ďťż
Wymiana Dowodów Osobistych



maciek - Pon Gru 17, 2007 3:08 pm
Hej,

korzystając z nadażającej się okazaji chciałem mając dwie godziny czasu złożyć wniosek o wymianę dowodu, bo mam stary. Wy młodzi nie macie tego problemu a ja mam wciąż taki zieloną książeczkę, która nawiasem mówiąc jest bardzo fajna.

Dziś o 15 wkroczyłem do UM Katowice. Pobrałem numerek i mimo tłumów byłem zaskoczony, że jedynie 20 osób przede mną i już ja. Po chwili na numerku zawuażyłem, że wydrukowałem sobie numerek po odbiór dowodu, a ja przecież dopiero wniosek składam. Szukałem maszyny do drukowania numerów w sprawie złożenia podania. Niestety nie było. Zapytałem paru osób i okazuje się, że aby złożyć podanie trzeba ustawić się w kolejce bardzo wcześniej rano. Jeden Pan powiedział, że ustawił się o 2 w nocy a inny, że czeka od 7 rano. Chodzi o to, że dziennie urząd nie jest w stanie przerobić większej liczby petentów niż 350 osób. Stąd też maszyny do drukowania numerków o 15 już nie było

Do tej pory naprawdę nie miałem możliwości złożenia podania a to ze względu na brak ulropu, albo po prostu gonienie remontu. Teraz mam problem, ale z drugiej strony mam też całe MSWiA w poważaniu i postanowiłem pozostać przy swojej zielonej książeczce. Czy Pan Schetyna albo Uszok zapłaci mi za mój dzień pracy? Nie zapłaci a nie jest on tani stąd nie pozostaje mi nic innego jak pokazać państwu polskiemu figę z makiem




macu - Pon Gru 17, 2007 3:10 pm
Na pewno się przejmą :-)



maciek - Pon Gru 17, 2007 3:18 pm

Na pewno się przejmą :-)

Ale ja nie piszę tego aby się ktoś przejął. Piszę tylko jak jest.



macu - Pon Gru 17, 2007 3:24 pm
Ja czekam do stycznia. Mój dowód się łamie na łączeniu, a na dzień wolnego z takiego powodu się jednak nie zdecyduję. Zresztą wstawać o 4 też mi się nie uśmiecha.




maciek - Pon Gru 17, 2007 3:29 pm

Ja czekam do stycznia. Mój dowód się łamie na łączeniu, a na dzień wolnego z takiego powodu się jednak nie zdecyduję. Zresztą wstawać o 4 też mi się nie uśmiecha.

Ja też nie mam z tym problemu poza jednym. Mam imienny bilet sieciowy InterCity i tam jest seria i numer dowodu wbita - starego dowodu. Jak trafi się służbista konduktor, a takich nie brakuje to powie, że bilet jest nie ważny i zacznie się haja.



Mies - Pon Gru 17, 2007 3:42 pm

Szukałem maszyny do drukowania numerów w sprawie złożenia podania. Niestety nie było. Zapytałem paru osób i okazuje się, że aby złożyć podanie trzeba ustawić się w kolejce bardzo wcześniej rano. Jeden Pan powiedział, że ustawił się o 2 w nocy a inny, że czeka od 7 rano. Chodzi o to, że dziennie urząd nie jest w stanie przerobić większej liczby petentów niż 350 osób. Stąd też maszyny do drukowania numerków o 15 już nie było
Składałem wniosek półtora miesiąca temu i w poniedziałek rano o godz. 8 było pusto. Jakieś trzy babcie przede mną. W moim przypadku całość zajęła 5 minut. Te 350 osób to pewnie przez to, że petenci w dużej sporej części są idiotami i np. przychodzą złożyć wniosek bez zdjęcia, albo jak słyszałem nagminnie nie potrafią go wypełnić.


Do tej pory naprawdę nie miałem możliwości złożenia podania a to ze względu na brak ulropu, albo po prostu gonienie remontu. Teraz mam problem, ale z drugiej strony mam też całe MSWiA w poważaniu i postanowiłem pozostać przy swojej zielonej książeczce. Czy Pan Schetyna albo Uszok zapłaci mi za mój dzień pracy? Nie zapłaci a nie jest on tani stąd nie pozostaje mi nic innego jak pokazać państwu polskiemu figę z makiem

O tym, że trzeba zmienić dowód wiadomo od kilku lat. A teraz mamy połowę grudnia ze świętami. W dodatku, "spóźnialskim" (to dotyczyło mnie, bo w Kato mnie w tygodniu nie ma) ten termin przesunięto. Co do urzedników w UM Katowice obsłużono mnie błyskawicznie, dosłownie z uśmiechem na ustach. Mniej więcej tak jak to tu opisała Jolka http://bloguspospolitus.blox.pl/2007/10 ... stego.html

Aha, jak wymieniałem prawo jazdy, to było tak samo, a że był to pierwszy raz gdy spotkałem z takim pozytywnym stosunkiem do interesantów, to byłem w ciężkim szoku.

Przy okazji. Info o odbiorze gotowego dowodu dostałem mailem, a potem jeszcze do mnie zadzwonili, bo "przecież może nie miał pan dostępu do komputera".



maciek - Pon Gru 17, 2007 3:54 pm
^ A czy ja płaczę, przeklinam? Nie. Jestem spóźnialski i doskonale o tym wiem. Napisałem o tym jak jest dzisiaj. A ty Mies piszesz jakiś dytyramb na cześć UM. Wzruszyłem się aż i chyba jutro polecę do Uszoka z kwiatami z podziękowaniem za wszystko co dla nas robi



MarcoPolo - Pon Gru 17, 2007 3:55 pm
Nienawidze biurokracji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zachecam do przyczepiania sie przy kazdej mozliwosci do urzedasow i jechania po nich!
Podam przyklad: chcac sie przemeldowac kaza mi podac imiona i nazwiska rodzicow , ktore juz maja w aktach przeciez. Co rodzicow mozna zmienc czy jaK...? I kaza mi podac mnostwo inncyh nieistotnych informacji ktore nakazuje im ustawa o ewidencji(@#$%...!) oraz wlasna niepochamowana tfu!rcza wena.
Nie podoba mi sie oplata za wymiane dowodu polczona z obowiazkiem wymiany. Tu chyba jest jakis blad prawny.



Bruno_Taut - Pon Gru 17, 2007 4:24 pm
Trzeba zacząć od sprawy fundamentalnej - jakim prawem państwo wymaga od obywatela poświęcenia czasu na załatwianie takich formalności jak wymiana dowodu czy np. nadanie NIP? Po jaką cholerę potrzebny mi dowód? Czy do czegoś mnie uprawnia? Przez jakiś czas mogłem przekraczać na dowód granice w ramach UE i dlatego dokonałem wymiany, ale teraz i to odpada.
Wolny człowiek powinien posługiwać się w razie konieczności prawem jazdy, licencją na broń, karnetem na mecze - dowód osobisty to anachronizm.



maciek - Pon Gru 17, 2007 4:29 pm
^ Otóż to dlaczego mam płacić za decyzje urzędników? Przecież to dodatkowy podatek. Chcą mi wymienić dowód to niech mi go przyślą na adres zameldowania. Czemu ja mam się do nich fatygować? Co ja im zrobiłem, że nie dadzą mi żyć w spokoju



Mies - Pon Gru 17, 2007 4:41 pm

A ty Mies piszesz jakiś dytyramb na cześć UM. Wzruszyłem się aż i chyba jutro polecę do Uszoka z kwiatami z podziękowaniem za wszystko co dla nas robi
Nie pisałem o Uszoku ale o tej konkretnej sprawie, z którą on może nie mieć wiele wspólnego. 5-10 minut na sprawy urzędowe, związane ze złożeniem wniosku o wymianę dowodu tożsamości, to nie jest zbyt dużo. Jak jest coś pozytywnego w działaniu UM, to dlaczego mam o tym nie napisać?

Przy okazji, przed wojną dowód osobisty nie był obowiązkowy i wydawano go na żądanie obywatela. Obowiązek posiadania dowodu wprowadzili dopiero Niemcy. Teraz chcą go wprowadzić u siebie Brytyjczycy.



maciek - Pon Gru 17, 2007 4:48 pm

Nie pisałem o Uszoku ale o tej konkretnej sprawie, z którą on może nie mieć wiele wspólnego. 5-10 minut na sprawy urzędowe, związane ze złożeniem wniosku o wymianę dowodu tożsamości, to nie jest zbyt dużo. Jak jest coś pozytywnego w działaniu UM, to dlaczego mam o tym nie napisać?

Bo jak nie ma kolejek to 5min wystarcza. Tam trzeba wypisac prosty wniosek. To nie jest pozotywne. To jest normalne.



Mies - Pon Gru 17, 2007 5:10 pm

Nie pisałem o Uszoku ale o tej konkretnej sprawie, z którą on może nie mieć wiele wspólnego. 5-10 minut na sprawy urzędowe, związane ze złożeniem wniosku o wymianę dowodu tożsamości, to nie jest zbyt dużo. Jak jest coś pozytywnego w działaniu UM, to dlaczego mam o tym nie napisać?

Bo jak nie ma kolejek to 5min wystarcza. Tam trzeba wypisac prosty wniosek. To nie jest pozotywne. To jest normalne.



MarcoPolo - Pon Gru 17, 2007 5:30 pm
1.Przejrzystosc KW -wola o pomste do nieba.
2. Zaawansowanie elektroniczne urzedow- wola o pomste do nieba.
3. Oplata 20 zl w gore za pieczatke na wydruku -wola o pomste do nieba.
4. Oplaty liczone w setkach zlotych za wpisy w KRS, KW itp -wola o pomste do nieba.
5. Dlugosc i bezsensownosc formularzy, powtarzanie danych, dane nieistotne -wola o pomste do nieba.
6. Odpowiedzialnosc urzednikow- wola o pomste donieba.
Itakdalej.



Mies - Pon Gru 17, 2007 5:52 pm
Wpis hipoteki do KW to 200 zł. Zmiana wpisu 100 zł. Dla firmy są to grosze, a osoby fizyczne zbyt często takich czynności nie wykonują żeby wpłynęło to na dostępność dla nich takich postępowań.

Co do wglądu do KW, to jeśli księga jest zmigrowana każdy może sobie ją przejrzeć elektronicznie w każdym sądzie, bez udowadniania interesu prawnego(jak to było kiedyś), przy okazji przeglądając za free każdą inną. Tutaj http://pdi.cors.gov.pl/KRSSED/ można sobie przejrzeć każdą firmę nie ruszając się po jej KRS do sądu. Ale jeśli ktoś potrzebuje to za 30 zł dostaje go w 10 minut, nawet jeśłi ma kilkadziesiąt stron. To samo z odpisami z KW.
Co fo formularzy, do pozew na nim ma tylko trzy strony, a sprawozdania firmy składają raz w roku i też nie jest to takie skomplikowane.

A opłaty za wpisy sądowe niedawno przecież BARDZO obniżono.

Nie ma co przesadzać. Idealnie nigdy nie będzie i ja mam sporo zastrzeżeń do urzędów, ale jest jednak coraz dogodniej i sprawniej (ale planowana likwidacja znaczków sądowych to moim zdaniem skandal;)).



MarcoPolo - Pon Gru 17, 2007 6:43 pm
Wyobraz sobie ze nie tylko firmy zakladaja hipoteki a wydatek 250 zeta(wpis = wklepanie kilka linijek tekstu +odpis(wydruk z pieczatka) to dla firmy czy nie tez nie jest malo= pojecie wzgledne.



maciek - Pon Gru 17, 2007 8:09 pm

Nie pisałem o Uszoku ale o tej konkretnej sprawie, z którą on może nie mieć wiele wspólnego. 5-10 minut na sprawy urzędowe, związane ze złożeniem wniosku o wymianę dowodu tożsamości, to nie jest zbyt dużo. Jak jest coś pozytywnego w działaniu UM, to dlaczego mam o tym nie napisać?

Bo jak nie ma kolejek to 5min wystarcza. Tam trzeba wypisac prosty wniosek. To nie jest pozotywne. To jest normalne.



Mies - Pon Gru 17, 2007 9:05 pm

Wyobraz sobie ze nie tylko firmy zakladaja hipoteki a wydatek 250 zeta(wpis = wklepanie kilka linijek tekstu +odpis(wydruk z pieczatka) to dla firmy czy nie tez nie jest malo= pojecie wzgledne.

Zwróć uwagę, że jest to opłata stała i wynosi dokładnie tyle samo, niezaleznie czy ustanawiasz hipotekę np. do 3 mln zł czy na 1 tys. zł. Czyli, nie ma nieuzasadnionego grabienia obywateli i firm jak było kiedyś w przypadku gdy kwota była bardzo znaczna. Założono, że skoro istnieje system informatyczny, to niezeżnie od wagi wniosku (kwoty), jego rozpatrzenie wiąże się z identycznym kosztem i przyjęto takie a nie inne stawki (czy niskie czy wysokie to kwestia ocenna). Wydaje mi się, że to juz jednak zupełnie inne podejście do zagadnienia i w sumie bardzo ułatwiające pracę. Nie trzeba się też teraz sądzić o wysokość wpisów jak to było kiedyś (sam się odwoływałem od wyliczeń sądu w przypadku mojego mieszkania, bo w jednym województwie liczono tak, a w innym inaczej - teraz takich numerów nie ma). Policz ile wyszłyby Cię opłaty wg starych stawek. Bez wątpienia znacznie więcej. Ja się niestety "załapałem" na te stare.



babaloo - Pon Gru 17, 2007 9:16 pm
Tak btw, nowe ksiegi wieczyste są fajne, tylko trudno coś zrozumieć z tego wydruku Ale opłaty od hipoteki rzeczywiście nie są wysokie, zwłaszcza gdy je porównać z innymi opłatami.



absinth - Pon Gru 17, 2007 10:19 pm
za to idiotyzmem sa oplaty za wpis do KRS stowarzyszen



d-8 - Wto Gru 18, 2007 8:52 am

Wy młodzi nie macie tego problemu a ja mam wciąż taki zieloną książeczkę, która nawiasem mówiąc jest bardzo fajna.

ależ ja jestem młody i też miałem zieloną książeczkę. nic w niej fajnego , nieporęczne, niepraktyczne, raz wyprałem i połowa danych sie rozmyła...

ale wymieniłem ją w roku 2004 na nowy dowód. bez kolejki. bez stresu. bez narzekania. tak jak w Niemczech - zaplanowałem sobie na spokojnie wymianię i ją przeprowadziełem.
i wszystko gra



absinth - Wto Gru 18, 2007 10:07 am
heh ja tez jeszcze moglem sie zaapac na zielona ksiazeczke, ale sopecjalnie odczekalem pare miesiecy i od razu mialem nowy dowod, heh ten z bledem jeszcze



maciek - Wto Gru 18, 2007 10:15 pm


ależ ja jestem młody i też miałem zieloną książeczkę. nic w niej fajnego , nieporęczne, niepraktyczne, raz wyprałem i połowa danych sie rozmyła...

ale wymieniłem ją w roku 2004 na nowy dowód. bez kolejki. bez stresu. bez narzekania. tak jak w Niemczech - zaplanowałem sobie na spokojnie wymianię i ją przeprowadziełem.
i wszystko gra


Bo widzicie tak jak dziś jakiś stary buc zwrócił mi w pociągu uwagę, że prowadzę bez przerwy rozmowy, jak on to nazwał "biznesowe" a on nie może poczytać spokojnie książki i kazał mi jeździć biznes klasą w IC to ja mu na to, że stary bucu właśnie zarabiam na Twoją emeryturę tak też ja w roku 2004 zarabiałem na Wasze studia Koledzy Tak żebyście mogli studiować 5 i więcej lat, tyle ile zechcecie. Ktoś w tym kraju pracować musi, żeby inny ktoś na spokojnie po kawce mógł sobie stać w urzędach, przychodniach i innych miejscach do których poza urzędnikami nikt chodzić nie powinien



stasz - Śro Gru 19, 2007 9:05 am

...stary bucu właśnie zarabiam na Twoją emeryturę tak też ja w roku 2004 zarabiałem na Wasze studia ...

Nie chce mi się wierzyć, ze można być aż tak zadufanym w sobie
A może właśnie jest tak, że człowiek w pociągu dlatego czytał książkę, bo ma zdecydowanie lepszą organizację pracy niż Ty i ma dzięki temu czas na taki duperele jak książka, czy wymiana dowodu?

Czy naprawdę wydaje Ci się, że Ciebie nie dotyczą normy społeczne?
Jesteś częścią społeczeństwa, dzięki którego pracy Ty mogłeś się kształcić i masz takie warunki życia by pracować i zarabiać i może jednak to Ty jesteś bucem bo głośno gadasz przez telefon komuś nad uchem, a za czas poświęcony obowiązkom administracyjnym żądasz zapłaty?

To są właśnie przejawy nieświadomości i nieczułości społecznej, przez którą w Polsce wciąż mamy brzydkie miasta, dziwne prawo i niesprawne urzędy. Niestety wszyscy myślą tak jak Ty, każdemu się wydaje, że wykonuje lepszą pracę niż inni.



absinth - Śro Gru 19, 2007 10:43 am
stasz zapomniales w swoim poscie podziekowac mackowi za to, ze "juz w 2004 roku zarabial na Twoje studia badz emeryture"

ja przygotowuje specjalna laurke hahaha, ale mozemy zrobic wszyscy zrzute i jakos wynagrodzic mackowi ten trud



jacek_t83 - Śro Gru 19, 2007 11:09 am
stasz nie unos sie tak bo odlecisz



caterina - Śro Gru 19, 2007 11:22 am
@ stasz
ja nie mysle,ze mam lepsza prace niz inni ,mam za to taka,ze jak zamykam drzwi to ja koncze i juz o tym nie mysle.bo nie moge jej zabrac do domu.ani załatwic przez telefon.
ale fakt ,ze jak rozmawiam przez komorke w pociagu to wychodze na korytarz
nie mozna od razu wycigac na tej podstawie wnioskow o czyjejs nieczułosci społecznej i rozciagac to na wszystkich.
a tak btw to jak składałam wniosek to wszyscy byli mili i pogodni a pani w kasie odwajemniałą czesto moj usmiech bo to zarazliwe jest na szczescie.



Bruno_Taut - Śro Gru 19, 2007 11:25 am



Nie chce mi się wierzyć, ze można być aż tak zadufanym w sobie
A może właśnie jest tak, że człowiek w pociągu dlatego czytał książkę, bo ma zdecydowanie lepszą organizację pracy niż Ty i ma dzięki temu czas na taki duperele jak książka, czy wymiana dowodu?

Czy naprawdę wydaje Ci się, że Ciebie nie dotyczą normy społeczne?
Jesteś częścią społeczeństwa, dzięki którego pracy Ty mogłeś się kształcić i masz takie warunki życia by pracować i zarabiać i może jednak to Ty jesteś bucem bo głośno gadasz przez telefon komuś nad uchem, a za czas poświęcony obowiązkom administracyjnym żądasz zapłaty?

To są właśnie przejawy nieświadomości i nieczułości społecznej, przez którą w Polsce wciąż mamy brzydkie miasta, dziwne prawo i niesprawne urzędy. Niestety wszyscy myślą tak jak Ty, każdemu się wydaje, że wykonuje lepszą pracę niż inni.


A ja przyznaję, że Maciek wykonuje lepszą pracę niż ja. Praca warta jest tyle, ile ktoś sklonny jest za nią zapłacić. Mam ogólną orientację co do skali zarobków Maćka, a o moich przypomina mi boleśnie pasek.
Ponieważ rozwój jest w moim przekonaniu w poważnym stopniu zasługą ludzi znacznie bogatszych od przeciętnego obywatela, przyjmuję bufonadę Maćka z pokorą. Nie mogę się tylko nadziwić jak taki Ślonzok może używać małopolskiego określenia "buc".



d-8 - Śro Gru 19, 2007 11:29 am

tak też ja w roku 2004 zarabiałem na Wasze studia Koledzy Tak żebyście mogli studiować 5 i więcej lat, tyle ile zechcecie.

ja sobie sam pracowalem na swoje studia.
studiujac dziennie i pracujac popoludniami w dni robocze po zajeciach i cale weekendy czesto po 12-13 godzin na dzien! (a takich jak ja sporo było, wiec masz chyba nieco wyrywkowe dane dotyczace istoty sprawy. ale to juz inny temat.)

wiec mnie mozesz wylaczyc ze zbioru szeroko Tobie i tylko Tobie zobowiazanych i innych wybujalych na Twej ciezkiej krwawicy

koniec OT

życze natomiast powodzenia w dalszych działaniach związanych z wymianą zielonego dowodu, którego my młodzi nie jestesmy juz wstanie kojarzyc i nie wiemy o co kaman



MarcoPolo - Śro Gru 19, 2007 1:54 pm
Mówisz i masz Maćku!



Bezrobotni, szukajcie pracy przez Tlen!
2007-12-19 04:08

Informatyczna rewolucja odmieni pośredniaki. Z urzędnikiem skontaktujemy się przez Gadu-Gadu lub Tlen - zapowiada dziennik "Polska".
dalej »

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zapowiada kolejną rewolucję w walce z bezrobociem. Tym razem informatyczną. Urzędnicy z tzw. pośredniaków mają wreszcie zabrać się do roboty. Zamiast odsyłać bezrobotnych z kwitkiem, mają dzwonić do nich niczym telemarketerzy i informować o ofertach pracy.

Na tym nie koniec. Każdy będzie mógł skomunikować się z pośredniakiem przez internet. Urzędnicy w każdym momencie odpowiedzą na nurtujące nas pytania, np. za pośrednictwem komunikatora Gadu-Gadu. Takie wirtualne urzędy pracy mają być czynne siedem dni w tygodniu i przez okrągłą dobę. Program pilotażowy ruszył w województwie podlaskim.

"Zwiększymy efektywność urzędów pośrednictwa pracy" - zapewnia gazetę Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej. "Bezrobotni nie będą już musieli pojawiać się w urzędach osobiście" - podkreśla.

Czy rządowy plan rzeczywiście rozwiąże problemy? Dotychczas urzędnicy nie potrafili przecież pomóc bezrobotnemu, spotykając się z nim twarzą w twarz. A wynagrodzenie pracowników urzędów pracy szczebla wojewódzkiego i powiatowego kosztowało w tym roku budżet państwa 123 mln zł.

"Problemy polskiego bezrobocia nie wynikają z niedostatków w komunikacji" - twierdzi dr Piotr Dominiak, ekonomista z Politechniki Gdańskiej, który sceptycznie podchodzi do pomysłu resortu pracy i polityki społecznej. "Najwięcej ludzi długotrwale bezrobotnych mieszka na terenach wiejskich, gdzie dostęp do internetu jest nadal znikomy" - mówi.

Komunikacja za pośrednictwem sieci mogłaby się sprawdzić w przypadku ludzi młodych. Zazwyczaj jednak to osoby aktywne i dobrze wykształcone. Młodzież rzadko szuka pomocy w urzędach pracy. "Nie wiem, co chce osiągnąć ministerstwo" - dodaje Dominiak. "Ale cudów to ja bym nie oczekiwał" - ocenia rozmówca "Polski".

(PAP)




Mies - Śro Gru 19, 2007 2:02 pm

A ja przyznaję, że Maciek wykonuje lepszą pracę niż ja. Praca warta jest tyle, ile ktoś sklonny jest za nią zapłacić.

Doprawdy? Dotyczy to też luksusowych call girl?



salutuj - Śro Gru 19, 2007 4:02 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bruno_Taut - Śro Gru 19, 2007 5:41 pm

Luksusowa call girl musi robic robote lepiej bo inaczej by bylaby kraweznica zwykla, a nie luksusowa.

To już kwestia wewnętrznej konkurencji w ramach tej grupy zawodowej.
Natomiast co do pytania Miesa - oczywiście, że tak. Weryfikuje to rynek, a nie czyjekolwiek wrażliwe serduszko. Zawsze można się pocieszać, że w przypadku powszechnego zubożenia popyt na usługi luksusowych prostytutek spadnie, a np. śmieciarze czy lekarze będą nadal potrzebni.



miglanc - Śro Gru 19, 2007 6:00 pm
Poput na luksusowe protystuki akurat jest staly niezaleznie od poziomu dochodow spolecznestwa. Spadnie nattomiast popyt na tirowki i kraweznice, bo takich w krajach wysoko rozwinietych jest duzo mniej niz w srednio rozw. Tyle pamietam z wykladu prof. Szczepanskiego



SPUTNIK - Śro Gru 19, 2007 6:11 pm
ha. a ja nie mam długu wdzięczności wobec Maćka bo prowadząc konsumpcyjny styl życia oddaje państwu z nawiązką w postaci podatku VAT



d-8 - Śro Gru 19, 2007 9:12 pm

ha. a ja nie mam długu wdzięczności wobec Maćka bo prowadząc konsumpcyjny styl życia oddaje państwu z nawiązką w postaci podatku VAT

to i tak Maciek pracuje na Twoj VAT !

i nie wiem jak to zniesie ? hehe



SPUTNIK - Śro Gru 19, 2007 9:27 pm


to i tak Maciek pracuje na Twoj VAT !

i nie wiem jak to zniesie ? hehe


tzn. jak Maciek pracuje na mój VAT ?



absinth - Śro Gru 19, 2007 10:08 pm
moze daje Ci kieszonkowe a Ty je wydajesz wiec de facto to maciek placi...

w kazdym badz razie wszystkie drogi prowadza do macka



d-8 - Śro Gru 19, 2007 10:45 pm
^^^ nie nie nie tzn tak tak tak...

tzn Maciek pracuje na Twoj VAT w taki sposob ze po prostu od wielu wielu lat juz pracuje. nawet VAT-u nie bylo a Maciek juz na ten VAT pracowal.

a Ty w miedzyczasie studiowales po 20 lat ( tak robią tylko buce ) i mogłes cieszyc sie zyciem. a Maciek pracowal. i nadal pracuje - dlatego VAT placi on.

czy teraz wszystko jasne ?



babaloo - Śro Gru 19, 2007 11:10 pm
Maciek po prostu lubi mieć utrzymanków. Być cichym sponsorem.

Niestety, ostatnio zdał sobie sprawę, że ci którzy dużo dają nie powinni spodziewać się wdzięczności. Zawsze spotkają ich tylko pretensje .... To powoduje w nim napięcie wewnętrzne



caterina - Czw Gru 27, 2007 12:51 pm
400 tys. osób nie złożyło wniosku o dowód
Przemysław Jedlecki, współpraca jm, mac, jp
2007-12-26

31 grudnia mija termin złożenia wniosku o wymianę starego książeczkowego dowodu osobistego. W regionie nie zrobiło tego jeszcze ok. 400 tys. osób.
Stare dowody będą ważne do końca marca, ale tylko dla tych osób, które do 31 grudnia tego roku złożą wniosek o nowy, plastikowy dokument. Kto nie zdąży i będzie miał tylko stary dowód, może mieć problemy z założeniem konta, otrzymaniem kredytu, a nawet odebraniem listu poleconego na poczcie.

W naszym województwie nowego dowodu osobistego nie ma jeszcze ok. pół miliona osób. Najgorsze jest jednak to, że ok. 400 tys. z nich nawet nie złożyło wniosku o nowy dowód. Często są to mieszkańcy największych miast. Na wizytę w magistracie zostało im coraz mniej czasu.

W Gliwicach w dniach 27 i 28 grudnia urząd będzie czynny normalnie (czwartek w godz. 8-17, piątek w godz. 8-15), podobnie będzie w sylwestrowy poniedziałek (w godz. 8-16), z tą różnicą, że kasy w tym dniu będą czynne tylko do godz. 14.

Większe szanse mają zapominalscy z Sosnowca. W czwartek i piątek magistrat będzie czynny od 7.30 do godz. 18, ale w sylwestra tylko do godz. 15.30.

Katowiccy urzędnicy w ostatni dzień roku też będą pracowali od 7.30 do godz. 15.30, a w czwartek i piątek do godz. 17. Uwaga: w urzędzie zainstalowano maszynę, która wydaje numerki osobom, które chcą wymienić dowód. Każdego dnia limit osób, których urzędnicy zdążą obsłużyć, wynosi 500. W sylwestra urząd pracuje krócej, więc ustalono go na 300.

W najlepszej sytuacji są zatem mieszkańcy Bielska-Białej. 27, 28 i 31 grudnia Wydział Spraw Obywatelskich będzie czynny od godz. 8 do ostatniego petenta.

Wojewoda Zygmunt Łukaszczyk uruchomił z kolei bezpłatną infolinię (0 800 1000 22) dla mieszkańców województwa. Można się tu dowiedzieć m.in. o sposobie wymiany dowodów, a także o godzinach otwarcia oraz specjalnych dyżurach w dni wolne od pracy poszczególnych urzędów gmin. Łukaszczyk postanowił też, że w razie potrzeby 15 samochodów urzędu będzie dowoziło osoby niepełnosprawne i starsze do urzędów, w których będą mogły złożyć wniosek o nowy dowód.

W czwartek do "Gazety" dołączymy wniosek o wydanie dowodu osobistego i pomagamy go wypełnić

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3501 ... 2-27-03-06



maciek - Pią Gru 28, 2007 12:50 pm
Przynajmniej na TVN24 mają nowy temat. W święta gadali o pożarach teraz mają nowy temat - kolejki po dowody.



maciek - Pią Sty 18, 2008 2:43 pm
20 minut zajęło mi dziś złożenie wniosku licząc od momentu zaparkowania samochodu pod urzędem do momentu wyjścia z prolongatą starej zielonej książeczki. Przyznać się kto dał się wyrolować przez pismaków, urzędasów i tych wszystkich, którzy nakręcali spiralę strachu, grozy i iwizji kar ? Kto stał w kolejkach, kto po prostu dał się zrobić z siebie wała ?:)

Dodam tylko, że w tzw. międzyczasie a już w 2008 nie mając prolongaty zielonej książeczki podpisałem umowę lojalnościową z pewną firmą oraz wydano mi nową kartę SIM w jednym z telekomów GSM
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.