ďťż
[Województwo Śląskie] Wizerunek i promocja Regionu



Wit - Śro Sie 18, 2010 10:35 am
Nasze miasta potrzebują symboli
Michał Wroński

Wczoraj 23:42:00 , Aktualizacja dzisiaj 11:37:25



Kopalniane szyby, familoki i nieśmiertelny Spodek czy może raczej Opera Śląska, Off Festiwal, Adam Małysz i największy węzeł autostradowy w Polsce są znakami rozpoznawczymi miast naszego regionu? Czy można wykreować sobie wyrazisty symbol i jakie korzyści przynosi on lokalnej społeczności?

Kiedy w specjalnym sondażu urzędnicy zapytali mieszkańców Bytomia o to, z czym kojarzy im się ich miasto, najczęstsza odpowiedź brzmiała: Z Operą Śląską. Socjolodzy mówili o przełomie w świadomości, a urzędnicy wnioski z badań wykorzystują w przygotowywanej właśnie strategii promocji miasta.

- Zresztą opera już teraz jest jednym z kluczowych elementów naszego wizerunku. Od dwóch lat w prawie stu krakowskich hotelach znajdują się nasze wizytówki. Prócz Śląskiego Teatru Tańca i Biura Rozwoju, promujemy w nich właśnie operę. Reklamujemy ją też na lotnisku w Pyrzowicach oraz w filmie "Bytom - energia kultury", który można oglądać w internecie - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka tutejszego magistratu.

Jak wyjaśnia, celem akcji było pozbycie się przez Bytom "gęby" brudnego, pełnego patologii i walących się ruder miasta, a zastąpienie jej wizerunkiem aktywnego ośrodka kultury. Chyba niespecjalnie się to udało, gdyż w ubiegłorocznym raporcie "Magnetyzm polskich miast" Bytom znalazł się wśród najbardziej odpychających polskich miejscowości. Na podium trafiła też sąsiednia Ruda Śląska, która jeszcze niedawno starała się nieco przysłonić swój górniczy charakter sukcesami Otylii Jędrzejczak. Też bez efektu. Otylia coraz rzadziej zagląda do rodzinnego miasta, a kopalnie pozostały.

Swój atut z kopalń postanowiło natomiast uczynić Zabrze. W ciągu trzech lat od otwarcia dla turystów zabytkowej kopalni Guido odwiedziło to miejsce 160 tysięcy gości. Jeszcze większe wzięcie mają zapewnić miastu podziemne spływy Kluczową Sztolnią Dziedziczną. Na razie jednak wśród mieszkańców centralnej Polski skojarzenia z Zabrzem dotyczą zupełnie czegoś innego. - Gdy dwa lata temu Polska Organizacja Turystyczna przeprowadziła badania na ten temat najwięcej osób wskazało Śląskie Centrum Chorób Serca, Górnik Zabrze i Fundację Rozwoju Kardiochirurgii prof. Zbigniewa Religi - przyznaje Dariusz Krawczyk z zabrzańskiego Urzędu Miasta.

Podczas gdy w części miast trwa szukanie (względnie zmienianie hierarchii) symboli, w innych sprawa wydaje się oczywista. Katowice to Spodek; Chorzów - Stadion Śląski, Częstochowa - Jasna Góra; Ogrodzieniec - zamek; Sosnowiec - Jan Kiepura i Edward Gierek; Wisła - Adam Małysz. To tylko niektóre z takich, "ustawionych" przez los miejscowości. Pytanie tylko, czy tak oczywiste symbole nie są już jednak nieco zużyte.

- Nic z tych rzeczy. Spodek to w dalszym ciągu niepowtarzalna ikona Katowic, a przy tym największy klub bluesowy na świecie. To dzięki niemu możliwa jest Rawa Blues - mówi Irek Dudek, który za kilka tygodni otworzy w Spodku 30. edycję tego festiwalu (również swoistej ikony Katowic). Zachwytu Spodkiem nie kryje też prof. Krystyna Doktorowicz, dziekan Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego, choć liczy, że na listę katowickich ikon wpiszą się też inne obiekty (np. powstająca dopiero nowa siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia).

- Tyle że jeden budynek nie zmieni wizerunku miasta. U nas trzeba zacząć od porządnego sprzątania, bo obecnie w Katowicach panuje kompletny chaos. A wykreowanie czegoś nowego to zadanie na lata i wymaga olbrzymich pieniędzy - ocenia prof. Doktorowicz.

Nie zawsze jednak same miasta muszą wyłożyć pieniądze na nowy wizerunek. Czasem przynosi im go samo życie. Najlepszą promocję dla Sandomierza zrobił telewizyjny serial "Ojciec Mateusz", u nas modę na "śląskie klimaty" również od lat podtrzymują filmowcy.

Dobry symbol to nie tylko szansa na prestiż i wybicie się w tłumie innych miast. To także szansa na konkretne pieniądze dla lokalnej społeczności. W okresie "Małyszomanii" Wisła przeżyła istny najazd turystów, którzy na własne oczy chcieli zobaczyć miejscowość, z której pochodził mistrz skoków narciarskich.

- Specjalnie dla nich wprowadziliśmy do oferty dwa nowe rodzaje ciasta i lodowy "puchar mistrza". Wieść rozniosła się po całej Polsce, a zainteresowanie klientów było olbrzymie. Ludzie w tym czasie szukali zresztą wszystkiego, co miało związek z Adamem - wspomina Janina Białas, właścicielka cukierni "U Janeczki".

- To normalne zjawisko. Pozytywny wizerunek zawsze przyciąga kapitał i generuje rozwój danej miejscowości - podkreśla prof. Doktorowicz.

http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/ ... egoria=858




absinth - Nie Sie 22, 2010 12:33 pm
"Jak wyjaśnia, celem akcji było pozbycie się przez Bytom "gęby" brudnego, pełnego patologii i walących się ruder miasta, a zastąpienie jej wizerunkiem aktywnego ośrodka kultury. Chyba niespecjalnie się to udało, gdyż w ubiegłorocznym raporcie "Magnetyzm polskich miast" Bytom znalazł się wśród najbardziej odpychających polskich miejscowości."

niestety, ale w przypadku Bytomia chocby nie wiem ile pieniedzy wylozono na promocje i PR to cale wrazenie prysnie po pierwszym zetknieciu z miastem. Zapewne bedzie to cos w stylu "zobacz, jak {b]dawniej[/b] musialo byc to piekne miasto..."

obecnie Bytom na dzien dobry daje, mowiac wprost" kopa w twarz.

Z ciekawostek, co do promocji za pomoca seriali, jak podaje John F McDonald w "Urban America" "Miami Tourist Board regards the 1980's television show Miami Vice as an important part of the city's history". Jak rozpisuje sie dalej autor, mimo, iz byl to serial kryminalny pokazujacy bardzo mroczne oblicze miasta, dzieki jednoczesnemu pokazywaniu pieknych ujec, i okreslonego stylu zycia miasto mimo olbrzymiej fali przestepczosci jaka je zalala pod koniec lt 70 i na poczatku 80, caly czas zyskiwalo mieszkancow jako miasto dobre do zycia.

Oczywiscie, wiadomo, Katowice to nie Miami, ale dobry serial, by nam nie zaszkodzil.



kaspric - Nie Sie 22, 2010 3:06 pm
^^ dokładnie tak.
Co do promocji nieserialowej, wyrażałem ostatnio na naszym gliwickim podwórku opinię, że lepiej wstrzymać się z promocją do czasu, gdy faktycznie mamy co promować - i potem skupić się na tych konkretach. I tak w przypadku Gliwic nie widziałbym przez najbliższe 2 lata żadnej szerszej akcji promocyjnej. To jest trochę tak, jak funduszami UE - można wydać na inwestycję X 10 baniek, a można wydać 10 i dostać 40 z UE. Tutaj tak samo, promocja będzie kosztować tyle samo, dlatego lepiej mieć jakąś fajną bombę do promocji, konkret (jak Podium w budowie czy postępującą przebudowę centrum Kato, a nie kolejne konkursy).



absinth - Nie Sie 22, 2010 11:40 pm
troche sie z nas smieja i w sumie maja racje:
http://www.alw.pl/2010/07/slaskie-slaskie/




mark40 - Pon Sie 23, 2010 4:51 pm

^^ dokładnie tak.Niezupełnie. Promocja powinna trwać nieprzerwanie. Gliwice juz teraz mogą się co nieco się pochwalić tym co mają, nie muszą czekać 3 lata na podium. Za 3 lata powinna już trwać 2 lub 3 kampania promocyjna.

Lubelskie
[youtube]L31oFN7bUKc[/youtube]
http://www.youtube.com/watch?v=L31oFN7b ... re=related



absinth - Pon Sie 23, 2010 6:04 pm
W przypadku Bytomia t akurat bym sie teraz nie promowal, bo jeszcze ktos uwierzy przyjedzie i skonfrontuje obraz z plakatu/klipu/ulotki z tym co zastanie na miejscu. najpierw pare lat solidnej pracy na miejscu, a dopiero potem mozna promowac. W mniejszym badz wiekszym stopniu dotyczy to wszystkich miast GOP.

Juz raz to przerabialismy z wizualizacjami biurowcow, apartamentowcow itp itd. Postawie taka teze, ze w zadnym z miast GOP nie ma jeszcze takich miejsc, ktore mozna by bylo sprzedac dzis na 100% bez przepraszajacych "ale pomysl jakie to bylo kiedys piekne.." czy "tak, slyszalem, ze sa nawet plany zeby to wyremontowac"



kaspric - Wto Sie 24, 2010 10:49 am

^^ dokładnie tak.Niezupełnie. Promocja powinna trwać nieprzerwanie. Gliwice juz teraz mogą się co nieco się pochwalić tym co mają, nie muszą czekać 3 lata na podium. Za 3 lata powinna już trwać 2 lub 3 kampania promocyjna.

Lubelskie

http://www.youtube.com/watch?v=L31oFN7b ... re=related



Kris - Śro Sie 25, 2010 7:51 am
slaskie.pl
24 sierpnia 2010

Nowy adres strony internetowej Województwa Śląskiego
Zdjęcie

Zofia Oslislo-Piekarska

Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego uruchomił nowy adres stron Województwa Śląskiego.

Strona regionu widziana jest w sieci pod nowym - prostszym - adresem slaskie.pl

Dotychczasowy adres portalu silesia-region.pl był trudny do zapamiętania. Przy tak długiej nazwie nietrudno było o pomyłkę, zwłaszcza gdy adres ten podawany był np. przez telefon. Często było to powodem błędnego adresowania korespondencja mailowej. Adres ten nie był jednoznacznie kojarzony podmiotem nim się posługującym - regionem i urzędem.

slaskie.pl - domena ta wskazuje precyzyjnie na zakres zawartych w niej informacji. Odnosi się do nazwy województwa, a także do hasła promocyjnego, którym posługujemy się w promocji - Śląskie. Pozytywna Energia; jest też zbieżna z logo województwa.

Jest łatwa do zapamiętania, jednoznaczna i zgodna z założeniami Strategii Komunikacji Marketingowej Województwa Śląskiego. Nowa nazwa zwiększa możliwość pozycjonowania strony regionu. Ma większą siłę ‼słowa kluczowego", co ma szczególne znaczenie dla wyszukiwarek, a większość wejść na stronę pochodzi właśnie z tego źródła. Słowo kluczowe w nazwie slaskie.pl ma większą siłę niż w silesia-region.pl.

Dodatkową zaletą jest prostota i intuicyjność nowej nazwy oraz łatwość zapamiętywania - nowa domena jednoznacznie kojarzy się z nazwą regionu. Kolejną zaletą jest zmniejszenie liczby słów - im mniej, tym lepiej.

Na niekorzyść starej domeny przemawia fakt, że dodatkowe znaki obniżały jej wartość. Obecnie z nazwy pozbywamy się myślnika ‼-", wady szczególnie istotnej, gdy chcemy szybko napisać lub przeliterować nazwę domeny.

Zarejestrowana została także domena śląskie.pl. Jednak ze względu na małą dotychczas popularyzację domen zawierających polskie znaki diakrytyczne nie będzie ona używana na razie jako oficjalny adres strony Województwa Śląskiego. Internauci nie są przyzwyczajeni do ich stosowania, łatwiej zaś jest wpisać na polskiej klawiaturze (QWERTY) domenę bez polskich liter (zwłaszcza korzystając z urządzeń mobilnych czy smartphonow). Wiele wyszukiwarek nie radzi sobie jeszcze w stu procentach z tego typu domenami.

Tym niemniej domena śląskie.pl jest zarejestrowana dla Urzędu Marszałkowskiego, a domena silesia-region.pl będzie w dalszym ciągu opłacana i oba te adresy będą działać równolegle.

Strona Województwa także w komórce

Strona przeznaczona na telefony komórkowe i inne urządzenia mobilne - czyli m.slaskie.pl

m.slaskie.pl to specjalnie przygotowana lekka wersja portalu Województwa Śląskiego dostosowana do urządzeń mobilnych, takich jak PDA, czy przede wszystkim do telefonów komórkowych.

Format strony m.slaskie.pl ułatwia dostęp do najnowszych wiadomości z regionu, spisu telefonów Urzędu Marszałkowskiego, mapek dojazdu czy informacji nt. terminów posiedzeń Sejmiku Województwa Śląskiego.

Poprzez m.slaskie.pl można także sprawdzić kalendarz wydarzeń z udziałem członków Zarządu Województwa Śląskiego.

Możliwość przeglądania treści została dostosowana do urządzeń przenośnych o różnych parametrach wyświetlacza, co umożliwia korzystanie z serwisu w sposób wygodny i intuicyjny. Logiczny układ stron oraz prosta nawigacja zapewniają łatwy dostęp do każdej istotnej informacji.

Wygląd wersji mobilnej jest prosty i przejrzysty, a zastosowanie lekkiego layoutu serwisu bez zbędnych elementów graficznych pozwala ‼odchudzić" stronę - co zminimalizuje koszty za pobrane dane.

Społeczność Pozytywnej energii czy Śląskie na Facebook'u

Województwo na popularnym serwisie społecznościowym

Ponad 2 i pół tysiąca użytkowników liczy społeczność zgromadzona wokół Pozytywnej Energii regionu na serwisie Facebook.

Stronę Śląskie. Pozytywna Energia na tym portalu stworzono na potrzeby pierwszej ogólnopolskiej kampanii promocyjnej ‼Pasjonauci polecają".

Pod adresem http://www.facebook.com publikowano informacje nt. wydarzeń towarzyszących kampanii. Było to wtedy swoistym ‼centrum dowodzenia" całą akcją, pełne konkursów i quizów dla użytkowników. Od tego czasu liczba przyjaciół serwisu sięgnęła ponad 2500 użytkowników.

W tej chwili serwis ten dotyczyć będzie także ważnych wydarzeń z życia regionu, zarówno kulturalnych, edukacyjnych, politycznych, jak i dotyczących promocji walorów regionu.

Nie zabraknie komentarzy marszałka na temat bieżących wydarzeń oraz materiałów promocyjnych Urzędu Marszałkowskiego.
http://slaskie.pl/strona_n.php?jezyk=pl ... 0&id_menu=



Wit - Czw Sie 26, 2010 12:36 pm
Tydzień pozytywnej energii z województwem śląskim
Przemysław Jedlecki 2010-08-26, ostatnia aktualizacja 2010-08-26 12:33:38.0



- Dni Województwa Śląskiego będą tygodniem dobrych wydarzeń. Pokażemy, to co mamy najlepsze - mówi Bogusław Śmigielski, marszałek województwa

Dni Województwa Śląskiego, to cykl imprez, które mają pokazać różnorodność regionu, ale także przekonać mieszkańców, że wiele rzeczy możemy robić razem. W tym roku będziemy świętować już po raz drugi. Początek 28 sierpnia, koniec 5 września.

Rok temu w ramach DWS odbyły się m.in. mistrzostwa szybowcowe na Górze Żar, Targi Mechatroniki i Festiwal Robotów, plenerowy koncert filharmoników i dzień otwarty Stadionu Śląskiego. - W tym roku zaplanowaliśmy liczne atrakcje na maj, ale po katastrofie Tu-154 pod Smoleńskiem zdecydowaliśmy się na późniejszy termin. Mam nadzieję, że za rok wrócimy do tradycji i znów będziemy świętować w maju - mówi marszałek Śmigielski. - Wierzę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Chcemy wypromować to, co mamy najpiękniejsze i najlepsze, ale przede wszystkim stawiamy na ludzi - zdolnych artystów, utalentowanych muzyków, sprawnych organizatorów, przedsiębiorczych członków stowarzyszeń, aktywną młodzież, czyli tych wszystkich, dzięki którym nasze województwo stale się rozwija i zyskuje na atrakcyjności. Naprawdę mamy się czym pochwalić i uczynimy to z dumą - mówi Śmigielski.

Święto wsparło wielu znanych mieszkańców regionu. Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego uważa, że DWS to doskonała okazja, żeby pokazywać zarówno stary jak i nowy Śląsk. - To także okazja, by wzmacniać świadomość i tożsamość lokalną, zwłaszcza wśród młodych mieszkańców - przekonuje.

- Dni Województwa Śląskiego to bardzo dobra i cenna inicjatywa. Musimy podkreślać wagę kultury Śląska na tle kultury polskiej i świata. Należy jednak pamiętać, że region powinny promować nazwiska znane nie tylko w lokalnych środowiskach, ale przede wszystkim szerokiemu kręgowi odbiorców, a takich twórców i artystów mamy właśnie tu - dodaje Ireneusz Dudek, muzyk.

Imprezy związane z DWS odbędą się m.in. w Katowicach, Częstochowie, Chorzowie oraz Wiśle. Katowickie lotnisko Muchowiec zaprasza 28 sierpnia na Festyn Lotniczy. Będą m.in. pokazy skoków spadochronowych i sprzętu wojskowego. Atrakcją ma być też symulowana akcja odbicia zakładników przez antyterrorystów. Nad lotniskiem przelecą naddźwiękowe MIG-i oraz Iskry. Tego samego dnia na ulicy Mariackiej w Katowicach odbędzie się finał telewizyjnego programu "Rock Star". Zwycięzca nagra singiel i teledysk.

Drugiego września gmach Sejmu Śląskiego będzie gościł przedstawicieli organizacji społecznych na Forum Organizacji Pozarządowych, a tego samego dnia w Częstochowie odbędzie się kabareton (w klubie Politechnik zobaczymy m.in. Kabaret Młodych Panów oraz Łowców B.). Warto też pojechać do Wisły, bo 3 września zagra tam Dżem. Dzień później w WPKiW wystąpią filharmonicy . 5 września będzie można zwiedzać Stadion Śląski, który od jakiegoś czasu jest ogromnym placem budowy. Chętni będą mogli sprawdzić postępy na budowie nowego zadaszenia i trybun.

Dni Województwa zakończy koncert holenderskiej saksofonistki Candy Dulfer. Koncert odbędzie się w Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.



http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... askim.html

Znani zapraszają na Dni Województwa Śląskiego
materiały Urzędu Marszałkowskiego 2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 07:39:00.0

- Dni Województwa Śląskiego to doskonała okazja, aby pokazywać ten stary i ten nowy Śląsk; by wzmacniać świadomość i tożsamość lokalną, zwłaszcza wśród młodych mieszkańców tak wielokulturowego województwa - mówi Jerzy Buzek

Jerzy Buzek

Śląsk - moja Mała Ojczyzna - to dla mnie, w sposób naturalny, miejsce szczególne. Tu spędziłem całe swoje dzieciństwo, młodość, studia, większość kariery naukowej i zawodowej. Przez te lata nasz czarny Śląsk zmienił się. Stał się regionem nowoczesnego przemysłu, coraz więcej mamy zadbanych miast i wykształconych ludzi. Dla mnie jest jednak ciągle taki sam: bliski, ciepły i bezpieczny.

Dni Województwa Śląskiego to doskonała okazja, aby pokazywać ten stary i ten nowy Śląsk;

by wzmacniać świadomość i tożsamość lokalną, zwłaszcza wśród młodych mieszkańców tak wielokulturowego województwa. Wierzę, że ta inicjatywa na stałe wpisze się w kalendarz najważniejszych wydarzeń naszego regionu.

Kamil Durczok

Śląsk - moja duma, mój dom i moja ojczyzna. Śląsk - miejsce o trudnej i wspaniałej historii. Śląsk - miejsce, które zmienia się w błyskawicznym tempie, zyskując nowy, atrakcyjny i dynamiczny wizerunek. Swoje pasje i profesje uprawiamy w różnych miejscach w Polsce i na świecie. Ale wszyscy wracamy na Śląsk, tak jak wraca się do domu. Dni Województwa Śląskiego to świetna okazja, by popatrzeć na te miejsca, które choć urzekające, umykają nam w codziennym pośpiechu.

Artur Rojek

Śląsk to niezwykłe miejsce o ogromnych możliwościach i bogatej tradycji. Od lat tworzone przez wspaniałych ludzi, którym nieobca jest ciężka praca i silne rodzinne przywiązanie. To miejsce mnie napędza. Z jednej strony industrialność i przemysłowy charakter, z drugiej pełno zaskakującej i pięknej przyrody. Tutaj się urodziłem i do dzisiaj mieszkam.

Antoni Piechniczek

To dobry pomysł, bo ten region absolutnie zasługuje na swoje święto. Myślę, że pora też obudzić dumę mieszkańców województwa śląskiego, że żyją właśnie tu. Dysponujemy przecież m.in. najlepszą infrastrukturą umożliwiającą organizację wielkich imprez i wydarzeń sportowych, kulturalnych i rozrywkowych. Mamy się czym chwalić - mamy o czym mówić - mamy co pokazać.

Ireneusz Dudek

Dni Województwa Śląskiego to bardzo dobra i cenna inicjatywa. Musimy podkreślać ważność kultury Śląska na tle kultury polskiej i świata. Należy jednak pamiętać, że promować region powinny nazwiska znane nie tylko w lokalnych środowiskach, ale przede wszystkim szerokiemu kręgowi odbiorców, a takich twórców i artystów mamy właśnie tu, w województwie śląskim

Jan Olbrycht

Województwo śląskie jest miejscem absolutnie wyjątkowym. Żaden z regionów w kraju nie może poszczycić się takim potencjałem wynikającym przede wszystkim z różnorodności. Różnorodność etniczna, geograficzna, historyczna, społeczna i gospodarcza - to nasza siła! Dlatego bardzo się cieszę, że Dni Województwa Śląskiego przybliżą mieszkańcom, a przede wszystkim naszym gościom, specyfikę, walory i ogromne możliwości tej części kraju.

Przemysław Myszor

Śląsk mam w sercu. To jest miejsce, którego nigdy nie opuściłem i mimo wielu pytań i nagabywań, nie zamierzam porzucić. Codziennie rozglądam się wokół i widzę, jak wiele i szybko się tu zmienia, jak rośnie i pięknieje. Wystartowaliśmy i nic nas już nie zatrzyma. Nie ma się co oglądać na innych, jak i za siebie. Chciałbym, żeby Dni Województwa Śląskiego jednoczyły nas wszystkich wokół tych pozytywnych zmian. Chciałbym, żeby ukazywały i promowały naszego śląskiego ducha, żeby były bramą w przyszłość i żebyśmy się wspólnie, tłumnie, radośnie bawili i cieszyli. Chciałbym, żeby trwały przez cały rok.

Bożydar Iwanow

Choć nie jestem Ślązakiem z krwi i kości, z dziada-pradziada, to się nim czuję. Tu się urodziłem, spędziłem najprzyjemniejsze dziecięce i młodzieńcze chwile. Dzięki "Spodkowi" mogłem rozwijać swoje muzyczne pasje, dziesiątki imprez i obiektów sportowych pozwoliły realizować się w dziennikarstwie, bliskość Beskidów dała mi zdrowe ciało, bo w nim przecież zdrowy duch. A mój szef zawsze powtarza, że moja pracowitość i uczciwość to zasługa tego, że wychowałem się w województwie śląskim. Dbajmy jednak o nasz wizerunek, bo nie wszyscy wiedzą, że można, a nawet należy się tym szczycić.

Mariusz Czerkawski

Województwo śląskie było, jest i zawsze będzie mi bardzo bliskie. Tutaj rozpoczynała się moja sportowa kariera, tutaj stawiałem pierwsze kroki na lodzie. Cieszę się, że poprzez Dni Województwa będzie można promować naszą bogatą kulturę, sport, atrakcje turystyczne - których u nas nie brakuje. Do tej pory wielu ludziom Śląskie kojarzyło się z kopalniami i hutami. Dziś zmieniamy ten wizerunek.

Tomasz Sikora

Zachęcam wszystkich mieszkańców do udziału w Dniach Województwa Śląskiego. Każdy z nas, wspominając swój rytm codziennego życia, dostrzega, jak zmieniło się nasze województwo, najbliższe otoczenie, miejsce pracy czy też nauki. Swoje sukcesy w biathlonie odniosłem dzięki wielu wspaniałym ludziom oraz tradycji sportowej, związanej z moim regionem. Wierzę, że wyrośnie tutaj wiele talentów, które sięgną po najwyższe laury.

Adam Małysz

Z całym sercem podpisuję się pod ideą organizacji Dni Województwa Śląskiego. Już dawno pozbyliśmy się kompleksów i potrafimy rywalizować o wysokie pozycje na kulturalnej, gospodarczej, turystycznej czy też sportowej mapie kraju i Europy. Cieszmy się wspólnie z tego sukcesu i pamiętajmy, że - tak jak w sporcie - należy ciągle pracować, by sięgać po laury.

Jerzy Dudek

Cieszę się, że organizowane są Dni Województwa Śląskiego, które jest mi bardzo bliskie. Nikogo to nie powinno dziwić, bo właśnie tutaj zaczynała się moja kariera piłkarska. Stadion Śląski, Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku - to szczególne miejsca, które przyciągają turystów nie tylko z Polski. Mnie najbliższy jest oczywiście Stadion Śląski - wierzę, że po zakończeniu modernizacji będzie on miejscem wspaniałych imprez sportowych.

Artur Noga

Śląsk, to moja "Mała Ojczyzna". Tutaj się wychowałem, wyrosłem w jego kulturze i tradycjach, które są mi nadal bliskie. To tutaj zaczęła się moja przygoda ze sportem. Tu są moje korzenie. Śląsk to miejsce magiczne, do którego czuję wielki sentyment i zawsze chętnie wracam. To mój dom, a przecież - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,10 ... kiego.html



absinth - Nie Sie 29, 2010 9:23 am
na glownej stronie Onetu
http://przewodnik.onet.pl/dreszczyk/sza ... tykul.html



bidzis004 - Nie Sie 29, 2010 6:34 pm
Wszystko było by ok , gdyby nie to że cała ta Historia zawarta w ww artykule jest wymyślona i przekształcona na wymiar "piastowskości" zawsze się zastanawiam jak to jest bowiem u jednych żródeł orzeł Śląski jest Piastowski u drugich natomiast jest Górnośląski na wiki np wpisując "województwo śląskie" mamy "herb księstw śląskich i jego stylistyka nawiązuje do książąt górnośląskich" , na stronach województwa "śląskiego" mamy zaś orła podpisanego jako "piastowski" , to samo jest z np Bytomiem na wiki mamy "pół orła górnośląskiego" a na stronach Bytomia i innych podstronach urzędu miasta figuruje już "złoty orzeł piastowski" , po prostu nie będę tego komentował bo szkoda słów na tych "znawców" tak jak tych z onetu.



Kris - Wto Sie 31, 2010 8:15 pm

Polska Pięknieje - Ogólnopolska kampania promocyjna województwa śląskiego



Kris - Sob Paź 09, 2010 4:35 pm
Urzędy miast nie lubią Facebooka i Naszej-klasy

Katowice reklamują się nawet na portalu Nasza-klasa.pl (Š ARC DZ)

Dziennik Zachodni Marcin Zasada

2010-10-09 08:00:08, aktualizacja: 2010-10-09 08:35:16

Miasta województwa śląskiego co roku przeznaczają duże pieniądze na promocję. Lekceważą przy tym narzędzia, które internet daje im do promocji za darmo. Większości gmin próżno szukać na portalach społeczno- ściowych, takich jak Facebook, Nasza-klasa, YouTube czy Twitter.
Zjawisko, które na Zachodzie jest powszechnością, urzędnicy w miastach regionu wciąż traktują z rezerwą należną podejrzanej egzotyce.

- Warszawa i Wrocław dbają o promocję w serwisach społecznościowych od kilku lat. Z powodzeniem łączą je w spójny system. A u nas? Jak zwykle reagujemy z opóźnieniem - dziwi się Marcin Młodożeniec, właściciel agencji Prime PR.

Hamburg ma prawie 256
tys. fanów na swojej stronie na Facebooku. Ze Śląska do Hamburga jest jakieś 800 kilometrów, ale większy dystans dzieli nas w internecie. Do promocji i kontaktów z ludźmi serwisy społecznościowe sprawnie wykorzystują jedynie Katowice i Częstochowa. Mają tam na bieżąco uzupełniane profile. W katowickim urzędzie jest nawet człowiek odpowiedzialny wyłącznie za tzw. social media. Co to znaczy? Dba o aktualne zapowiedzi imprez, koncertów, zawodów sportowych i innych wydarzeń kulturalnych, interakcje z ich uczestnikami czy konkursy. W Częstochowie promują nawet mniejsze imprezy klubowe, a relacje z nich można potem obejrzeć na miejskim kanale w YouTube. Są efekty.

- Po pierwsze, większa frekwencja i zainteresowanie ludzi - mówi Tomasz Jamroziński z UM w Częstochowie.

- Po drugie, wymiana poglądów - dodaje Waldemar Bojarun, rzecznik UM Katowice. - Na Mariackiej zorganizowaliśmy dzień rycerski. Fajny pokaz, ale przyszło mniej ludzi niż zakładaliśmy. Na Facebooku internauci narzekali na przedpołudniową porę. Dzięki ich uwagom, kolejne imprezy planujemy później.

Rybnik na Facebooku ostatnią wiadomość zamieścił 2 września. Bytom na Naszej-klasie wciąż chwali się nocą świętojańską z czerwca. Wchodząc na zabrzański profil na Blip.pl, znajdziemy informację o koncercie Tori Amos sprzed ponad roku.

W Mysłowicach prezydent Grzegorz Osyra dba o autopromocję w serwisach społecznościowych, ale zaniedbał podobne działania na rzecz miasta. Jeszcze gorzej jest w Bielsku-Białej, gdzie nikt nie widzi potrzeby korzystania z dobrodziejstw internetu.

- Mamy własny serwis internetowy, który spełnia nasze oczekiwania. Nie zastanawialiśmy się nad innymi formami promocji - przyznaje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego ratusza.

Jak twierdzi, urzędowa strona notuje 2-3 tys. wejść dziennie. Każda dobrze prowadzona strona na jednym z popularnych serwisów społecznościowych zapewnia nawet trzy razy więcej odsłon.

Ostatnie lata w wirtualnej rzeczywistości należą do portali społecznościowych skupiających miliony internautów. Użytkownicy zamieszczają w sieci filmy, muzykę czy zdjęcia, komunikują się ze sobą i wymieniają poglądy. Tworzą w ten sposób wirtualne zbiorowości.

Globalna popularność serwisów takich jak YouTube, Facebook, Twitter, Wikipedia czy MySpace nie ominęła też Polski. Nad Wisłą gigantyczny sukces (również finansowy) odniosła Nasza-klasa, ale wielką karierę zrobiły też Allegro, Grono, Profeo czy Fotka.

Liczba użytkowników Facebooka, najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie, szacowana jest na ponad 450 milionów! Każdego miesiąca na portal trafia ponad miliard zdjęć oraz 10 milionów filmów.

Z dr. Krzysztofem Gajdką, specjalistą ds. komunikacji społecznej rozmawia Marcin Zasada

Jak ocenia pan aktywność naszych miast na platformach społecznościowych?
Przeciętnie. Są dobre przykłady, jak Katowice, ale wiele miast unika takiej promocji.

Dlaczego miast to nie interesuje?
Bo w internecie trzeba słuchać ludzi, a nie przemawiać przez megafon. W samorządach wciąż panuje mentalność z poprzedniej epoki, w której szczytem techniki był dalekopis. Facebook starszym urzędnikom kojarzy się z czymś, na co ich pracownicy tracą czas podczas pracy.

Co miasto ma z tego, że jest na Facebooku?
Wymianę informacji i poglądów, których w takim wymiarze nie zapewni inna forma komunikacji. Powstają wspólnota wokół miasta i poczucie więzi, które mogą przydać się przy pozytywnym lobbingu na rzecz danej miejscowości.
http://www.dziennikzachodni.pl/zaglebie ... ,id,t.html



bidzis004 - Wto Paź 19, 2010 8:38 am
Panowie , jestem pod wrażeniem , powiem tylko jedno działajmy i działajmy bo działamy w słusznej sprawie , reklamujmy nasz region bo na prawdę jest nieodkryty dla przeciętnego człowieka z Polski nawet w 10%.

Znalazłem ciekawy wątek , czyli Warszawiak-na Śląsku relacja zdjęcia i jaki efekt! Zakochany
http://www.goldenline.pl/forum/1874264/ ... iescie/s/1
Możecie poczytać polecam...

Wszystkie media nadające wczoraj i dziś z Rybnika robiły "takie miny" kiedy zobaczyli żaglówki na "brudnym szarym Ślonsku"

edit: i jeszcze jeden dość przydatny link- hmm tylko no właśnie gdzie jakiś temat informacyjny? , aby można było takie informacje wrzucać?
http://ka-wa.pl/
(ew proszę to przenieść do odpowiedniego wątku , uprzednio informując mnie gdzie zostało to wklejone , dziękuje i pozdrawiam.
Aaa i jeśli już było to chociaż nie bijcie..



Kris - Sob Paź 23, 2010 10:33 am
Śląsk jest trendy. Nie wierzycie?

Dziennik Zachodni Justyna Przybytek

2010-10-22 09:00:02, aktualizacja: 2010-10-22 09:13:09

Czy Silesia jest kobietą? Jak żyło się w starych miastach w nowych czasach - Gliwicach, Zabrzu i Bytomiu po 1945 r.? Jak to było z profanum, a jak z sacrum w dobie PRL na Śląsku?
Co wyświetlano w śląskich kinach w międzywojniu? Albo pójdźmy szlakiem czarnych pereł Śląska myślicie, że śladem kopalni? Nie, śladem modernizmu!

To niektóre z tematów podejmowanych w ramach cyklu Śląsk na poziomie, którego pomysłodawcą jest Muzeum Śląskie. W bardzo udanym przedsięwzięciu chodzi o to, by przypomnieć mieszkańcom regionu ich dziedzictwo.

W minioną środę w MŚ odbyło się drugie spotkanie z cyklu. Sala wykładowa była wypełniona po brzegi. Byli młodzi i starzy. Wykład zatytułowany Bóg - monarcha - kraj o samoświadomości Ślązaków, pozornie równie ciekawy, co pogadanka o wyrobach z lnu i konopi w Polsce pierwszych
Piastów. Tymczasem na sali jak makiem zasiał.

Wśród zebranych 17-letnia Ewa Saniewska z Katowic. - W liceum mamy tylko historię ogólną, więc nie mam pojęcia, jaki był Śląsk przed wojną i potem - mówi dziewczyna.

- Jestem na świadczeniu przedemerytalnym. Mam mnóstwo czasu i w końcu mogę realizować marzenia, chłonąć to, co jest dostępne - dodaje Sylwia Hojka-Ochot.

Zajęcia w MŚ odbywają się dwa razy w miesiącu i tak do kwietnia 2011 r. Wejściówka na wykład kosztuje 3,5 zł. Kolejny 3 listopada poprowadzi Jerzy Gorzelik z Uniwersytetu Śląskiego. Będzie o sztuce Górnego Śląska wobec konfliktu wyznaniowego
- Odreagowanie po PRL miało spektakularną postać. Powstawały ruchy regionalistyczne, ale to była propozycja dla starszego pokolenia. Było w tym dużo folkloru, nawet cepelii. Teraz okazało się, że śląskość nie musi być przaśna, a może kojarzyć się z europejskimi osiągnięciami w rozmaitych dziedzinach, a dla młodych Śląsk może być trendy - ocenia Gorzelik.

Boom na wiedzę o Śląsku trwa nie tylko w Katowicach. W chorzowskim Teatrze Rozrywki Krzysztof Karwat realizuje projekt Górny Śląsk - świat najmniejszy.

- Gdy mówiliśmy o Donnersmarckach na widowni było ok. 300 osób. Proces odkrywania naszej tożsamości trwa. Ludzie
chcą wiedzieć, jakie mają korzenie - komentuje.

Najbliższy wykład w Teatrze Rozrywki pt. Schaffgotschowie i ich rezydencje w poniedziałek o godz. 19. Bilety kosztują 10 zł.

Chcemy zaznaczyć swoją odrębność

Justyna Kijonka-Niezabitowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego
Skąd ten apetyt na Śląsk? Po 1989 roku nastąpiła spontaniczna rewitalizacja śląskiego regionalizmu. Zaczęto na nowo odkrywać i odkłamywać ten region. Tematy bolesne i często przemilczane powróciły, pojawiła się potrzeba głębszej dyskusji o zawiłych losach rodowitych Ślązaków.
Dyskutować chcą też młodzi. W programach szkolnych jest mało miejsca na historię Śląska. To skutkuje niewielką wiedzą młodych ludzi o regionie, z którego pochodzą bądź w którym mieszkają. Ponadto pamięć zbiorowa społeczeństwa polskiego nie uwzględnia odrębności różnych regionów. Powstała pewnego rodzaju pustka, którą trzeba zapełnić. W zglobalizowanym świecie pojawia się chęć zaznaczenia swojej odrębności. Not. LOTA
http://www.dziennikzachodni.pl/slask/32 ... ,id,t.html



Kris - Czw Paź 28, 2010 2:40 pm
Szef WOŚP Jurek Owsiak powiedział, że na razie nie ma szczegółowych planów dotyczących przebiegu Finału. Wiadomo jedynie, że akcja rozpocznie się w kopalni w Chorzowie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... cznia.html



mark40 - Czw Paź 28, 2010 7:38 pm
Możliwe, ze coś pokręcono z tą kopalnią w Chorzowie, prędzej w Zabrzu. Na pewno finał odbędzie sie w Chorzowie
http://slask.naszemiasto.pl/artykul/601 ... ,id,t.html



Kris - Pią Paź 29, 2010 8:25 am
Wczoraj słyszałem w Radio Katowice wypowiedź J. Owsiaka, że XIX orkiestra rozpocznie się w Chorzowie i wspominał o Zabrzu.
W art. pokręcono, ale i tak w sumie fajna okazja na promocję ogólnopolską



Emenefix - Pią Paź 29, 2010 9:21 pm
Top Gear w Bytomiu: Wąskotorówka ścigała się z Audi! [Zdjęcia]
Jeśli myślicie, że wąskotorówka jesienią stoi na bocznicy i czeka na oliwienie kół, to grubo się mylicie. Ona grzeje silnik do kolejnych wyścigów rajdowych!



http://bytom.naszemiasto.pl/artykul/636 ... ,id,t.html



Kris - Wto Lis 02, 2010 4:05 pm
Śląskie nakręciło Polaków

Dziennik Zachodni Michał Wroński

2010-11-02 06:00:38, aktualizacja: 2010-11-02 06:00:38

Jan Miodek: na stare lata odkrywam urodę Katowic. Tomasz Raczek: Śląsk jest atrakcyjny
Gdzie mógłbym zaprosić znajomych z Warszawy? Na Mrówczą Górkę do Rudy Śląskiej. To dla mnie najpiękniejszy kawałek Śląska. Tam spędziłem dzieciństwo - mówi Piotr Baron, dziennikarz radiowej Trójki. Czy znajomi współprowadzącego legendarną listę przebojów uwierzyliby w ten sielankowy obraz? Być może tak. Mieszkańcy innych części Polski coraz rzadziej kojarzą nas bowiem z zadymionym regionem węgla i
stali, a coraz częściej z miejscem, gdzie można ciekawie spędzić czas wolny.

6 mln dorosłych Polaków zapowiada, że chce odwiedzić woj. śląskie

Tak przynajmniej deklarowali ci, których zapytano o wrażenia na temat pierwszej ogólnopolskiej kampanii reklamowej województwa śląskiego. Prowadzona wiosną pod hasłem "Pozytywnie nakręceni polecają" miała pokazać, że Jura, Beskidy czy nawet miasta aglomeracji górnośląskiej to wymarzone miejsce dla miłośników aktywnego i niebanalnego wypoczynku. Co trzeci dorosły Polak zauważył promujące nasz region spoty. Niemal co czwarty (ok. 6 mln) zapowiada, że byłby skłonny nas odwiedzić. Jeśli dotrzymają słowa, to niebawem powinien paść rekord w liczbie zwiedzających nasz region turystów! W ubiegłym roku licznik zatrzymał się na poziomie 3,8 miliona gości.

- To dwieście tysięcy więcej niż w roku 2008, choć przecież w branży turystycznej ubiegły rok był dość kiepski - podkreśla Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej.
A zatem liczby idą w parze z deklaracjami. By "pójść za ciosem" i wykorzystać koniunkturę, urzędnicy marszałka zapowiadają kolejną kampanię promocyjną. Tym razem w innych częściach Polski reklamowane będą konkretne miejsca i obiekty. Które? Tego jeszcze nie mówią. Może więc warto im podpowiedzieć kilka propozycji? Zabrzańska kopalnia Guido, zamek ogrodzieniecki, sztolnia Czarnego Pstrąga czy beskidzka Trójwieś mogą przecież powalczyć o turystów z całej Polski.

Tak przynajmniej deklarowali ci, których zapytano o wrażenia na temat pierwszej ogólnopolskiej kampanii reklamowej województwa śląskiego. Prowadzona wiosną pod hasłem "Pozytywnie nakręceni polecają" miała pokazać, że Jura, Beskidy czy nawet miasta aglomeracji górnośląskiej to wymarzone miejsce dla miłośników aktywnego i niebanalnego wypoczynku. Co trzeci dorosły Polak zauważył promujące nasz region spoty. Niemal co czwarty (ok. 6 mln) zapowiada, że byłby skłonny nas odwiedzić. Jeśli dotrzymają słowa, to niebawem powinien paść rekord w liczbie zwiedzających nasz region turystów! W ubiegłym roku licznik zatrzymał się na poziomie 3,8 miliona gości.

- To dwieście tysięcy więcej niż w roku 2008, choć przecież w branży turystycznej ubiegły rok był dość kiepski - podkreśla Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej.
A zatem liczby idą w parze z deklaracjami. By "pójść za ciosem" i wykorzystać koniunkturę, urzędnicy marszałka zapowiadają kolejną kampanię promocyjną. Tym razem w innych częściach Polski reklamowane będą konkretne miejsca i obiekty. Które? Tego jeszcze nie mówią. Może więc warto im podpowiedzieć kilka propozycji? Zabrzańska kopalnia Guido, zamek ogrodzieniecki, sztolnia Czarnego Pstrąga czy beskidzka Trójwieś mogą przecież powalczyć o turystów z całej Polski.

Beskidy, chorzowski park i jurajskie warownie zastąpią kopalnie i hałdy?

Kominy, hałdy, kopalnie i huty - tak jeszcze niedawno przeciętny mieszkaniec Mazowsza, Pomorza czy Wielkopolski wyobrażał sobie województwo śląskie. Teraz to zaczyna się zmieniać. Nasz region coraz częściej kojarzony jest z miejscem, gdzie można ciekawie spędzać czas wolny.

- W ubiegłym roku
odwiedziło nas 3,8 miliona turystów. To 200 tysięcy więcej niż rok wcześniej, choć przecież w branży turystycznej ubiegły rok był dość kiepski - mówi Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Swój udział w tym sukcesie miała kampania promocyjna "Pozytywnie nakręceni polecają". To pierwsza akcja reklamowa, zachęcająca mieszkańców innych regionów Polski do wizyty w naszym województwie. Na billboardach oraz w telewizyjnych spotach pokazano miłośników aktywnego wypoczynku, którzy na Jurze, w Beskidach czy na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie znaleźli idealne miejsce do realizowania swych pasji (reklamy pojawiły się też w radiu i prasie). Po zakończeniu kampanii jej zleceniodawca - Śląski Urząd Marszałkowski - wynajął firmę Goodbrand, by sprawdziła, jakie efekty przyniosło to przedsięwzięcie. Zapytano liczącą tysiąc osób reprezentatywną grupę mieszkańców innych regionów Polski o to, czy i jak zapamiętali reklamę śląskiego, a następnie przeniesiono wyniki na ogół dorosłych mieszkańców kraju. Okazało się, że ponad dziewięć milionów Polaków zapamiętało reklamę śląskiego, a dwie trzecie z tej liczby zapowiedziało, że chciałoby odwiedzić nasz region.

- Niespodzianką jest również ogromna zmiana, jeśli idzie o stereotypowe postrzeganie naszego regionu. W stosunku do wcześniejszych badań o dwadzieścia procent wzrosła ilość osób, które zauważyły, że nasz region jest czysty, ma zabytki i ciekawą przyrodę. To znakomity wynik i w przyszłości trudno go będzie powtórzyć -- podkreśla Tomasz Stemplewski, dyrektor Wydziału Promocji i Współpracy Międzynarodowej Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Kolejnym etapem walki o turystę z innych regionów kraju będzie ogólnopolska kampania produktowa. - Będziemy zachęcać tych, którzy już wiedzą, że śląskie jest ciekawe do odwiedzin konkretnych miejsc. Nie spodziewamy się, że od razu przyjadą do nas na wczasy, ale dobrze będzie, jeśli na początek spędzą tu choćby weekend - wyjaśnia Tomasz Stemplewski.

Na Śląsk jeździ się w interesach

Piotr Baron; urodzony w Rudzie Śląskiej dziennikarz radiowej Trójki

Kiedy w latach 80. wyjeżdżałem do Warszawy, panowało tam przekonanie, że na Śląsku w każdej rodzinie jest ktoś, kto pracuje na kopalni i że co druga osoba mówi tu po niemiecku. Dziś kopalnie są coraz częściej postrzegane nie jako zakłady przemysłowe, ale jako galerie sztuki. Na to, aby turyści zaczęli masowo tu przyjeżdżać trzeba jednak trochę poczekać. Śląsk nie jest kojarzony z wypadami na "zieloną trawkę", tutaj przyjeżdża się raczej robić interesy.

Weekend? Wolę nad morze

Tomasz Raczek, krytyk filmowy
Często bywam na Śląsku, ale hałdy i kopalnie znam tylko z telewizji. Na własne oczy widziałem kopalniany szyb raz w życiu. Dla mnie Śląsk to Teatr Rozrywki, Opera w Bytomiu i obserwatorium w Chorzowie, do którego kiedyś jeździłem z wypiekami na twarzy. To piękny, atrakcyjny turystycznie i przyrodniczo region, choć tyle się mówi o zakopconym Śląsku. Czy przyjechałbym do was na weekend? Nie ma mowy. Wolne weekendy z zasady zawsze spędzam nad morzem.

Odkrywam piękno Katowic

Prof. Jan Miodek, urodzony w Tarnowskich Górach językoznawca
We Wrocławiu, gdzie mieszkam, wciąż pokutuje stereotyp Górnego Śląska jako krainy węgla i stali. Syn mojej znajomej mówi, że tutaj jest "choro", czyli brzydko. Ja jednak widzę, że jest dużo mniej "choro" niż kiedyś. Na stare lata zacząłem odkrywać urodę Katowic. Coraz ładniej robi się też w Rybniku, Pszczynie, Bytomiu czy Tarnowskich Górach. Na odkrycie przez resztę Polski wciąż czekają Beskidy i ziemia cieszyńska. I dlatego chciałbym, aby przyjeżdżało tu więcej turystów z innych regionów Polski.

Co warto pokazać? Nasze typy

Zabytkową kopalnię węgla Guido w Zabrzu oraz sztolnię Czarnego Pstrąga i dawną kopalnię srebra w Tarnowskich Górach.
Górę Żar - z jej szczytu można obejrzeć trzy jeziora na Sole, po czym odfrunąć paralotnią lub szybowcem
Trójwieś (Istebna, Koniaków, Jaworzynka) - rosną tu najwyższe w Beskidach świerki, powstają słynne koronki, tu można usłyszeć dźwięk pasterskiej trombity, to tutaj też zbiegają się granice Polski, Czech i Słowacji.
Zamek w Ogrodzieńcu - nie bez przyczyny kiedyś porównywano go z Wawelem, dziś odbywają się tu widowiska plenerowe.

http://www.dziennikzachodni.pl/slask/32 ... ,id,t.html



bidzis004 - Sob Lis 06, 2010 4:37 pm
Główna na onecie minute temu...



Wit - Sob Lis 06, 2010 11:20 pm
Szarlota rules....cały tekst i zdjęcia w podforum miasta regionu- rydułtowy etc



kaspric - Śro Lis 17, 2010 2:08 pm
Główna onetu

jest Gliwice a nie tylko Sośnica . A wydźwięk artykułu bardzo pozytywny, skupienie się na pozytywnych zmianach i tym, co węzeł daje Gliwicom.



Kris - Czw Gru 02, 2010 12:05 pm

W dniu 1 grudnia rusza serwis Mapa Kultury. O godzinie 13:00 w Mediatece Start Meta na Bielanach w Warszawie odbędzie się uroczyste otwarcie portalu z udziałem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego.

Kluczowym elementem portalu jest kontakt z użytkownikami. Na jego łamach będą publikowane artykuły, które zostaną zaszeregowane w trzy główne bloki problemowe - Ludzie, Miejsca oraz Klimaty. Zapraszamy wszystkich do współpracy. Administracja oraz zespół twórców portalu.

województwo śląskie



bidzis004 - Nie Gru 05, 2010 8:32 am
Czytam właśnie wikipedie i czegoż to można się tam dowiedzieć ano..Propaganda i stawianie nas w gorszej sytuacji , chodzi o Świętochlowice które są i były nadal najmniejszym pod względem powierzchni powiatem grodzkim w Polsce , niestety Sopot sobie zawłaszczył tą "naj" i to propagandowo bo wcale nie są najmniejszym.

Krótko mówiąc coś tu chyba jest nie tak , i przydałoby się coś z tym zrobić... chodżby w kwestii zamiany miejsca z Sopotem z "jednym z" , tak ażeby to było tak jak jest rzeczywiście , Świony są najmniejszym powiatem grodzkim i jednocześnie najgęściej zaludnionym" , a Sopot powinien być co najwyżej "jednym z"

"Sopot jest najmniejszym pod względem ludności powiatem grodzkim w Polsce" cyt (wiki)
Powierzchnia 17,31 km²
Ludność -- 38 460

"Świętochłowice Są najgęściej zaludnionym miastem w Polsce – 4 084,1 osób/km².
"-Jednocześnie są najmniejszym z powiatów grodzkich pod względem zajmowanej powierzchni –
13,31 km²[2]
Ludność 54 091



beschu - Nie Gru 05, 2010 7:43 pm

Czytam właśnie wikipedie i czegoż to można się tam dowiedzieć ano..Propaganda i stawianie nas w gorszej sytuacji , chodzi o Świętochlowice które są i były nadal najmniejszym pod względem powierzchni powiatem grodzkim w Polsce , niestety Sopot sobie zawłaszczył tą "naj" i to propagandowo bo wcale nie są najmniejszym.

Krótko mówiąc coś tu chyba jest nie tak , i przydałoby się coś z tym zrobić... chodżby w kwestii zamiany miejsca z Sopotem z "jednym z" , tak ażeby to było tak jak jest rzeczywiście , Świony są najmniejszym powiatem grodzkim i jednocześnie najgęściej zaludnionym" , a Sopot powinien być co najwyżej "jednym z"

"Sopot jest najmniejszym pod względem ludności powiatem grodzkim w Polsce" cyt (wiki)
Powierzchnia 17,31 km²
Ludność -- 38 460

"Świętochłowice Są najgęściej zaludnionym miastem w Polsce – 4 084,1 osób/km².
"-Jednocześnie są najmniejszym z powiatów grodzkich pod względem zajmowanej powierzchni –
13,31 km²[2]
Ludność 54 091


Jeśli widzisz w haśle w Wikipedii błąd to po prostu kliknij "Edytuj" i go popraw.



bidzis004 - Nie Gru 05, 2010 11:37 pm
Tichau , próbowałem parę razy niestety nic z tego nie wychodziło , poza tym przydałoby się to info o "naj" z Sopotu po prostu skasować , nawet jak poprawię to tam zmienią wszystko decydenci na wersje bardziej korzystną dla siebie, mimo to dzieki za rady.

Żeby nie było że robię offtop'a

Teraz już niemam wątpliwości że są daleko przed nami jeśli idzie o promocje i możliwości , w tym piękne miasto którym się szczycą , wszak mają mnóstwo placy skwerów wyremontowanych w tym budynków jak i całych kwartałów przystosowanych do ciągów pieszych , stąd nie dziwię się że idą w promocje.



Strona 19 z 19 • Wyszukano 2624 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.