ďťż
[Województwo Śląskie] Wizerunek i promocja Regionu



absinth - Czw Cze 09, 2005 8:19 pm
zaczynamy od wpadki:
Reklama z francuskim bykiem na katowickich autobusach

Zobacz powiększenie
Fot. Grzegorz Celejewski / AG

mpj 09-06-2005 , ostatnia aktualizacja 09-06-2005 19:27

Francuzi korzystający z autobusów przewożących pasażerów z Pyrzowic do centrum Katowic uśmiechają się pod nosem. Z reklamy umieszczonej na burcie pojazdu mieli się dowiedzieć, że Katowice to miasto przyszłości, a wyszło, że to miasto... przyszłej

Zamiast męskiego "le" do hasła wkradło się żeńskie "la". "Katowice la ville de la future" tłumaczymy jako: "Katowice miasto przyszłej". No właśnie, przyszłej czego... zastanawiają się Francuzi, którzy widzieli autobus. - Może chodzi o żonę albo teściową - śmieją się cudzoziemcy.

Nie wszyscy traktują ten błąd z przymrużeniem oka. - Coraz więcej francuskich firm ma tu swoje przedstawicielstwa. Można to źle zinterpretować. Nie jest wam wstyd? - pyta Ahmed Corso Feciane, lektor języka francuskiego na Uniwersytecie Śląskim. Będzie się przyglądał autobusom i śledził, czy błąd zostanie skorygowany.

Tekst reklamy przygotował tłumacz. - Chyba za bardzo skupiliśmy się na walorach graficznych, "e" zmieniło się po drodze w "a". W najbliższym czasie ten fragment zostanie wycięty i wstawiony będzie poprawny przedrostek - informuje Marcin Stańczyk z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miasta Katowice. Za reklamę miasto nie płaciło, bo była to wspólna inicjatywa z jedną z agencji reklamowych, która opłaciła jej koszty.




SPUTNIK - Pon Cze 13, 2005 5:54 pm
[font=Courier New]Wiele miast, jak równiez regionów, zaprezentowało ogólnopolskie bilbordowe akcje promocyjne (ostatnio małopolska , wcześniej m.in. sam Kraków,Bydgoszcz, Trójmiasto ). Jestem ciekawy czy w naszym magistracie ktoś pomyślał o podobnej promocji ? [/font]



Tequila - Pon Cze 13, 2005 6:15 pm
A niby co Katowice maja reklamowac - 30 min korki na RONDZIE ?



SPUTNIK - Pon Cze 13, 2005 8:00 pm
hm. Wydaje mi sie że Kato. mają do zaoferowania więcej niż Bydgoszcz i z pewnością nie są to wspomniane wyżej korki... Chodzi o to by zmienić dbiór aglomeracj przez przyzmat kopalń , górników i ich strajków. Mamy wiele instytucji uznanych w Polsce i nie tylko, tylko mało kto zna ich umiejscowienie ( wielu ludzi z którymi rozmawiam zaskoczonych jest że Narodowa Orkiestra Symfoniczna czy słynny Wydział Jazz'u i Muzyki Rozrywkowej znajdują się w Katowicach ). Trzeba budować wizerunek Katowic jako canrtrum bankowo-finansowego ale nie należy też zapominać o kulturze. Kraków miał swojego Skrzyneckiego, ma Grzesia a my mieliśmy Dudę - Gracza i mamy Kutza , Janosh'a, Kilara, Góreckiego, Zimmermana i jeszcze paru innych. Tylko trzeba umiejętnie charakterystyczne elementy ich twórczości "sprzedać" medialnie zawsze gdześ z Katowicami w tle ,i by tak własnie były kojarzone. Ale z tym trzeba "wyjść" do ludzi , bo nie da się każdego do Katowic zaprosić i oprowadzać po secesyjnych kamieniczkach. A z wizerunkim miasta wegla i stali zerwać trzeba koniecznie bo inwestycje o innym profilu i nakładach powstają w miastach "ostojach kultury" o wyższej świadomosci społecznej a inne w miastach "robotniczych" (patrz różnice w architekturze różnych obiektów realizowanych przez TriGranit)




Tequila - Pon Cze 13, 2005 8:04 pm
Tylez e same Katowice dzieki DTŚ, A4 czy SCC dość skutecznie odcinają się od miasta węgla i stali
PS
Katowicka inwestycja Trigranitu jest pierwszą w Polsce - więc cięzko tutaj cokolwiek porównywać.



SPUTNIK - Pon Cze 13, 2005 8:30 pm
Tak sądzisz ? Że poprzez inwestycje drogowe + supermarket zmienisz odbiór Katowic? ( który jak wszyscy wiemy jest kiepski) Bo licytowanie sie na drogi i biurowce nic nie da - ma je każde większe miasto. Liczą się osobowości ,więdza o tym choćby developerzy którzy wynajmują "polskim gwiazdom" za poł ceny mieszkania w apartamentowcach wiedząc że przyciągną one inych klijentów,czy też władze Wrocławia które wręcz oddawały mieszkania w okolicach rynku by znani ludzie "byli widoczni" na mieście. Dlatego uważam że powinniśmy robić wszystko by tak jak Penderecki kojarzy się z Krakowem, Kilar czy inni w.w.kojarzyli się z Katowicami.



Tequila - Pon Cze 13, 2005 8:40 pm
I na tego samego Pendereckiego Kraków sie wypiał. Niestety mieszkan w okolicach Rynku nie wezma ludzi z wyższej pólki - bo kto chciałyb mieszkac w zajezdni tramwajowej. Inna rzecza jest że fanatycy tematu wiezą skąd pochodżą Zimmerman, Kutz, itd.
I jedna rzecz nie nawijacie tak o tym Wrocławiu - bo skoro jest taki cool można się tam przenieść.



Wit - Pon Cze 13, 2005 8:41 pm
Dokładnie...też wolałbym, by Katowice były by kojarzone z Kilarem niż z DTŚ lub SCC. A sławnych Katowiczan, choćby nawet z "exportu" jak Pan Wojciech znalazło by się trochę



maciek - Pon Cze 13, 2005 8:44 pm
Sputnik, masz rację...Mamy się czym pochwalić. Na wieżowcach i drogach kapitału się nie zbije. No może, poza paroma inwestorami, którzy będą chcieli zainwestować, a i tak wieczorem pojadą do Krakowa :/



Tequila - Pon Cze 13, 2005 8:46 pm
Blizęj mają do Gliwic - Kraków w miniaturze



MarcoPolo - Pon Cze 13, 2005 10:14 pm
Jedno jest pewne. Katowice kojarzą sie z muzyką i od tego można by zaczac. Killar, Górecki, Zimmermann, NOSPR, Akademia Muzyczna, Opera Ślaska w Bytomiu, Rawa Blues- Dzem i Dudek, Metalmania, dawne Odjazdy i inne koncerty w Spodku, Kaliber i trawa;), Paktofonika i slaski hip-hop. Dla kazdego cos miłego. Mozna to nagłasniac i rozwijac festiwale i osrodki muzyczne.
Muzyka powinna byc naszym pierwszym ambasadorem.



absinth - Pon Cze 13, 2005 11:14 pm
z calym szacunkiem dla Gliwic to jednak porownanie ich do Krakowa to raczej razi dysproporcja ( mimo ze Krk nie jest moim ulubionym miastem)

SCC oczywiscie nie ma sie czym chwalic bo ta inwestycja raczej niczym szczegolnym sie nie wyroznia na tle najwiekszych miast w Polsce a z takimi powinnismy sie porownywac
a czy Kato maja do zaoferowania wiecej niz Bydgoszcz jesli chodzi o starowke to obawiam sie ze nie
mamy natomiast inne rzeczy ktorymi moznasie chwalic
wspomniana muzyka jest niezlym pomyslem
gdyby WPKiW byl na prawde zadbany tez moglby byc jedna z atrakcji
architektura miedzywijnia podobnie jest na prawde na poziomie europejskim i wielu zagranicznych gosci zachwyca ,a kosciol sw Jozefa w Zabrzu to akurat dzielo bym powiedzial o formacie swatowym
jasne ze nie kazdy rozumie taka architekture ale nie kazdy tez rozumie sztuke Joana Miro czy Picassa ale ich dziela chca ogladac miliony dltegoo chocby zeby sie zastanowic "co tym krytykom sztki sie w tym podoba"
tylko ze trzeba rozkrecic koniunkture na ktora musza pojsc znaczne srodki bo inaczej to o tych atrakcjach dalej bedziemy pisac my i inni podobnui zapalency w necie
warto promowac Nikiszowiec gdzie akurat wladze daja totalnie ciala miec taka perelke i nie umiec tego wykorzystac to tez sztuka



absinth - Czw Cze 23, 2005 8:02 am
Województwo Śląskie - promocja w Parlamencie Europejskim
Pod patronatem Poseł do PE prof. Genowefy Grabowskiej oraz Marszałka Województwa Śląskiego Michała Czarskiego w gmachu Parlamentu Europejskiego w Brukseli otwarto wystawę „Województwo Śląskie w Europie”

Ekspozycja zbiega się z sesją plenarną PE i pokazuje, odbiegający od tradycyjnych stereotypów obraz naszego regionu. Na wernisaż wystawy przybyli eurodeputowani z wielu krajów Unii Europejskiej. Prof. Genowefa Grabowska stwierdziła, że akcesja Polski do Unii Europejskiej tworzy szereg nowych możliwości dla promocji Polski i jej regionów. Jedną z nich jest aktywność polskich posłów do PE. Deputowani ze Śląska stanowią wśród nich najliczniejszą i bardzo dynamiczną grupę. Ta jedna z pierwszych polskich prezentacji w Parlamencie Europejskim to dobry początkiek tworzenia nowoczesnego wizerunku naszego kraju i Śląska w Europie.

„Czy można wyobrazić sobie lepsze, bardziej prestiżowe miejsce dla takiego wydarzenia? Siedziba Parlamentu Europejskiego, carrefour de l’Europe, miejsce, gdzie wybrani w demokratycznych wyborach przedstawiciele objętych wspólnotą państw tworzą podstawy naszego europejskiego losu” - mówiła profesor Grabowska. W imieniu śląskich członków PE pani profesor zapewniła, że nie jest to ostatnie takie wydarzenie z województwem śląskim w roli głównej. Planowane są następne przedsięwzięcia promujące gospodarcze, kulturalne i turystyczne walory naszego regionu.

„Województwo Śląskie wraz ze swoją historią, dziedzictwem kulturowym i położeniem geograficznym oddaje niezwykłą złożoność losów Europy i jej mieszkańców. Jest też dobrym przykładem, jak na małej przestrzeni różne narody, różne kultury i religie potrafiły wspólnie egzystować, pracować i żyć we wzajemnym szacunku” - mówił wicemarszałek Sergiusz Karpiński w czasie otwarcia wystawy.

Odchodząc od wizerunku Śląska jako regionu zdominowanego przez węgiel kamienny i hutnictwo, obecnie akcentuje się potrzebę wykorzystania potencjału naszej nauki, edukacji, myśli technicznej oraz kultury i turystyki.W naszym regionie tworzyła i tworzy cała plejada znakomitych polskich artystów.
Organizatorzy wystawy pragnęliby przedstawić cały dorobek artystyczny i kulturalny twórców ze Śląska - wszystkie ich dzieła teatralne, filmowe, muzyczne czy plastyczne. Z oczywistych względów nie jest to możliwe, toteż na tę szczególną okazję wybrano dwie formuły, które obrazują istotną część bogactwa kulturalnego regionu śląskiego wraz z jego różnorodnością i uniwersalizmem.

Pierwszą z nich jest skondensowana, fotograficzna wizja regionu przedstawiona w pracach znakomitego fotografika pochodzącego ze Śląska. Autor fotografii „Niebo-Śląsk-Niebo” Sławomir Rumiak, absolwent katowickiej filii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, widzi Śląsk w wymiarze wykraczającym ponad kopalnie, huty oraz zanieczyszczone środowisko. Śląsk Rumiaka to region szukający swojego własnego miejsca drogi w zjednoczonej lecz różnorodnej Europie. Śląsk to dynamiczny region ludzi młodych - taki jak na zdjęciach tego artysty.

Drugie, artystyczne wcielenie naszego regionu na tej wystawie to prezentacja śląskiego plakatu. Od wielu lat istnieje i aktywnie działa „Śląska Szkoła Plakatu”, związana początkowo z katowicką filią Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a dzisiaj jedna z głównych artystycznych wizytówek Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Przedstawiciele tej Szkoły anonsowali i promowali swoimi posterami najważniejsze wydarzenia w Europie, Polsce i na Śląsku. Prezentowane na tej wystawie plakaty stanowią skondensowany wybór dzieł śląskich plakacistów. Wspólnym mianownikiem tych prac jest charakterystyczna witalność, intrygująca komunikatywność oraz silnie zakorzeniona w ich estetyce śląska tradycja historyczna i kulturowa. Te plakaty zachęcają do odkrywania Polski, odzwierciedlają przy tym całą jej złożoność i kulturalne zróżnicowanie. Autorami prezentowanych prac są m.in.: Tomasz Bierkowski, Roman Kalarus, Monika Starowicz i Anna Machwic.

Wystawa w gmachu PE będzie prezentowana przez najbliższy tydzień, potem ekspozycja zostanie przeniesiona do siedziby Komitetu Regionów a następnie do Strasburga, gdzie będzie ją można obejrzeć w budynku Rady Generalnej Departamentu Dolnego Renu - jednego z francuskich partnerów województwa śląskiego.

Wystawa będzie tez pokazana podczas Dni Otwartych organizowanych wspólnie przez Komisję Europejską, Komitet Regionów i Biuro Regionalne Województwa Śląskiego w Brukseli.

22 czerwca 2005



SPUTNIK - Nie Lip 03, 2005 7:37 pm
Czytaliscie może artykuł w piątkowej wyborczej "Kamienice to za mało" ?
Chyba jednak ktos te forum czyta



absinth - Pią Lip 22, 2005 10:28 am
„Silesia Region” - nowy biuletyn informacyjny
Ukazał się pierwszy numer biuletynu informacyjnego poświęconego realizacji w województwie śląskim Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego
Silesia Region - nowy biuletyn informacyjny\n©
Silesia Region - nowy biuletyn informacyjny
©
Inauguracyjny numer, wydany w nakładzie 2 tys. egzemplarzy stanowi podsumowanie pierwszego roku wdrażania ZPORR w naszym regionie.
Biuletyn będzie się ukazywał co 6 tygodni i jest adresowany głównie do obecnych oraz przyszłych beneficjentów funduszy strukturalnych UE.

„Silesia Region” jest wydawany na zamówienie Urzędu Marszałkowskiego przy finansowym wsparciu (75%) Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Pomocy Technicznej ZPORR, działanie 4.3 - działalność informacyjno-promocyjna.
Publikacja będzie zawierać informacje o wykorzystaniu funduszy strukturalnych, zasadach pozyskiwania środków na finansowanie projektów oraz komentarze i opinie na temat przedsięwzięć realizowanych w ramach ZPORR. Pojawią się także wieści z Brukseli. Promowane będą również najlepsze doświadczenia i modelowe przykłady prawidłowo realizowanych projektów o zasięgu regionalnym i lokalnym.

Na Śląsku rozdysponowano już trzy czwarte środków funduszy unijnych w ramach programu. Na dofinansowanie projektów przeznaczono ok. 790 mln zł.

Skracamy dystans do „starej” Unii Europejskiej – przekonuje Marszałek Województwa Śląskiego Michał Czarski w rozmowie z Jerzym Gontarzem podsumowując wdrażanie ZPORR i komentując perspektywy wykorzystania kolejnych środków unijnych. „Zakończenie realizacji ZPORR zbiegnie się z rozpoczęciem nowego okresu programowania UE. Szacuje się, że w latach 2007 – 2013 możemy otrzymać z Unii czterokrotnie więcej środków na rozwój regionalny niż dotychczas” - prognozuje Marszałek.

W wywiadach z ekspertami Wydziału Programowania i Rozwoju Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego czytelnik odnajdzie informacje o problemach związanych z praktyką wykorzystania unijnych pieniędzy oraz przypomnienie reguł i procedur dotyczących przygotowania wniosków o dofinansowanie projektów w ramach ZPORR.

Przykładem dobrego przygotowania projektu jest, prezentowana w nowym biuletynie inwestycja Akademii Muzycznej w Katowicach – budowa „Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej „SYMFONIA”.

Biuletyn będzie rozpowszechniany wraz z Aktualnościami Zarządu Województwa Śląskiego oraz publikowany na stronie Województwa Śląskiego: www.silesia-region.pl

Osoby zainteresowane otrzymywaniem biuletynu pocztą mogą się kontaktować z Wydziałem Programowania i Rozwoju Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego, Ewelina Budzińska, tel. (32) 2078 381 ebudzinska@silesia-region.pl

tu jest w formacie PDF
http://www.silesia-region.pl/



MarcoPolo - Wto Lip 26, 2005 6:00 am
Cudze chwalicie, ÂŚlĹĄska nie znacie

Wtorek, 26 lipca 2005r.

We wszystkich punktach informacji turystycznej w województwie sĹĄ już dostępne mapy Atrakcji Turystycznych Województwa ÂŚlĹĄskiego. – Mapa nie ma charakteru kartograficznego. Pokazuje 34 atrakcje turystyczne w regionie. JesteÂśmy bardzo dobrze skomunikowani z MałopolskĹĄ, na mapie znalazł się więc też Kraków, OÂświęcim i Wadowice – wyjaÂśnia Tomasz Stemplewski, dyrektor Wydziału Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego.

WÂśród atrakcji na mapie znaleÂźć można m.in. Dolomity SportowĹĄ Dolinę w Bytomiu, Skansen Górniczy Królowa Luiza w Zabrzu, Muzeum Zamkowe w Pszczynie, Radiostację w Gliwicach, Sztolnię Czarnego PstrĹĄga w Tarnowskich Górach. – WybieraliÂśmy te obiekty, które majĹĄ zarzĹĄdcę bĹĄdÂź właÂściciela, sĹĄ ogólnodostępne, majĹĄ stronę internetowĹĄ, numer telefonu i sĹĄ bezpieczne dla turystów – tłumaczy Stemplewski.

Wszystkie atrakcje opisane sĹĄ w języku polskim, angielskim i niemieckim. Na mapie znajdujĹĄ się też adresy wszystkich punktów informacji turystycznej oraz zdjęcia obiektów.

Mapa wydana została ze Âśrodków ÂŚlĹĄskiej Organizacji Turystycznej. Na poczĹĄtek w 60 tysiĹĄcach egzemplarzy.

Wczoraj mapy pojawiły się na lotnisku w Pyrzowicach w hali przylotów międzynarodowych i krajowych. Jest też szansa, aby mogli je obejrzeć turyÂści na pokładach samolotów linii Wizzair. Prowadzone sĹĄ rozmowy z przedstawicielami sieci hotelowych.

W tym roku UrzĹĄd Marszałkowski podejmie jeszcze jednĹĄ inicjatywę promocyjnĹĄ. Przy głównych wjazdach i wyjazdach z województwa ÂślĹĄskiego pojawiĹĄ się tzw. witacze. Tablice z herbem regionu i adresem strony internetowej www.silesia-region.pl stać będĹĄ przy drogach krajowych, autostradach i głównych drogach wojewódzkich.

Katarzyna Wolnik - Dziennik Zachodni




bty - Wto Lip 26, 2005 8:23 am
można gdzieś tą mapkę zobaczyć w takiej wielkości żeby udało się coś przeczytać?



Mezcal - Wto Lip 26, 2005 8:27 am
Kompromitujący błąd we wniosku o Euro 2012
Autorzy polskiego wniosku o prawo organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku nie wiedzą, gdzie leży Chorzów.

Polska chce organizować ME 2012 wraz z Ukrainą. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu wraz z Polskim Związkiem Piłki Nożnej wybrały miasta kandydatów do organizacji ME. Wśród nich nie mogło zabraknąć Chorzowa, bo tam jest największy polski stadion. Dokumenty z państw ubiegających się o organizację mistrzostw trafiły do UEFA w ostatni czwartek. Polsko-ukraińska oferta to dwa opasłe segregatory - każdy z nich ma 800 stron. Do UEFA trafiło 60 kompletów. W polskich dokumentach jest mapa, a na niej Chorzów jako jedno z miast, gdzie odbywałyby się mecze. Nic dziwnego, tyle tylko że na mapie z MENiS-u Chorzów zaznaczony jest tam, gdzie w Polsce leży Gorzów Wielkopolski. W północno-zachodniej części kraju, zamiast na Śląsku.

Jak w tym kontekście działacze UEFA mogą ocenić staranność i rzetelność polskiej oferty?

Jerzy Ciszewski z MENiS nie pamięta, jaka dokładnie firma przygotowywała mapę. Jest pewien, że kartograficzna. Twierdzi, że nie zauważył błędu, a - jak nam powiedział - nie jest ani kartografem, ani geografem, więc pod tym względem nie weryfikował dokumentu. Na jego podstawie drukowano wszystkie 60 kopii, które trafiły do Brukseli. Mimo fatalnej omyłki Ciszewski uważa, że błąd na mapie nie podważa staranności i wiarygodności polskiej oferty.

źródło: 90minut.pl



Oskar - Wto Lip 26, 2005 4:10 pm

można gdzieś tą mapkę zobaczyć w takiej wielkości żeby udało się coś przeczytać?

Nie powinno być problemów, zeby dostać ją w UM lub Urzedzie Marszałkowskim, a także w Biurach Informacji Turystycznej.

Mapka jest bardzo przyjemna i zacheca do podróży, ale dla znawców ciekawych miejsc "Ameryki" nie odkrywa.



bty - Wto Lip 26, 2005 5:07 pm
gdzie w Kato jest jakieś biuro informacji turystycznej?
CENTRUM INFORMACJI O MIEŚCIE

Informacja turystyczna
adres: 40-098 Katowice, ul. Młyńska 2, tel. (32) 259 38 08, tel./fax 259 33 69,
Czynne: pon.-piatek 9.00-17.00.



absinth - Śro Sie 10, 2005 11:11 pm
Gazeta.pl > Katowice > Aktualności

Czwartek, 11 sierpnia 2005

Powstała mapa atrakcji turystycznych woj. śląskiego

Piotr Purzyński 10-08-2005 , ostatnia aktualizacja 10-08-2005 22:28

Województwo śląskie zaczyna zabiegać o turystów. W przyciągnięciu ich ma pomóc wydana właśnie mapa atrakcji turystycznych regionu.

Jak przyznaje Tomasz Stemplewski, dyrektor wydziału promocji Urzędu Marszałkowskiego, zagraniczni turyści od lat dopytywali o mapę regionu i jego atrakcje. Wreszcie się doczekali.

Mapa, którą wydały wspólnie Urząd Marszałkowski i Śląska Organizacja Turystyczna, to zachęta do odwiedzenia 33 miejsc województwa śląskiego. - Wybraliśmy naszym zdaniem najatrakcyjniejsze - mówi Stemplewski.

Obok takich perełek, jak tarnogórska Sztolnia Czarnego Pstrąga, Muzeum Zamkowe w Pszczynie, zabytkowa kopalnia Ignacy w Rybniku, prezydencka rezydencja w Wiśle, znalazły się gliwicka Radiostacja, Pustynia Błędowska, zespoły pałacowo-parkowe w Koszęcinie i Pławniowicach czy wreszcie Dolomity - Sportowa Dolina w Bytomiu i Stara Karczma w Jeleśni.

Krótkie informacje o każdej z atrakcji są w językach polskim, angielskim i niemieckim. Podany jest adres z numerem telefonu i mailem, tam, gdzie to możliwe, adres internetowy.

Mapa trafi do wszystkich punktów informacji turystycznej w województwie, portu lotniczego w Pyrzowicach, sieci hoteli Accor. - Rozmawiamy też z liniami lotniczymi, które latają do Pyrzowic, by mapa była dostępna na pokładach ich samolotów. Chcemy również, by była dostępna we wszystkich portach, skąd do Katowic przylatują samoloty - mówi Stemplewski.

Agnieszka Sikorska, dyrektorka ŚOT: - Na dobrą sprawę nikt dziś nie wie, ilu turystów rocznie odwiedza woj. śląskie. We wrześniu w najatrakcyjniejszych miejscach planujemy rozdawanie ankiet, by dowiedzieć się, skąd i na jak długo przyjeżdżają do nas ludzie.

Dziś już wiadomo, że pierwszy nakład, czyli 60 tys. egzemplarzy mapy, rozejdzie się jak świeże bułeczki i konieczne będą dodruki.




absinth - Pią Sie 12, 2005 9:14 am
Wsparcie dla promocji turystycznych atrakcji województwa
Rozstrzygnięto II edycję konkursu ofert na zadania publiczne Województwa Śląskiego w dziedzinie krajoznawstwa, w tym upowszechniania turystyki

Celem konkursu przeznaczonego dla organizacji pozarządowych było udzielenie wsparcia finansowego z budżetu Województwa Śląskiego dla projektów służących promocji istniejących a także powstawaniu nowych atrakcji i szlaków turystycznych oraz kulturowych. Łączną kwotą 67 750 zł wsparto zadania, które mają przyczynić się do zwiększenia ilości turystów odwiedzających nasz region:

# Częstochowska Organizacja Turystyczna – Folder „Atrakcje i produkty turystyczne ziemi częstochowskiej”

# Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach – Utworzenie Szlaku Kultury Żydowskiej

# Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Bytomiu – Jesienne dni kolejki wąskotorowej

# Stowarzyszenie na rzecz promocji wsi w Mstowie – Informator turystyczny „Sanktuaria regionu północnego Województwa Śląskiego”

# Miejski Ośrodek Kultury w Łazach – Remont istniejącej i budowa nowego odcinka trasy rowerowej

# PTTK Oddział w Wiśle – utrzymanie i wytyczanie nowych szlaków turystycznych

# Beskidzkie Towarzystwo Cyklistów w Bielsku-Białej – Wytyczaj nowe szlaki rowerowe „Rowerem z BTC”

# Młodzież Górnośląska w Opolu – Górnośląskie Dni Dziedzictwa

12 sierpnia 2005



absinth - Śro Sie 31, 2005 9:06 am
Wypromuj swoje miasto

Środa, 31 sierpnia 2005r.

Konkurs na hasło promujące walory turystyczne, historyczne, architektoniczne, kulturalne lub rekreacyjne Gliwic organizuje samorząd. Zainteresowani powinni już ruszyć głowami – zgłoszenia będą przyjmowane do 30 września. Najlepsze hasło zostanie wykorzystane w działaniach promocyjnych miasta, a jego autor otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 1.500 złotych. Kwota ta podlega opodatkowaniu na ogólnych zasadach. W konkursie mogą uczestniczyć osoby fizyczne lub prawne.
REKLAMA

Jak informuje biuro prasowe, hasło powinno zawierać maksymalnie 5 wyrazów. Nie może być dotąd publikowane lub nagradzane. Komisja konkursowa weźmie pod uwagę: identyfikację tematyczną z miastem Gliwice, oryginalność i nowatorstwo, wartości językowe i artystyczne, możliwość przekładu hasła na języki obce. Prace należy składać w Wydziale Kultury, Sportu i Promocji Miasta Urzędu Miejskiego w Gliwicach w pokoju 528 osobiście lub przesłać pocztą (44-100 Gliwice, ul. Zwycięstwa 21) w dwóch zamkniętych kopertach. W pierwszej – z dopiskiem „Hasło promocyjne” – powinno się znaleźć jedynie hasło konkursowe, w drugiej – z dopiskiem „Autor” – powinno zostać umieszczone hasło wraz z informacją o autorze (imię, nazwisko, adres zamieszkania, telefon kontaktowy) oraz pisemnym wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą z 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych.

Szczegółowe informacje na temat regulaminu i zasad konkursu są dostępne na stronie internetowej www.um.gliwice.pl (dział „Ogłoszenia i komunikaty” / „Komunikaty”), a także w Wydziale Kultury, Sportu i Promocji Miasta UM (tel. 231-28-32). Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do unieważnienia rywalizacji, jeżeli nie zostanie zgłoszone żadne hasło lub jeżeli przesłane hasła nie spełnią warunków konkursu.

(maki) - Dziennik Zachodni



absinth - Pią Wrz 02, 2005 9:43 am
Internauci głosują na śląski produkt turystyczny

Do 12 września internauci mogą głosować w konkursie Polskiej Organizacji Turystycznej na najlepszy produkt turystyczny

Celem konkursu jest promocja najbardziej atrakcyjnych, nowatorskich i przyjaznych dla turystów produktów turystycznych.

Najlepsze projekty otrzymają Certyfikaty POT, które przyznawane będą za stworzenie produktu w istotny sposób wspierającego w danym roku zwiększenie przyjazdów turystycznych do Polski lub w istotny sposób przyczyniającego się do zwiększenia uczestnictwa w turystyce krajowej.

W głosowaniu internetowym, produkt, który uzyska największą liczbę głosów wyróżniony zostanie dodatkowo Specjalnym Certyfikatem Internautów.

Śląskie propozycje w konkursie zgłoszone przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego to „Festiwal filmowy Era Nowe Horyzonty”, Zwiedzanie Tyskich Browarów Książęcych i Tyskiego Muzeum Piwowarstwa oraz Pobytowy Pakiet Specjalny „Pielgrzym” w Częstochowie. Na liście konkursowej znalazła się jeszcze oferta „POLSKA NA WEEKEND - Interaktywne pakiety dla turystów indywidualnych, podróżujących do Polski liniami lotniczymi”.

glosujemy tu:

http://pot.gov.pl/bptDevelop/glosuj/



SPUTNIK - Sob Wrz 03, 2005 1:23 pm
głos oddany - Era Nowe Horyzonty ;]



absinth - Śro Wrz 21, 2005 1:57 pm
Śląsk w samolocie

Aż sześć stron najnowszego wydania kolorowego magazynu Sky Blue poświecono turystycznym atrakcjom województwa śląskiego

Sięgając po to pokładowe czasopismo, pasażerowie podróżujący samolotami linii Sky Europe mogą odkryć nowy, niestereotypowy wizerunek naszego regionu.

W interesującym fotoreportażu brytyjski dziennikarz Eric Smillie rekomenduje m.in. zabytki kultury i przemysłu, wizytę na Jasnej Górze oraz uroki Beskidów. Do „śląskich przebojów” autor zalicza także specjały regionalnej kuchni oraz ofertę wybranych hoteli i pensjonatów.

Publikacja jest efektem prasowej wizyty, zorganizowanej dla zagranicznych dziennikarzy przez Wydział Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Pasażerowie przybywający na pokładach samolotów Sky Europe do Krakowa mogą korzystać z szybkich połączeń autobusowych do Katowic i Gliwic. Podróż autostradą A4 z lotniska w Balicach do stolicy naszego województwa trwa nie dłużej niż dojazd do Katowic z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach.

Magazyn Sky Blue zachęca też pasażerów do odwiedzenia strony Informatora Turystycznego Województwa Śląskiego.





m20 - Śro Wrz 21, 2005 4:24 pm
Na portalu gazeta.pl pojawiły banery 'województwa śląskiego'



MarcoPolo - Pią Wrz 23, 2005 12:06 pm
Moim zdaniem kazdy sposob ktory daje efekty jest ok, byle nie krzywdzil nikogo.

Tu nie widze problemu:
ostatnia aktualizacja: czwartek, 22 wrzeÂśnia 2005 godz. 18:39

Kontrowersyjne kropki

Czy po przeczytaniu trzech kropek można poczuć się urażonym? Wszystko zależy od tego co w miejsce kropek się wstawi. Na zagadkowĹĄ reklamę zdecydowała się Ruda ÂŚlĹĄska, która w ten doÂść oryginalny sposób chce przyciĹĄgnĹĄć inwestorów. Od jutra kontrowersyjna reklama pojawi się w prasie.

"Nie bĹĄdÂź..." ... kim?



" Nie bĹĄdÂź ... zainwestuj w Rudzie ÂŚlĹĄskiej". Takiej treÂści prasowymi ogłoszeniami miasto chce przyciĹĄgnĹĄć nowych inwestorów. Owe trzy kropki jednak wzbudzajĹĄ wiele kontrowersji. Zdaniem specjalistów od marketingu, taka reklama jest reklamĹĄ emocjonalnĹĄ. I może u odbiorcy wywoływać zarówno pozytywne jak i negatywne emocje. Na pewno wyróżnieni mogĹĄ poczuć się ci, którzy w mieÂście już zainwestowali. Rebus będĹĄ jednak musieli rozwiĹĄzać potencjalni inwestorzy. Prezydent miasta, pomysłodawca reklamy, liczy, że w ten kontrowersyjny sposób uda się przyciĹĄgnĹĄć ich uwagę. Miasto ma nadzieję, że chętnych nie zabraknie. Do zaoferowania jest ponad 50 hektarów terenów inwestycyjnych. "Pozostawione trzy kropki powodujĹĄ, że reklama może przyciĹĄgać. Pytanie tylko jaki będzie jej efekt. Bo tak naprawdę do końca nie wiadomo kim sĹĄ ci, którzy w Rudzie ÂŚlĹĄskiej zainwestować nie będĹĄ chcieli." Mirosław Cichy

TVP3Katowice



Hoover - Pią Wrz 23, 2005 1:40 pm
wow! To ci dopiero pomysł....



Tequila - Sob Paź 22, 2005 9:18 am


Urząd Marszałkowski najwyraźniej zapomniał, że istnieje ponadstutysięczna gmina

Sobota, 22 października 2005r.

W wydanym przez Wydział Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego między Będzinem i Zawierciem jest szara plama, czyli, jak informują autorzy, Błędów. O tym, że Błędów jest jedynie dzielnicą Dąbrowy Górniczej oraz o tym, że takie miasto w ogóle istnieje z mapy dowiedzieć się już niestety, nie można.
REKLAMA

Tylko dla wtajemniczonych?

Roman Szopa, naczelnik Wydziału Sportu UM, pokazuje na mapie szarą plamę zamiast gminy.

Ludzie, którzy od lat mieszkają w okolicy z pewnością o Dąbrowie Górniczej słyszeli, a większość z nich pewnie nawet potrafiłaby z grubsza określić jej położenie. Tyle że im mapa nie jest przecież potrzebna. Inaczej sytuacja wygląda, gdy chodzi o turystów i to zagranicznych, do których (wnioskując z opisów w języku angielskim i niemieckim) mapa jest adresowana.
Podobnym potraktowaniem Dąbrowy Górniczej oburzony jest prezydent miasta.

— Napisałem do marszałka województwa śląskiego, że nie uważam, by nasze miasto było pustynią na turystycznej mapie Zagłębia Dąbrowskiego i Górnego Śląska. Wręcz odwrotnie. Nasze miasto jest ośrodkiem turystyki i rekreacji chociażby z tego powodu, że w jego granicach istnieją cztery zbiorniki wodne, a powstająca Pogoria IV będzie wkrótce jednym z największych jezior w tej części województwa — mówi Jerzy Talkowski.

Wybór czyli selekcja

Tymczasem w Urzędzie Marszałkowskim trudno o skruchę z powodu oczywistego blamażu.
— Ta mapa nie jest skończonym produktem. Zespół, który pracował nad nią, dokonał wyboru, a wybrał to, co wybrał. Na mapie znalazły się na przykład tylko dwa spośród kilkunastu istniejących zbiorników wodnych. Przy kolejnych aktualizacjach mapa będzie uzupełniana o kolejne atrakcje — wyjaśnia Janusz Raczek, wicedyrektor Wydziału Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego.

Konieczność dokonania pewnej selekcji przy tego typu pracach jest zrozumiała również w tym przypadku, chodzi jednak o niejasne kryteria.

— Owszem, Jezioro Żywieckie pełne jest żaglówek. Określenie jednak Jeziora Goczałkowickiego atrakcją turystyczną trąci kabaretem, bo wiadomo, że od niedawna zyskało funkcję rekreacyjną, a wcześniej był to zbiornik wody pitnej dla połowy województwa i nie wolno w nim było zanurzyć nawet stopy. Błędów, będący w tym przypadku substytutem Dąbrowy Górniczej, od paru ładnych lat jest jej integralną częścią. Pogratulować więc wiedzy geograficznej — podsumowuje Andrzej Bęben, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej.

Stereotyp górą

Szara plama na mapie to nie tylko kwestia braku wystarczającej rzetelności zespołu opracowującego mapę.

— W czasach, gdy pojęcie „atrakcja” ma wymiar także finansowy, taka plama nie jest tylko plamą na nadszarpniętej godności. Jeśli ktoś nie wie, że w Dąbrowie Górniczej są doskonałe warunki między innymi do uprawiania sportów wodnych, to wertując mapę tego się nie dowie. Nie przyjedzie więc i nie wyda w Dąbrowie Górniczej swoich pieniędzy — zauważa Andrzej Bęben.
Teren Zagłębia i Śląska od lat niesłusznie kojarzony jest niemal wyłącznie z podupadającym przemysłem ciężkim. Sytuacji znacząco nie zmienia nawet fakt, że włodarze zagłębiowskich i śląskich miast konsekwentnie usiłują z podobnym stereotypem walczyć. Trudno się zresztą dziwić, że sukcesów w zmianie wizerunku brakuje, kiedy nawet, zdawałoby się, najlepiej poinformowani twierdzą, że Dąbrowa Górnicza to jedynie... pustynia.

Żeby było śmieszniej...
Zarówno Michał Czarski, marszałek województwa śląskiego, jak i Lechosław Jarzębski, wojewoda śląski, pochodzą z Sosnowca i przez lata pracy samorządowej blisko współpracowali z Dąbrową Górniczą.

Inni jednak wiedzą

17 września w dąbrowskim magistracie amatorzy sportów wodnych zorganizowali I Polsko-Polonijną Konferencję Żeglarską „Z tradycją na pokładzie”, a organizatorzy Ogólnopolskich Targów Wiatr i Woda 2005 przyznali Dąbrowie Górniczej nagrodę Przyjaznego Brzegu.
Dąbrowskie zalewy są imponujące.

Pogoria I ma 73 hektary powierzchni, Pogoria II 22 hektary, a Pogoria III 174 hektary. Pogoria IV jest trzy razy większa od Pogorii III.

Nad zbiornikami prężnie działają kluby żeglarskie i wodne, są to między innymi Tramp, Fregata, Hutnik, Jawor, Zefir, Jacht Klub Pogoria III. Działacze tych klubów organizują szkolenia, kursy i obozy.

Z możliwości, jakie stwarzają dąbrowskie jeziora, bardzo chętnie korzystają również nurkowie. W planach jest nawet budowa imponującego nurkowiska. •

Grażyna Krawczyk - Dziennik Zachodni



Bruno_Taut - Śro Paź 26, 2005 8:02 pm
Filmy dokumentalne o śląskich atrakcjach turystycznych

Katarzyna Piotrowiak 26-10-2005 , ostatnia aktualizacja 26-10-2005 21:50

Sprzedać atrakcje Śląska tak, jak to robią w Discovery - planują w Śląskiej Organizacji Turystycznej. Agnieszka Sikorska, dyrektorka ŚOT, chce nakręcić cykl dokumentalny o Śląsku dla telewizji. - Twarzą cyklu musi zostać ktoś z charyzmą Martyny Wojciechowskiej - mówi.

We wrześniu Śląska Organizacja Turystyczna rozdała w 30 najczęściej odwiedzanych przez turystów miejscach ankiety. Ze wstępnej analizy wynika, że województwo śląskie najchętniej odwiedzają turyści z małopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego i zachodniopomorskiego. Ale na dłuższy pobyt zatrzymują się tylko w górach. - Takie urokliwe miejsca jak Pszczyna traktują tranzytowo, oglądają zamek książąt pszczyńskich i jadą dalej - mówi Sikorska. - Nikt jednak nie napisał, że Śląsk nie jest atrakcyjny i nie podobało mu się miejsce, które zwiedził - dodaje.

Turyści narzekali jedynie na kłopoty z trafieniem do celu podróży. Bez dobrej mapy niełatwo znaleźć atrakcje turystyczne, bo województwo jest najsłabiej oznakowanym w Polsce. W ŚOT twierdzą, że biało-brązowych tablic informujących kierowców m.in. o zamkach i muzeach jest zaledwie kilka. - Ale wkrótce będzie ich więcej - zapewnia Sikorska.

Instytucje odpowiedzialne za turystykę na Śląsku twierdzą, że dwoją się i troją, żeby zareklamować region w Polsce i Europie. Jeżdżą na targi turystyczne, organizują konferencje, zapraszają zagranicznych gości. - Efekty są jednak niewymierne, bo oferta turystyczna nie jest szczegółowo dopracowana. Co z tego, że mamy kolejkę wąskotorową, skoro nie współgra z imprezami w plenerze, które można by przy okazji zobaczyć - mówi Mirosława Zawada-Safronow z Górnośląskiej Izby Turystyki.

ŚOT chce zadbać w najbliższym czasie o atrakcyjne "opakowanie" dla Śląska. - W XXI wieku nie wystarczą foldery, musimy pokazać się w telewizji - uważa Sikorska. Pomysł nie jest odkrywczy, ale wykonanie ma takim być. - Oglądam programy stacji telewizyjnych z całego świata, np. na Discovery. Świetnie potrafią pokazać region, kraj, miasto, przyrodę, ciekawostki, ludzi, kuchnię. I o to chodzi, nie potrzeba nam kolejnej nudnej reklamówki, której nikt nie obejrzy do końca - mówi Sikorska.

Szefowa ŚOT uważa, że twarzą takiego programu mogłaby zostać Martyna Wojciechowska, prowadząca w TVN program "Misja Martyna", lub ktoś z jej charyzmą. - Cykl musi być rozpoznawalny, szeroko komentowany. Trzeba go pokazać we wszystkich stacjach regionalnych Polski i jeśli będzie to możliwe, poza granicami kraju - dodaje.

Film musiałby być sfinansowany z budżetu, na który składają się: Urząd Marszałkowski, touroperatorzy, organizacje turystyczne oraz gminy, które zostały członkami ŚOT (m.in. Brenna, Żarnowiec, Cieszyn, Ogrodzieniec, Zabrze, Gliwice, Tychy i Ornontowice).

Kazimierz Adamczyk, wójt Ornontowic, płaci rocznie 5 tys. zł. Na więcej go nie stać. Gliwice i Zabrze przekazują po 20 tys. zł. Marek Jarzębowski, rzecznik Urzędu Miasta w Gliwicach, tłumaczy, że pomogą w realizacji projektu, jeśli im się spodoba. - Pod warunkiem, że z Gliwic pokażą więcej niż krótkie migawki - mówi.

Sikorska jest pewna, że pieniądze na filmy można by też pozyskać z funduszy unijnych.



absinth - Pon Paź 31, 2005 10:28 am
jak promuje sie Wroclaw...

Wrocław reklamami chce ściągnąć studentów

Michał Kokot 30-10-2005, ostatnia aktualizacja 30-10-2005 19:50

Od listopada w największych miastach w Polsce zawiśnie kilkaset plakatów reklamujących Wrocław. To początek ogólnopolskiej kampanii, która ma ściągnąć nowych studentów do miasta

- Wrocław jest liderem pod względem dynamiki rozwoju. Żeby tę pozycję utrzymać, musimy ściągnąć do miasta młodych ludzi, którzy będą chcieli tu studiować - mówi Paweł Romaszkan, dyrektor Biura Promocji Miasta UM.

Teraz studiuje u nas 130 tys. studentów, ale z powodu niżu demograficznego od przyszłego roku ich liczba zacznie spadać. - Dlatego nowych trzeba szukać w innych miastach - przekonują urzędnicy.

Zachęcić ma ich do tego kampania pod hasłem "Teraz Wrocław". W kilku miastach, które są silnymi ośrodkami akademickimi, znani wrocławianie (m.in. Sambor Dudziński) będą z billboardów zachęcać młodych do osiedlenia się w stolicy Dolnego Śląska. Będą również reklamy w gazetach. Powstała już też nowa strona internetowa www.terazwroclaw.pl, na której znajduje się bogata baza danych, zawierająca informacje i adresy m.in. instytucji kulturalnych, sklepów, akademików i parków.

Romaszkan: - W tym roku nie mieliśmy zbyt wiele środków na promocję, dlatego postawiliśmy głównie na billborady i reklamy w prasie. W przyszłym planujemy szerszą kampanię.

Swoją nową stronę ma mieć też od listopada Dolny Śląsk. Jej wersja testowa jest dostępna pod adresem www.dolnyslask.pl/dolnyslask. Władze urzędu marszałkowskiego liczą, że jej nowa odsłona skusi do regionu inwestorów i turystów. Ma w tym pomóc kilka wersji językowych: angielska, niemiecka, rosyjska, francuska, hiszpańska, włoska i czeska.



d-8 - Pon Paź 31, 2005 1:59 pm
Wroclaw jest wrecz modelowym przykladem jak dzialac zeby unowoczesniac i uatrakcyjniac na wszelki sposob miasto. Gospodarka, kultura, oswiata, czas wolny, 'miasto'...

Zazdroszcze Wroclawiowi tego ze ma we wladzach takich ludzi, ktorzy tak mocno ciagna to miasto do gory. To jest niesamowite jak to miasto ewoluuje i zmienia sie. Jak na drozdzach.

Zazdroszcze im tego tym bardziej, ze nie moge tego samego powiedziec o Katowicach.



absinth - Śro Lis 02, 2005 10:06 am
Hasło dla Śląska
Data: 2005-10-03

Powołana niedawno Grupa Gospodarcza Silesia - Poland chce w najbliższym czasie ogłosić otwarty konkurs na hasło promocyjne dla Śląska. Ma on być połączony z szeroką dyskusją na temat sposobów promowania Śląska wśród przedsiębiorców oraz wytworzeniu atmosfery przyjaznej dla biznesu. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi pod koniec listopada. Kupony konkursowe będą drukowane w prasie lokalnej.

(mcl)



d-8 - Śro Lis 02, 2005 2:47 pm

Hasło dla Śląska
Data: 2005-10-03

Powołana niedawno Grupa Gospodarcza Silesia - Poland chce w najbliższym czasie ogłosić otwarty konkurs na hasło promocyjne dla Śląska. Ma on być połączony z szeroką dyskusją na temat sposobów promowania Śląska wśród przedsiębiorców oraz wytworzeniu atmosfery przyjaznej dla biznesu. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi pod koniec listopada. Kupony konkursowe będą drukowane w prasie lokalnej.

(mcl)


te haselka promocyjne to dla mnie taka troche woda na mlyn i tanszy kit, nie mowie, moze cos komus z tego wyjdzie.

wg mnie lepsza forma promocji i propagowania regionu czy konkretnego miasta ( w tym przypadku Katowic) sa strony takie jak ta

nie kojarze jakiegos logo czy haselka czy innej glupoty marketingowej ( wymyslonej 'od tak' pod jakims tytulem ) z Wrockiem, Poznaniem, Gdynia czy innym dobrze rozwijajacym sie miastem w Polsce

ale jak powyzej - moze to kogos tu na Slask sciagnie i moze sie myle w swojej ocenie



Tequila - Śro Lis 02, 2005 8:10 pm
D-8
Pierwsze przykłady z brzegu W Krakowie nie ma czasu na SEN I było tez jakies hasełko z Wrockiem . W erze wszechobecnej reklamy dobre logo to duzy plus, którego roli bym tak jak nie odrzucał na dzien dobry



SPUTNIK - Śro Lis 02, 2005 9:07 pm
Gdańsk - morze możliwości, świetne hasło które słyszałem już chyba wszędzie , od radia porzez telewizje na Yach festiwalu kończąc. Wywołuje pozytywne skojarzenia i zostaje w pamięci.



d-8 - Śro Lis 02, 2005 9:08 pm
Szanowny Panie Tequila.

Wypowiedzialem sie powyzej na temat hasla dotyczacego -jak we wczesniejszym poscie - hasla dla biznesmenow i atmosfery do inwestowania.
Reklamy Krakowa dotycza raczej turystow - ludzi takich jak my, maluczkich....

Wymyslanie haselek dla biznesmenow z mojego punktu widzenia jest malo trafione.

Tu potrzebni sa odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach w urzedzie z odpowiednim 'powerem', przygotowaniem, merytoryczni specjalisci. Tacy ktorzy czyms na wzor 'pracy organicznej' sciagac beda kase do miasta, dlugofalowo, systematycznie, z planem. Nie na haselko, na hura, jak pospolite szlacheckie ruszenie.

Zycze im oczywiscie aby i taka metoda przyniosla im efekty - jesli sie im tylko uda, bede sie tez z tego bardzo cieszyl.

mam nadzieje ze teraz nieco jasniej przedstawilem moj zamysl ;-)
pozdr!



Tequila - Śro Lis 02, 2005 9:18 pm
I nie masz racji z tym hasełkiem - przykład Sputnika z Gdańskiem jest znakomity



MarcoPolo - Śro Lis 02, 2005 10:24 pm
Haslo reklamowe? Moze za jakis czas co takiego- Katowice(aglomeracja) kopalnia pomyslow. I dla kontrastu ze slowem kopalnia, zdjecia kipiacej zyciem, zielonej, pelnej atrakcji, interesujacej zaskakujacej roznorodnoscia nowoczesnej metropolii.
Ech te marzenia...



salutuj - Czw Lis 03, 2005 7:05 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bruno_Taut - Czw Lis 03, 2005 8:00 am
Na pewno trzeba nawiązać do przemysłowej przeszłości. Kampania promocyjna Zagłebia Ruhry przebiegała pod hasłem "Der Pott kocht", co w swobodnym tłumaczeniu znaczy "W garnku wrze". Der Pott to przy tym także żartobliwe określenie samego Zagłębia Ruhry (cos jak Wielkie Jabłko na Nowy Jork). Widziałem jeden z plakatów z tej kampanii - dwa króliki kopulujące na łączce z hałdą w tle .



absinth - Czw Lis 03, 2005 8:05 am
Niemcy nie sa specjalnie subtelni



Bruno_Taut - Czw Lis 03, 2005 9:03 am

Niemcy nie sa specjalnie subtelni

Ślązacy też nie - kiedy próbują wygląda to groteskowo. Lepiej być sobą .



d-8 - Czw Lis 03, 2005 8:22 pm
ÂŚlĹĄsk w samolocie

Aż szeÂść stron najnowszego wydania kolorowego magazynu Sky Blue poÂświecono turystycznym atrakcjom województwa ÂślĹĄskiego

SięgajĹĄc po to pokładowe czasopismo, pasażerowie podróżujĹĄcy samolotami linii Sky Europe mogĹĄ odkryć nowy, niestereotypowy wizerunek naszego regionu.

W interesujĹĄcym fotoreportażu brytyjski dziennikarz Eric Smillie rekomenduje m.in. zabytki kultury i przemysłu, wizytę na Jasnej Górze oraz uroki Beskidów. Do „¶lĹĄskich przebojów” autor zalicza także specjały regionalnej kuchni oraz ofertę wybranych hoteli i pensjonatów.

Publikacja jest efektem prasowej wizyty, zorganizowanej dla zagranicznych dziennikarzy przez Wydział Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa ÂŚlĹĄskiego.

Pasażerowie przybywajĹĄcy na pokładach samolotów Sky Europe do Krakowa mogĹĄ korzystać z szybkich połĹĄczeń autobusowych do Katowic i Gliwic. Podróż autostradĹĄ A4 z lotniska w Balicach do stolicy naszego województwa trwa nie dłużej niż dojazd do Katowic z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach.

Magazyn Sky Blue zachęca też pasażerów do odwiedzenia strony Informatora Turystycznego Województwa ÂŚlĹĄskiego.



d-8 - Czw Lis 03, 2005 8:27 pm
aha, nie wiem czy to tu na forum ucieklo gdzies czy ja nie moge znalesc - ale od przyszlego roku festiwal 'era - nowe horyzonty' nie bedzie sie odbywal w Cieszynie tylko we Wroclawiu....



SPUTNIK - Czw Lis 03, 2005 9:26 pm
prosze bardzo ,wątek o erze jest tutaj : era



d-8 - Pią Lis 04, 2005 6:50 am
dzieki



MarcoPolo - Czw Lis 10, 2005 4:46 pm
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 08637.html

Ruszyła kampania, która ma przekonać, że Dolny ÂŚlĹĄsk to idealne miejsce do życia dla młodych wykształconych ludzi. JednoczeÂśnie trzy firmy z Wrocławia - Hewlett Packard, Volvo i Siemens - ruszajĹĄ w objazd po najlepszych uczelniach w Polsce, by przekonywać, że sĹĄ doskonałymi pracodawcami

• Czy chciałbyÂś mieszkać w mieÂście o łagodnym klimacie, takim jak w Szampanii lub Nadrenii?

• Czy chciałbyÂś mieszkać w dużym mieÂście o wysokiej jakoÂści życia i nie odczuwać dolegliwoÂści typowych dla wielkich metropolii?

• Czy chciałbyÂś mieszkać blisko Alp i Morza ÂŚródziemnego, nie opuszczajĹĄc naszego kraju?

• Czy chciałbyÂś mieszkać w mieÂście o najwyższym wzroÂście gospodarczym w Polsce?

• Czy chciałbyÂś studiować w mieÂście, w którym znajdziesz pracę po studiach?

• Czy chciałbyÂś mieszkać w mieÂście pełnym parków, boisk i Âścieżek rowerowych?

JeÂśli odpowiesz "tak", to znaczy, że Wrocław jest dla ciebie idealnym miejscem - przekonujĹĄ spece od promocji miasta. Uruchomili nawet specjalny portal www.terazwroclaw.pl, który ma zachęcić nie do podziwiania zabytków, nie do przyjazdu w celach turystycznych - ma przekonać młodych ludzi do przeprowadzki na Dolny ÂŚlĹĄsk.

JednoczeÂśnie trzy firmy z Wrocławia - Hewlett Packard, Volvo i Siemens - ruszajĹĄ w objazd po najlepszych uczelniach w Polsce i będĹĄ przekonywać, że sĹĄ doskonałymi pracodawcami. - Chcemy pokazać, że doskonałe możliwoÂści rozwoju sĹĄ nie tylko w Warszawie. A o dobrego pracownika warto walczyć - mówi Gabriela Słońska, odpowiedzialna za rekrutację do Centrum outsourcingu procesów gospodarczych HP.

Bezrobotni nierobotni

Czy to oznacza, że we Wrocławiu brakuje rĹĄk do pracy? SprawdziliÂśmy. Stopa bezrobocia w województwie jest tu wyższa od Âśredniej krajowej - wynosi 20,4 proc. W mieÂście jest o połowę niższa. O problemie rynku pracy na Dolnym ÂŚlĹĄsku opowiedział nam Andrzej Dziewit, szef wałbrzyskiego oddziału firmy AG "Test" Human Resources, która rekrutuje pracowników. - Z jednej strony mamy coraz więcej inwestorów, którzy tworzĹĄ miejsca pracy. Z drugiej bardzo wysokie bezrobocie. Problem polega na tym, że jakoÂść kandydatów do pracy jest bardzo niska. Bezrobocie poczyniło tak ogromne spustoszenie w głowach ludzi, że mimo iż pracy potrzebujĹĄ, stajĹĄ się nieufni wobec pracodawcy, roszczeniowi, nie majĹĄ odpowiednich motywacji - tłumaczy.

Przytacza historię jednego z inwestorów zagranicznych, który poszukiwał operatorów. Wymagania były skromne: mężczyzna, wiek do 35 lat, wykształcenie zawodowe. Na ogłoszenie odpowiedziało 7 tys. osób, co było doskonałym wynikiem, dziÂś trudnym do powtórzenia. - Tylko że jedynie 1 proc. z nich, dokładnie 68 osób, spełniał oczekiwania, jeÂśli chodzi o motywację do pracy - tyle osób chciało pracować przynajmniej kilka lat - podsumowuje Dziewit.

Tymczasem w okolice Wrocławia ÂściĹĄgnęli ostatnio duzi inwestorzy zagraniczni. Koncern LG Philips uruchomi w Biskupicach Podgórnych fabrykę ekranów ciekłokrystalicznych i sprzętu AGD. Z kolei Volvo - fabrykę autobusów oraz centrum finansowe i badawczo-rozwojowe. Podobne centra rozwijajĹĄ też Hewlett Packard (docelowo ma zatrudniać 1 tys. osób) oraz Siemens (dziÂś 550, będzie jeszcze kilkaset). PotrzebujĹĄ oni Âświetnie wykształconej kadry informatycznej i finansowej znajĹĄcej nawet wyszukane języki obce. - Na razie nie mamy większych kłopotów ze znalezieniem pracowników, jednak nasze plany rekrutacyjne sĹĄ długoterminowe - mówiĹĄ zgodnie przedstawiciele firm.

Niż zaglĹĄda na uniwersytety...

Okazuje się jednak, że na rynek akademicki już wkracza niż demograficzny. To oznacza, że studentów, a więc i przyszłych kandydatów do pracy będzie mniej.

Polskie uczelnie już zaczynajĹĄ się zastanawiać, co zrobić, by odpływ studentów ich nie dotknĹĄł. Ponad 20 uczelni było już na targach edukacyjnych w Chinach, by ÂściĹĄgnĹĄć zagranicznych studentów. WSPiZ im. L.KoÂźmińskiego w Warszawie stawia też na Iran, Indie i Afrykę. Politechnika Rzeszowska chce prowadzić zajęcia w języku angielskim, też po częÂści dla obcokrajowców. W ÂŚwiętokrzyskiem próbuje się otwierać nowe kierunki.

Niż to jeden z głównych powodów, dla których miasto Wrocław rozpoczęło kampanię. - Mamy 24 uczelnie wyższe, jesteÂśmy trzecim miastem w Polsce pod względem liczby studentów. Chcemy utrzymać status prężnego oÂśrodka akademickiego, zminimalizować odpływ studentów. Studenci to grupa społeczna, która nadaje miastu dynamizm, dzięki nim miasto się rozwija, tworzĹĄ klimat, kreujĹĄ wydarzenia - tłumaczy Paweł Romaszkan, dyrektor Biura Promocji Miasta.

Wrocław swojĹĄ kampanię kieruje do młodych ludzi w całej Polsce. - W oÂśmiu miastach-oÂśrodkach akademickich oblepiliÂśmy naszymi plakatami okolice uczelni. Mamy 720 noÂśników wynajętych na miesiĹĄc - wymienia dyrektor Romaszkan. Kampania pod hasłem "Wrocław - twoje klimaty" kosztować ma 260 tys. zł.

...potem do pokoi kadrowych

W Âślad za uczelniami niżem zaczynajĹĄ się przejmować pracodawcy. Firmy z Wrocławia obawiajĹĄ się o to, czy będĹĄ miały kogo zatrudniać, tym bardziej że konkurencja nie Âśpi. ŁódÂź i Kraków to kolejne miasta, w których powstajĹĄ centra usług i zasysajĹĄ wykształconĹĄ kadrę.

Znamienne jest to, że HP, Volvo i Siemens zamierzajĹĄ zawitać na Uniwersytet Łódzki i Akademię Górniczo-HutniczĹĄ w Krakowie - kuÂźnie kadr swoich konkurentów.

- Pracodawcy sięgajĹĄ po coraz bardziej kreatywne metody szukania pracowników. DziÂś sposoby selekcji kandydatów na stanowiska niskiego szczebla sĹĄ tak zaawansowane jak te, które były kilka lat temu zarezerwowane tylko dla managementu. To dlatego firmy penetrujĹĄ uczelnie, proponujĹĄ staże, nawiĹĄzujĹĄ szerokie kontakty. ChcĹĄ "zaklepać" sobie najlepszych - mówi Janusz Dziewit.

Wrocław szacuje, że w ciĹĄgu najbliższych pięciu lat powstanie tam 100 tys. miejsc pracy, głównie w branżach opartych na wiedzy. DziÂś wszystkich studentów jest w tym mieÂście 130 tys.

SpecjaliÂści przestrzegajĹĄ jednak, by nie przywiĹĄzywać większej wagi do ogólnej liczby studentów. Romaszkan przytacza przykład - HP potrzebuje ludzi mówiĹĄcych po duńsku, grecku, węgiersku. Z kolei Siemens do Centrum Rozwoju Oprogramowania potrzebuje informatyków o specyficznych specjalizacjach. - Liczba absolwentów nie gwarantuje, że znajdziemy wÂśród nich odpowiednich kandydatów do pracy - mówi Ewa Sobol z Siemensa.

O tym, na ile nasi studenci mogĹĄ przydać się w gospodarce opartej na technologiach, mówiĹĄ dane resortu gospodarki. 40 proc. studentów w Polsce wybiera kierunki z zakresu nauk społecznych, prawa i administracji, finansów i biznesu. Kolejnych 20 proc. zdecydowało się na studia humanistyczne, pedagogiczne albo artystyczne. Tylko 14 proc. studiuje na kierunkach technicznych i zwiĹĄzanych z przemysłem. Jeszcze mniej - 6 proc. - na studiach zwiĹĄzanych z naukami Âścisłymi. I choć studentów nam przybywało od poczĹĄtku transformacji, to liczba tych studiujĹĄcych na politechnikach jest mniej więcej stała.

- Spadek liczby studentów na kierunkach technicznych obserwujemy dopiero od kilku lat. To jednak zjawisko bardzo niepokojĹĄce. Spowodował je przede wszystkim brak obowiĹĄzkowej matury z matematyki. Młodzież podczas przygotowań do egzaminu dojrzałoÂści koncentruje się na przedmiotach humanistycznych, a potem musi wybrać studia, na których takich przedmiotów się wymaga - mówił kilka tygodni temu "Gazecie" prof. Antoni TajduÂś, rektor krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

W efekcie pod względem słuchaczy na studiach technicznych jesteÂśmy na szarym końcu w Europie. W państwach Unii Europejskiej kierunki techniczne i nauki Âścisłe studiuje Âśrednio 26 proc. wszystkich studentów. Na przykład nasi sĹĄsiedzi - Niemcy i Czesi - na kierunkach technicznych majĹĄ aż 30 proc. studiujĹĄcych, Finowie - 37 proc., Szwedzi - 29 proc., a Irlandczycy - 28 proc.



d-8 - Czw Lis 10, 2005 7:23 pm
fajnie,
jakos sie nie zdziwilem, ze to o Wrocku znow ,
zreszta - juz sie zdazylem przyzwyczaic ze ciekawe pomysly roznego sortu dotycza wlasnie tego miasta...
zazdroszcze im bardzo ( i zycze jak najlepiej jednoczesnie )



Tequila - Czw Lis 10, 2005 10:18 pm

fajnie,
jakos sie nie zdziwilem, ze to o Wrocku znow ,
zreszta - juz sie zdazylem przyzwyczaic ze ciekawe pomysly roznego sortu dotycza wlasnie tego miasta...
zazdroszcze im bardzo ( i zycze jak najlepiej jednoczesnie )


Ja zdecydowanie mniej



salutuj - Czw Lis 10, 2005 10:52 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Czw Lis 10, 2005 11:37 pm
nie ma sie co dziwic maja jedne z lepszych wladz w Polsce
trzeba przyznac



maciek - Śro Sty 04, 2006 10:04 pm
Sławomir Idziak robi Pottera

eg 03-01-2006 , ostatnia aktualizacja 04-01-2006 09:59

Sławomir Idziak, światowej sławy operator pochodzący z Katowic, będzie autorem zdjęć do piątej części "Harry'ego Pottera"


Sławomir Idziak z mamą Haliną
Fot. Maciej Jarzebinski / AG

Idziak przyznał już oficjalnie, że "robi Pottera". Zamierza zadbać o to, żeby film różnił się od pozostałych części. Współpracę przy ekranizacji piątej części przygód Harry'ego Pottera, którą wyreżyseruje David Yates, zaproponował Idziakowi producent filmu. Premiera zapowiadana jest na czerwiec 2007 roku, ale produkcja ma ruszyć już w lutym. Autorami zdjęć do poprzednich części przygód Harry'ego byli: John Seale, Roger Pratt i Michael Seresin.

Urodzony 60 lat temu w Katowicach Idziak współpracował w Polsce z Krzysztofem Kieślowskim, Krzysztofem Zanussim, Andrzejem Wajdą. Od lat pracuje w Hollywood. Za swoje zdjęcia do filmu "Helikopter w ogniu" Ridleya Scotta otrzymał nominację do Oscara.
[hr]

Chyba domyślacie się czemu to tu umieściłem? Nie dlatego, że jestem dumny, ale dlatego, że podchodzę do większości spraw pragmatycznie. A u nas jak zwykle nie potrafimy skorzystać z talentu i nazwiska tego Pana. A myślę, że Pan Sławomir pomógłby Katowicom z przyjemnością.



absinth - Czw Sty 05, 2006 12:01 am
nie wiedzialem ze on jest z Katowic...

az dziw bierze ze wladze tego nie wykorzystuja podobnie z reszta jak np Kilara

Boze Ty to widzisz i nie grzmisz



salutuj - Czw Sty 05, 2006 12:04 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



maciek - Czw Sty 05, 2006 5:54 am
No ja wiedziałem. Pana Wojciecha Kilara mamy na codzień, a Pan Sławomir Idziak przecież przylatuje do mamy:)



SPUTNIK - Czw Sty 05, 2006 9:55 am
kiedyś w Kato była wystawa ich zdjec z regionu i nie tylko, jego rodzice sa uznanymi w Polsce fotografikami.

wiecej znalazłem tutaj



Bruno_Taut - Czw Sty 05, 2006 9:58 am
Foto Holas na Staromiejskiej to był ich rodzinny biznes.



Piotreq - Pią Sty 06, 2006 1:32 pm
Moze któryś aktywny forumowicz dopisze tu coś o Katowicach? To jedna ze znanych stron która może przyciągnąć turystów.
http://wikitravel.org/en/Katowice



Marcin - Sob Sty 07, 2006 2:00 am
Dobry wieczór wszystkim forumowiczom.

A propo tematu promocji regionu, tak się zastanawiałem czy jest gdzieś wydawany folder dotyczący potencjału całej "metropolii katowickiej" od Gliwic po Dąbrowe. Coś takiego wydają Katowice jako miasto
(a przynajmniej wydały Katowice w liczbach 2002r).

Takie foldery na kredowym papierze mogłyby mówić o:

ilości mieszkańców (ponad 2 mln),
w tym studenci (setki tysięcy),
powierzchni,
budżecie przekraczającym 5 mld zł,
podmiotach gospodarczych,
inwestycji dokonanych i trwających we wszystkich miastach,
terenów pod inwestycje przygotowanych,
zabytkach,
infrastruktura drogowa oraz komunalna (np: liczby i jakość szpitali)
edukacja (uczelnie, biblioteki, licea a nawet żłobki
kultura (teatrów i kin jest bez liku) + imprezy cykliczne
obiekty sportowe oraz kluby, baseny itp
miejsca noclegowe, hotele
komunikacja lądowa lotnicza kolejowa a nawet śródlądowa
PODKREŚLENIU ŻE TO WSZYSTKO JEST W JEDNYM MIEJSCU
a to wszystko w dbałości o ekologie - wyróżnić tereny zielone które zajmują dość dużo miejsca

napisane w różnych językach nie ograniczać się tylko do angielskiego francuskiego czy niemieckiego, przetłumaczone wg schematu np na włoski czy języki dalekiego wschodu - to wzbudzi sympatię
wysyłane do firm zagranicznych i polskich (ludzie w polsce nie wiedzą z czym się śląsk je), ambasad, ludzi kultury

wsparcie marszałka województwa lub wojewody choć powinno gminom zależeć

A może coś takiego już jest?

Pozdrawiam



salutuj - Sob Sty 07, 2006 8:43 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Oskar - Sob Sty 07, 2006 12:31 pm
Witamy na forum

Rzeczywiście pomysł bardzo ciekawy i ambitny, poza tym nie jest ani zbyt czasochłonny, ani kosztowny. Jeśli się nie mylę, to Wrocław coś takiego wydawał (było w publicznym obiegu), zresztą z masą innych folderów (dodawanych często do prasy ogólnopolskiej (GW, RP).

Ze zbieraniem danych na pewno nie byłoby problemów (zdaje się, że miasto i urzędy takie posiadają), jedyną przeszkodą może być tłumaczenie (i żeby z bykami nie było jak na autobusach czy w dowodach osobistych ), ale na pewno nie będzie to murem nie do przeskoczenia dla naszych włodarzy. Większym będzie chęć.



absinth - Sob Sty 07, 2006 3:21 pm
swietny pomysl

moglibysmy w tym wzgledzie moze jakos ponacikac na wladze



Piotreq - Sob Sty 07, 2006 4:50 pm
Poki co moze wspolnymi silami wypelnimy lub nacisniemy wladze by to zrobily i wspolnymi silami uzupelnimy angielska strone wikipedii:
http://wikitravel.org/en/Katowice
Tak samo mozemy zrobic dla innych miast jak i dla slaska.
Czy ktoś się przyłączy?



jacek_t83 - Sob Sty 07, 2006 5:46 pm
mysle, ze sami powinnismy to wypelnic. jakoos nie widze zeby wladze mialy sie za to zabrac.



bty - Sob Sty 07, 2006 6:49 pm
idea wikipedii jest chyba taka, że to internauci jĹĄ tworzĹĄ a nie władze miasta.

dla porównania http://wikitravel.org/en/Cracow



Piotreq - Sob Sty 07, 2006 7:00 pm
Idea ideą. Ale także w internecie zaczynają być widoczne działania marketingowe nie będące jawną reklamą. Przykład - ostatnie wybory i komentarze "zwyklych internautów".



Oskar - Wto Sty 10, 2006 10:38 pm
Prowadziłem dziś zajęcia na uczelni i jako temat rozmowy wybrałem "Promocję województwa śląskiego w Polsce". Byłem wielce ciekaw jakie rozwiązania zaproponują studenci.

Niestety okazało się, że wiele osób nie ma pomysłu na region, co gorsze, to większość nie ma dostatecznej wiedzy na temat miast naszego województwa, które kojarzy im się głównie z przemysłem ciężkim, bezrobociem i (w kilku przypadkach) z turystyką na Podbeskidziu i Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Żadna z grup nie zaproponowała zmiany charakteru miasta na usługowe lub zajmujące się nowoczesnymi technologiami. Kilka osób było zdziwionych istnieniem KSSE, nie wspominając już o tym, że o Górnośląskim Związku Metropolitarnym usłyszała tylko jedna osoba, ...mieszkaniec Sosnowca (zresztą bardzo zainteresowany tą propozycją).

Po tym doświadczeniu niestety również muszę zgodzić się z przedmówcami - najgorszą opinię Śląsk ma wśród własnych mieszkańców, beznadziejnie, że większość z nich losem swoich miast się nie interesuje (ich świat wyznaczają cztery kąty, ewentualnie najbliższa okolica).



absinth - Wto Sty 10, 2006 10:44 pm
wazne ze my mamy pomysly

tylko trzeba je przekuc w rzeczywistosc



Oskar - Wto Sty 10, 2006 11:07 pm

wazne ze my mamy pomysly

tylko trzeba je przekuc w rzeczywistosc


W nas nadzieja. Tutaj nie mam wątpliwości. Zaplecze ludzkie też nie najgorsze patrząc na liczbę osób udzielających się na GKW.

Natomiast po tych ćwiczeniach wypada mi zgodzić się (bodajże z Brunem), że powinno się prowadzić zajęcia z historii i wiedzy o regionie. Sam bym chętnie na nie chodził, bo - nie ma co ukrywać - braki mam spore.



sqro - Wto Sty 10, 2006 11:39 pm

Prowadziłem dziś zajęcia na uczelni i jako temat rozmowy wybrałem "Promocję województwa śląskiego w Polsce". Byłem wielce ciekaw jakie rozwiązania zaproponują studenci.

Niestety okazało się, że wiele osób nie ma pomysłu na region, co gorsze, to większość nie ma dostatecznej wiedzy na temat miast naszego województwa, które kojarzy im się głównie z przemysłem ciężkim, bezrobociem i (w kilku przypadkach) z turystyką na Podbeskidziu i Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Żadna z grup nie zaproponowała zmiany charakteru miasta na usługowe lub zajmujące się nowoczesnymi technologiami. Kilka osób było zdziwionych istnieniem KSSE, nie wspominając już o tym, że o Górnośląskim Związku Metropolitarnym usłyszała tylko jedna osoba, ...mieszkaniec Sosnowca (zresztą bardzo zainteresowany tą propozycją).

Po tym doświadczeniu niestety również muszę zgodzić się z przedmówcami - najgorszą opinię Śląsk ma wśród własnych mieszkańców, beznadziejnie, że większość z nich losem swoich miast się nie interesuje (ich świat wyznaczają cztery kąty, ewentualnie najbliższa okolica).


A ci studenci to jaki kierunek?? Bo jak zarządzanie o specjalności zarzadzanie sktorem publicznym to ło jezusicku !



Oskar - Wto Sty 10, 2006 11:57 pm

A ci studenci to jaki kierunek?? Bo jak zarządzanie o specjalności zarzadzanie sktorem publicznym to ło jezusicku !

Bingo! No to trafiłeś, akurat zarządzanie, specjalność ekonomiczno-finansowa, więc pewnie kilka osób w sektorze publicznym będzie próbowało się znaleźć.



Safin - Śro Sty 11, 2006 12:02 am
Sam bardzo niedużo wiedziałem, zanim nie trafiłem na GKW. Ze stron gazety, UM, czy ultramaryny można wyczytać wiele, ale tak w sumie to bez dyskusji to prawie nic. Czesto tematy upadaja, nie sa do konca opisane, lub wogóle sie ich nie porusza.

Czy ktoś miałby coś przeciwko, przed promowaniem regionu oraz aktywnosci przez promowanie GKW? Bo ta strona naprawde sie najlepiej do tego nadaje!
Sam zawitałem tutaj, gdy znalazłem link gdzies głeboko w postach na forum GW...i oto nadal jestem.



Safin - Śro Sty 11, 2006 12:29 am
Jak się TO robi [przeniescie do co słychać u innych jak wolicie]

Dziennikarze złapani na Kraków

Magdalena Kursa 09-01-2006 , ostatnia aktualizacja 10-01-2006 10:20

Przyjechać, dać się oczarować, opisać. Urzędnicy magistraccy wymyślili sposób na ściąganie do Krakowa dziennikarzy z całego świata i darmową reklamę miasta. Sprawdził się. W ubiegłym roku odwiedziło nas ponad sto zagranicznych ekip telewizyjnych i setki reporterów prasowych.

Według danych Małopolskiej Organizacji Turystycznej Kraków odwiedziło w zeszłym roku ponad 7 mln turystów, w tym wielu z zagranicy. Skąd ten boom? Z pewnością przyczyniła się do niego niespotykana nigdy przedtem obecność Krakowa na łamach zagranicznych czasopism i w programach telewizyjnych na całym świecie. Ta obecność nie wzięła się z niczego.

Wiarygodni dziennikarze

Bartłomiej Walas, szef biura POINT w Paryżu, nie ma wątpliwości, że Kraków znacznie wyprzedził inne polskie miasta w ściąganiu do siebie zagranicznych dziennikarzy. W ubiegłym roku odwiedziło nas ponad 100 zagranicznych ekip telewizyjnych i setki reporterów prasowych. Spora ich część przyjechała w związku ze śmiercią Jana Pawła II. Jest to jednak też wynik planowych działań magistratu. Ponieważ miasta nie stać na wykupywanie za granicą reklam w prestiżowych pismach czy emitowanie spotów w popularnych telewizjach, postawiono na reklamę bezkosztową.

- Na wszystkich targach turystycznych czy konferencjach prasowych z okazji otwierania nowych połączeń lotniczych ogłaszaliśmy, że dziennikarzy, którzy chcą odwiedzić Kraków, zapraszamy na koszt miasta. Liczyliśmy, i nie pomyliliśmy się, że wielu skusi taka oferta - tłumaczy Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta miasta ds. turystyki. Zastrzega, że miasto sprawdza, czy zainteresowany Krakowem dziennikarz rzeczywiście jest zatrudniony w podawanej przez siebie redakcji. - Jak już dziennikarz od nas wyjedzie, to choćby z ludzkiej przyzwoitości coś o nas napisze czy zrobi program. To bardzo skuteczna promocja, bo materiały dziennikarskie są dla ludzi bardziej wiarygodne niż reklamy - dodaje Leja.

Wspólna korzyść

Do promocyjnej akcji przyłączyły się tanie linie lotnicze, które oferują darmowe miejsca w samolotach, a także krakowskie hotele, rotacyjnie przyjmujące dziennikarzy na noclegi, oraz przewodnicy miejscy. W ten sposób miasto nie musi angażować własnych pieniędzy, jedynie siły urzędników i ich pracę, często nawet po godzinach.

- Reporterzy są oczarowani Krakowem, nazywają go drugą Pragą. Takie wizyty także nas samych mobilizują do lepszej pracy - mówi Jacek Czepczyk, dyrektor Hotelu Europejskiego, wiceprezes Małopolskiej Izby Hotelarzy "Gremium".

Na golfa w Krakowie

Zagranicznych dziennikarzy interesują różne oblicza Krakowa. Jedni idą na Kleparz zainteresowani regionalną żywnością, inni koncentrują się na turystyce pielgrzymkowej, jeszcze inni pracowniami młodych artystów. Odwiedził nas nawet piszący o polach golfowych norweski dziennikarz z pisma "Norsk Golf". - Czytelnicy tego pisma to bardzo interesująca grupa potencjalnych turystów: całe rodziny, z reguły dość zamożne, jeżdżące po świecie do miast, w których można pograć w golfa - tłumaczy Katarzyna Gądek, dyrektor magistrackiego wydziału promocji.

Jej współpracownik Artur Żyrkowski wspomina, jak pomagał dziennikarzom z brytyjskiej telewizji BBC instalować na Rynku Głównym fotel dentystyczny. - W swoim materiale chcieli pokazać, że za cenę wizyty u stomatologa w Londynie u nas można pójść do dentysty i na dodatek spędzić tydzień w hotelu.

Z dalekiego Jemenu

Nie wszystkie artykuły czy reportaże filmowe o Krakowie zostały w magistracie zarejestrowane. Wiadomo, że piękny film o Krakowie wyemitowała telewizja ukraińska w swym pierwszym programie w czasie bardzo dobrej oglądalności. Ale reportażu w telewizji w Jemenie i w Kuwejcie raczej nikt od nas nie widział.

Jedno jest pewne: Kraków stał się wśród zagranicznych dziennikarzy i turystów niezwykle popularny. - Nie wysyłamy do Krakowa wszystkich dziennikarzy, którzy mieliby na to ochotę, bo moda na Kraków urosła do takich rozmiarów, że samo miasto nie jest w stanie jej sprostać - mówi Iwona Zielińska z Polskiego Ośrodka Informacji Turystycznej w Madrycie. - Dzwonią do mnie szefowie hiszpańskich biur podróży, którzy żalą się, że mimo zainteresowania klientów nie mogą zorganizować wycieczki do Krakowa z powodu braku miejsc w hotelach.

- Ale to może się skończyć, jeśli miasto nie rozwiąże problemów lotniska w Balicach, które powinno być natychmiast trzykrotnie powiększone - dodaje Bartłomiej Walas z Paryża.

"Financial Times" i...

W 2005 roku materiały dziennikarskie o Krakowie przygotowywali m.in. dziennikarze: amerykańscy z "The New Yorker", "Chicago Tribune", "Los Angeles Times", "Atlanta Style&Design"; rosyjscy z "Nowyje Izwiestia" i "Tourbusiness", francuscy z "Marie Claire Maison" czy "Univers du Voyage"



Wyborcza, 11-1-2006



salutuj - Śro Sty 11, 2006 1:40 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



maciek - Śro Sty 11, 2006 7:40 am

A ci studenci to jaki kierunek?? Bo jak zarządzanie o specjalności zarzadzanie sktorem publicznym to ło jezusicku !

Bingo! No to trafiłeś, akurat zarządzanie, specjalność ekonomiczno-finansowa, więc pewnie kilka osób w sektorze publicznym będzie próbowało się znaleźć.



sqro - Śro Sty 11, 2006 7:59 am

Teraz się studiuje, bo trzeba. A przecież nie każy Ziutek musi mieć wykształcenie wyższe. Nie każdy musi mieć maturę.

jasne powiem to studentom przed kolokwium uzasadniając że statystycznie to powinno 20-30% dostac pały z SO.



Andrzej - Śro Sty 11, 2006 8:04 am
w dzisiejszych czasach wyzsze wyksztalcenie w polsce to jest NIC
oczywiscie chodzi mi o sam papierek



SPUTNIK - Śro Sty 11, 2006 11:51 am
prwda jest taka , że obecnie w UE kucharz, fryzjer , ogrodnik ,spawacż czy nawet kaletnik! otrzyma wynagrodzenie 2-3 razy wyższe niz przeciętny magister.



d-8 - Śro Sty 11, 2006 1:26 pm

w dzisiejszych czasach wyzsze wyksztalcenie w polsce to jest NIC
oczywiscie chodzi mi o sam papierek


a ja mysle ze jestes w bledzie, wyksztalcenie wyzsze ( w Polsce i nie tylko ) to jest COS !
czy chodzi o papierek czy nie o papierek ( akurat rozumowanie 'papierkowe' jest mi jak najbardziej dalekie ale jesli na tym poziomie rozmawiamy :-) )



Oskar - Śro Sty 11, 2006 3:56 pm
Panowie, nie róbmy OT.

Problem polega raczej na tym, że młodzież ze Śląska, ta posiadająca wykształcenie lub też nie, wiedzę o regionie ma dość ogólną i niewielką.

Nie wiem natomiast jak to wygląda w innych regionach.
Zapewne czynnikiem, którego zbagatelizować nie można, jest fakt, iż sami mieszkańcy Śląska nie lubią.

Pytanie: nie lubią, bo się wstydzą stereotypu przemysłowego charakteru miasta w towarzystwie Krakowa (to również wynika z niewiedzy), czy nie lubią, bo rzeczywiście nie czują z regionem jakiegokolwiek związku, choćby emocjonalnego?

Mam nadzieję, że kiedyś będą jednak o regionach uczyć w szkołach i nie sprowadzi się to do wymienienia prawych i lewych dopływów największych rzek (Wit, Salutuj i Jacek z pewnością wiedzą co mam na myśli ).



jacek_t83 - Śro Sty 11, 2006 4:10 pm
Hehe, pozdrowienia dla pani prof Adamek.
kiedys to chociaz kazali sie uczyc z Rocznikow Stystycznych jakie w danym roku bylo wydobycie wegla na Slasku. teraz chyba nawet tego juz sie nie uczy

Oskar mial kiedys ciekawy pomysl zeby uswiadomic mlodych ludzi na pewne tematy zwiazane z regionem. Mysle, ze to dobry pomysl.



Oskar - Śro Sty 11, 2006 4:29 pm

Hehe, pozdrowienia dla pani prof Adamek.
kiedys to chociaz kazali sie uczyc z Rocznikow Stystycznych jakie w danym roku bylo wydobycie wegla na Slasku. teraz chyba nawet tego juz sie nie uczy

Oskar mial kiedys ciekawy pomysl zeby uswiadomic mlodych ludzi na pewne tematy zwiazane z regionem. Mysle, ze to dobry pomysl.


Owszem, w myśl moich rozmów z pracownikami naszego liceum jest szansa na poprowadzenie zajęć z tego zakresu. Trzeba tylko sie określić odnośnie terminu. Reszte z pewnością da się załatwić.



Andrzej - Śro Sty 11, 2006 7:25 pm
ja mysle ze nie lubia regionu bo sie wstydza
a emocjonalnie to kazdy w jakis sposob jest zwiazany



nielott - Śro Sty 11, 2006 7:36 pm
<OT mode on>
no tak...
przepraszam za OT ale czy ja dobrze uslyszalem? pani prof EwaGeo...
nie wiem czy ona uczyla gdzies poza moim liceum, ale zdawanie prawych i lewych doplywow, oraz stolic terytoriow zaleznych to i ja zaliczylem...

<OT mode off>
a wracajac do edukacji na temat regionu, to ostatnio zwiedzilem sobie wystawe historycznych map, tak reklamowana tutaj na forum, i musze przyznac, ze mnostwo ciekawych rzeczy sie z moim kolega dowiedzielismy, pomimo, ze w jakims tam stopniu sie interesujemy historia (kolega bardziej historia waskotorowki i kanalow, ale zawsze ) Katowic.
Tuz po tym zawedrowalem do mojego liceum dawnego i... niestety mialem pecha, bo historyka nie ma i nie bedzie przez najblizszych pare tygodni, ale za to udalo mi sie Dyrektorke zainteresowac...
Ze tez nie pomyslalem o pani Adamek... to chyba traumatyczne przezycia z czasow liceum kazaly mi ja calkowicie wymazac z pamieci
obiecuje ze postaram sie blad naprawic i moze sie uda zmusic kogos do zabrania jakis klas do Archiwum Panstwowego

Pozdrawiam, jesli nie absolwentow pewnej szkol przy Slowackiego, to uczniow szanownej pani prof.



Wit - Czw Sty 12, 2006 7:50 am
Hehe..z dopływów czy stolic miałem 5, natomiast z referatów na temat zasobów naturalnych i gospodarki USA czy ZSRR (tak, nie Rosji) nawet 6...miło wspominam panią profesor
Ale pomysł z przeprowadzeniem wykladów w liceach na temat Górnego Śląska jest wart organizacji. Myślę, ze jako SMM możemy zrobić to w semestrze jesiennym.



nielott - Czw Sty 12, 2006 8:29 am
Juz rzucilem ten pomysl w temacie o PIKu (Piecku - jak kto woli ) - skoro tak narzekamy na to, ze mlodzi (i nie tylko mlodzi) ludzie nie interesuja sie/nie sa przywiazani do Slaska/Katowic, to uwazam, ze trzeba by raczej im mowic nie o historii (ktora dla wielu zapewne jest przedmiotem ciezkim i maja go dosc ) ale o przyszlosci i terazniejszosci. Tzn o tym co sie zmienia, jakie sa plany, co oni moga zyskac i najwazniejsze w jaki sposob moga pomoc to osiagnac. Mysle, ze tematy typu kampus akademicki, przebudowa Dworcowej i Rynku - a co za tym idzie powstanie nowych knajp, oraz komunikacja bylyby ciekawe. Moznaby to zrobic lekko na tle historycznym - zeby np pokazac jak kiedys wygladal rynek bez Skarbka i innych "ciekawych" budynkow, ze na poczatku lat 90-tych pociagi na trasie Katowice - Gliwice jezdzily co 10 minut (o ile dobrze wyczytalem ostatnio) itp.
I druga mysl, ktora mi przyszla, to moze by sie udalo np stworzyc galerie dobrych zdjec, ktora np przez tydzien by w szkole wisiala. Bo ciekawych zdjec Katowic jest duzo i mysle ze w ten sposob mozna by ich troche zainteresowac tym tematem.
A jakby im powiedziec, ze w miejscu McDonalda (mniej wiecej) byla kiedys huta a dalej - za Empikiem byl staw, to moze i historia by sie zainteresowali



absinth - Czw Sty 12, 2006 10:47 am
akurat Skarbek jest swietnym budynkiem i jest o wiele lepszy od tego co stalo tam wczesniej
ja nawet u osob ktore pamietaja dawny rynek nie zauwazylem jakis sentymentow co do jego dawnej zabudowy



nielott - Czw Sty 12, 2006 11:46 am
zgadzam sie, ze Skarbek tak bardzo nie razi (szczegolnie jesli jego przebudowa bedzie ciekawie prowadzona). Bardziej mi chodzi o uzmyslowienie, ze nasz rynek, nie zawsze byl taki i ze kiedys wygladal inaczej, ze brakuje jednej pierzei i ze jak budowano skarbek/zenit i reszte, to wyburzono czesc starej zabudowy. Dodatkowo ciekawe mysle bylaby dyskusja na temat tego, co powinno sie znalezc na rynku, jak inni to widza...
Mysle tu nie tylko o rynku, ale tez okolicach. O parku ktory kiedys byl niedaleko, Rawie itp.



maciek - Czw Sty 12, 2006 12:15 pm

zgadzam sie, ze Skarbek tak bardzo nie razi (szczegolnie jesli jego przebudowa bedzie ciekawie prowadzona). Bardziej mi chodzi o uzmyslowienie, ze nasz rynek, nie zawsze byl taki i ze kiedys wygladal inaczej, ze brakuje jednej pierzei i ze jak budowano skarbek/zenit i reszte, to wyburzono czesc starej zabudowy. Dodatkowo ciekawe mysle bylaby dyskusja na temat tego, co powinno sie znalezc na rynku, jak inni to widza...
Mysle tu nie tylko o rynku, ale tez okolicach. O parku ktory kiedys byl niedaleko, Rawie itp.


Brakuje dwóch oryginalnych pierzei - północnej i południowej.



absinth - Śro Lut 01, 2006 7:40 pm
tak sobie radzi Bydgoszcz i Poznan

Myślęcinek pokonał Wawel i Zamek Królewski. Nasz park znajdzie się na planszy polskiej wersji słynnej gry Monopoly - to zasługa kilku tysięcy internautów

Monopoly to znana od lat 70. amerykańska gra planszowa, polegająca na kupowaniu i sprzedawaniu nieruchomości. Popularna jest na całym świecie, dlatego jej producent - firma Hasbro - postanowił wydać specjalne edycje pn. "Monopoly - Tu i Teraz", poświęcone konkretnym krajom. Swoje Monopoly ma już m.in. Anglia, a teraz będzie miała Polska.

Do układania listy polskich miejsc, które będą mogli kupować i sprzedawać gracze, producent zaprosił internautów. Ogłosił konkurs, w którym najpierw zgłaszali swoje propozycje, a potem głosowali. Typowanie zakończyło się wczoraj. Zagłosowało kilkanaście tysięcy osób z całej Polski. Jak się okazało - najczęściej wybierali miejsca bydgoskie (wygrały niemal we wszystkich kategoriach). Bezkonkurencyjny okazał się Leśny Park Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku - zebrał kilka tysięcy głosów. Już wiadomo, że na pewno znajdzie się na planszy Monopoly. - I to w dobrym miejscu - zaznacza Katarzyna Wojciechowska, manager firmy Hasbro Poland. - Problem polega na tym, że Bydgoszcz zdominowała nasz konkurs. Mamy teraz duży kłopot - dodaje.

Poza Myślęcinkiem bowiem, największą ilość głosów zdobyły także bydgoski Port Lotniczy, Kanał Bydgoski i Wenecja Bydgoska (więcej niż Wawel, Zamek Królewski czy łódzka ulica Piotrkowska). Te trzy miejsca więc również powinny znaleźć się na planszy. - A tego zrobić nie możemy - mówi zakłopotana Wojciechowska. - Poza Myślęcinkiem być może uda nam się umieścić choć Port Lotniczy, ale tego nie mogę obiecać. Decyzje zapadną do 15 lutego.

Jak dodaje, taka popularność Bydgoszczy to duże zaskoczenie dla producenta gry. - Jeszcze miesiąc temu, po zakończeniu pierwszego etapu konkursu, najpopularniejszy był Wawel i katedra we Fromborku - mówi Wojciechowska. Jak to się stało, że Bydgoszcz poszła tak mocno do przodu? - Myślę, że zadziałał lokalny patriotyzm bydgoszczan grających w Monopoly - przypuszcza.

Po tym, jak głosowanie zdominowali fani Bydgoszczy, producent gry zdecydował o przedłużeniu go o jeden dzień. - Żeby inne miejsca w Polsce miały szansę na zgromadzenie większej ilości głosów - tłumaczy Wojciechowska.

Gra ukaże się na rynku latem lub wczesną jesienią. Myślęcinek nie tylko umieszczony zostanie na jej planszy - opis Leśnego Parku oraz jego zdjęcia znajdą się w dołączanej do gry broszurce reklamującej najurokliwsze miejsca w Polsce.

+

info z SCC

"Monopoly Poznań" ma powstać oficjanlnie w tym roku w ramach promocji miasta. Palce w tym macza jakieś stowarzyszenie gier planszowych, oni mają dobre układy z producentem który sponosoruje ich zloty.



Bruno_Taut - Śro Lut 01, 2006 7:45 pm
To może zrobić gónośląskie "Monopoly"? Ale górnośląskie, a nie województwa śląskiego. Z częścią czeską. Przy okazji można by się pewnie pochwalić, że jest to pierwsza wersja obejmująca europejski region ponad granicą państwową.



Strona 1 z 19 • Wyszukano 1406 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.