ďťż
[Katowice] Huta Baildon ( co w miejsce huty ? )



Krijan - Pon Maj 16, 2005 11:55 am
Witam.

Chciałem sie dowiedzieć czy to prawda, że są plany zrównania z ziemią obecnego całego terenu huty Baildon i zagospodarowania tego terenu m.in. w jakieś osiedla mieszkalne. Osobiście uważam, iż dobrze by było. Ten teren zajmuje sporą cześć miasta i to powiedzmy prawie w samym jego środku. Nowe drogi, nowe mieszkania napewno dobrze by sie wkomponowały w miasto.

Pozdro




_PM_ - Pon Maj 16, 2005 12:05 pm
...a gdzie to słyszałeś?



Krijan - Pon Maj 16, 2005 12:14 pm
Czytałem w jakimś artykule, nie pamiętam na jakiej to było stronie, być może na um.katowice lub na forum.bajo, choć nie jestem pewien. Było to w jakimś artykule z SCC. Z tego co pamietam nie były to plany na najbliższe lata tylko na daleką przyszłość.



absinth - Pon Maj 16, 2005 2:34 pm
byc moze to byly tylko jakies spekulacje forumowiczow
z tego co wiem ta sa jedynie plany aby polaczyc gliwicka z chorzowska przebijajac sie przez teren huty




MarcoPolo - Pon Maj 16, 2005 4:28 pm
Przypominam sobie, ze toczyła się dyskusja nad przyszłosciĹĄ tego terenu, tylko nie wiem gdzie, prawdopodobnie na forum katowickim GW.



salutuj - Pon Maj 16, 2005 4:33 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pon Maj 16, 2005 4:46 pm
szedlem dzis tamtedy i w sumie daloby sie przerobic ten teren na dosc ciekawa "dzielnice" ze sklepami knajpami klubami itp
dosc ciekawy klimat tworza tam waskie "uliczki" miedzy poszczegolnymi halami
wiadomo teraz jest tam syf itp ale widze ten obszar oczami duszy mojej jako tetniacy zyciem
co so skyscraperow to w sumie jest dosc miejsca w okolicach miedzi chorzowska 50 Zelazna i Mickiewicza i tam by chyba lepiej wygladaly tworzac fajny cluster



salutuj - Pon Maj 16, 2005 4:54 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pon Maj 16, 2005 5:33 pm
to ze wiezowce SCC maja powstac w tym rejonie ( a nwet jeszcze dalej na zachod) to akurat moim zdaniem nie jest dobre rozwiazanie
tzn nie mam nic przeciwko tej inwestycji wrecz przeciwnie chodzi mi o to ze jak zapewne wszyscy wiedza wiezowce dobrze wygladaja gdy tworza tak zwany cluster tymczasem w Katowicach sa one tak porozrzucane po calym miescie, ze w efekcie mimio tego ze mamy najwiecej po Warszawie wysokosciowcow to nasz skyline tego niestety nie pokazuje
Dlatego w mojej opni lepszym miejscem na nowe wiezowce bylby wskazany przezemnie obszar wyznaczony
od polnocy ul. Chorzowska
od wschodu ul Sokolska
od poludnia ul Mickiewicza z odchyleniem na ul Zabrska ( teren po zburzonej drukarni)
od zachodu ul. Zelazna
teren ten jest wystarczajacy bo nie ma sie co czarowac Kato to nie HongKong

w tym miejscu wiezowce tworzyly by piekny cluster tym bardziej ze mamy juz tam Stalexport i Chorzowska 50

co do tendencji w stanach o ktorych mowisz to chyba nie odnosza sie do mnie bo ja nic nie pisalem aby obszar po BHH byl przeznaczony na budownictwo mieszkaniowe ja bym tam widzial cos takiego jak nowojorskie Soho ( oczywiscie w naszej lokalnej skali)



Tequila - Pon Maj 16, 2005 6:45 pm
Temat losów terenów po Hucie Baildon - poruszyłem w styczniu na Bajo - > oto ten artykuł:

Przez blisko dwa stulecia Huta Baildon była wizytówką Katowic, a jej produkty cieszyły się dobrą renomą na rynkach światowych. Teraz syndyk masy upadłościowej wyprzedaje za grosze kolejne wydziały, kolejne maszyny, także zabytki techniki. Właśnie wystawił do sprzedaży ponad 10 ha gruntów leżących w centrum miasta - jedną czwartą huty. Nikt ich nie kupił.

Działki za działki

Działki są na terenach przemysłowych i tak naprawdę może je kupić tylko nowy właściciel walcowni wieloliniowej - firma BGH Edelsthal z Niemiec, inaczej trudno jej będzie prowadzić działalność gospodarczą. Nie spieszy się jednak z zakupami, bo konkurencji nie ma. Poczeka aż cena znacznie spadnie... Już nową i bardzo nowoczesną walcownię, za budowę której my, podatnicy zapłaciliśmy 229 mln zł, Niemiec kupił kilka miesięcy temu za... 24 mln zł.
Przez pozostałe tereny dawnej huty przebiegać będą drogi publiczne, radni Katowic wprowadzili je już do planu zagospodarowania przestrzennego miasta, wpisano też na terenie huty funkcje usługowe, handlowe, administracji i sportu. Baildon znika w oczach. W dobie socjalizmu dawał pracę 11 tys. ludzi, na początku lat 90. zatrudnienie spadło do ok. 8 tys. Dziś pozostałe przy życiu wydziały zatrudniają 1.500 osób.

Ratowanie przez wyprzedaż

Nie pomógł 41-dniowy strajk głodowy, fale manifestacji, które przelewały się przez Katowice. Huta upadła na skutek złych inwestycji i złych gospodarzy. Zarobiły na tych inwestycjach tylko banki. Zwalnianym z pracy hutnikom wypłacono odprawy w wysokości 26.000 zł brutto.
Wyprzedaż majątku huty trwa od końca lat 90. - do tego sprowadzały się próby jej ratowania. Jako pierwsze sprzedane zostały dobrze prosperujące spółki: "Elektrody Baildon" i "Sandvik Baildonit", następnie domy wczasowe w Świnoujściu i w Wiśle, ośrodek kolonijny w Rowach i dom kultury z boiskiem w Katowicach.
Były dyrektor Baildonu Jacek J. utworzył na majątku huty kilkanaście spółek prawa handlowego. Większość na koniec prowadziło działalność ze stratami. Sprzedażą majątku zajął się teraz syndyk.

Komu spółki?

Spółka Przeróbka Plastyczna na Zimno Baildon poszła w ręce Piotra Hałaśnika, który ubiegał się w ostatnich wyborach uzupełniających o mandat senatora RP. Cena sprzedaży udziałów - 205.000 zł.

Spółka "Wiertła Baildon", której kapitał założycielski wynosił prawie 6.000.000 zł, sprzedana została w lipcu 2004 roku firmie prawniczej "TDS" z Gliwic za 1.110.000 zł, wierzytelności Huty Baildon w wysokości ponad 3.000.000 poszły w przetargu za 50.000 zł.

Wytrawialnia - jedna z najnowocześniejszych - została sprzedana w oryginalnych paczkach. Ponad 10 lat przeleżała w magazynie, nawet jej nie rozpakowano. Za ile poszła? Do kogo? Syndyk Kasprzyk nie odpowiedział DZ.

Stalownia Elektryczna Huty Baildon wystawiona zostanie do przetargu na początku 2005 roku.

Dom Kultury i boisko przy ul. Gliwickiej, gdzie teraz jest multikino, sprzedawano w dość zawiły sposób. Nie wiadomo, gdzie są dokumenty.

Hala sportowa Huty Baildon - wyburzona. Gmina Katowice bezskutecznie chciała ją przejąć za długi huty wobec miasta. Podpoznańska firma, która nabyła teren, nie dostała zgody na wybudowanie tam hali handlowej o powierzchni powyżej 3.000 mkw. Jest zgoda na handel na powierzchni trzy razy mniejszej.

Syndyk odmówił...

Syndyk Kasprzyk odmówił nam informacji, kto uzyskuje intratne zlecenia na szacowanie majątku huty wystawianego do sprzedaży. Odmówił nam odpowiedzi na pytanie o profity, jakie syndykowi przynoszą umowy dzierżawy zawarte ze spółkami gospodarującymi na terenie huty. Z naszych informacji wynika, że są to kwoty olbrzymie. Jedna niewielka spółka płaci miesięcznie ponad 32 tys. zł.
Pierwszy wniosek o odwołanie syndyka trafił do sądu już trzy miesiące po upadłości huty. Związkowcy zarzucili mu opieszałość i złą wolę. Sąd, pod przewodnictwem sędzi Gabrieli Galusek, wniosek związkowców oddalił.

--------------------------------------------------------------------------------

Powierzchowne badania marketingowe, brak zdolności kredytowej...
Położył hutę
Prokurator twierdzi, że dyrektor Jacek J. nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i nie dokonał kompleksowej oceny zagrożeń, jakie przynieść może budowa linii ciągłego odlewania stali oraz walcowni wieloliniowej. Dlatego doprowadził do upadku huty i wyrządził szkodę w jej mieniu w wysokości 261.376.700 zł.
Akt oskarżenia jest gotowy od roku, jednak sprawa nawet nie weszła na wokandę Sądu Rejonowego w Katowicach. Dlaczego?
Zdaniem prokuratora, Jacek J. wiedział, że huta nie dysponuje potencjałem majątkowym i kapitałowym, który umożliwiałby jej zrealizowanie inwestycji. Nie uwzględnił zasad ich ekonomicznej opłacalności, nie określił racjonalnych źródeł finansowania, nie analizował rynku zbytu. Efekt był taki, że po oddaniu linii COS jej zdolność produkcyjna w latach 1999-2000 wynosiło od 3 do 3,6 procent, a walcowni wieloliniowej od 8,8 do 11,6 proc. To spowodowało utratę płynności finansowej i niewypłacalność. Nie było pieniędzy na spłatę zaciągniętych kredytów w Banku Śląskim w wysokości 15.500.000 zł i w Konsorcjum Banków w Katowicach - 89.281.000 DEM.
Jacek J. nie przyznaje się do zarzucanego czynu. Tłumaczy, że tylko realizował rządowy program restrukturyzacji, a na przeprowadzenie inwestycji uzyskał 30 opinii z różnych ministerstw i instytucji państwowych, a przede wszystkim uzyskał rządowe gwarancje w wysokości 60 proc. wartości inwestycji. Co więcej, konsorcjum ośmiu banków - pod przewodnictwem Banku Śląskiego - weryfikowało założenia i celowość inwestycji. Niczego złego się nie dopatrzyło i w oparciu o przyznane gwarancje rządowe, udzielony został wysoki kredyt.
Jacek J. powołał się w swoich wyjaśnieniach przed prokuratorem na kontrolę NIK i stwierdził, że "proces restrukturyzacji przebiegał zgodnie z rządowym programem". Nie ma racji.
NIK negatywnie ocenił cały proces prowadzenia inwestycji w Hucie Baildon. Z raportu wynika, "nieskuteczność i niska efektywność prowadzonych przez zarząd działań restrukturyzacyjnych". Tuż przed upadkiem, zobowiązania huty wynosiły ponad 428 mln zł i były 4,5 razy większe od rocznej wartości sprzedaży.

Kim jest Jacek J.?
Doktor ekonomii, ma 55 lat i jest działaczem Unii Wolności. Kandydował do Sejmu z listy Kongresu Liberalno-Demokratycznego pod hasłem: "Łączy nas troska o przyszłość przemysłu". Chwalił się, że jest głównym autorem programu "dostosowania przedsiębiorstwa państwowego do warunków gospodarki rynkowej, programu sprawdzonego z bardzo dobrym skutkiem w praktyce". Do Sejmu start też mu nie wyszedł. Zasiadał w Radzie Nadzorczej Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Obecnie prowadzi działalność gospodarczą, jest zarządca nieruchomości. Z najbliższą rodziną ma: dwie kamienice w centrum Katowic, rezydencję w Katowicach Podlesiu, hektar pola w Katowicach Piotrowicach, mieszkanie, trzy samochody honda. Część mienia stanowi zabezpieczenie majątkowe na poczet grożącej kary grzywny w wys. 300 tys. zł oraz roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej w mieniu huty.

Brali pieniądze za nadzór nad Hutą Baildon
Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że kolejne rządy nie zrealizowały celów wskazanych w programach restrukturyzacyjnych hutnictwa żelaza i stali. Krytycznie oceniła politykę inwestycyjną prowadzoną w latach 1993-2001 właśnie w Baildonie. Straty sektora to 5,4 mld zł. Kolejni ministrowie nie kontrolowali tych przedsięwzięć, a powinni. Tymi ministrami byli:
Wiesław Kaczmarek
Emil Wąsacz
Andrzej Szarawarski

Teresa Semik - Dziennik Zachodni



salutuj - Pon Maj 16, 2005 7:09 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pon Maj 16, 2005 7:48 pm
nigdzie nie twierdzilem ze cluster musi miec ksztalt kwadratu
z reszta ten zaproponowany przezemnie obszar takiego ksztaltu w sumie nie ma:

na czarno Stalexport
na czerwono Chorzowska 50 i centrala INGBSK
na filotetowo budnki zajezdni
na zielono obszar przeznaczony pod wysoka zabudowe/zabudowe biurowa

i w wersji fotomapy:


mysle ze poki co nie bedzie zapotrzebowania na wiekszy obszar o takim przeznaczeniu zwlaszcza jesli zwrocimy uwahe jaka powierzchnie zajmuja Stakexport i Chorzowska 50



salutuj - Pon Maj 16, 2005 10:12 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pon Maj 16, 2005 11:35 pm
salutuj nic mi sie nie wyswietla a tak na marginesie spierenia sie o "kwadrat" czy "prostokat" to troche taki spor o to ile diablow miesci sie na koncu szpilki



salutuj - Wto Maj 17, 2005 8:06 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Wto Maj 17, 2005 8:50 am
hehe to nie do konca tak
ale widze ze dosc ambitnie okresliles obszar na powierzchnie biurowe
w osi wschod zachod to jest mniej wiecej 1,5 km
zyczylbym sobie takiego city w Katowicach ale jestem sceptyczny co do az tak wielkiego zapotrzebowania na powierzchnie biurowe ( niestety )



salutuj - Wto Maj 17, 2005 11:07 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Tequila - Pon Cze 13, 2005 8:31 pm
Dawni pracownicy Huty Baildon chcą uhonorować pioniera przemysłu

Bartosz Wieliński 13-06-2005 , ostatnia aktualizacja 13-06-2005 21:34

Czy jedna z katowickich ulic powinna otrzymać imię Johna Baildona? - To konieczność. W mieście musi zostać trwały ślad po tym człowieku - twierdzą byli pracownicy Huty Baildon. - Nie mamy nic przeciwko temu - mówi wiceprezydent Katowic.

Niespełna 200 lat temu Baildon, szkocki hutnik, otworzył na pograniczu Dębu, Załęża i Katowic hutę żelaza. Wkrótce po jego dziele nie pozostanie ślad, bo Hutę Baildon zlikwidowano, a na jej terenach powstanie wielkie centrum handlowe. Nie chcą się z tym pogodzić starzy pracownicy huty. Żeby uratować wspomnienie po śląskim pionierze przemysłu, chcą, by imię Baildona nadano jednej z ulic, która niedawno powstała w pobliżu. - To mu się należy. Bez Baildona nas by nie było. Nie byłoby też Śląska - mówi Zbigniew Malinowski, emerytowany hutnik i szef działającego przy hucie oddziału PTTK. Malinowski wraz z kolegami napisał pismo do Jerzego Forajtera, przewodniczącego katowickiej Rady Miejskiej.

- Spisaliśmy wszystkie zasługi Baildona. Znaleźliśmy nawet ulicę, która biegnie w pobliżu huty i będzie przedłużana, a jeszcze nie ma nazwy. Czekamy teraz na odpowiedź - dodaje Malinowski.

Forajter zapewnia, że pomysł mu się podoba. - Baildona uhonorować trzeba. Jedyny problem, że lista zasłużonych, którzy czekają na swoją ulicę, jest długa. Jednak moim zdaniem Baildon powinien mieć priorytet - mówi przewodniczący.

Malinowskiego popiera też Jerzy Dolinkiewicz, radny z Załęża. - Bardzo trafny pomysł. Ta ulica będzie wizytówką Katowic, powstaną przy niej wieżowce i centra handlowe. Podpisuję się pod tym obydwiema rękami - mówi.

Wniosek Malinowskiego trafi do komisji organizacyjnej katowickiej Rady Miejskiej. Jeśli radni go zaakceptują, trafi pod obrady całej rady. Wcześniej musi też zdobyć aprobatę prezydenta Katowic. - Z tym nie będzie problemów. Nam Baildon również się podoba - zapewnia Krystyna Siejna, wiceprezydent miasta.

Jeśli wszystko potoczy się bez przeszkód, ulica Johna Baildona pojawi się na mapie Katowic pod koniec roku.

Kim był John Baildon?

Gdyby nie John Baildon, na Śląsku nie rozwinęłoby się hutnictwo żelaza. To dzięki niemu na Śląsku po raz pierwszy w całej kontynentalnej Europie wytopiono surówkę na koksie. Był też budowniczym hut w Gliwicach, Chorzowie i Katowicach. Sam posiadał dwie kopalnie: Helenę w Czerwionce i Pax w Bełku. Zmarł w 1846 r. w wieku 74 lat. Pochowano go na cmentarzu hutniczym w Gliwicach.



MarcoPolo - Pon Cze 13, 2005 8:41 pm
bo Hutę Baildon zlikwidowano, a na jej terenach powstanie wielkie centrum handlowe

????????????????????



Wit - Pon Cze 13, 2005 8:46 pm
Heheh....mylą hutę z kopalnią na której terenie powstaje SCC
A nazwać imieniem Baildona chcą prawdopodobnie tą nową ulicę , która biegnie z węzła przy Chorzowskiej do SCC....w przyszłości rzeczywiście może być przedłużona przez tereny huty do Załeża



Tequila - Pon Cze 13, 2005 8:48 pm
Wito - a skąd masz pewnośc że nic nie powstanie naprzeciwko SCC ? i groga będzie szła wzdłuż Rawy do Brackiej ?



Wit - Pon Cze 13, 2005 8:54 pm
Bo to bardzo dalekie plany...droga, o której piszesz czyli połączenie Mickiewicza z Bracką wzdłuż Rawy już od dawna jest wpisana w długookresowy plan inwestycyjny miasta, ale do jej realizacji jeszcze daleko.
Poza tym jakby coć miało się dziać na terenie huty Beldon, to powstałby artykuł o zupełnie innej treści, niż ten o nazwie ulicy....i te 2 wieżowce...na pewno chodzi o SCC



Oskar - Czw Cze 30, 2005 9:57 am
Wg mnie to rewelacyjny teren właśnie pod wysoką zabudowę. Owszem też nie jestem nastawiony nadto optymistycznie, ale to jedyne takie miejsce w śródmieściu i chciałbym bardzo aby takie inwestycje tam były realizowane. Wspaniałe połączenie drogowe i piękny liniowy układ wieżowców wzdłuż DTŚ .... już sobie to wyobrażam, wymarzony przejazd DTŚ u podnóża siedzib wielkich koncernów...




insane - Pią Lip 01, 2005 7:20 pm
jaka jest szansa dostania sie legalnie na teren huty i zrobienia reportazu industrialnego ?
do kogo by trzeba sie zwrócic ?



MGL - Pią Lip 01, 2005 7:57 pm

jaka jest szansa dostania sie legalnie na teren huty i zrobienia reportazu industrialnego ?
do kogo by trzeba sie zwrócic ?


Hej Insane!

A mnie też to interesuje - chyba po prostu zadzwonię i dowiem się jak sprawa się przedstawia. Napewno łatwiej (o ile w ogóle?) było by wejść więcej niż w pojedynkę...

Pozdr
Marek



Wit - Pią Lip 01, 2005 9:09 pm
Panowie..jak uda Wam sie coś dowiedzieć, to dajcie znać tu lub na PW....chetnie tez się wybiorę....poza tym spokojnie możecie się też powołać na naszą stronkę ....w końcu istniejemy w mediach



insane - Wto Lip 05, 2005 9:46 pm
z wielka ochota bym tam wszedl..



solo - Pon Sie 15, 2005 4:08 pm
Jak najbardziej popieram pomysł nadania imienia Baildona jednej z ulic w K-cach, ale mam nadzieję, że ktoś wreszcie pomyśli o założycielach miasta i osobach dzięki którym Katowie rozwijały się w niesamowitym tempie.
Są to między innymi: Thiele-Winckler, Grundmann, Giesche i wiele innych nazwisk zasłużonych dla Katowic.
Szkoda też, że po 1989 roku nie powrócono do wielu historycznych nazw ulic co miałoby większy sens niż nadawanie im nowych (i w wielu przypadkach zupełnie nie trafionych).



Tequila - Pon Sie 15, 2005 7:54 pm
Grundmanna juz mamy



salutuj - Pon Sie 15, 2005 8:21 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



solo - Wto Sie 16, 2005 8:39 am

Grundmanna juz mamy
Jeżeli to ta która łączy Chorzowską z Gliwicką to aż mi wstyd za to miasto... Taką "reprezentecyjną" ulicę nazwać imieniem człowieka który tyle zrobił dla tego miasta...



Wit - Wto Sie 16, 2005 7:51 pm
Większość z nas tu obecnych ma nadzieję na rozwój centrum miasta właśnie w okolice Grundmanna....pewnie za kilka lat ulica ta będzie godna swego imiennika



Janek - Śro Sie 17, 2005 5:55 am
może na razie jest mało reprezentayjna, ale lepiej nie zmieniać nazw ulic już istniejących (chyba że jest to ul. Armii Czerwonej), bo ciągnie to za sobą ogromne koszty



absinth - Czw Wrz 29, 2005 10:01 am


Protest w obronie miejsc pracy

Ponad 200 pracowników dawnej Huty Baildon protestowało wczoraj w Katowicach pod siedzibą firmy Opal, która wygrała przetarg na kupno terenów likwidowanej huty. Chcą uratować działające jeszcze na jej terenie dwa wydziały.

Rzucaniem petard, gwizdami i okrzykami "złodzieje" hutnicy wyrażali swe niezadowolenie ze sprzedaży gruntów. Syndyk likwidowanej huty ogłosił z początkiem września przetarg na tereny, na których ulokowane są dwa wydziały: Węgliki Spiekane Baildonit i Fabryka Wierteł Baildon. Obie firmy zatrudniają ok. 250 osób. Do przetargu, oprócz właścicieli obu działających spółek, wystartowała także katowicka firma Opal, trudniąca się obrotem nieruchomościami. Jej oferta nieznacznie, jak twierdzą związkowcy, przebiła ofertę obu spółek hutniczych.

- Już dzisiaj właściciel Fabryki Wierteł potwierdził, że skoro nie może kupić gruntu, na którym stoi fabryka, a jego właścicielem będzie firma Opal, nie widzi możliwości dalszego funkcjonowania i rozpocznie likwidację. A dzięki naszym wyrzeczeniom udało się uratować spółkę - mówi Andrzej Karol, przewodniczący "Solidarności" dawnej Huty Baildon.

Związkowcy mają pretensje do Andrzeja Kasprzyka, syndyka likwidującego od kilku lat Hutę Baildon, że zamiast rozpocząć od sprzedaży części udziałów w istniejących jeszcze spółkach należących do skarbu państwa, zaczął od wyprzedawania gruntów.

- Jeśli rada wierzycieli Huty Baildon zatwierdzi decyzje syndyka, sześciu działającym jeszcze spółkom może grozić likwidacja, a wtedy pracę straci kilkaset osób - twierdzi Andrzej Karol.

Syndyk był wczoraj dla prasy nieosiągalny, dlatego "Rz" nie mogła uzyskać wyjaśnienia. Tereny Huty Baildon są w centrum Katowic, kilkaset metrów od ronda i słynnego Spodka. Mogą być atrakcyjnym miejscem dla centrów handlowych. Związkowcy podejrzewają, że firma Opal skupuje tereny huty, aby z zyskiem sprzedać je właśnie na działalność handlową.

Zarząd firmy Opal deklaruje, że nie zamierza rezygnować z kupionych terenów ani nie planuje ich sprzedawać pod kolejny w Katowicach supermarket. Deklaruje gotowość do rozmów w sprawie dogodnych stawek czynszów dzierżawnych, nawet, jak zapewnia, na 15 lat.
Barbara Cieszewska



MGL - Czw Wrz 29, 2005 8:19 pm
i niby co - wybudują na tych terenach domki jednorodzinne, albo supermarket? Ciekawie by to wyglądało: osiedle / market graniczący z cuchnącą rawą, a z drugiej strony z halami BGH - bo właśnie ta niemiecka firma posiada najwięcej terenu - tego, który graniczy ze średnicówką i tam też po wybużeniu części starych hal postawi sobie nowe!
Takie są fakty (jak mówi reklama)



salutuj - Pią Wrz 30, 2005 6:55 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Tequila - Pią Wrz 30, 2005 9:26 pm
Związkowcy triumfują

Fot. MARCIN TOMALKA / AG

tg 30-09-2005 , ostatnia aktualizacja 30-09-2005 19:55

Opal nie kupi gruntów po byłej Hucie Baildon

Rada Wierzycieli Huty Baildon w Katowicach zdecydowała wczoraj, że firma Opal nie będzie mogła kupić gruntów, na których działają firmy powstałe na majątku huty: Węgliki Spiekane Baildonit i Fabryka Wierteł Baildon. Tym samym protestujący od kilku dni związkowcy odnieśli sukces.

Zaczęło się w minioną środę, gdy ok. 200 pracowników przemaszerowało ulicami Katowic. Krzyczeli "złodzieje", wybuchały petardy, a w powietrzu latały jajka. Protestujący bali się, że gdy firma Opal kupi grunty, zlikwiduje ich miejsca pracy.

Wczoraj powtórzyli protest. Zabrali się pod budynkiem przy ul. Grunwaldzkiej w Katowicach i czekali na decyzję Rady Wierzycieli. Do poważniejszych utarczek nie doszło, bo Rada postanowiła, że firma Opal nie będzie mogła kupić gruntów należących do huty. - Zwyciężyliśmy - cieszył się Andrzej Karol, szef związkowców. - Jesteśmy szczególnie dumni, bo decyzję podjęto jednomyślnie. To znak dla wszystkich firm, które chcą robić dobre interesy kosztem pracowników - dodaje.



absinth - Wto Gru 13, 2005 9:22 am
Przemysł przy Chorzowskiej

Tereny naprzeciwko Silesia City Center stanowią łakomy kąsek dla inwestorów. Mało jest jednak prawdopodobne, aby powstał tu kolejny hipermarket

Dzięki węgierskiej inwestycji tereny po Hucie
Baildon z dnia na dzień zyskały na atrakcyjności. Może się okazać, że nawet zdewastowane budynki znajdą teraz
najemcę lub kupca
Przy okazji otwarcia Silesia City Center znów odżyły pytania dotyczące terenów leżących dokładnie naprzeciwko. Będąca w upadłości Huta Baildon zostawiła po sobie tereny stanowiące łakomy kąsek dla inwestorów. Firmy pragnące zbudować tutaj obiekty handlowe muszą jednak obejść się smakiem. Przypomnijmy, że już kilka lat temu hipermarket meblowy próbowała postawić tutaj firma Vox Industrie. Plany te zostały zablokowane przez władze miasta, bo jak twierdzi Marian Zych, naczelnik wydziału rozwoju, kolejnych hipermarketów w tej okolicy nie potrzeba. - Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego te tereny przeznaczone są dla przemysłu i takie inwestycje mają szansę na akceptację - mówi Zych.

Informuje, że wkrótce na terenach po hucie rozpoczną się prace związane z rozszerzeniem inwestycji firm: szwedzkiej Esab oraz BGH Edelstahl. Pierwsza z nich produkuje w Katowicach m.in. elektrody, druga blachy. Obie zamierzają zwiększyć produkcję i rozszerzyć jej zakres. Szczegóły powinniśmy poznać już niedługo. Na razie na terenach byłej huty trwa wyburzanie starych hal i oczyszczanie terenu.

(mcl)

ech spodziewalem sie lepszych wiesci



_PM_ - Wto Gru 13, 2005 9:24 am


ech spodziewalem sie lepszych wiesci


...ja też....



sqro - Wto Gru 13, 2005 9:43 am

Związkowcy triumfują

Fot. MARCIN TOMALKA / AG

tg 30-09-2005 , ostatnia aktualizacja 30-09-2005 19:55

Opal nie kupi gruntów po byłej Hucie Baildon

Rada Wierzycieli Huty Baildon w Katowicach zdecydowała wczoraj, że firma Opal nie będzie mogła kupić gruntów, na których działają firmy powstałe na majątku huty: Węgliki Spiekane Baildonit i Fabryka Wierteł Baildon. Tym samym protestujący od kilku dni związkowcy odnieśli sukces.

Zaczęło się w minioną środę, gdy ok. 200 pracowników przemaszerowało ulicami Katowic. Krzyczeli "złodzieje", wybuchały petardy, a w powietrzu latały jajka. Protestujący bali się, że gdy firma Opal kupi grunty, zlikwiduje ich miejsca pracy.

Wczoraj powtórzyli protest. Zabrali się pod budynkiem przy ul. Grunwaldzkiej w Katowicach i czekali na decyzję Rady Wierzycieli. Do poważniejszych utarczek nie doszło, bo Rada postanowiła, że firma Opal nie będzie mogła kupić gruntów należących do huty. - Zwyciężyliśmy - cieszył się Andrzej Karol, szef związkowców. - Jesteśmy szczególnie dumni, bo decyzję podjęto jednomyślnie. To znak dla wszystkich firm, które chcą robić dobre interesy kosztem pracowników - dodaje.


a co byś rozumiał przez lepsze wieści?



salutuj - Wto Gru 13, 2005 10:44 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



d-8 - Wto Gru 13, 2005 11:02 am
na terenie huty powinno sie zachowac jak najwiecej budynkow ( jak najwiecej mozliwie ) i przerabiac je sukcesywnie na biurowce sredniej klasy, obiekty kultury i sztuki ( jakies autorskie galerie itd itp ) , powinny byc te powierzchnie stosunkowo dostepne cenowo ( np biura - okolo 30 pln za metr )
brakuje w Katowicach biur sredniej klasy dla malych i srednich firm - to miejsce byloby swietne na stworzenie czegos na ksztalt dzielnicy biurowej ale nie snobistyczno-drogiej



Darkat - Wto Gru 13, 2005 12:09 pm
to i tak lepsze od możliwości postawienia czegoś blaszopodobnego Na takich tereny trzeba uważać z ich definiowaniem żeby potem nie dawać pretekstów dla łakomczuchów



d-8 - Wto Gru 13, 2005 4:00 pm

to i tak lepsze od możliwości postawienia czegoś blaszopodobnego Na takich tereny trzeba uważać z ich definiowaniem żeby potem nie dawać pretekstów dla łakomczuchów

no ja mam nadzieje ze niczego blaszopodobnego tam nie zobacze poki zyje
teren jest na serio fajny
z bardzo duzym potencjalem i bylo nie bylo - zabudowaniami, wiadomo - z czesci nie dalo by sie nic sensownego zrobic , ale wiele jest fajnych miejsc i jako calosc stanowilo by to ciekawy kawalek miasta.



Oskar - Wto Gru 13, 2005 6:59 pm
Już nie wiem co lepsze: sklep, budownictwo mieszkaniowe czy przemysł?

Nie za wesoła jest ta nowina, mam nadzieję, ze do realizacji długa droga.
Fakt, budynki po hucie świetnie spełniałyby rolę kulturalną, ale podobnie jak Salutuj widziałbym tam przyszłe Downtown.



babaloo - Śro Gru 14, 2005 10:19 pm
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla tego terenu byłoby stworzenie parku technologicznego. Może być więc przeznaczony na działalność przemysłowa ale nie blachy tylko nowe technologie. Biurowce powinny być bardziej w stronę centrum (między terenami Huty Baildon a Sokolską - co do tego chyba wszyscy się zgadzamy). Teren ten i tak jest duży, więc nie ma chyba sensu dodatkowo przeznaczanie terenu huty Baildon pod biurowce.

Oczywiście, dla stworzenia takiego parku technologicznego potrzeba kupy kasy (zaadaptowanie terenu po hucie i częsci budynków), stworzenie infrastruktury. Ale gdyby miastu udało się przejąć teren po hucie (a związkowcy nie spaliliby urzędu miasta ), to dysponowałoby dobrym wkładem do interesu, który można by rozwinąć na zasadzie partnerstwa publiczno - prywatnego.

Nie wiem jak przebiega postępowanie upadłościowe huty - możliwe, że udałoby się kupić ten teren stosunkowo tanio (albo dogadać ze Skarbem Państwa, który jest pewnie największym wierzycielem obok ZUS i miasta, żeby kupić ten teren wspólnie i przynajmniej częsciowo za wierzytelności do masy upadłości).

Prostszym rozwiązaniem byłoby przekonanie poważnych firm z branży nowych technologii, żeby same to kupiły, ale dużo prościej byłoby gdyby miasto zachęcając do inwestowania tam oferowało na korzystnych warunkach swój teren.

Gdy chodzi o obiekty kulturalne, to w sumie nie mam nic przeciwko, ale to jest jednak ogromny teren. Moim zadanem idealnie nadaje się na działalność w zakresie nowych technologii, a kultura - do centrum.



kropek - Czw Gru 15, 2005 10:15 am
Park technologiczny do całkiem dobry pomysł. Co prawda na biUrowce też bym się nie obraził, ale najważniejsze, żeby ten teren "nie straszył".



d-8 - Sob Sty 07, 2006 10:00 am
cos zaczeto wyburzac na terenie huty,patrzac od strony bramy wjazdowej widac budynek ktory jest praktycznie w polowie juz rozebrany ( zdewastowany ? , w sumie nie sadze )
w kazdym razie nic z niego juz nie bedzie



Oskar - Sob Sty 07, 2006 12:21 pm

cos zaczeto wyburzac na terenie huty,patrzac od strony bramy wjazdowej widac budynek ktory jest praktycznie w polowie juz rozebrany ( zdewastowany ? , w sumie nie sadze )
w kazdym razie nic z niego juz nie bedzie


To jakaś zorganizowana akcja czy raczej wpływ złomiarzy (niedaleko jest skup)?



salutuj - Sob Sty 07, 2006 12:31 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



milo - Sob Sty 07, 2006 12:51 pm
Rewelacyjny pomysł z parkiem technologicznym.
Obok zaraz katowicki manhatan.
Trasa (dtś) jest.
W planach kolejne (Nowomikołowska, Nowogliwicka).
Obok (mam nadzieję) kolejka do Pyrzowic.
Bliski dojazd z A4 (Mikołowska/Nowomikołowska oraz ew.Bocheńskiego).
Planowany do A1 czyli przedłużenie Stęslickiego.
Z dwóch stron tramwaje do centrum i innych miast
Miejsce wymarzone



sqro - Nie Sty 08, 2006 8:57 am
pomysł git tylko znając inercję włodarzy miasta nie zrobią wiele w tym kierunku - albo jest jakiś nieformalny układ że nowoczesne technologie to w gliwicach albo wogóle nie doceiają ich znaczenia



PIO - Nie Sty 08, 2006 11:31 am
Park technologiczny byłby super rozwiązaniem (przede wszystkim niezła lokalizacja) niestety puki co pozostanie to w sferze nierealnej. Prędzej na Śląskim obejrze EURO 2012 niż na Baildonie zobaczę Park Technologiczny



MGL - Nie Sty 08, 2006 5:32 pm

cos zaczeto wyburzac na terenie huty,patrzac od strony bramy wjazdowej widac budynek ktory jest praktycznie w polowie juz rozebrany ( zdewastowany ? , w sumie nie sadze )
w kazdym razie nic z niego juz nie bedzie


To jakaś zorganizowana akcja czy raczej wpływ złomiarzy (niedaleko jest skup)?



polar21 - Pon Sty 09, 2006 10:25 am

Od wakacji ubiegłego roku wyburzono hale wytrawialni, oraz prawie cały kompleks Ulepszalni, ten szczątkowy fragment widoczny od drogi - to resztki kotłowni, wyburzona zostanie także cała zabudowa dawnej Walcowni bruzdowej - to te niskie hale widoczne od bramy głównej.
Natomiast ogromna nowoczesna Stalownia (niebieskie hale) należy do Syndyka (i jego masy) i póki co stoi i niszczeje...


coz...totalna porazka (a moze powinienem napisac tragedia?)
widze ze w Polsce nie jest raczej mozliwa adaptacja obiektow poprzemyslowych np. cos na ksztalt Landschaftpark Duisburg

no i link jeszcze
Landschaftpark Dusiburg gallery



Pieczar - Czw Cze 01, 2006 5:55 pm
Na terenie Huty Baildon zaczela sie budowa nowych hal. Narazie z tego co widac powstaje jedna z jakichs zielonych materialow, wszystko to budowane jest na terenie po wyburzonych budynkach.



d-8 - Czw Cze 01, 2006 6:14 pm

Na terenie Huty Baildon zaczela sie budowa nowych hal. Narazie z tego co widac powstaje jedna z jakichs zielonych materialow, wszystko to budowane jest na terenie po wyburzonych budynkach.

no niestety
spory teren jest wyczyszczony
no i nie wiem po jaka cholere stawiaja hale przemyslowe praktycznie w samym srodku miasta ?
przeciez mamy rok 2006 a nie 1906
komus sie daty pochrzanily troche



Osek - Czw Cze 01, 2006 6:31 pm
ale o co chodzi? jak to jest wogóle możliwe? czyżby miasto kompletnie olało ten teren? Domyślam się że nie ma tam miejscowego planu zagosp. przestrz., ale miasto ma przecież wpływ i na to co tam się buduje i chyba nie ma koncepcji kontynuowania czysto przemysłowych tradycji tego terenu?



salutuj - Czw Cze 01, 2006 6:55 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Czw Cze 01, 2006 8:18 pm
@ Osek plan zagos dla tego obszaru istnieje :


Przemysł przy Chorzowskiej

Tereny naprzeciwko Silesia City Center stanowią łakomy kąsek dla inwestorów. Mało jest jednak prawdopodobne, aby powstał tu kolejny hipermarket

Dzięki węgierskiej inwestycji tereny po Hucie
Baildon z dnia na dzień zyskały na atrakcyjności. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego te tereny przeznaczone są dla przemysłu

[...]wkrótce na terenach po hucie rozpoczną się prace związane z rozszerzeniem inwestycji firm: szwedzkiej Esab oraz BGH Edelstahl. Pierwsza z nich produkuje w Katowicach m.in. elektrody, druga blachy. Obie zamierzają zwiększyć produkcję i rozszerzyć jej zakres. Szczegóły powinniśmy poznać już niedługo. Na razie na terenach byłej huty trwa wyburzanie starych hal i oczyszczanie terenu.

(mcl)


a to fota tego terenu zrobiona z dachu stalexportu dzieki uprzejmosci Biuro Centrum Sp z o.o.





MGL - Czw Cze 01, 2006 8:27 pm
Jak już wspominałem kilka postów wcześniej - cały wyburzany na chwilę obecną teren należy do "Niemca" - tam też, co widać, na miejscu starej zabudowy walcowni bruzdowej powstaje właśnie jakaś nowa - przystosowana technologicznie hala.



Osek - Czw Cze 01, 2006 10:34 pm
dzięki @absinth nie spodziewałem się tego i poraz kolejny ostatnimi czasy jestem zawiedziony co do poczynań włodarzy Katowic. Mało mamy w mieście terenów stojacych odłogiem na takie inwestycje? Przeciez to jest teren na styku centrum, a w niedalekiej przyszłości mogłaby to być jego część. deweloperzy narzekaja przecież na blokady inwestycji związane z brakiem planów zagospodarowania przestrz. Przemysł to chyba najgorsza z możliwych koncepcji. Więcej szkód dla miasta niz pożytku z tego będzie jesli nie teraz to za parę lat, a negatywny stereotyp nieprzyjaznych Katowic będzie utwierdzany w najlepsze, bo miasto z przemysłem w centrum nigdy nie będzie przyjazne i atrakcyjne.



MarcoPolo - Czw Cze 01, 2006 10:34 pm
Ja cie prosze! Tylko nie magazyny, przemysl! To miasto nigdy nie okrzepnie w nowej roli...



absinth - Czw Cze 01, 2006 10:38 pm
no niestety musze sie zgodzic jesli mialby tam juz byc przemysl to tez wolalbym raczej jakis z dziedziny hi tech albo moze bio tech ale z 2 strony szkoda tego wybudowanego za 200 mln wydzialu huty ponoc jednego z najnowoczesniejszych w Europie ;/



MarcoPolo - Czw Cze 01, 2006 10:46 pm
Nie mozna gdzies tego oprzyrzadowania przeniesc. Wiem, wiem ta ekonomia.



polar21 - Pią Cze 02, 2006 4:07 pm
Troche nie rozumiem Was.
Z jednej strony pada na forum wiele gorzkich slow o upadku przemyslu na Slasku, a z drugiej strony przewaza opinia ze lepiej byloby tam zbudowac kolejny market lub mieszkania.

Myslem ze nalezaloby sie raczej cieszyc ze dawna huta ozywa, tworzy sie na nowo miejsca produkcyjne a nie w handlu, ze 200 letnia tradycja przemsylu w tym wlasnie miejscu niezamarla.



d-8 - Pią Cze 02, 2006 5:38 pm

Troche nie rozumiem Was.
Z jednej strony pada na forum wiele gorzkich slow o upadku przemyslu na Slasku, a z drugiej strony przewaza opinia ze lepiej byloby tam zbudowac kolejny market lub mieszkania.

Myslem ze nalezaloby sie raczej cieszyc ze dawna huta ozywa, tworzy sie na nowo miejsca produkcyjne a nie w handlu, ze 200 letnia tradycja przemsylu w tym wlasnie miejscu niezamarla.


zaraz zaraz chyba nie do konca zrozumiales

chodzi o to ze to centrum miasta - nikt z nas nie widzialby tam nastepnego marketu ani mieszkan ani niczego w stylu silesia cc & plany na sasiedztwo- tylko widzielibysmy zwarta zabudowe niskich ( i troche tez wyzszych ) biurowcow dla firm i siedzib z dziedziny hi-tech.
i tyle
cos na wzor Medienhafen w Duesseldorfie - gdzie port w centrum miasta "przerobiono" na biurowa tkanke miejska z knajpami na parterach i kinem wielosalowym + galerie itp

o to chodzi.

przemyslowi tez jak najbardziej tak - ale np w Szopienicach - a nie w samym srodku miasta



rasgar - Pią Cze 02, 2006 6:12 pm
fuuuuj...

ja tamtedy do pracy jezdze...

Juz wystarczy ze postawili scc w formie namiotu cyrkowego, przyzwyczailem sie. Ale te tereny, ktore moglyby reprezentowac katowice - zamiast, chociazby, postawic biurowce na miare altusa czy chorzowskiej 50, beda stawiali hute, chocby nowoczesna, ale hute

wiem ze to miejsca pracy itp, ale wokol katowic jest mnostwo innych dzialek o podobnej wielkosci, gdzie moznaby to przeniesc.

może jakaś petycja ?



polar21 - Pią Cze 02, 2006 6:37 pm

wiem ze to miejsca pracy itp, ale wokol katowic jest mnostwo innych dzialek o podobnej wielkosci, gdzie moznaby to przeniesc.

może jakaś petycja ?


hehehe..caly problem polega na tym ze jak huta powstawala wokol byly tylo pola. W miare rozwoju Katowic obiekty ten znalazl sie praktcznie w centrum miasta

Ze zreszta podobnie bylo ze śp. KWK Katowice.

Problem jest taki ze Katowice to nie Dusseldorf i predzej sie spodziewalbym kolejnego marketu niz parku technologicznego



salutuj - Pią Cze 02, 2006 9:29 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Hoover - Sob Cze 03, 2006 6:12 am
A ja bym tam widzia wyzsza nowoczesna mieszkaniowke, na wzor a chocby i tego co co buduja na dolnym tauzenie



salutuj - Sob Cze 03, 2006 7:13 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Osek - Sob Cze 03, 2006 8:03 am

takie budynki (jako apartamentowce) mogłyby powstać ale 2-3
nie powinno powstawać kolejne blokowisko.


zgadzam się. Niestety dodam, że hale produkcyjne to najgorsze co może być. Czyli status tego miejsca jako wyrwy, dziury itp dalej będzie utrzymany na tym terenie, tak atrakcyjnie zlokalizowanym. I żółte blaszane ogrodzenie można juz uznać jako docelowe, a teren jako nieistniejący dla przeciętnego mieszkańca, tak jak do tej pory.



absinth - Sob Cze 03, 2006 10:08 am
problem w tym ze hala produkcyjna nie rozni sie jesli idzie o wyglad od hipermarketu wiec ja zdecydowanie widzialbym w tej okolicy cos takiego mniej wiecej jak zaproponowano w Ostravie a wiec zabudowa pierzejowa 5- 9 pietrowa rosna w kierunku tego co kiedys mam nadzieje bedzie naszym city czyli w strone Grundmanna

miejsce przemyslu zdecydowanie nie jest moim zdaniem w centrum miasta i jezeli w tym miejscu mialaby opowstac nowoczesna dzielnica to bez zadnego zalu pozegnalbym hute. Oczywiscie nalezaloby zachowac czy to budynek dyrekcji czy np wieze cisnien ktora bardzo lubie ale hale produkcyjne w centrum miasta to nie dla mnie tym bardziej ze one same chyba jakies specjalnej wartosci architektonicznej nie przedstawiaja, w przeciwienstwie np do barbarzybsko wyburzonej hali piecow destylacyjnych na Welnowcu bo tego to akurat bym bronil



Hoover - Sob Cze 03, 2006 10:31 am
No to niech będzie znów przykład z Wrocka.

Takie coś jak to wysokie bym tam widział(to co z tyłu wyciąć)....

Pozatym dobrze by było gdyby teren był odpowiednio podzielony, bo im większa różnorodność takiej zabudowy tym lepiej.

PS: Miasto trzeba przecież na nowo zaludnić, bo mieszkańćów nam ubywa



Darkat - Sob Cze 03, 2006 10:32 am
moim zdaniem te tereny nie nadają się pod mieszkaniówkę ze względu na bięgnącą górą DTŚ a pod nowoczesny przemysł mogą być w sam raz.
A terenu pod rozbudowę centrum jest dosyć sporo w tamtym rejonie. Jest cała Stęslickiego po obu stronach aż do torów kolejowych. No i są jeszcze inne tereny jak te za Spodkiem. Tam wpierw powinno się uzupełnić centrum.



Hoover - Sob Cze 03, 2006 10:43 am

moim zdaniem te tereny nie nadają się pod mieszkaniówkę ze względu na bięgnącą górą DTŚ a pod nowoczesny przemysł mogą być w sam raz.
A terenu pod rozbudowę centrum jest dosyć sporo w tamtym rejonie. Jest cała Stęslickiego po obu stronach aż do torów kolejowych. No i są jeszcze inne tereny jak te za Spodkiem. Tam wpierw powinno się uzupełnić centrum.

Po jaką cholere nam przemysł w centrum, jak centrum miasta sie wyludnia. Lepiej jest zbudować porządną mieszkaniówke niżeli postawić kolejne baraki a'la SCC przy DTŚ. Poza tym weź pod uwage że Trigranit ma jeszcze wieżowce postawić... No i jak to będzie wyglądać?

Przemysł to se można na Wełnowiec wrzucić np... Widziałeś w centrum jakiegokolwiek miasta europejskiego zakłady przemysłowe?



salutuj - Sob Cze 03, 2006 11:22 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Cze 03, 2006 11:39 am
ja bym tam widzial dla tego obszaru taki max nowoczesny przemysl albo uslugi cos takiego jak w Pradze sie buduje tzw The Park
gdzie swoje laby i biura maja takie formy jak sun, ibm, dhl, sony, dell itp
nawet ksztalt obszarow jest podobny tj podluzny i oba polozone sa przy jednej z glownych drog:

Katowice:



Praha



a to juz plany zagospodarowania tego obszaru w Pradze :


a to juz powstalo:


a to fotki z tego miejsca zrobione w maju:
elewacja od strony drogi/autostrady


to ta to samio z innego kata (zastosowano podwojna elewacje pomiedzy ktora sa pnacza taki jakby ogrod zimowy


a to juz uliczki wewnatrz tego kompleksu











takie cos bym widzial w miejscu huty Baildom wlasnie



Osek - Sob Cze 03, 2006 11:54 am
@absinth, dokładnie tez o czymś takim myślałem i to by było chyba optymalne rozwiązanie dla tego terenu.
Sama koncepcja tirów podążających do centrum miasta po jakies półprodukty typu blachy itp. trochę mnie irytuje i nie w tym kierunku Katowice powinny chyba iść.



Hoover - Sob Cze 03, 2006 12:36 pm
Te rozwiązanie z Pragi mi się nie podoba urbanistycznie.... Zwykła szatkownica terenu miejskiego, a tym sposobem i szatkownica nałożona na całe miasto. Wyrwane z układu kompletnie....
A co do tego co u nas mogłoby stanąć...
Powinny to być nieco większe budynki jak już co... szerokie, wysokie na 4-5 pięter + ew. więcej. A koncepcja urbanistyczna powinna pasować do układu miejskiego - pamiętając że i również zabytki są przy DTŚ (kościół w Dębie)...

Pamiętajcie że DTŚ to główna arteria komunikacyjna Śląska. Stąd wniosek iż jest to dobre miejsce do zabudowy mieszkaniowej, no i częsciowo zgodze się z Salutuj biurowej. Pamiętajcie że ważne jest by mieć wszędzie blisko.

BTW: Argumenty typu ktoby chciał mieszkać przy DTŚ można sobie wsadzić... W Warszawie jakoś ludzie mieszkają przy głównych arteriach i nie robią problemu, a mało tego cieszą się że mają wszędzie blisko....



absinth - Sob Cze 03, 2006 1:09 pm

Te rozwiązanie z Pragi mi się nie podoba urbanistycznie.... Zwykła szatkownica terenu miejskiego, a tym sposobem i szatkownica nałożona na całe miasto. Wyrwane z układu kompletnie....


zupelnie nie rozumiem o co Ci chodzi...

postaraj sie jasniej napisac

bo z tym szatkowaniem to nie mam pojecia o co kaman

z jakiego ukladu wyrwane? ech ostatbio wszyscy tylko o ukladzie mowia albo i innych lzeelitach ;P



salutuj - Sob Cze 03, 2006 1:11 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Cze 03, 2006 2:07 pm
a ja dalej nie rozumiem

podaj jakis przyklad tego cu uwazasz za zwarty uklad

co do tego praskiego to dodam ze kiedy sie tam przebywa w tym The Park to wszystko wydaje sie jakby to okreslic akurat

i prosilbym zeby tego nie traktowac doslownie jak probe przeniesienie typu kopiuj wklej na nasze podworko czyli teren huty. Chodzi raczej o pewna idee

a w miejscu huty widzialbym wlasnie cos w tym stylu (oczywiscie z ta wczesniejsza uwaga ze im dalej na wschod tym wyzsze budynki)

imo to wyglada zwarcie:
renderek dalszej czesci the Park


tu plac ktory ma pelnic fubkcje rekreacyjna




a tak to wyglada wieczorem


jakkolwiek sa podobienstwa jesli idzie o ksztalt obszaru polozenia obok glownej drogi i centrum handlowe zaraz obok to w tym praskim przypadku warto dodac ze znajduje sie on na rogatkach miasta. tak wiec gdybym mial porownac lpkalizacje to powiedzialbym ze to jest mniej wiecej w okolicach dajmy na to tej czesci Murcek ktora jest blisko trasy na Bielsko.



salutuj - Sob Cze 03, 2006 2:16 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Sob Cze 03, 2006 2:18 pm
mnie sie podoba to co absinth zapodal.



salutuj - Sob Cze 03, 2006 2:26 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Cze 03, 2006 2:28 pm
tak ale inna jest gestosc w centrach miast a inna na rogatkach

ta ostravka rewitalizacja jest w centrum i ma budowac nowy obszar srodmiejski

przyklad z Prahy jest z kolei na rogatkach miasta mniej wiecej kilkaset metrow za tym obiektem sa granice miasta to sa mniej wiecej takie warszawskie Janki, inna tez funkcje on on ma spelniac
stad tez inna gestosc i i tak uwazam ze imponujaca jak na zadupiasta dzielnice



salutuj - Sob Cze 03, 2006 2:31 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Cze 03, 2006 2:48 pm
ja uwazam ze z obu wzorcow czerpac mozna tylko tak jak mowilem na poziomie idee a nie kopiuj wklej oczywiscie uwzgledniajac nasze uwarunkowania



Osek - Sob Cze 03, 2006 2:49 pm
generalnie byłoby super gdyby na tym terenie stworzono prawdziwą tkankę miejską wkomponywujacą się w centrum jak np. projekt z Ostrawy, czy inny z wyższą zabudową biurową, ale w kontekście przemysłu, hal i produkcji blach, czyli tego jak zaplanowano zagospodarowanie tego terenu, to projekt z Pragi jest również super.



salutuj - Sob Cze 03, 2006 2:56 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



d-8 - Sob Cze 03, 2006 9:37 pm


Problem jest taki ze Katowice to nie Dusseldorf i predzej sie spodziewalbym kolejnego marketu niz parku technologicznego


no pewnie to problem ze oni to nie my - ale ja bym sie jednak wyzbyl takiego sposobu myslenia i staral sie jednak dazyc do takich rozwiazan jakie tam zastosowano a nie rozkladal rece i popadal w jakas niemoc i brak wiary.

bo wg mnie jest mozliwe to ze tam powstac by moglo cos nowoczesnego i ciekawego.

a nawet wierze w to ze Katowice bedzie mozna kiedys porownac z Duesseldorfem. Bo jesli nie my bedziemy w to wierzyc i w tym kierunku dzialac - to kto



Pieczar - Sob Cze 03, 2006 9:51 pm
Jak to kto pan super menedzer i kierownik w jednym mgr inz. PIOTR U.



Hoover - Nie Cze 04, 2006 6:15 am
Dokładnie mi chodziło o to co mówił Salutuj. W tym miejscu preferowałbym zwartą zabudowę, bo takie rozdrabnianie na malutkie uliczki malutkie budynki wprowadza niejako zamieszanie właśnie w dopasowaniu urbanistycznym. Lepiej w tym miejscu przeprowadzić jedną większą ulicę, postawić szerszą zabudowę itp...(niech to w jakikolwiek sposób komponuje się z obecną urbanistyką miasta)
Z resztą od początku to rozwiązanie które podałeś z Pragi wydawało mi się podmiejskie, a my tutaj mamy do czynienia z obszarem miejskim.... Nie mówie że budynki mi się nie podobają, są jak najbardziej ok, ale nie w tym miejscu....



zibi - Śro Cze 07, 2006 7:35 am
Podobno ktoś kupił tzw. KLOCKI HUTY BAILDON - gdyby je nowocześnie wyremontować może będzie korzystnie wyglądać.



stasz - Śro Cze 07, 2006 11:54 am
Może ktoś ma możliwosc zapoznania się z projektem zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (wyłożony w UM, oczywiście w necie nie ma):

http://www.um.katowice.pl/pl/index.php?option=content&task=view&id=1792&Itemid=

Powinno się okazać co jest tam planowane.



d-8 - Śro Cze 07, 2006 5:18 pm

Podobno ktoś kupił tzw. KLOCKI HUTY BAILDON - gdyby je nowocześnie wyremontować może będzie korzystnie wyglądać.

kurcze, no ciekawe ciekawe...

zgadzam sie z tym, ze jesli by ten budyenk odpowiednio 'kopnac' to bylo by cos calkiem interesujacego z tego, bo osobiscie lubie lubie te klocki



salutuj - Śro Cze 07, 2006 5:36 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



anbe51 - Pią Lip 14, 2006 9:54 pm
Witam wszystkich.
Panowie - prawdopodobnie sprzedano Stalownię Huty Baildon i nic na ten temat nie widzę na forum. Czy to prawda. Pozdrawiam . Andrzej.



SPUTNIK - Pią Lip 14, 2006 10:22 pm

Witam wszystkich.
Panowie - prawdopodobnie sprzedano Stalownię Huty Baildon i nic na ten temat nie widzę na forum. Czy to prawda. Pozdrawiam . Andrzej.


hm to z jednej strony byla by zdobra a z drugiej zła wiadomość. jakoś oswoiłem się z myśla ze nie bedzie już produkcji na terenie huty baildon i jakoś teraz mieszne uczucia we mnie wzbudza produkcja stali praktycznie w centrum miasta :/ ten teren powinien mieć nową funkcję choćby taką jak fabryka trzciny czy rozlewnia wódki w warszawie .



MarcoPolo - Sob Lip 15, 2006 12:57 am
Jestem przeciw halom produkcyjnym w tym miejscu!!!



maniak - Sob Lip 15, 2006 9:55 pm
Skąd wiecie, że będzie tam dalej stalownia??
Może zmienią przenzaczenie teren/hali?? Może komercja........



Osek - Sob Lip 15, 2006 10:20 pm

Skąd wiecie, że będzie tam dalej stalownia??
Może zmienią przenzaczenie teren/hali?? Może komercja........


jak powiedział kiedyś naczelnik wydziału rozwoju miasta pan Zych: "Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego te tereny przeznaczone są dla przemysłu i takie inwestycje mają szansę na akceptację"



maniak - Nie Lip 16, 2006 9:26 pm

Skąd wiecie, że będzie tam dalej stalownia??
Może zmienią przenzaczenie teren/hali?? Może komercja........


jak powiedział kiedyś naczelnik wydziału rozwoju miasta pan Zych: "Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego te tereny przeznaczone są dla przemysłu i takie inwestycje mają szansę na akceptację"



MarcoPolo - Nie Lip 16, 2006 10:00 pm
Bez sensu wizja, bez sensu planowanie.



Kris - Wto Lip 18, 2006 7:33 am


Prokuratura zbada, czy doszło do dewastacji zabytkowych maszyn w halach byłej Huty "Baildon"
18.07.2006
Katowicka prokuratura sprawdzi, czy w hali dawnej walcowni huty "Baildon" doszło do zdewastowania dwóch zabytkowych maszyn: parowej z 1905 roku i elektrycznej z lat 30. ubiegłego wieku. Z takim wnioskiem do śledczych zwrócili się hutniczy związkowcy.

Spór dotyczy m.in. zabytkowej maszyny parowej pochodzĹĄcej z 1905 roku.
- Chodzi nam przede wszystkim o tę maszynę parową, która 15 maja 2001 r., czyli w dniu ogłoszenia upadłości huty, była całkowicie sprawna. Teraz jest w fatalnym stanie i ktoś za to odpowiada - uważa Andrzej Karol, przewodniczścy Komisji Międzyzakładowej "Solidarność" przy hucie "Baildon".

Związkowcy uważają, że obecny właściciel pohutniczego majątku - firma BGH Edhelstahl Polska, niedostatecznie dbał o zabytkowy sprzęt. Przy rozbiórce walcowni miało dostać się też tym maszynom. - Tym samym naruszono uchwałę katowickiej Rady Miasta z 2003 r. o planie zagospodarowania terenu, gdzie znalazł się zapis o ochronie tych zabytków - uważa Andrzej Karol.

Obarcza też winĹĄ pracowników Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, którzy mieli wiekowych maszyn pilnować. - Już w marcu wysłaliśmy pismo do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Bez odpowiedzi. W lipcu zadzwoniliśmy. Obiecano nam natychmiast się tym zająć, ale już było za późno - denerwuje się Karol.

W końcu związkowcy zdecydowali się powiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa. Piotr Wybraniec, zajmujący się w biurze ŚWKZ m.in. maszynami przemysłowymi, uważa, że zarzuty związkowców nie mają podstaw, a cała ta awantura nie jest w ogóle potrzebna. - Byłem w piątek zobaczyć te maszyny. Nic złego z nimi się nie dzieje. Obie są jak najbardziej w dobrym stanie - przekonuje. - Cały obiekt jest właściwie zamknięty i zabezpieczony.

Do dewastacji mogłoby dojść, gdyby zrealizowano wcześniejszy pomysł, czyli przeniesienie maszyn w inne miejsce. Teraz szefostwo firmy BGH Edhelstahl ma inną wizję. - Te maszyny mają zostać eksponatami muzealnymi - mówi Piotr Wybraniec, który uważa, że jeżeli nawet doszło wcześniej do jakiś uchybień w zabezpieczeniu tego hutniczego mienia, to jeszcze przed transakcją z BGH, kiedy hutniczym majątkiem zarządzał kto inny. - Może syndyk dopuścił się jakiś nieprawidłowości? - zastanawia się Wybraniec.

Związkowcy widzą tę sprawę zupełnie inaczej. Ich zdaniem odpowiedzialny jest obecny właściciel, czyli BGH. - Też byliśmy w tej hali i widzieliśmy te maszyny. Są w strasznym stanie. Co więcej, pomieszczenia do nich były otwarte, każdy mógł tam wejść - nie ma wątpliwości Andrzej Karol.

Wywołanego przez zwiĹĄzkowców zamieszania nie rozumie także Tadeusz Imiolczyk, prezes BGH Edhelstahl Polska, który wczoraj wrócił z delegacji i dopiero co dowiedział się o całej sprawie.

- Kwestia tych historycznych maszyn została zdefiniowana zaraz przy otrzymywaniu przez nas zezwolenia na rozbiórkę walcowni - wyjaśnia. - Wtedy też postanowiliśmy, że te wiekowe obiekty będą eksponatami muzealnymi przypominajĹĄcymi obecnym pokoleniom o hutniczym trudzie. Nie ma mowy o jakiejkolwiek dewastacji. My słowa dotrzymujemy.

Skąd więc oskarżenia ze strony związkowców? - Nie mam pojęcia o co chodzi. Jestem tym mocno zdziwiony - odpowiada Imiolczyk.

Michał Tabaka - Dziennik Zachodni



Wit - Wto Lip 18, 2006 7:42 am
Zabytek w prywatnych rękach?...w Katowicach to się nie sprawdza niestety



absinth - Wto Lip 18, 2006 8:47 am
Piotr Wybraniec, zajmujący się w biurze ŚWKZ m.in. maszynami przemysłowymi, uważa, że zarzuty związkowców nie mają podstaw, a cała ta awantura nie jest w ogóle potrzebna. - Byłem w piątek zobaczyć te maszyny. Nic złego z nimi się nie dzieje. Obie są jak najbardziej w dobrym stanie - przekonuje. - Cały obiekt jest właściwie zamknięty i zabezpieczony.



Pieczar - Pon Lip 31, 2006 1:52 pm
Jakies pare tygodni temu zaczeto juz rozbierac konstrukcje nowej hali budowanej na terenie huty, teraz wszystko co zostalo zrobione jest juz rozebrane. Budowa stalela. Pytanie czemu??



SPUTNIK - Pon Lip 31, 2006 2:28 pm
pewnie dlatego


oś teraz mieszne uczucia we mnie wzbudza produkcja stali praktycznie w centrum miasta :/ ten teren powinien mieć nową funkcję choćby taką jak fabryka trzciny czy rozlewnia wódki w warszawie .


Jestem przeciw halom produkcyjnym w tym miejscu!!!



d-8 - Pon Lip 31, 2006 6:04 pm

Jakies pare tygodni temu zaczeto juz rozbierac konstrukcje nowej hali budowanej na terenie huty, teraz wszystko co zostalo zrobione jest juz rozebrane. Budowa stalela. Pytanie czemu??

no jest to zastanawiajace.

gdy bylem tam ostatnio pod koniec maja to rozbierano czesc budynkow od strony ul. Zeliwnej od strony bramy

natomiast od strony kosciola na Debie widac bylo ze jednak jeszcze sporo starych zabudowan stoi

wiec jesli sie glosno zrobilo w temacie, media i te sprawy - to moze uda sie conieco zachowac i nie bedzie powtorki z Uthemanna ?



MGL - Wto Sie 01, 2006 10:45 am

no jest to zastanawiajace.


Rozebrali ale pewnie postawią na nowo, podobna była jakaś wpadka z niewłaściwą lokalizacją czy coś może jakiś zonk w projekcie?, nie znam szczegółów.


gdy bylem tam ostatnio pod koniec maja to rozbierano czesc budynkow od strony ul. Zeliwnej od strony bramy

natomiast od strony kosciola na Debie widac bylo ze jednak jeszcze sporo starych zabudowan stoi

wiec jesli sie glosno zrobilo w temacie, media i te sprawy - to moze uda sie conieco zachowac i nie bedzie powtorki z Uthemanna ?


Tylko że w tamtej części huty nie ma żadnych ciekawych zabudowań, nudne typowe hale + ta jedna wysoka, gdzie chłopaki z Bytkowa grywają w golfa http://www.bedzinbeat.com/index.html?pa ... ly&art=160

- a starą i bardzo ciekawą zabudowę całej walcowni bruzdowej właśnie rozebrano od ulicy Żeliwnej. Kilka innych ładniejszych hal także poległo właśnie w tej części huty, jedną Niemiec wyremontował i adaptował.
Natomiast część bliżej rawy to też marna architektura murowana, istnieją tam firmy, firemki oraz nieczynna kotłownia, ten szkielet niedoszłego biurowca jest niezły

Pozdrawiam



absinth - Wto Sie 01, 2006 10:49 am
jak dla mnie na Baildonie raczej nie ma ciekawych budynkow arch przemyslowej
raczej to bylo takie dosc przecietne wszystko
w sumie z calej huty to najbardziej lubie ta wieze cisnien od strony Chorzowskiej

swietne miejsce na loft albo restauracje czy cos w tym typie



Wit - Pią Sie 04, 2006 5:02 pm


Ciężki los maszyn na Baildonie

Tomasz Malkowski
04-08-2006, ostatnia aktualizacja 04-08-2006 18:25

Na terenie likwidowanego zakładu znajduje się jeszcze kilkanaście zabytkowych maszyn. Część z nich zaniedbano i padły łupem złomiarzy. Na szczęście najcenniejsza z nich - maszyna parowa z 1905 roku - uniknęła całkowitego zniszczenia.

Gdy w 2001 roku rozpoczęto likwidację Huty Baildon, powstał plan przestrzennego zagospodarowania, który następnie został uchwalony przez radę miasta Katowic. Zapisano w nim, które zabytkowe maszyny należy objąć ochroną. Dzięki temu miały uniknąć dewastacji czy zezłomowaniu tak, by w przyszłości można je było wyeksponować dla zwiedzających. - Niestety, prawo okazało się martwe, bo wiele maszyn zostało bezpowrotnie zniszczonych. Zburzono budynki kuźni i młotowni i był to koniec dla urządzeń tam pracujących - prasy parowej oraz młotów parowych - choć maszyny pochodziły z 1917 roku - mówi Andrzej Karol, przewodniczący komisji międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Huty Baildon.

Budynki wykupił prywatny właściciel, dwa młoty sprzedał centrum handlowemu Silesia City Center. Stoją teraz na placu przed wejściem. Jeden pomalowano na żółto, drugi na niebiesko. Prasa została jednak zniszczona, bo nie udało jej się zdemontować.

Prawdziwą perłą Huty Baildon jest maszyna parowa z 1905 roku, zbudowana w Erhardt Sehmer Saarbrucken. Pracowała w walcowni bruzdowej do samego końca, czyli do momentu ogłoszenia upadłości zakładu 16 maja 2001 roku. Była w idealnym stanie. Gdy w 1998 roku oglądali ją inżynierowie-muzealnicy z Wielkiej Brytanii, byli zachwyceni. Nie mogli się nadziwić, że wciąż sprawnie działa. Niestety, ostatnio maszyna została ogołocona z dużej części oprzyrządowania. Szabrownicy rozkradli tłoki, zawory, pasy transmisyjne. Dziś maszyna jest w dużej mierze pordzewiała. Jej losem zainteresował się zarząd "Solidarności" Huty Baildon. - Na tej maszynie parowej wykształciło się parę pokoleń baildonowców, dbali o nią, chuchali, dmuchali. Każdy jej element wręcz lśnił. Strasznie martwi nas jej obecny stan - mówi Andrzej Karol.

Nie wiadomo jednak, kto dopuścił do takiego stanu rzeczy: syndyk masy upadłościowej czy obecny właściciel BGH Polska. Ta firma o niemieckim kapitale wykupiła 11 ha terenu huty i buduje tutaj potężny zakład. Zaczęła w zeszłym roku od wyburzenia starych hal hutniczych. Kilka miesięcy temu rozpoczęła demontaż walcowni i pozostawiła tylko fragment budynku nad maszyną parową. Zdaniem Karola nie zabezpieczyła dobrze maszyny i doszło do kradzieży elementów wykonanych z metali kolorowych.

BGH oponuje. - Od początku maszyna była zabezpieczona. Dostaliśmy ją już w takim stanie - zapewnia Tadeusz Imiolczyk, prezes firmy.

Jadę zobaczyć maszynę. Po na pół zrujnowanej hali oprowadza mnie Andrzej Biernacki, inspektor nadzoru budowlanego BGH. Pokazuje zabezpieczenia hali. Ogrodzono ją... powiewającą na wietrze biało-czerwoną taśmą. W ciągu dnia pracują tu ludzie przy demontażu, ale nocą nikt nie pilnuje.

Maszyna znajduje się w dobudówce. Żeby do niej dojść, musi nam pomóc koparka, która przesunie kupę złomu blokującego wejście. Dodatkowym zabezpieczeniem jest kłódka. W środku znajduję jednak otwarte okienka, przez które spokojnie przeciśnie się dorosły człowiek. - Zależy nam na zachowaniu maszyn. Rozbieramy halę, pozostawimy jednak na miejscu maszynę parową oraz maszynę o silniku elektrycznym z lat 30. XX wieku. Cały teren od strony ulicy Żelaznej będzie zielonym skwerem, otwartym dla mieszkańców. Główną atrakcją będą zabytkowe urządzenia przykryte lekkimi daszkami. Pojawią się opisy historyczne. Projekt będziemy konsultować z wojewódzkim konserwatorem zabytków - wyjaśnia Biernacki.

Czy maszyny uległy poważnym uszkodzeniom? - Są w całkiem dobrym stanie. Gdyby tak wyglądały wszystkie maszyny, byłoby dobrze - mówi Piotr Wybraniec, konserwator wojewódzki, zajmujący się zabytkami techniki.

Nie przekonuje to jednak hutniczej "Solidarności". Działacze zawiadomili prokuraturę o popełnieniu przestępstwa i liczą na wykrycie winnych obecnego stanu maszyny parowej.

- Nasze prawodawstwo w znikomej formie chroni zabytki ruchome, jak np. urządzenia techniczne. Tylko właściciel może się starać o wpisanie ich na listę zabytków, co oczywiście się prawie nie zdarza, bo to tylko dla niego kłopot i zmartwienie. Także likwidacja dużych zakładów przebiega u nas chaotycznie, są zagmatwania własnościowe, a jak coś jest niczyje, to się tego nie chroni. Stąd często urządzenia techniczne znikają, a my nie możemy nawet interweniować - mówi Wybraniec.

W województwie śląskim jest tylko dwóch konserwatorów zajmujących się zabytkami techniki.
[hr]
Maszyny to też cenne zabytki
Tomasz Malkowski

Niemiecki inwestor zapowiadał, że zadba o zabytkową maszynę. Ciągle podtrzymuje, że stworzy coś na kształt skansenu. Jednak już teraz wiemy, że główny jego eksponat został mocno zubożony. Na Śląsku nie chroni się należycie dziedzictwa upadających zakładów przemysłowych. Znikają unikatowe na skalę europejską maszyny i budynki. Podobna sytuacja była z salą sportową Huty Baildon. Została wyburzona w ciągu trzech dni. Wprawdzie nie miała wartości historycznej, jednak Katowice straciły wtedy przyzwoity obiekt w centrum miasta, który dodatkowo miał unikatową konstrukcję dachu podwieszonego na cięgnach. Raz po raz pojawiają się głośne przykłady dewastacji zabytków. Plagą są złomiarze. Kradną dla chleba. Jednak przeraża niski brak świadomości mieszkańców o wartości kulturowej zabytków techniki. Obrazy, starodruki, antyczne meble bez trudu traktujemy jako cenne zabytki, z urządzeniami technicznymi mamy już problem.



Hoover - Pią Sie 04, 2006 7:03 pm
Swoją drogą widziałem na początku czerwca jak na jednej z tych hali(niedaleko kościoła w Dębie) wykonywano prace naprawcze dachu chyba i jakies malowanie...



Pieczar - Sob Wrz 16, 2006 1:29 pm
NA terenie po hucie Baildon buduja sie dwie hale, jedna widac dosc dokladnie druga jest troche schowana, ponadto na stronie www.opal.pl pojawilo sie info dotyczace biurowcow po bylej hucie do wynajecia.
Wiec powoli zaczyna sie cos zmieniac i oby tylko te biurowce odremontowali nie tylko w srodku



absinth - Sob Wrz 16, 2006 1:44 pm
tak to prawda budowe tych hal widac glownie od strony Zelaznej
ale gdy tak patrze na ten wyczyszczony teren to strasznie zal ze w centrum miasta powstaja blaszane hale produkcyjne teren az sie prosi o zupelnie ine przeznaczenie
Z tego co sie dowiedzialem w UM to fakt iz ten obszar w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego jest przeznaczony na dzialalnosc produkcyjna zawdzieczamy m.in zwiazkowcom z Baildony ktorzy obawiali sie ze gdyby wpisac inaczej to byloby to zagrozeniem dla huty. Paradoksalnie Baildony juz nie ma a plan imo nieszczesny zostal...



d-8 - Śro Wrz 20, 2006 12:26 am
na zmiane planu urzednicy czekaja az skonczy sie przebudowa kanalizacji - wiadomo.

a terenu huty szkoda bo jest 10 minut pieszo od centrum i mozna by go calkiem inaczej zagospodarowywac ; a na pewno nie zabudowywac go dzis jakimis blaszakami do uzytku przemyslowego.



salutuj - Śro Wrz 20, 2006 7:41 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Śro Wrz 20, 2006 9:19 am

na zmiane planu urzednicy czekaja az skonczy sie przebudowa kanalizacji - wiadomo.


z tego co mi wiadomo to raczej zadna zmiana planu zagospodarowania sie nie szykuje dla tego obszaru



Pieczar - Śro Wrz 20, 2006 1:49 pm
Nie ma co narzekac, jak buduja i beda nowe miejsca pracy to nich to robia dalej nawet w takim miejscu. Bylo by dobrze aby tylko te biurowce przy DTS i Zeliwnej ladnie odnowili w zewnatrz i nie bedzie to zle wygladac, a przede wszystkim straszyc tak jak teraz. A co do terenow inwestycyjnych to jest ich tyle w Katowicach ze az glowa boli problem jest w braku inwestorow na nie.
Wiadomo, ze chcialo by sie w takim miejscu inne rzeczy, ale trzeba byc realista to sa KAtowice a prezydent to pan Uszok wiec czego sie mozna spodziewac??



Pieczar - Śro Lut 21, 2007 1:35 pm
Inwestycje BGH Polska w byłą Walcownię Baildon

www.wnp.pl

BGH Polska Sp. z o.o. stale inwestuje w byłą Walcownię Baildon, którą nabyła od syndyka w kwietniu 2004 roku. Jeszcze w tym roku firma chce osiągnąć moc produkcyjną w wysokości 1600 ton stali stopowych i wysokostopowych miesięcznie.

- Jesteśmy stale w trakcie budowy infrastruktury do walcowni - mówi portalowi wnp.pl Tadeusz Imiolczyk, prezes zarządu BGH Polska Sp. z o.o. - Pierwszy etap tych prac zakończymy w tym roku. Obejmują one m.in. przygotowanie wsadu i obróbkę cieplną na bazie pięciu pieców do wyżarzania i ulepszania cieplnego. Nasze produkty trafiają na rynek polski i rynki zagraniczne. Jeśli chodzi o stale wysokostopowe, to w Polsce kupuje je od nas np. elbląski Alstom, który potrzebuje ich do produkcji turbin. Jednak większość stali wysokostopowych trafia na rynki zagraniczne.

BGH Polska uruchamia w Katowicach centrum produkcji płaskowników. Walcownia została uruchomiona w 2004 roku, a od roku 2005 odbywa się w niej produkcja w ograniczonym zakresie.

Inwestycje realizowane w roku 2007 mają się zamknąć kwotą ok. 150 mln zł.

Obecnie BGH Polska zatrudnia 165 osób. Firma zwiększy zatrudnienie, jeżeli otrzyma wszelkie niezbędne pozwolenia na budowę nowoczesnej wytrawialni tunelowej. Jeśli spółka otrzyma te zezwolenia, to wytrawialnia zostanie uruchomiona na początku 2008 roku. Dzięki inwestycji w wytrawialnię tunelową - BGH Polska będzie mogła poszerzyć swą paletę wyrobów o stale austenityczne i szereg stali narzędziowych.

Po zrealizowaniu wszystkich zaplanowanych inwestycji wydajność katowickiej walcowni wzrosłaby do 2 tys.400 ton płaskowników miesięcznie.

Inwestycje będą mogły być zrealizowane, bo w czerwcu 2005 roku spółka BGH Polska dokupiła 12 hektarów gruntu przylegających do walcowni.
- Naszym celem jest udane wprowadzenie produktów wytwarzanych w Katowicach na rynek światowy - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl prezes Tadeusz Imiolczyk.

Firma BGH Polska Sp. z o.o. (wcześniej BGH Edelstahl Polska) jest częścią niemieckiego koncernu metalurgicznego, producenta stali narzędziowych, szybkotnących i jakościowych.



d-8 - Śro Lut 21, 2007 1:39 pm
no coz - wyglada na to, ze sie nam najzwyklejszy zaklad przemyslowy w srodku miasta rozbudowuje. rok 2007...



Iluminator - Śro Lut 21, 2007 3:27 pm
Wiedzą co robią: kupują tyle terenu ile się da niby pod inwestycję, utrzymają produkcję za wszelką cenę, a później gdy zabraknie terenów inwestycyjnych w centrum, zmienią plan zagospodarowania przestrzennego i sprzedadzą z 1000% zyskiem.



absinth - Śro Lut 21, 2007 3:34 pm
no hmm biorac pod uwage ze tam jest warta 200 mln walcowania jedna z nowoczesniejszych na swiecie to nie jestem pewien czy bedzie tak jak piszesz Tomek w perspektywie najblizszych lat



Wit - Śro Lut 21, 2007 3:42 pm
cóż...widać tradycja związana z hutnictwem żelaza i stalą w tym miejscu musi nadal trwać



Iluminator - Czw Lut 22, 2007 8:23 am

no hmm biorac pod uwage ze tam jest warta 200 mln walcowania jedna z nowoczesniejszych na swiecie to nie jestem pewien czy bedzie tak jak piszesz Tomek w perspektywie najblizszych lat

We Wrocławiu rozbierają 100 metrowy wieżowiec i jakoś się opłaca, to czemu nie rozebrać jakiejś tam walcowni



absinth - Czw Lut 22, 2007 10:38 am
hehe ale wiezowiec nie spelnia swoich standardow a walcownia jest jedna z nowoczesniejszych na swiecie



Iluminator - Czw Lut 22, 2007 5:32 pm
^^ Za 10 lat już nie

Będzie akurat do wysadzenia.



Void - Czw Lut 22, 2007 5:53 pm
Ale dziesięć lat będzie działała



rasgar - Czw Lut 22, 2007 8:43 pm
az przykro pisac ale jestescie, panowie, glowami w chmurach.

jesli 200mln pln zostalo (zostanie) w to władowane to będzie to tam stało po wsze czasy (tak z 30-40 lat na moje oko).

TAKIEJ konkunktury zeby opłacało sie coś takiego wywalać nie ma i w centrum Londynu.

jeśli ktokolwiek sie łudzi że postoi 10 lat i walnie sie fajny biurowiec to proponuje wrócić do sim city gdzie to jest możliwe, bo w rzeczywistości takie rzeczy sie nie zdarzają.

ja dalej chciałbym odpowiedzialnych za ten plan zagospodarowania terenu powiesić za jaja na rynku



martin13 - Czw Lut 22, 2007 8:53 pm
Jak za te 10 lat aż tak naprawdę będzie potrzebny ten teren to bogaty inwestor który bedzie tam chcieć coś wybudować, to może przenieść tę walcownię, gdzieś poza centrum. Wiem że to by było trudne i kosztowne, ale dla chcącego nic trudnego.



Safin - Czw Lut 22, 2007 8:57 pm
Na szczeście nie mamy rynku

A co do Huty-jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma

Proponuję zacząć myśleć jakby ja tutaj ucywilizować. Zerowa emisja to oczywista podstawa. Fajnie by było mieć cos, co działało by wewnątrz pracującej huty. Moze nie do konca scene teatralną tuż przy spuście surówki, ale skoro to jest wlacowanie, to moze choć jedna przeszklona sciana, przez która możnaby na codzien zobaczyc z ulicy wnętrze i hutników.



MGL - Czw Lut 22, 2007 9:12 pm

...przez która możnaby na codzien zobaczyc z ulicy wnętrze i hutników.

Hehe takie rzeczy to tylko... w Chorzowie - ze 10 lot tymu jeszcze były

Ale słyszałem że MegaClub przeniesiono gdzieś na terenie Beldony?!

Pozdr



Void - Czw Lut 22, 2007 11:19 pm
Tak, Mega Club tam przeniesiono, a dokładnie, to tu:
http://www.megaclub.pl/dojazd.php?PHPSE ... 5e25504cbb



MarcoPolo - Pią Lut 23, 2007 9:49 am
Beda mieli za darmo podklad industrial do techniawek.



d-8 - Pią Lut 23, 2007 8:25 pm

Beda mieli za darmo podklad industrial do techniawek.

to moze byc calkiem oryginalne, ciekawe i jedyne w swoim rodzaju



ratnik - Wto Kwi 17, 2007 12:39 pm
Nie wiem co dokładnie to oznacza, ale w planie "Katowice 2020" Strategia Rozwoju Miasta stoi: "Projekty na okres 2006 - 2013"; PP7; Budowa układu komunikacyjnego na terenie likwidowanej Huty Baildon.

http://bip.um.katowice.pl/_rada/uchwaly ... 68-05z.pdf



MGL - Wto Kwi 17, 2007 1:39 pm

Nie wiem co dokładnie to oznacza, ale w planie "Katowice 2020" Strategia Rozwoju Miasta stoi: "Projekty na okres 2006 - 2013"; PP7; Budowa układu komunikacyjnego na terenie likwidowanej Huty Baildon.

http://bip.um.katowice.pl/_rada/uchwaly ... 68-05z.pdf


To może chodzić m. innymi o to małe rondo, które tam już od dawna jest na planach - Dyrektor Huty pokazywał mi te plany zagospodarowania terenu ze dwa lata temu!
Rondko miało być w miejscu - za dzisiejszym blaszanym płotem huty który mamy dokładnie przed sobą stojąc na światłach pod mostem przed skrętem w lewo na DTŚkę (w kierunku do Ronda)

Pozdr



pimys - Śro Maj 02, 2007 4:15 pm
a ta droga dokąd ma prowadzić? też do tego ronda? jest dopiero co położona tuż obok kliniki2000 i prowadzi w tamtą stronę








d-8 - Śro Maj 02, 2007 5:41 pm
miasto wdziera sie na teren huty...



salutuj - Śro Maj 02, 2007 5:45 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



pimys - Śro Maj 02, 2007 6:25 pm
strzałka pokazuje z ktorego miejsca na zelaznej i w jakim kierunku robilem zdjecia




salutuj - Śro Maj 02, 2007 7:26 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Safin - Śro Maj 02, 2007 9:15 pm
heheh, ja tam niedawno zrobiłem sobie dużą wyprawę an teren huty Całość zabrała mi ponad 1h wiec sporo pojeździłem. Ogólnie - mega klimatyczne miejsce. Duzo sie tam ciagle dzieje, walcownia pracuje, iskry lecą. A z tym parkinigiem który tam zrobili to ciekawa sprawa, tutaj rozkładaja hale, tutaj robią parking.
Polecam!



MGL - Czw Lip 05, 2007 7:25 am
wracając wczoraj z Silesii sentymentalnie spojrzałem w stronę Beldony i ku zdziwieniu zauważyłem działający system filtrów tamtejszej stalowni (największe niebieskie hale), czyżby jakiś próbny rozruch? Może "Niemiec" wziął to w swoje ręce, abo fto inny!

Wspomniany system filtrów to widoczne od ulicy takie 8 identycznych srebrnych kominków - z nich właśnie wczoraj wydobywała się para...


Pozdr
Marek



le_szek - Wto Gru 11, 2007 1:16 pm
Czy mogę dowiedzieć się, dlaczego mój post został usuniety z tego tematu?



Bartek - Wto Gru 11, 2007 1:39 pm

Czy mogę dowiedzieć się, dlaczego mój post został usuniety z tego tematu?

Były przenosiny forum i znikło kilka postów m.in jak widać twój też Tutaj masz info http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic. ... &start=160



le_szek - Śro Gru 12, 2007 7:56 pm


Były przenosiny forum i znikło kilka postów m.in jak widać twój też Tutaj masz info http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic. ... &start=160


Tak to jest, jak się rzadko do spraw organizacyjnych zagląda
Dzięki za odpowiedź, zaraz wkleję raz jeszcze.



le_szek - Śro Gru 12, 2007 8:18 pm
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4746330.html

Na terenie dawnej Huty Baildon w Katowicach powstaną biurowce, które wraz z powstającymi po drugiej stronie ulicy wieżowcami utworzą ciekawą bramę wjazdową do miasta od strony Chorzowa.

Silesia Business Park wybuduje firma Skanska Property Poland na działce, która graniczy z kościołem Świętych Jana i Pawła z jednej strony i ze starymi halami Huty Baildon - z drugiej.

- Działamy na rynku nieruchomości od 10 lat, ale dopiero teraz wyczuwamy dogodny klimat do inwestowania na Górnym Śląsku. Coraz więcej dużych firm zakłada tu swoje oddziały, biura są w cenie - mówi Jerzy Kamiński, dyrektor regionalny Skanska Property Poland. Prace przy budowie rozpoczną się wiosną od wyburzenia kilku poprzemysłowych obiektów. Projekt parku powstał w pracowni medusa group z Gliwic.

W zagłębieniu, w którym leży działka, powstaną dwa poziomy parkingów. Z biegnącej powyżej ul. Chorzowskiej widoczny będzie tylko wierzch platformy parkingowej, na której staną biurowce. Plac przed kościołem zyska przedłużenie przy budynkach biurowych, gdzie powstanie miejski park, a jednocześnie reprezentacyjne wejścia do budynków. Ich partery ożywią usługi, restauracje, banki.

Same budynki to cztery identyczne 11-kondygnacyjne "maszyny do pracy" o powierzchni 10 tys. m kw. każdy. - Budynki są poprzesuwane względem siebie, tak by jadący Chorzowską mieli niezakłócony widok na wieżę kościelną - mówi architekt Przemo Łukasik, współzałożyciel medusa group.

Najciekawsze będą elewacje, dalekie od typowego dla biur szklanego akwarium. Po obwodzie budynków pobiegną połamane grafitowe pasy oddzielające poszczególne kondygnacje. - Funkcja i układ budynków są bardzo uporządkowane, dlatego chcieliśmy na elewacji wprowadzić trochę przypadkowości. Głównym materiałem fasady będą prefabrykowane płyty z barwionego betonu - mówi Łukasik.

Budynki będą sprawiać wrażenie przekroju przez warstwy geologiczne, z pasami betonu niczym pokładami węgla.

Inwestycja zostanie zrealizowana w dwóch etapach. W pierwszym zostaną wybudowane dwa budynki od strony kościoła, ich oddanie do użytku planuje się na koniec 2009 roku.

Silesia Business Park wraz z powstającymi vis-a-vis wieżowcami Silesia Towers, zaprojektowanymi przez warszawskiego architekta Stefana Kuryłowicza, staną się ciekawą bramą wjazdową do Katowic od strony Chorzowa. To będzie też dialog dobrej współczesnej architektury - wieżowce gliwickich architektów mają ściany"połamane", Kuryłowicz z kolei zastosował sztywną geometrię szachownicy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



sensei - Śro Gru 12, 2007 9:06 pm
^^^No chyba nie doceniasz tego forum
te wizualki jak i sama inwestycja już dawno na nim są



le_szek - Śro Gru 12, 2007 9:53 pm

^^^No chyba nie doceniasz tego forum
te wizualki jak i sama inwestycja już dawno na nim są


Całego forum nie zdążyłem przejrzeć, ale wątek w którym piszemy tak - nie w tym miejscu powinny być te informacje?



absinth - Śro Gru 12, 2007 10:10 pm
tu tez moga byc

jest tez specjalny watek poswiecony tej konkretnej inwestycji prowadzonej przez Skanska



le_szek - Śro Gru 12, 2007 10:23 pm
No tak, ja na razie 'Przemysłową' przeglądam, stąd niezauważenie



miglanc - Nie Sie 17, 2008 9:05 pm


Śląsk traci poprzemysłowe zabytki
Tomasz Malkowski

Prywatny inwestor kupił dwa urządzenia huty Baildon, ale to nie jest powód do radości. Chodzi o dwa cenne zabytki, a nowy właściciel chce je wywieźć z zakładu

Wyprodukowana w 1905 roku w SaarbrĂźcken maszyna parowa i o ćwierć wieku młodszy silnik elektryczny pracowały przez dziesięciolecia w baildonowskiej walcowni. Takich maszynowych cacek było tu jeszcze pięć lat temu kilkanaście. Dziś, jak się okazuje, jest tylko pięć. Zakład jest w stanie upadłości i nikt tu nie ma głowy do zajmowania się zabytkami. Firma BGH Polska, do której należy większość terenu huty wyburzyła kilka starych hal pod budowę nowych. Kiedyś obiecywała - pisaliśmy o tym dwa lata temu, że urządzi tu skansen, gdzie w przeszklonym pawilonie będą prezentowane zabytki techniki, ale nie wiadomo, co z tego wyjdzie. W skansenie miały mieć swoje miejsce m.in. sprzedane właśnie maszyna parowa i silnik elektryczny.

- To już koniec historii Baildona! - nie może pogodzić się z tą decyzją Andrzej Karol, szef zakładowej "Solidarności".

Barbara Klajmon, wojewódzka konserwator zabytków, zapewnia, że przeniesienie silnika będzie się odbywało zgodnie z konserwatorską procedurą. - Szkoda, że tak się dzieje, ale skoro te maszyny na miejscu nie miały odpowiedniej ochrony, to trudno je tam zatrzymywać - mówi Klajmon. Dodaje, że jej urząd na wiadomość o przenoszeniu urządzeń rozpoczął wpisywanie maszyn do rejestru zabytków. Tylko w ten sposób będzie miał wpływ, by nowy właściciel nie mógł ich przetopić.

Zarząd firmy BGH nie ma sobie nic do zarzucenia. - Spółka udowodniła swoją odpowiedzialność za oba napędy walcownicze, o czym świadczy fakt, że do tej pory zostały one zachowane. Zawarliśmy stosowną umowę z firmą z Warszawy, która jest zainteresowana dalszą ochroną tych maszyn. Po ich zdemontowaniu przechowa je do momentu znalezienia miejsca, gdzie będzie można je wystawić - tłumaczy SĂśnke Winterhager, dyrektor techniczny BGH Polska.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że choć nabywca jest z Warszawy, maszyny mają być eksponowane... w Sosnowcu.

Całą sytuacją zdziwiony jest Janusz Gawron, wicedyrektor Muzeum Śląskiego w Katowicach. - Od roku trwały rozmowy muzeum z firmą BGH, od której chcieliśmy przejąć maszynę parową. Mamy możliwość, by ją złożyć i chronić na terenie po kopalni Katowice, gdzie powstaje nowe muzeum. Taka maszyna idealnie by tam pasowała i wzbogaciłaby nasze zbiory techniki. Niestety, nie mieliśmy pieniędzy na jej zakup i przewiezienie, miasto też nam nie pomogło - mówi Gawron.

Dariusz Walerjański, który od września będzie dyrektorem Międzynarodowego Centrum Dokumentacji Zabytków Poprzemysłowych dla Turystyki, uważa, że maszyny po przeniesieniu będą już tylko ułomkami. - Maszyna parowa ma olbrzymie fundamenty sięgające nawet czterech metrów w głąb ziemi, ona jest związana ze swoim miejscem. Po rozebraniu będzie takim kolorowym gadżetem, jak te kilka maszyn stojących przy Silesia City Center, które są dalekie od pierwowzoru. A przecież tą maszyną parową jeszcze kilka lat temu zachwycali się specjaliści z całego świata, że ciągle działa i jest w dobrym stanie. Takie urządzenia powinno się oglądać w naturalnym miejscu - mówi Walerjański.





salutuj - Nie Sie 17, 2008 9:07 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Void - Nie Sie 17, 2008 10:04 pm
też tak myślę - w Sosnowcu albu w jakimś innym miescie renonu to płbiedy, bo wywiezienia do stolicy to bym nie strawił, już na samą myśl o tym robi mi się gorąco, hehe



19duGens64 - Pon Sie 18, 2008 4:16 pm
No chyba...Żeby w gorolowie stały śląskie zabytki to już szczyt! W Sosnowcu lepiej jak w Warszawie, w Warszawie lepiej niż w Moskwie, a w Moskwie lepiej niż w Hawanie? Sosnowiec, Chorzów, Ruda Śląska, Puerto Rico jeżeli wywożą zabytki z Katowic to jest bardzo źle! Przecież Lew Bytomski w Warszawie to lepiej niż na Islandii, więc o co z nim chodziło. Mam ochotę odpalić mały taktyczny ładunek w stronę gorolskich miast, jak słyszę o wyworzeniu, czy przetrzymywaniu Śląskich, czy Katowickich zabytków. Dziś nienawidzę całego Sosnowca i mam gdzieś, czy to ich, czy nie ich wina. na pohybel im! A Uszok to powinien wisieć za jaja na tzw. rynku. Dla niego powinno się na krótko karę śmierci odwiesić, bo on powinien zrobiż co można żeby ratować takie rzeczy w Katowicach, a to nie pierwsza sprawa tego typu!


też tak myślę - w Sosnowcu albu w jakimś innym miescie renonu to płbiedy, bo wywiezienia do stolicy to bym nie strawił, już na samą myśl o tym robi mi się gorąco, hehe

edit by SPUTNIK




Tequila - Pon Sie 18, 2008 4:20 pm
Lepiej tam niż jak gdyby miałyby skończyć na jakimś obskurnym złomowisku, i radzę studzić emocje bo czyta to forum wielu ludzi niekoniecznie ze Sląska.



Strona 1 z 2 • Wyszukano 380 wypowiedzi • 1, 2
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.