chcę, żeby inni je poznali - ci, którzy na forum wybiórczej piszą pierdoły, jakoby to gorole wzieli nam euro.
To akurat nic nie szkodzi. Klimat goroli zabierajacych Euro moze byc uzyteczny dla samorzadowcow startujacych do Sejmiku nie zwiazanych z partiami centralnymi w wyborach w przyszlym roku :-)



Kris - Czw Maj 14, 2009 9:11 am
Dzisiaj już się nie mówi o Chorzowie tylko o Krakowie. Że niby, jakby się Ukrainie noga podwinęła to jest jeszcze szansa wskoczenia do gry Krakowa.
Nikt nie płacze po Chorzowie, nawet gł. władze województwa i miasta. Opinie ich kierują tylko do zwalania na innych albo do podsumowań typu: "No cóż, taka jest wola UEFA" lub "Myślę, że nie stało się nic"
Niektórym łatwo i szybko przychodzą decyzje o burzeniu, niszczeniu (choćby Elka, tramwaj 12 etc...) natomiast budowanie, tworzenie to zadanie niestety ich przerasta.
Szczerze, to Chorzów nigdy nie był brany poważnie jako organizator Euro 2012. W diżej mierze odpowiedziałność za porażkę mają są też "nasze: ciamciaramciowate i dupowate władze.

Ale Euro jest świętem piłki nożnej i jej główna świątynia została rzucona w niełaskę. Przecież to władzom PZPN powinno zależeć aby mecze przyszło jak najwięcej kibiców. Śląski 50 tys - Krakowski - 30 tys. Czyli 20 tys. ma siedzieć w tym czasie w pubach? Gdzie tu zysk PZPN? Chyba, że się nie znam.

Jakoś nie widzę aby angielski kibol szedł po meczu oglądać np. Wawel lub Łazienki. Bez przesady!



Sabino Arana - Czw Maj 14, 2009 9:20 am
Uszok sie wykręci ,bedzie siedzial cicho i przeczeka najgoretszy okres. Pewnie byl wczoraj na spotkaniu z tymi irlandzkimi przedsiebiorcami. Jedyna nadzieja jest w prasie a ona sie nie kwapi. Spojrzcie co pisze Wyborcza czy DZ . Lamentuja ze Stadion Slaski nie zostal dopuszczony tak jakby o stadion tu chodzilo.Jest lekka krytyka Czarskiego , Kopla i Uszoka ale wszystko to po łebkach zeby nikogo nie urazic. Zamiast dopieprzyc taka czołówke zeby sie urzędasy posrały ze strachu ,pismacy nie potrafia sie wczuc w nastroje spoleczne. Bez zaangazowanej prasy niewiele sie bedzie moglo zmienic



Kris - Czw Maj 14, 2009 9:37 am
Prasa zwł. GW pisała głupoty ( o burzeniu i zbudowaniu nowego Stadionu czy robiąc ferment informacyjny jak np. Poznania, Chorzowa czy Krakowa) Ludzie czytają i wierzą, i m.in. dlatego teraz są łzy Krakowa. Nasi zawsze byli opisani jako organizator rezerwowy i dlatego to olali, co było im na rękę



Kolo Colo - Czw Maj 14, 2009 9:45 am
Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest to, że nie będą z tej nauczki wyciągnięte żadne wnioski. Już teraz na SSC trwa obrona Aglomeracji i Stadionu Śląskiego jak Częstochowy. Znowu te same argumenty o świetnych drogach, lotnisku, wielkich imprezach na Śląskim, taborze kolejowo-tramwajowym nie ustępującym innym miastom, o największym zaludnieniu (ciekawe jak długo?). Znowu snujemy plany i wizje zapominając o naszej rzeczywistej pozycji. Nadal innym i sobie wmawiamy, że jesteśmy super, i że jakoś to będzie. Ale przecież nie chodzi o to, by było "jakoś". Jakoś zawsze jest.

Myślę, że jakby każdy mieszkaniec Aglomeracji zapłacił z własnej kieszeni za wczorajszą decyzję, to tylko wtedy mogłoby to spowodować zmiany. Ludzie boją się o swoje pieniążki jak przemocy fizycznej. Już dzisiaj na ulicach mielibyśmy dantejskie sceny a taczki z włodarzami śmigałyby jak Transportery Volkswagena na sygnale.



SPUTNIK - Czw Maj 14, 2009 9:55 am
każdy mieszkaniec aglomeracji zapłacił z własnej kieszenie za wczorajszą decyzję gdyż to właśnie za ich (niemałe) pieniądze wpłacane rok w rok do budżetu centralnego powstaną stadiony narodowe, drogi, nowe linie tramwajowe... .... w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku



Tomek - Czw Maj 14, 2009 10:04 am
Tak; a to co mamy unikatowego nie tylko w skali kraju ale w skali Europy jak "elka" - najdłuższa nizinna kolejka na kontynencie mająca stację pod samym Stadionem Śląskim zostaje praktycznie zlikwidowana z mglistymi planami stworzenia czegoś w zamian...
Pomyślcie jak genialnie można było to wykorzystać w prezentacji dotyczącej naszego stadionu - stworzenie dla kilku tysięcy osób "fan zony" (na co UEFA bardzo naciska) na polach marsowych oraz na terenie MTK skąd ludzie mogliby na "elce" przejechać z i na stadion.



Kolo Colo - Czw Maj 14, 2009 10:33 am

każdy mieszkaniec aglomeracji zapłacił z własnej kieszenie za wczorajszą decyzję gdyż to właśnie za ich (niemałe) pieniądze wpłacane rok w rok do budżetu centralnego powstaną stadiony narodowe, drogi, nowe linie tramwajowe... .... w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku

Tak, tylko płacenie podatków jest czymś powszechnym i każdy się do tego przyzwyczaił. Po wczorajszej decyzji nikt nie stwierdzi, że został oszukany czy okradziony, a już na pewno nie rozpęta z tego powodu rewolucji. Poza tym, raczej trudno przypuszczać, że pieniądze wpłacone do budżetu przez całą Polskę pójdą jedynie na infrastrukturę w 4 miastach-organizatorach. Chodziło mi o kwotę ekstra, która trzeba by było ponieść. Każdy mieszkaniec GZM dostaje dzisiaj wezwanie do zapłaty powiedzmy 10.000 pln. Tyle, że to zupełna abstrakcja, aczkolwiek mogłaby być skuteczna.



Prince - Czw Maj 14, 2009 11:04 am

Uszok sie wykręci ,bedzie siedzial cicho i przeczeka najgoretszy okres. Pewnie byl wczoraj na spotkaniu z tymi irlandzkimi przedsiebiorcami. Jedyna nadzieja jest w prasie a ona sie nie kwapi. Spojrzcie co pisze Wyborcza czy DZ . Lamentuja ze Stadion Slaski nie zostal dopuszczony tak jakby o stadion tu chodzilo.Jest lekka krytyka Czarskiego , Kopla i Uszoka ale wszystko to po łebkach zeby nikogo nie urazic. Zamiast dopieprzyc taka czołówke zeby sie urzędasy posrały ze strachu ,pismacy nie potrafia sie wczuc w nastroje spoleczne. Bez zaangazowanej prasy niewiele sie bedzie moglo zmienic

Nie wiem czy zauważasz, ale największy nasz problem to właśnie brak Śląskich mediów.

Stare się wykruszyły, nowe raczkują. Nasza 4 władza jest za słaba, a o innych lepiej nie wspominać. Rynek medialny na Śląsku to jedna wielka nisza. Tu potrzeba conajmniej kilka nowych tytułów, porządnych dziennikarzy i wielkich organizacji medialnych. Na dobrą sprawę w necie mamy MMS w tv TVS i DZ. Poza nimi śląskich mediów właściwie nie ma lub są marginalne, bez siły przebicia. Niestety bez własnych mediów nic nie zdziałamy, a nasze lobby będzie słabe, nacisk zaś na lokalną władzę zbyt mało odczuwalny.



maciek - Czw Maj 14, 2009 11:15 am
^ Media są i jest ich wystarczająco dużo według mnie. Problem to dotarcie do ludzi i mówienie prostym zrozumiałym językiem. Ten i ten winny, proszę się wytłumaczyć. Nikt tego nie robi, bo boi się o swoją posadę. Jedynie Smolorz jak dowali to jest co rozważać, reszta nie mam "jajec". No, ale co z tego, że Smolorz coś tam napisze, skoro Ci głosujący na Uszoka, Kopli i innych geniuszy i tak tego nie czytają, albo nie czytają ze zrozumieniem?

Jadąc ostatnio z taksówkarzem coś tam było o Katowicach i zaczęło się o Uszoku, że on taki fajny prezydent według kierowcy. Zapytałem - "A dlaczego jest taki fajny?" "No,...no fajny jest bo nie ma żadnych afer". To tyle w tym temacie.

Białorusi ciąg dalszy nastąpi...



maciek - Czw Maj 14, 2009 11:24 am
^ Sorki za dwa posty na raz, ale myślę, że warto to napisać.

My nie mamy dziennikarzy śledczych, którzy wzięli by temat na tapetę i nie wyszli dopóki by czegoś nie znaleźli. U nas dziennikarstwo polega na pójściu do Bołajana i spytaniu, jak się czuje prezydent i kiedy otworzy nowy plac zabaw - tydzień przed wyborami, czy może 3 dni przed.

Krótkie pytanie:
Który z dziennikarzy zapoznał się (i przedłożył ją ekspertom celem rzetelnej oceny) z ofertą złożoną przez Chorzów, która zadecydowała o podziale 4 () + 2 te dwa lata temu czy ile to już czasu minęło? Był taki odważny? Myślę, że nie. Naszym dziennikarzom wystarczy wytłumaczenie rzecznika prasowego, albo innego socjo-politologa.



miglanc - Czw Maj 14, 2009 11:31 am

1. Jest przestarzały, czy będzie przestarzały po przebudowie?
2. Śląski byłby stadionem lekkoatletycznym z nieprawdziwego zdarzenia?.
Bedzie po przebudowie przestarzalym stadionem lekkoatletycznym - ze wzgledu na za bardzo pochylone trubyny.
Mozna na nim organizowac jakies mitstrozostwa w LA ale bardziej widze go jako miejsce imprez typu Monster Jam do ktorych lepiej sie nadaje niz stadiony typowo pilkarskie.



Maciek B - Czw Maj 14, 2009 12:00 pm

Bedzie po przebudowie przestarzalym stadionem lekkoatletycznym - ze wzgledu na za bardzo pochylone trubyny.
Mozna na nim organizowac jakies mitstrozostwa w LA ale bardziej widze go jako miejsce imprez typu Monster Jam do ktorych lepiej sie nadaje niz stadiony typowo pilkarskie.


Za bardzo pochylone trybuny? To spójrz tu: http://stadiony.net/stadium.php?s=250 i tu: http://stadiony.net/project.php?p=26 (stadion na IO w Madrycie; jeśli dostaną).

Nie przesadzajmy z tą widocznością (notabene zabrałem na mecz Ruch - Legia na SŚ przyszłego szwagra, żeby chociaż raz na Śląskim był przed przebudową; stwierdził, że mówienie o słabej widoczności to przesada; a dodam tylko, że miał okazję być na Olympiastadion w Berlinie i St James` Park w Newcastle). Poza tym pochylenie trybun nie jest jedynym wyznacznikiem nowoczesności stadionu. W pozostałych kwestiach Sląskim w niczym nie odbiega. Obecność WPKiW tylko podnosi jego wartość.

Znalazłem imprezę cykliczną dla Śląskiego - Światowy Finał Lekkoatletyczny. Dwudniowa impreza na zakończenie sezonu lekkoatletycznego. Po siedmiu najlepszych zawodników danej dyscypliny wg rankingu IAAF plus ósmy zaproszony. W poprzednich latach odbywał się w Monako i Stuttgarcie (po 3 razy). W tym roku odbywa się w Salonikach ( http://stadiony.net/stadium.php?s=74 ), w przyszłym w Rabacie ( http://stadiony.net/stadium.php?s=872 ). Jak widać, przyszły Śląski jest w stanie "roznieść" obydwa stadiony, jak i Bydgoszcz, która o ów Finał także się (bez powodzenia) ubiegała.



qlomyoth - Czw Maj 14, 2009 12:17 pm

Krótkie pytanie:
Który z dziennikarzy zapoznał się (i przedłożył ją ekspertom celem rzetelnej oceny) z ofertą złożoną przez Chorzów, która zadecydowała o podziale 4 () + 2 te dwa lata temu czy ile to już czasu minęło?


Gdzieś tam ostatnio widziałem, że pod tą ofertą były złożone podpisy trzech sportowców - Gerarda Cieślika, Gucia Warzychy i (uwaga ) Henryka Wieczorka.



maciek - Czw Maj 14, 2009 12:18 pm

Krótkie pytanie:
Który z dziennikarzy zapoznał się (i przedłożył ją ekspertom celem rzetelnej oceny) z ofertą złożoną przez Chorzów, która zadecydowała o podziale 4 () + 2 te dwa lata temu czy ile to już czasu minęło?


Gdzieś tam ostatnio widziałem, że pod tą ofertą były złożone podpisy trzech sportowców - Gerarda Cieślika, Gucia Warzychy i (uwaga ) Henryka Wieczorka.



qlomyoth - Czw Maj 14, 2009 12:26 pm
Czytałem o ofercie. Ale tego jak wyglądała można się domyślić wchodząc na oficjalną stronę miasta.

najlepsza jest w tym miejscu, o!
Gospodarka/Nasze atuty/Doborowe towarzystwo inwestorów zagranicznych

http://www.chorzow.eu/index.php?KAT=1954




plain - Czw Maj 14, 2009 12:51 pm
Co do przebudowy SŚ mam mieszane uczucia. Z jednej strony przydała by się gruntowna przebudowa tej trybuny "z wieżą". Wiem, że będzie remont ale kilka elementów mi się nie podoba. Głównie to, że górne piętro nowej trybuny dziwnie się "łaczy" z obecnym. Nie wygląda to na całość.

Z drugiej strony chciałbym nowoczesną arichitektoniczną perełkę na Śląsku. Jednak na to nas nie stać... ale zawsze jest jakieś ale. Czy stać nas na przebudowę tego i czy ta oszczędność się opłaci w kontekście najbliższych 10 - 15 lat. Czy to będzie oszczędność czy wyrzucenie pieniędzy w błoto? Pytań jest wiele, a odpowiedzi mało. Myślę, że zbyt mało wiemy o osobach które tym wszystkim kręcą i jakie są możliwości finansowe naszego regionu. Czy taki stadion mógłby być finansowany ze źródeł prywatnych tak jak np.: ALLIANZ ARENA ? Jeśli tak to czemu nikt się o to nie stara ? W takiej aglomeracji wielofunkcyjny stadion pilkarsko- lekkoatletyczny na pewno przynosiłby zyski.

Wiele osób krytykuje GW w kwestii budowy "nowego śląskiego". Teksty są kontrowersyjne i również mnie denerwują ale nie ze względu na ich kontrowersyjność tylko na ich powierzchowność. Prostym populistycznym hasłem może rzucić każdy. Dyskutować trzeba rzetelnie a nie szukać taniej sensacji. Rzeczowej dyskusji nam trzeba w regionie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej (przed porażką o Euro 2012). Co przemawia za co przeciw, jak stoimy z finansami, ile trzeba było by pozyskać itp itd.



Kolo Colo - Czw Maj 14, 2009 1:12 pm
Jak widać poniżej, z grona wykluczonych można wykluczać dalej. To artykuł, który pojawił się dzisiaj na pierwszej stronie papierowego, ogólnopolskiego wydania GW:

Klapa Lwowa nadzieją Krakowa
Jarosław Bińczyk 2009-05-14, ostatnia aktualizacja 2009-05-13 23:37


Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk i jeden jedyny Kijów mają Euro 2012 w kieszeni. Kraków może liczyć już tylko na to, że w innych miastach Ukraina nie da rady

Decyzję o miastach gospodarzach Euro 2012 UEFA ogłosiła wczoraj w Bukareszcie. Bez Krakowa, choć jeszcze kilka dni temu był faworytem.

Władze europejskiej federacji piłkarskiej wybrały cztery polskie miasta wytypowane dwa lata temu jako podstawowe. Ale Michel Platini, szef UEFA, podkreślił, że wszystkie, Kraków i Chorzów też, spełniły większość warunków. Mało tego -według ostatniego raportu w Krakowie prace były bardziej zaawansowane niż we Wrocławiu czy w Gdańsku.

Dlaczego więc Kraków poległ?

- UEFA obawiała się wniosków o odszkodowanie z Gdańska czy Wrocławia - mówią informatorzy "Gazety" z UEFA. - Przecież dwa lata temu podpisano z nimi umowę, z której się wywiązują. Łatwiej było skreślić Kraków z listy rezerwowej.

- Niby formalna decyzja zapadła w UEFA, ale de facto podjęto ją w Polsce -rozgoryczony jest Zbigniew Lach, wiceprezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej i członek zarządu PZPN. I przypomina, że to rząd PiS przesunął Kraków na listę rezerwową: -To była decyzja polityczna. Adam Lipiński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, jest przecież z Wrocławia.

Podobnie Mirosław Drzewiecki, minister sportu: - Słyszę, że to decyzja polityczna. Prawda, ale pretensje proszę kierować do poprzedniego rządu. Wtedy Kraków trafił do rezerwy.

"Gazeta" pisała, że UEFA gotowa jest przyznać Polsce organizację mistrzostw nawet w sześciu miastach. Już rok temu mówił o tym Platini w Warszawie. Ale ostatnio rząd i PZPN apelowały, by podział był równy - decydowała lojalność wobec Ukraińców. Dlatego w Bukareszcie wytypowano tylko cztery nasze miasta.

Na Ukrainie żadne miasto nie spełnia kryteriów UEFA -nawet stolica, Kijów. I Platini stwierdził wczoraj, że możliwe jest przeniesienie finału mistrzostw do Warszawy. Największym problemem w stolicy Ukrainy jest brak odpowiedniej liczby miejsc w luksusowych hotelach dla tzw. UEFA Family. To ponad 5 tys. VIP-ów zapraszanych na decydującą część imprezy. Kijów jest w stanie zorganizować ćwierć- i półfinał.

Ale problemy Kijowa to nic przy Lwowie, Doniecku i Charkowie. Te miasta dostały od UEFA ultimatum - jeśli do 30 listopada nie nadrobią zaległości, stracą mistrzostwa. A przecież w Doniecku w sierpniu zostanie otwarty najnowocześniejszy stadion na świecie (!), aobiekt wCharkowie jest już niemal gotowy. Problemem jest jednak brak hoteli oraz lotniska. Bo transport powietrzny na Ukrainie ma być ważniejszy niż kolejowy czy drogowy. Z tych powodów UEFA skreśliła już wcześniej Odessę i Dniepropietrowsk (od ośmiu miesięcy ma już nowoczesny stadion, ale tylko jeden czterogwiazdkowy hotel na 68 miejsc).

- Zdążymy, musimy - twierdzi Oleg Zasadnyj, szef komitetu Euro 2012 we Lwowie. - Lotnisko jest modernizowane, a jako dodatkowe zgłosiliśmy Rzeszów. UEFA wstępnie się zgodziła, ale żąda informacji, jak będzie wyglądał w 2012r. ruch graniczny z Polską. To wymaga ustaleń między rządami i specjalnej zgody UE.

Od naszego wejścia do Schengen urosła na wschodniej granicy nowa żelazna kurtyna. Polska wydaje wschodnim sąsiadom o połowę mniej wiz.

Rozmówca "Gazety" z UEFA wątpi, czy Ukraińcy zdążą ze wszystkim wpół roku. -Czasu mało, roboty mnóstwo. Nierealne -uważa.

Jego zdaniem porażka Ukrainy da szansę Krakowowi. Bo mistrzostwa muszą być rozgrywane na minimum sześciu stadionach.

- Mamy satysfakcję, bo nawet jeśli turniej odbędzie się w sześciu miastach, to Polska cztery miasta ma pewne -podkreśla min. Drzewiecki. Dodaje, że państwo wciąż będzie pomagać Krakowowi i Chorzowowi.

http://wyborcza.pl/1,75478,6605475,Klap ... akowa.html



maciek - Czw Maj 14, 2009 1:27 pm
Ale się będę śmiał, jak Kraków jeszcze się załapie i zostanie tylko Chorzów na lodzie. Tak, kurde należy się to nam, za tę kompletną tępotę umysłową wszystkich po kolei: marszałka tego (koleś nie zna nawet granic Śląska), poprzedniego marszałka, Kopla, Uszoka i tych wszystkich pozostałych zachowawczych cymbałów.

Zwróćcie uwagę, jedynie Piechniczek się rzuca i krzyczy głośno, a reszta? Reszta ma to głęboko w dupie.



Kris - Czw Maj 14, 2009 1:37 pm
Kraków żyje nadzieją, że na Ukrainie się coś nie uda, a w Chorzowie już nawet prezydent "pogodził" się z przegraną - (bo tak zadecydowała UEFA). Nie było z naszej chęci walki i rywalizacji. Szkoda - trzeba pamiętać o tym przy następnych wyborach.
Gdzie są wspólne działania GZM? CZy ten związek też jest fikcją. Dlatego media już nic nie piszą o Śląskim, bo i po co? Marszałek mówił wczoraj o błędach poprzedniego rządu, o bieżni stadionowej, dyr. SŚ o Stingu i U2, a prezydent Chorzowa o Platinim

Mam pytanie: czy decyzja UEFA jest ostateczna czy jest jeszcze nadzieja dla przegranych miast. Bo jeśli jeszcze istnieje {taką nadzieję ma KRK} (???) to dlaczego już "rzuciliśmy ręcznik na podłogę"???



m20 - Czw Maj 14, 2009 1:46 pm

Poza tym pochylenie trybun nie jest jedynym wyznacznikiem nowoczesności stadionu. W pozostałych kwestiach Sląskim w niczym nie odbiega. Obecność WPKiW tylko podnosi jego wartość.




Maciek B - Czw Maj 14, 2009 2:09 pm

Jakie to kwestie ?- szatnie i sauna dla piłkarzy ?

Na prawdę trudno mi to zrozumieć, podobnie jak ciezko mi przychodzi powtarzanie tych samych argumentów.
Co na trybunie zachodniej jest dostępne dla kibiców poza siedziskami ?? Jakieś normalne lokale gastronomiczne ?, jakieś normalne toalety ?, jakieś sklepy z pamiątkami ?

W prawdzie byłem tylko na jednym 'nowoczesnym stadionie', ale porównywanie go z tym co teraz nazywamy Stadionem Śląskim nawet nie przyszło mi do głowy


Nie obchodzi mnie czego nie mamy. Obchodzi zaś to co mamy mieć. Co kibice w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu mają poza kupą piachu w miejscu przyszłego stadionu?
Ja piszę o tym co już jest (i co szkoda byłoby burzyć) oraz o tym co być będzie. I w takiej sytuacji Śląski naprawdę nie będzie miał się czego wstydzić. W kategorii lekkoatletycznych stadionów będzie to czołówka europejska (światowa też).
Chcę podkreślić, że nie są to wystarczające argumenty, by organizować EURO na Śląsku. Bieżnia nawet jest pewną przeszkodą. Ale mówi się trudno, idzie się dalej. Szkoda tylko, że tak jak Plain powyżej napisał, brak naprawdę konkretnej dyskusji na ten temat. Ktoś rzuca pomysł "Zburzmy SŚ!" i tyle. Pisze się tylko o nowym symbolu Śląska. Super.



maciek - Czw Maj 14, 2009 2:19 pm
Za rok o tej porze we Wrocławiu, Gdańsku i Warszawie nie będzie kupy piachu. A my będziemy wciąż z niedowierzaniem patrzyć i zastanawiać się, jak to, że nas, że co, że przecież?! Stadion ten to była nasza przepustka do cywilizacji przez ostatnie kilkadziesiąt lat, ale tej cywilizacji i to na dużo wyższym poziomie zaznają i inni. Pogódźmy się z tym bo nie jesteśmy pępkami świata i nie jest też prawdą, że jesteśmy wiecznie poniżani. Jak ktoś jest słaby to niech się nie dziwi, że go się lekceważy. Taki jest ten świat. Dobry kop w przysłowiową ... nie powinien zaszkodzić, jeśli potrafi się wyciągać wnioski i szybko reagować. Ja po jednym dniu jednak widzę, że tu się wniosków nie wyciąga (urzędasy, prasa, itd) i chyba ten kop w ... będzie pogrążającym kopem w ....

Z innej beczki. Ciekawe co by odpowiedział dziś urzędas z UM Katowice - Co od momentu podjęcia decyzji o wzięciu udziału w wyścigu o Europejską Stolicę Kultury zrobiliście towarzyszu? Jak myślicie, jaka byłaby odpowiedź?



Kris - Czw Maj 14, 2009 3:02 pm


Z innej beczki. Ciekawe co by odpowiedział dziś urzędas z UM Katowice - Co od momentu podjęcia decyzji o wzięciu udziału w wyścigu o Europejską Stolicę Kultury zrobiliście towarzyszu? Jak myślicie, jaka byłaby odpowiedź?


ESK na Śląsku jest jeszcze pewnie "w lesie" co było w nas normalne



Wit - Czw Maj 14, 2009 3:36 pm


Skandal! Nie dla nas piłkarskie święto
dziś
Obradujący w Bukareszcie Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował wczoraj, że turniej Euro 2012 zorganizują cztery polskie miasta - Gdańsk, Poznań, Warszawa i Wrocław. Z wyścigu o finały ME odpadły Chorzów i Kraków. Na Ukrainie na razie pewniakiem jest Kijów, a szanse straciły Odessa i Dniepropietrowsk. Pozostałe trzy ośrodki - Lwów, Donieck i Charków mają czas do końca listopada na poprawę swoich notowań w UEFA. Jeśli to im się nie uda, to Euro 2012 odbędzie się w czterech polskich i dwóch ukraińskich miastach.

Obecny w Bukareszcie prezes PZPN Grzegorz Lato skomentował na gorąco decyzję władz piłkarskich. - Przyznano pierwszeństwo miastom, które miały podpisane umowy z UEFA dwa lata temu. Ja to rozumiem i przykro mi jest, że przepadły Chorzów i Kraków, kolebka polskiego futbolu. Od tej decyzji nie ma już odwołania. Jest ostateczna. Nie ukrywam, że ze swoim przyjacielem prezesem Hryhorijem Surkisem gramy w jednej drużynie i jestem zadowolony, że UEFA przyznała organizację według modelu 4 + 4. Tak było w umowie, którą podpisałem z nim dwa tygodnie temu - dodał Lato.

Decyzja UEFA oznacza tak naprawdę koniec magii Stadionu Śląskiego. Obiekt, na którym reprezentacja Polski od pół wieku rozgrywała swoje najważniejsze mecze, został zepchnięty na drugi plan i już nigdy nie odzyska dawnej rangi, bo przecież wkrótce powstaną w kraju nowoczesne, typowo piłkarskie stadiony, na których będzie występowała drużyna narodowa.

- Nie wiem, czy to jest policzek dla śląskich kibiców, ale na pewno nie doceniono piłkarskiego potencjału regionu, który ma najwięcej klubów w ekstraklasie, najbardziej utytułowane polskie drużyny i najwięcej zarejestrowanych piłkarzy oraz zespołów - stwierdził Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego.

Decyzję podjęła UEFA, ale Michel Platini i spółka zatwierdzili tylko ustalenia, które zapadły w momencie zgłaszania kandydatury Polski i Ukrainy do Euro.

Śląski na rezerwie posadził ówczesny minister sportu Tomasz Lipiec, który w aplikacji przesłanej w lutym 2007 r. do UEFA umieścił Chorzów na ostatnim miejscu. Jego następczyni Elżbieta Jakubiak oraz prezes PZPN Michał Listkiewicz łudzili nas wizjami, że wybór miast-gospodarzy turnieju jest sprawą otwartą, ale po 25 miesiącach od przyznania nam organizacji finałów ME okazało się, że były to tylko mrzonki. Swoje dołożył też wielki przyjaciel prezydenta UEFA Zbigniew Boniek, który nigdy nie lubił tego stadionu.

- Tak naprawdę werdykt zapadł dwa lata temu, kiedy rząd wybrał cztery stadiony podstawowe i dwa rezerwowe - powiedział Bogusław Śmigielski, marszałek naszego województwa.

Sami także nie jesteśmy jednak bez winy. Ówczesny marszałek regionu Michał Czarski nie zrobił w sprawie Euro nic, uważając, że skoro mamy Stadion Śląski, to sprawa jest załatwiona i zwalił wszystko na prezydenta Chorzowa Mar-ka Kopla, na którego terenie obiekt się znajdował, a ten zwyczajnie tego nie udźwignął. Dlaczego? Bo stutysięcznemu miastu przyszło rywalizować z parokrotnie większymi ośrodkami. Chorzowowi zabrakło jakiegokolwiek wsparcia, chociażby sąsiednich Katowic, bo prezydent tego miasta, Piotr Uszok, nigdy nie wyszedł w kwestii finałów mistrzostw Europy poza ogólnikowe deklaracje. Tak naprawdę przygotowania ruszyły u nas z kopyta dopiero po przejęciu w kwietniu 2008 r. biura ds. Euro 2012 przez Urząd Marszałkowski, a to stanowczo za późno.

- Ten stadion będzie dalej żył - deklaruje jego dyrektor Marek Szczerbowski. Tylko co to będzie za życie, skoro w Chorzowie zamiast gromadzących ponad 40 tys. widzów meczów piłkarskiej kadry mają być teraz spotkania rugby.

To była wielka polityczna gra
Antoni Piechniczek, senator, były trener reprezentacji Polski
Wykreślenie Chorzowa i Krakowa jest jednoznacznym sygnałem, że była to gra tylko i wyłącznie polityczna. To przede wszystkim wina rządów PIS-u, ale PO też się nie popisała, przyjmując taki stan rzeczy ze stoickim spokojem i nie próbując go zmienić. Mam jednak nadzieję, że żaden z polityków nie podniesie już tych kart, że nie będzie mamił Śląska wizją: a jak się nie uda Ukrainie, to wrócicie do gry. Wtedy ode mnie usłyszy, że ma zejść z tego "drzewa", bo jak nie to sam go z niego zrzucę. Bo właśnie teraz powinniśmy za Ukrainę mocno trzymać kciuki, żeby udowodnili, że w tej części Europy też da się zrobić wielką imprezę, pamiętając w dodatku, że to dzięki nim Euro 2012 w ogóle do Polski zawita. RM

Budujemy dalej
Bogusław Śmigielski, marszałek śląski
Mam poczucie niesprawiedliwości. Został skreślony stadion, który nie jest tylko wirtualną makietą, ale istnieje. Stadion z tradycjami, który ma ogromne doświadczenie w organizacji dużych imprez. To bolesna decyzja, ale nie wpłynie ona na tempo modernizacji Śląskiego. Ten obiekt budujemy dla mieszkańców regionu. Euro 2012 minie, a stadion był, jest i będzie. AGA

Zdegustowany
Marek Kopel, prezydent Chorzowa
Jestem niepocieszony, zdegustowany decyzją UEFA. Jestem też trochę zaskoczony, bo miałem do końca nadzieję, że Stadion Śląski stanie się areną mistrzostw Europy. W tym co się stało nie widzę niczyjej winy, bo jak stwierdził Michel Platini wszystkie polskie miasta są dobrze przygotowane. Jeśli działały jakieś grupy nacisku to miały one znaczenie przed dwoma laty, gdy UEFA wstępnie typowała organizatorów. AGA

Nie rozumiem
Kamil Durczok, szef Faktów TVN
Nikt mi nie wmówi, że nie jest to decyzja polityczna. Jestem autentycznie zdumiony decyzją UEFA. Analizując wszystkie wymogi, Śląski wygrywa w każdej konkurencji. Mamy bazę hotelową, świetną jak na polskie warunki komunikację, fantastyczne zaplecze oraz to, czego inni nie mają: wartość dodaną w postaci magii Śląskiego, której z niczym porównać się nie da. AGA

To przykre
Joanna Bartel, znana śląska aktorka
Przez większość dnia słuchałam w radiu informacji o decyzjach związanych z Euro. Zrobiło mi się potwornie przykro, coś mnie ścisnęło w gardle, kiedy okazało się, że te mistrzostwa będą bez Chorzowa. Liczyliśmy na więcej, bo wydawało nam się, że jesteśmy dobrze przygotowani. Tak jednak zostało zaplanowane, więc nie ma się co "ciepać". Mamy piękny stadion, z którego należy się cieszyć. A kto wie, może jeszcze coś się wydarzy i to Euro wróci do nas. OSZ

Trudno to pojąć
Gerard Cieślik, legendarny śląski piłkarz
To, co się stało, jest trudne do pojęcia, czeka mnie chyba nieprzespana noc... Mamy taki piękny stadion, tyle pieniędzy w niego włożono, a jednak mistrzostw na nim nie będzie! Nie mam do nikogo pretensji, bo wszystko odbyło się legalnie, zgodnie z prawem, ale jednak nie umiem sobie wytłumaczyć tej decyzji. Może za późno zaczęto mocniej walczyć o Śląski? Nie wiem, w ogóle najchętniej bym się nie wypowiadał o tej sprawie. RM

Szkoda, wielka szkoda...

Przegraliśmy wyścig o Euro 2012 na Stadionie Śląskim, a wczorajsze spotkanie po decyzji Komitetu Wykonawczego UEFA na chorzowskim gigancie było pełne smutku.

Telewizyjną transmisję z Bukaresztu ludzie odpowiedzialni za przygotowania naszego regionu do finałów mistrzostw Europy oglądali na płycie Stadionu Śląskiego, który w przeciwieństwie do obiektów w Gdańsku, Wrocławiu czy Warszawie już stoi. Większość przybyłych, mimo słonecznej pogody, włożyła czarne garnitury jakby przeczuwając werdykt UEFA. Bardzo znacząca była nieobecność w tym gronie kilku osób, które wcześniej zabiegały o Euro dla Śląska - m.in. prof. Jerzego Buzka, senatora Antoniego Piechniczka i wiceprezesa PZPN Rudolfa Bugdoła. Usprawiedliwiony był tylko marszałek województwa Bogusław Śmigielski, który pojechał do Warszawy na zaproszenie ministra sportu.

Słowa prezydenta UEFA Michela Platiniego wykluczającego z organizacji trzeciej co do wielkości sportowej imprezy świata Chorzów i Kraków wszyscy przyjęli z kamiennymi minami świadomi skierowanych na nich obiektywów telewizyjnych kamer. Wrażenie grozy podkreślał krążący nad pustym stadionem z ogłuszającym warkotem helikopter TVN24.

- To zła decyzja UEFA. Spełniliśmy przecież w zasadzie wszystkie wymagania tej organizacji - wydusił na gorąco wicemarszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski, a prezydent Chorzowa Marek Kopel dodał: - Nie bardzo rozumiem dlaczego UEFA ograniczyła liczbę stadionów w Polsce. Gdyby było pięć, to moglibyśmy ubiegać się o to ostatnie miejsce wspólnie z Krakowem, bo my mamy duży stadion, a oni dobre hotele. Szkoda, wielka szkoda...

Rozczarowania wieściami napływającymi z Bukaresztu nie krył dyrektor Biura Przygotowań ds. Euro 2012 w Śląskim Urzędzie Marszałkowski Marcin Stolarz, który na co dzień spotykał się z ekspertami UEFA.

- Jestem tą decyzją zaskoczony. Przez ostatni rok nad przygotowaniami do Euro pracowało w naszym regionie 25 osób i uważam, że mieliśmy naprawdę dobrą ofertę. Nie wiem jak UEFA argumentuje tę decyzję, ale jest mi po prostu przykro - stwierdził dyrektor Stolarz zajmujący się od ponad trzech lat tym projektem najpierw w Urzędzie Miejskim w Chorzowie, a od roku w Urzędzie Marszałkowskim.

W trakcie imprezy na murawie boiska odbywał się trening młodych piłkarzy szkółki piłkarskiej Stadionu Śląskiego i okazało się, że trwał on dłużej niż to spotkanie. Zaproszeni goście szybko opuścili chorzowskiego giganta, a uprzątający krzesła pracownik techniczny stadionu smutno stwierdził: - No i po Euro...

Jaka przyszłość śląskiego giganta?

Stadion Śląski nie został areną Euro 2012, ale jego przebudowa będzie kontynuowana.

- Ten pociąg został ustawiony na właściwych torach i w tej sprawie nic się nie zmieni. Chcemy, żeby mieszkańcy naszego regionu nadal mogli przeżywać w Chorzowie duże wydarzenia sportowe i muzyczne, dlatego dokończymy modernizację tego obiektu - stwierdził Mariusz Kleszczewski, wicemarszałek województwa śląskiego.

Prace przy budowie dachu i modernizacji trybuny zachodniej mają rozpocząć się 1 lipca i planowane są na 22 miesiące.

Możliwie jednak, że ulegną one przesunięciu o kilka miesięcy, bo Polski Związek Piłki Nożnej chciałby, żeby reprezentacja Polski rozegrała tu 5 września mecz eliminacji mistrzostw świata z Irlandią Północną.

- Związek przed kilkoma tygodniami zwrócił się do nas z takim pytaniem. Wówczas odpowiedzieliśmy odmownie, bo mieliśmy na głowie Euro, ale teraz można to wszystko jeszcze raz rozważyć - powiedział Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego.

Mecz z Irlandczykami to pomysł "na już", natomiast w dalszej perspektywie na Stadionie Śląskim ma zagościć wielka lekkoatletyka.

- Bieżnia lekkoatletyczna miała powstać w Chorzowie dopiero po mistrzostwach Europy 2012, ale w tej sytuacji ta inwestycja będzie realizowana razem z zadaszeniem i przebudową trybuny zachodniej. 5 czerwca spotykamy się z kierownictwem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Zastanowimy się wtedy jak wykorzystać największy polski stadion na potrzeby Królowej Sportu - dodał wicemarszałek Kleszczewski.

Kolejnym pomysłem Urzędu Marszałkowskiego na zagospodarowanie chorzowskiego giganta jest organizacja na nim meczów rugby. W dalszym ciągu na Śląskim odbywać się będą także wielkie imprezy muzyczne.

Jacek Sroka - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/999171.html



plain - Czw Maj 14, 2009 3:58 pm


Prace przy budowie dachu i modernizacji trybuny zachodniej mają rozpocząć się 1 lipca i planowane są na 22 miesiące.

Możliwie jednak, że ulegną one przesunięciu o kilka miesięcy, bo Polski Związek Piłki Nożnej chciałby, żeby reprezentacja Polski rozegrała tu 5 września mecz eliminacji mistrzostw świata z Irlandią Północną.

- Związek przed kilkoma tygodniami zwrócił się do nas z takim pytaniem. Wówczas odpowiedzieliśmy odmownie, bo mieliśmy na głowie Euro, ale teraz można to wszystko jeszcze raz rozważyć - powiedział Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego.


Moim zdaniem to jest bardzo zły pomysł aby opóźnić o kilka miesięcy modernizację z powodu tego meczu. Wtedy w ogóle będą problemy z modernizacją lub jej nie będzie. Powinno wszystko być robione zgodnie z planem. Niech zagrają sobie ten mecz w Krakowie lub Poznaniu. (ewentualnie będąc bardziej złośliwym to w Gdańsku Wa-wie lub Wrocku )



Kolo Colo - Czw Maj 14, 2009 4:01 pm
Myślę, że ta tabelka, którą już wcześniej wyszukał SPUTNIK, powinna się znaleźć w jutrzejszych wydaniach prasowych (o ile jest zgodna z prawdą).

Ocena UEFA ryzyk w miastach organizacji ME w Polsce i Ukrainie na 08 maja 2009 roku (ponad 24 - wysokie ryzyko).


http://www.zaxid.net/newspl/2009/5/14/141543/

Nie rozumiem po co był ten cały cyrk UEFA z kryteriami, warunkami, jeżdzeniem, sprawdzaniem, tajemnicami, grożeniem palcem, jak i tak wybrano miasta na podstawie jakiejś listy sprzed paru lat, która jest niezgodna z obecnym stanem przygotowań. Jak widać nie miało to nic do rzeczy. I nie dziwię się furii Krakowa.

UEFA obawiała się wniosków o odszkodowanie z Gdańska czy Wrocławia - mówią informatorzy "Gazety" z UEFA. - Przecież dwa lata temu podpisano z nimi umowę, z której się wywiązują.



kiwele - Czw Maj 14, 2009 4:11 pm
Jesli w miedzynarodowych polaczeniach ladowych Wroclaw i Poznan sa na zielono, to Chorzow, a takze i Krakow, powinny miec ten sam kolor.



plain - Czw Maj 14, 2009 4:12 pm


Prace przy budowie dachu i modernizacji trybuny zachodniej mają rozpocząć się 1 lipca i planowane są na 22 miesiące.

Możliwie jednak, że ulegną one przesunięciu o kilka miesięcy, bo Polski Związek Piłki Nożnej chciałby, żeby reprezentacja Polski rozegrała tu 5 września mecz eliminacji mistrzostw świata z Irlandią Północną.

- Związek przed kilkoma tygodniami zwrócił się do nas z takim pytaniem. Wówczas odpowiedzieliśmy odmownie, bo mieliśmy na głowie Euro, ale teraz można to wszystko jeszcze raz rozważyć - powiedział Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego.


Moim zdaniem to jest bardzo zły pomysł aby opóźnić o kilka miesięcy modernizację z powodu tego meczu. Wtedy w ogóle będą problemy z modernizacją lub jej nie będzie. Powinno wszystko być robione zgodnie z planem. Niech zagrają sobie ten mecz w Krakowie lub Poznaniu. (ewentualnie będąc bardziej złośliwym to w Gdańsku Wa-wie lub Wrocku )



kickut - Czw Maj 14, 2009 4:17 pm


na marginesie: do kickut nie pisz proszę, że Bytom by straszył! To jest piękne miasto, bardzo niedoceniane. Rynek w Bytomiu jest bajkowy, moim zdaniem najlepszy w całej Silesii. Radzę wybrać się na wycieczkę do tego miasta, gdzieś odłożyć na bok stereotypy i przyjrzeć się mu na trzeźwo. Dodatkowo, jak powstanie już agora i zrobią teren wokół Krystyny ( do 2012 powinno już jakoś być) to w mieście tym będzie bardzo pozytywnie.


Oczywiście byłem w Bytomiu na wycieczce poznawczej. Zawitałem do informacji turystycznej przy rynku, lwa pogłaskałem, kilka świetnych kościołów widziałem (podobały mi sie szczególnie taki szary, monumentalny na północy miasta podchodzący pod modernizm - nie pamietam pod jakim wezwaniem - oraz ten neoromański p.w. św Jacka ze świetną ornamentyką), LO przy sikorskiego, 38 się przejechałem.. Piękne miasto tylko cholernie zaniedbane. I dlatego uważam że w ogólnym rozrachunku ma tendencje do straszenia ;p



Maciek B - Czw Maj 14, 2009 4:45 pm

Kolejnym pomysłem Urzędu Marszałkowskiego na zagospodarowanie chorzowskiego giganta jest organizacja na nim meczów rugby.


Świetny pomysł! Narodowy stadion dla rugby! Wiem, ze w chwili obecnej jest to pieśń przyszłości, ale to świetny, widowiskowy i fair sport, wart promowania. Do tego szalenie popularny na świecie. Kolejna nisza, w którą nasz stadion mógłby się wbić. W końcu Anglicy mają w Londynie stadion Twickenham, na 80 tys ludzi, wyłącznie do meczów rugby. Po co niszczyć murawę na Narodowym w Warszawie?
Jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim doczekamy się konkurencyjnej drużyny, ale myślę, że stanie się to w ciągu najbliższych paru lat. Śląski będzie gotowy.



kiwele - Czw Maj 14, 2009 4:52 pm
Moge sie zapytac, co jest warte nasze rugby na europejskim rynku?
Jaka jest obecnie jego popularnosc w Polsce?
Przed laty dosc znana druzyne mieli Czarni Bytom.



Maciek B - Czw Maj 14, 2009 5:33 pm
Hmmm. Nie bez powodu pisałem o pieśni przyszłości. Tym niemniej w chwili obecnej mamy spore szanse na awans do Pucharu Świata w 2011. To byłby pierwszy poważny impuls do rozwoju rugby w Polsce. Nie oczekuję, że już zaraz będziemy bić się ze światową czołówką, ale może będziemy w stanie powalczyć z drużynami z drugiego szeregu. Tym bardziej, że drużyny, które parę lat temu ogrywaliśmy gładko, w chwili obecnej zdystansowały nas dość znacznie (np Gruzja) i są solidnymi drużynami w skali światowej. Ponadto, z tego co się orientuję, paru dobrych rugbistów mieliśmy, i to na skalę europejską, więc od zera nie zaczynamy. Jeden z nich, niejaki p. Putra, prowadzący naszą drużynę, robi to, czego nasz PZPN nie potrafi, czyli ściąga do reprezentacji zawodników francuskich o polskich korzeniach. Tu można o tym poczytać: http://www.sport.pl/rugby/1,79242,6583317,Polskie_rugby__Putra_i_jego_Legia_Cudzoziemska_ruszaja.html
Co do popularności, to nie znam konkretnych danych, ale nie bez powodu Polsat wykupił prawa i pokazywał mecze Pucharu Świata. Teraz pokaże nawet mecze eliminacyjne Polaków. Do tego jest francuska Top 14 na Eurosporcie.
Zaś co do popularności samej dyscypliny na świecie, to jako osoba przebywająca we Francji chyba wiesz, że rugby sportem niszowym nie jest. I choćby dla klasy tego sportu warto go promować. Bo jak brzmi powiedzenie (może nie dokładnie tak, ale sens uchwycę): piłka nożna to gentlemański sport dla chuliganów, a rugby chuligański dla gentlemanów.



kiwele - Czw Maj 14, 2009 6:11 pm
O rugby pytalem sie w kontekscie szans na wypelnienie widowni.
Domyslam sie, ze od lat 60/70 nie zrobilismy w tej dziedzinie spektakularnych postepow. Szkoda, bo to jest sport bardzo widowiskowy i odpowiadajacy naszym temperamentom.
U Francuzow, gdy gra narodowa "pietnastka", zwlaszcza z Wyspami, Nowa Zelandia czy Australia, emocje siegaja zenitu, a stadiony pekaja w szwach, podobnie jak w czasie prestizowych meczow pilkarskich.
Gdzies na Forum cytowano, ze: "...pilka nozna to dzentelmenska gra dla dzentelmenow, rugby to bestialska gra dla dzentelmenow a futbol amerykanski to bestialska gra dla bestii...".

Wyobrazam sobie "kociol czarownic" wypelniony publika rugbowa w meczu z Nowa Zelandia.



Bogas - Czw Maj 14, 2009 6:34 pm
To może dlatego warto zainwestować w propomowanie tego sportu u nas. Tylko zaszczepić w ludziach, że jest coś innego i bardziej widowiskowego niż piłka nożna, a reszta sama się rozkręci.


Moge sie zapytac, co jest warte nasze rugby na europejskim rynku?
Jaka jest obecnie jego popularnosc w Polsce?


A co jest warta nasza piłka nożna? Jedyni, którzy przypominaja zagranicznym kibicom, że w Polsce jeszcze gra się w piłe to bramkarze. Zresztą ostatnio nawet z nimi coś szwankuje. Caly czas trzymamy sie przy piłce jakby byl to jedyny wart uwagi sport drużynowy. O szczypiornistach zrobilo sie glosno jak zaczeli wygrywac, wczesniej nic - cisza. Sam nie wiedzialem ze Polacy w reczna sa na takim wysokim poziomie. Trudno mi zreszta przytoczyc jeden dobry argument czemu Polacy dalej tkwią przy futbolu, uważajac go za sport narodowy. Jak sie cos nie uda ( czyli jak jest tak jak zawsze ) to przypominamy przepiekne akcje Lato, Szarmacha i Dejny i na tym sie konczy.

Co do 2012.
Moze patrze na to ze złej perspektywy, ale dziwi mnie ze Polska rzuca sie na tak gleboką wode. Zamiast zmodernizowac gruntownie Stadion Śląski, stadion Wisly w kraku. To zaczyna budowe BALTIC ARENA. Piekne projekty, napewno bedzie to dobra wizytowka. Jezeli wszystko pojdzie zgodnie z planem. Bo jak widac z kamerki internetowej puszczonej na plac budowy. To jest ona na gorszym poziomie niz budowa Narodowego w Wawie. Po drugie Chorzów przegral, bo promowal sie sam ( jak juz wczesniej ktos wspomnial ) zamiast promowac cala Silesia, GOP, jako jeden zżyty organizm. To uznali ze niewielki Chorzow sobie ze wszystkim poradzi no i wyszlo.



Maciek B - Czw Maj 14, 2009 7:39 pm

O rugby pytalem sie w kontekscie szans na wypelnienie widowni.
Hmmm. Narazie nikłe. Ale nie od razu Rzym zbudowano.


Szkoda, bo to jest sport bardzo widowiskowy i odpowiadajacy naszym temperamentom.
No właśnie! Pokażmy górnikom, hutnikom prawdziwych twardzieli! Wystarczy poczytać co musi się zawodnikowi stać, by zszedł z boiska "kontuzjowany". Nie wierzę, że by się to im nie spodobało.


Wyobrazam sobie "kociol czarownic" wypelniony publika rugbowa w meczu z Nowa Zelandia. :D
Ja wyobraziłem sobie jak z trybun Śląskiego oglądam ich przedmeczowy taniec.

Myślę, że warto przypilnować by kiedyś nasi rugbyści grali przede wszystkim u nas.

EDIT: "V Turniej Finałowy o Mistrzostwo Polski kadetów w rugby 7 odbędzie się w Chorzowie na Stadionie Śląskim w dniu 13 czerwca."
Tak więc to nie nowość dla naszego stadionu.



Kris - Pią Maj 15, 2009 8:17 am
Dzisiaj rano w TVP Info była relacja z Katowic, aby na Śląskim zorganizować w 2012 (w tym samych czasie co impreza Euro) Mistrzostwa Europy Kibiców.



rasgar - Pią Maj 15, 2009 9:00 am

Sami także nie jesteśmy jednak bez winy. Ówczesny marszałek regionu Michał Czarski nie zrobił w sprawie Euro nic, uważając, że skoro mamy Stadion Śląski, to sprawa jest załatwiona i zwalił wszystko na prezydenta Chorzowa Mar-ka Kopla, na którego terenie obiekt się znajdował, a ten zwyczajnie tego nie udźwignął. Dlaczego? Bo stutysięcznemu miastu przyszło rywalizować z parokrotnie większymi ośrodkami. Chorzowowi zabrakło jakiegokolwiek wsparcia, chociażby sąsiednich Katowic, bo prezydent tego miasta, Piotr Uszok, nigdy nie wyszedł w kwestii finałów mistrzostw Europy poza ogólnikowe deklaracje. Tak naprawdę przygotowania ruszyły u nas z kopyta dopiero po przejęciu w kwietniu 2008 r. biura ds. Euro 2012 przez Urząd Marszałkowski, a to stanowczo za późno.

Z jednej strony mamy to, z drugiej dalej prezydenci GZM będą nam wciskać "chęć współpracy", "dostrzeganie wspólnych potrzeb" itp itd.

Zaściankowe podwórko wypełnione małymi egoistycznymi dziećmi dbającymi tylko o własne zabawki.



Kris - Pią Maj 15, 2009 9:08 am
Kraków jeszcze walczy, może i my nie powinniśmy jeszcze rezygnować. Do 2012 jeszcze troche czasu i różnie może być.
W każdym razie trzeba byłoby coś uczknąć z tego tortu (z imprezy EURO)?



maciek - Pią Maj 15, 2009 1:20 pm
W GW Pan Smolorz napisał bardzo dobry felieton. Warto wkleić, niestety mam zajętą rękę trzymaniem słuchawki.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • romanbijak.xlx.pl



  • Strona 19 z 22 • Wyszukano 3072 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22
    Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.