ďťż
[Śląskie] Najlepsza architektura i przestrzeń publiczna



bty - Czw Cze 02, 2005 8:41 pm
http://www.silesia-region.pl/npp2005

27 maja br. zakończono przyjmowanie zgłoszeń do VI edycji konkursu na Najlepszą Przestrzeń Publiczną Województwa Śląskiego. W tym roku na konkurs nadesłano 13 prac spełniających warunki konkursu.

Od 2 do 15 czerwca 2005 prace można oglądać i oceniać na stronie internetowej. Internauci mogą zapoznawać się ze zgłoszonymi realizacjami - przeczytać opis, obejrzeć zdjęcia oraz plan sytuacyjny inwestycji. Następnie, wystarczy ocenić prace i trzem uznanym za najlepsze przyznać odpowiednio 3, 2 lub 1 punkt. Po oddaniu głosów (można to zrobić z jednego komputera tylko raz) można zapoznać się z aktualną punktacją nadesłanych propozycji.

W ubiegłorocznym głosowaniu udział wzięło ponad 700 internautów. Stronę konkursu odwiedzano ponad 6 600 razy.

Zgodnie z regulaminem tegorocznej edycji konkursu, praca, która zdobędzie największą ilość punktów otrzyma "Nagrodę Internetów" - 2000 zł. Niezależnie od głosów internatów, konkursowe jury wyróżni najlepsze dzieła urbanistyczno-architektoniczne oraz przyzna Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego.

Uroczyste rozdanie nagród odbędzie się 17 czerwca br. w ramach "Śląskich Dni Architektury".




bty - Czw Cze 02, 2005 9:06 pm
nie wszystkie miejsca znalem, spośród tych których nie znam to fajnie ruda wygląda i mikołów.

Rynek w TG strasznie spaprali

można też przejrzeć poprzednie edycje, sporo miesjc ie widzialem, jak się czas znajdzie to trzeba sie wybrac



MarcoPolo - Czw Cze 02, 2005 9:12 pm
Mi sie też Mikołów podoba, tyskie muzeum, zamek w kochanym Cieszynie, Ruda i Bieruń i tyle... Katowicki projekt jeszcze jakby niedopełniony.



absinth - Czw Cze 02, 2005 9:38 pm
Tychy i Cieszyn
To z Rudy Slaskiej widzialem na zywo i jest paskudne




MarcoPolo - Czw Cze 02, 2005 10:01 pm
Wlasnie troche sie wachalem i nie zaglosowalem na Rude. Ale 1 zdjęcie tego obiektu wyszło fajnie. Chyba materiały i nie do końca i nie dopracowany co?



MarcoPolo - Czw Cze 02, 2005 10:06 pm
Powiem wam, ze ten konkurs jest lipny, bo ja już 2 raz głosuję z tego samego kompa.



absinth - Czw Cze 02, 2005 10:27 pm
moze poprzedni glos oddales przed 24:00



MarcoPolo - Czw Cze 02, 2005 11:27 pm
hmm tego nie zarejstrowałem. Ale mimo wszystko, powinna być bezwzględnie możliwość głosowania tylko raz.



bty - Pią Cze 03, 2005 6:16 am
był już ktoś z Was w Tychach w muzeum? zlot miał się tam odbyć.

Co do ryneczków to ten w bieruniu sypatyczny jest, szkoda, że ruch samochodowy się na nim ostał, ale jest mocno ograniczony i chyba raczej nieuciążliwy.



darius - Pią Cze 03, 2005 8:02 am
Mikołów i Bieruń...czy w przypadku tego drugiego miasta nie jest czasem tak, że ten Rynek będzie budowany od podstaw??



MarcoPolo - Pią Cze 03, 2005 9:53 am
Niestety Absinth, głosuję już 2 raz tego samego dnia. Bubel.



bty - Pią Cze 03, 2005 1:41 pm

Mikołów i Bieruń...czy w przypadku tego drugiego miasta nie jest czasem tak, że ten Rynek będzie budowany od podstaw??

nie rozumiem pytania, co to znaczy od podstaw?
rynek w mikołowie jest już zrobiony od dłuższego czasu (brał udział we wcześniejszej edycji tego konkursu)
rynek w bieruniu zrobiono w zeszłym roku-



Tequila - Sob Cze 18, 2005 8:06 am
Nagrody dla najlepszej architektury na Śląsku rozdane

W piątek poznaliśmy najlepsze budynki, które wyrosły w śląskim pejzażu w zeszłym roku. Największym wygranym jest... browar.

Za jednym zamachem rozstrzygnięto wczoraj konkurs na Architekturę Roku i Najlepszą Przestrzeń Publiczną Województwa Śląskiego. Pierwszą nagrodę funduje wojewoda, drugą - marszałek województwa. Wczoraj obaj okazali się wyjątkowo zgodni w kwestii... piwa. Chodzi o budynek tyskiego Muzeum Piwowarstwa. Od wojewody dostał nagrodę za najlepsze wnętrze. Od marszałka wyróżnienie. Jednomyślni byli też członkowie konkursowego jury. Grand Prix przyznali gmachowi Wydziału Teologicznego UŚ w Katowicach. - To fantastyczny budynek - mówi Tomasz Studniarek, prezes śląskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, organizator konkursu.

Drugi rok z rzędu nie znalazł się debiutujący projektant godny nagrody Młody Twórca Architektury. - To niepokojące. Przecież mamy wielu młodych, śmiałych twórców. Może myśleli, że nie mają się czym pochwalić. Tymczasem wystarczy zgłosić mały projekt, nawet ławki - mówi prezes.

Skazany na sukces

Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach był skazany na sukces. Poza nominacją do tytułu Architektury Roku, jego aula i kaplica były brane pod uwagę jako najlepsze wnętrza. Dostał Grand Prix za nowatorstwo i dopasowanie się do modernistycznej dzielnicy, w której stoi. Budynek zaprojektowało studio Stabil, czyli: Henryk Wilkosz, Tadeusz Orzechowski, Jacek Kuś oraz Jerzy Stysiał z Apu Je-St. Architekci są dumni z gmachu i z placu przed nim. - Nasze biuro jest tuż obok. Codziennie obserwujemy, jak to miejsce żyje - cieszy się Wilkosz. W nagrodę otrzymali 12 tys. zł.

Muzeum z kuflem

Architekt Tomasz Konior dwa razy odbierał wczoraj nagrodę za przekształcenie wraz z Krzysztofem Baryszem starych budynków tyskiego browaru w Muzeum Piwowarstwa. Ich projekt został Wnętrzem Roku (nagroda 5 tys. zł) i wyróżniony jako najlepsza przestrzeń publiczna (8 tys. zł). - Mamy dużo świetnej, ale brudnej architektury poprzemysłowej. Niestety, dla wielu brudna, znaczy zła - mówi Konior. Architekci wydobyli ze starych murów ich piękno. Problemem było tylko zmieszczenie w nich całej elektroniki, której wymaga nowoczesna wystawa. Dla Koniora praca była tym przyjemniejsza, że lubi piwo. - Jestem z Żywca - śmieje się.

Dom na drzewie

Lokatorzy domu przy ul. Radomskiej w Katowicach Kokocińcu od wczoraj mogą być dumni - mieszkają w wyróżnionym budynku. Niezwykły, pełen drewna, czteropiętrowy dom zaprojektowali Beata i Witold Goczołowie. Drewno jest na elewacji, dachu i w klatce schodowej. Architektom chcieli stworzyć budynek prosty, przyjazny ludziom. Udało się, bo dom szybko zapełnił się lokatorami, a inwestor buduje obok drugi, podobny.

Zamek publiczny

Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie promuje dobre wzornictwo przemysłowe i sztukę ze Śląska. Okazuje się, że sam budynek jest dziełem sztuki architektonicznej. Zamek został wczoraj uznany za Najlepszą Przestrzeń Publiczną Województwa Śląskiego. Praca zespołu architektów: Katarzyny Grzesiak, Moniki Janiczek - Zygmunt i Ewy Jędraszczyk polegała na dostosowaniu części cieszyńskiego zamku i stworzeniu w miejscu oranżerii nowego obiektu. Wysiłek się opłacał, bo nagroda marszałka to 15 tys. zł. Poza zamkiem jurorzy wyróżnili jeszcze rynek w Bieruniu i ryneczek w Mikołowie Regielowcu.

Cieszyn, Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości
Fot. Paweł Sowa/Agencja Gazeta


Browar w Tychach
FOT.HANNA DANIELCZYK/AG


Nagrodzony budynek w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / AGENCJ


Wydział Teologii UŚ
FOT.Maciej Jarzebinski /AG




MarcoPolo - Sob Cze 18, 2005 8:35 am
Miło,2 moje ulubione projekty-Browar i Zamek wyróznione. Czy ten wyróżniony budynek mieszkalny to też przestrzeń publiczna? Mozna sie wprowadzac?



absinth - Sob Cze 18, 2005 10:05 am
w Polskiej architekturze doceniam szczegolnie to calosciowe myslenie...

sam budynek bardzo ok ale ten garaz cos pieknego i jak ladnie sie komponuje



absinth - Czw Lip 28, 2005 8:37 am
Architektura Roku Województwa Śląskiego - rok 2004

Jury konkursu Architektura Roku Województwa Śląskiego - rok 2004 w składzie

1. arch. Kazimierz Łatak - przewodniczący
2. arch. Zygmunt Konopka,
3. arch. Zbigniew Jędrzejkiewicz,
4. arch. Przemo Łukasik,
5. arch. Tomasz Studniarek,
6. arch. Arkadiusz Płomecki - sekretarz organizacyjny konkursu

zebrało się w dniu 2005. 06. 06. Przewodniczącym sądu został arch. Kazimierz Łatak.
Po zapoznaniu się z przedstawionymi przez autorów pracami ( wg załącznika nr 1 ) zostały wybrane obiekty nominowane do Nagród regulaminowych w/w konkursu.
Lista obiektów nominowanych

Kategoria Młody Twórca

1.
arch.arch. Monika Jaśkiewicz, Sebastian Borecki

Kategoria Obiekt

1.
Budynek Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego, Katowice ul. Jordana 18
STABIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ 40-045 KATOWICE UL. RÓŻANA 8/3
Autorzy - arch. Henryk Wilkosz, arch. Jerzy Stysiał, arch. Tadeusz Orzechowski, arch. Jacek Kuś z zespołem.
2.
Budynek Mieszkalny wielorodzinny w Katowicach przy ul. Radomskiej
AUTORZY : ARCH. ARCH. BEATA I WITOLD GOCZOŁOWIE
3.
Centrum Konferencyjno- Administracyjno-Hotelowe WĘGLOKOKS S.A W Katowicach przy ul. Pszczyńskiej
AUTORZY : ARCH.W.WOJCIECHOWSKI ,ARCH.D.PALETA z zespołe

Kategoria Wnętrze:

1.
Aula Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego,
Katowice ul. Jordana 18
STABIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ 40-045 KATOWICE UL. RÓŻANA 8/3
Autorzy - arch. Henryk Wilkosz, arch. Jerzy Stysiał, arch. Tadeusz Orzechowski, arch. Jacek Kuś z zespołem.
2.
Kaplica Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego
Katowice ul. Jordana 18
STABIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ 40-045 KATOWICE UL. RÓŻANA 8/3
Autorzy - arch. Henryk Wilkosz, arch. Jerzy Stysiał, arch. Tadeusz Orzechowski, arch. Jacek Kuś z zespołem.
3.
Tyskie Muzeum Piwowarstwa w Tychach przy Alei Bielskiej
AUTORZY : ARCH.ARCH. TOMASZ KONIOR, KRZYSZTOF BARYSZ Z ZEPOŁEM

Wszystkie w/w obiekty zostały zakwalifikowane do oglądu podczas objazdu, po którym w siedzibie SARP o/Katowice wznowiono obrady.

Nagrodę Grand Prix
jury jednogłośnie przyznało Budynkowi Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego, Katowice ul. Jordana 18 firmy STABIL sp. z o. o.
autorstwa - arch. Henryk Wilkosz, arch. Jerzy Stysiał, arch. Tadeusz Orzechowski, arch. Jacek Kuś z zespołem za spójność obiektu traktowanego jako jedność zewnętrza i wnętrza, jakość i profesjonalizm prezentowanych prac. Autorzy wytworzyli w ważnym dla miasta miejscu nową jakość wpisującą się doskonale w modernistyczne kwartały. Na uwagę zasługuje współpraca z artystami plastykami w postaci doskonale zaprojektowanych elementów serigraficznych oraz twórczego wykorzystania szkła jako tworzywa wnętrzarskiego.

Nagrodę Wnętrze Roku
jury przyznało WNĘTRZU Tyskiemu Muzeum Piwowarstwa w Tychach autorstwa arch.arch. T. Koniora i K. Barysza za renowację i modernizację zabytkowych obiektów zachowującą ich charakter i eksponującą unikalne walory. Rozbudowa w postaci szklanej recepcji a także elementów antresoli znakomicie wpisuje się w historyczny układ budynków wydobywając ich przemysłowy charakter. Na uwagę zasługuje powściągliwość w stosowaniu materiałów .

Jury przyznało jedno wyróżnienie:
Wyróżnienie przyznano autorom budynku wielorodzinnego autorstwa arch.arch. Beaty i Witolda Goczołów charakteryzującego się zauważalnym umiarem i powściągliwością, jakością i profesjonalizmem. W świetle kakofonii pomysłów formalnych, materiałowych i kolorystycznych budynków powstających wokół obiekt stanowi dobry przykład godny promowania.


dobry wybor



GoldBoy - Nie Lip 31, 2005 5:25 pm
Mnie zaciakawiła ta pozycja:

3.
Centrum Konferencyjno- Administracyjno-Hotelowe WĘGLOKOKS S.A W Katowicach przy ul. Pszczyńskiej
AUTORZY : ARCH.W.WOJCIECHOWSKI ,ARCH.D.PALETA z zespołe

Nie wiedziałem, że w tamtym roku powstał taki budynek


Ma ktoś może inne fotki?

Edit: znalazłem na http://bank.muratorplus.pl/obiekt/zdjecia?IdProduktu=9194



absinth - Wto Sie 02, 2005 7:36 pm
no nie powiem swietna architektura



maciek - Wto Sie 02, 2005 7:58 pm
Może go wrzucić na SSC pod ocenę tych malkontentów z Krakowa i Warszawki ?;)



Wit - Wto Sie 02, 2005 8:29 pm
O kurde....to stoi w Ka-ce? Nic o tym nie wiem



Tequila - Wto Sie 02, 2005 8:32 pm
Pociesz sie Wiciu że stoi to na takim za.....u że nikomu z centrum nie bedzie się tam pchać - dla zorientowania - po prawej stronie drogi do Tychów za Halą Sportową. Sam budyneczek fajny - w galerii Muratora są jeszcze lepsze zdjęcia.



solo - Sob Sie 13, 2005 10:52 am
Może jestem malkontentem ale mnie wygląd zewnętrzny budynku Wydziału Teologii kompletnie nie przypadł do gustu - dla mnie wygląda jak schron przeciwatomowy który w podobnym kształcie powstał w latach 50-tych w USA A generalnie to jest zbyt "przysadzisty" i "ciężki" w swoim kształcie, nie ma swoistej "lekkości"...
Ależ ja marudzę co?



Tequila - Sob Sie 13, 2005 11:05 am
Okrutnie - jedyny człowiek któremu się budynek nie podoba -może wolisz Graniczna 30 - tez fajny bunkier



salutuj - Nie Sie 14, 2005 4:10 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



solo - Pon Sie 15, 2005 2:47 pm

Okrutnie - jedyny człowiek któremu się budynek nie podoba -może wolisz Graniczna 30 - tez fajny bunkier
Graniczna 30 to byłoby świetne miejsce do gier paintball'owych...



Tequila - Pon Sie 15, 2005 7:56 pm
Raczej do testowania C4 / ewentulanie nitrogliceryny - albo do filmowania wyburzania dla SPECJALISTYCZNEJ firmy.



solo - Sob Sie 20, 2005 5:46 pm

Raczej do testowania C4 / ewentulanie nitrogliceryny - albo do filmowania wyburzania dla SPECJALISTYCZNEJ firmy.
A może dla specjalistycznej firmy GKW czyli Grupy Katowickich Wyburzeń?




wroclawczyk - Sob Sie 20, 2005 9:16 pm
z tych wybranych jak dla mnie najlepszy weglokoks a potem teologia.



absinth - Pią Mar 24, 2006 11:09 am
Najlepsza Przestrzeń Publiczną – edycja 2006



Rozpoczyna się VII edycja konkursu „Najlepsza przestrzeń publiczna Województwa Śląskiego”.

Konkurs promuje najlepsze rozwiązania architektoniczno- urbanistyczne zrealizowane w naszym regionie w roku 2005. Ideą konkursu jest podnoszenie atrakcyjności zagospodarowania wnętrz urbanistycznych, centrów miejskich, placów, ciągów widokowych i deptaków. W konkursie można zgłaszać również, służące celom publicznym, rozwiązania w zakresie zagospodarowania terenów zdegradowanych.

Konkurs ma charakter otwarty. Wnioski dotyczące projektów zrealizowanych w województwie śląskim przed 31 grudnia 2005 roku mogą zgłaszać samorządy lokalne oraz sami autorzy w terminie do 15 maja br.

Podobnie jak w latach ubiegłych, wpływ na ocenę prac komisji konkursowej będą mieli internauci, którzy w maju będą mogli ocenić projekty umieszczone na stronach internetowych Województwa Śląskiego. Konkursowe jury przyzna Nagrodę Marszałka oraz Wyróżnienie. Wśród osób biorących udział w głosowaniu internetowym rozlosowane zostanie nagrody rzeczowe.

Konkurs zostanie rozstrzygnięty 7 czerwca, a uroczyste rozdanie nagród odbędzie się 19 czerwca w ramach „Śląskich Dni Architektury”. Zwycięzca otrzyma nagrodę Marszałka w wysokości 12,5 tys. zł, autor wyróżnionej pracy – 7,5 tys. zł. Laureat Nagrody Internautów otrzyma 2,5 tys. zł. Nagrody otrzymają również gminy na terenie której zrealizowano wyróżnione projekty.

W ubiegłym roku nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego otrzymał „Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie” autorstwa Katarzyny Grzesiak, Moniki Janiczek-Zygmunt oraz Ewy Jędraszczyk. Wyróżnienie przyznano projektowi „Kompleks Muzealny w Tychach-Muzeum Piwowarstwa - Muzeum Miejskie” Tomasza Koniora i Krzysztofa Barysza.



jacek_t83 - Pią Mar 24, 2006 11:25 am
No to jestem ciekaw jakie sa wasze typy ??



salutuj - Pią Mar 24, 2006 10:49 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Oskar - Pią Mar 24, 2006 11:05 pm

a jakie sa nominacje?

Konkurs ma charakter otwarty. Wnioski dotyczące projektów zrealizowanych w województwie śląskim przed 31 grudnia 2005 roku mogą zgłaszać samorządy lokalne oraz sami autorzy w terminie do 15 maja br.



salutuj - Sob Mar 25, 2006 8:32 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Sob Mar 25, 2006 8:37 am
przyznaj sie ze nie przeczytales uwaznie artykulu jakbys przeczytal uwaznie to bys wiedzial, ze nominacje mozna zglaszac dopiero oto dlaczego zapytalem jakie sa typy forumowiczow



jacek_t83 - Czw Mar 30, 2006 9:27 pm
dorwalem dzis w SARPie ulotke na temat konkursu, sa tam wypisane zgloszenia konkursowe:

Bieruń - projekt zagospodarowania płyty rynku

Boronów - kompleks dydaktyczno sportowo kulturalny w centrum Boronowa

Cieszyn - Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie

Katowice - pasaż pieszy i plac przed budynkiem Wydziału Teologicznegoo Uniwersytetu Śląskiego

Knurów - projekt zagospodarowania terenu w rejonie oczka wodnego w Knurowie

Marklowice - zagospodarowanie terenów centrum przy gimnazjum

Mikołów - budowa ryneczku w dzielnicy Regielowiec w Mikołowie

Pawłowice - modernizacja i rozbudoowa szkoły podstawowej oraz dobudowa przedszkola

Ruda Śląska - plac miejski rekreacyjno-handlowy

Tarnowskie Góry - przebudowa płyty rynku

Tarnowskie Góry - przebudowa Placu Wolności

Tychy - kompleks muzealny w Tychach: Muzeum Piwowarstwa i Muzeum Miejskie

Tychy - kompleks sportowo-rekreacyjny przy ul. gen. Sikorskiego



Oskar - Czw Mar 30, 2006 9:31 pm

dorwalem dzis w SARPie ulotke na temat konkursu, sa tam wypisane zgloszenia konkursowe:

Bieruń - projekt zagospodarowania płyty rynku

Boronów - kompleks dydaktyczno sportowo kulturalny w centrum Boronowa

Cieszyn - Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie

Katowice - pasaż pieszy i plac przed budynkiem Wydziału Teologicznegoo Uniwersytetu Śląskiego

Knurów - projekt zagospodarowania terenu w rejonie oczka wodnego w Knurowie

Marklowice - zagospodarowanie terenów centrum przy gimnazjum

Mikołów - budowa ryneczku w dzielnicy Regielowiec w Mikołowie

Pawłowice - modernizacja i rozbudoowa szkoły podstawowej oraz dobudowa przedszkola

Ruda Śląska - plac miejski rekreacyjno-handlowy

Tarnowskie Góry - przebudowa płyty rynku

Tarnowskie Góry - przebudowa Placu Wolności

Tychy - kompleks muzealny w Tychach: Muzeum Piwowarstwa i Muzeum Miejskie

Tychy - kompleks sportowo-rekreacyjny przy ul. gen. Sikorskiego


To z ubiegłego roku.



jacek_t83 - Czw Mar 30, 2006 9:38 pm
hahaha rzeczywiscie ale bubel



salutuj - Czw Mar 30, 2006 9:48 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Czw Maj 18, 2006 9:01 am


mozna juz glosowac

http://www.silesia-region.pl/npp/2006/vote.php

Zasady głosowania

1. Każdy z głosujących, ma prawo oddać tylko jeden głos, przyznając trzem projektom 5, 3 lub 1 punkt.
2. Po przyznaniu punktów trzem projektom, na podany adres e-mail zostanie wysłana prośba o potwierdzenie wyboru.
3. Dopiero po potwierdzeniu, głos zostanie uznany za ważny

Wsród głosujących osób zostaną rozlosowane nagrody rzeczowe. Informacja o nagrodach zostanie wysłana na adres e-mail podany podczas głosowania.

Projekt, który otrzyma największą liczbę punktów, zdobędzie Nagrodę Internatów w wysokości 2500 zł



drzewko - Czw Maj 18, 2006 10:20 am
Moze by tak banerek na stronie GKW wstawic?

<object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=5,0,0,0" width="135" height="45"><param name="movie" value="http://www.silesia-region.pl/download/banery/baner_npp.swf"><param name="quality" value=high><embed src="http://www.silesia-region.pl/download/banery/baner_npp.swf" quality="high" pluginspage="http://www.macromedia.com/shockwave/download/index.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash" type="application/x-shockwave-flash" width="135" height="45"></embed></object>



miglanc - Czw Maj 18, 2006 11:28 am
Tegoroczny konkurs:tu

POZYCJA NUMER 13 TO JAKIS OKROPNY ZART W BAAAARDZO KIEPSKIM GUSCIE

W ogole wiekszosc tych projektow jest bardzo, ale to bardzo kiepska - to pokazuje degrengolade polskiej estetyki. Tymabardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze powstanie naszego stowarzyszenia bylo konieczne.



plotter - Czw Maj 18, 2006 7:07 pm
raczej nie zagłosuję tym razem....



Oskar - Pią Maj 19, 2006 11:49 am
Porażka! Mam nadzieję, że chociaż jedna z tych przestrzeni na żywo wygląda lepiej niż na tych zdjeciach.

Paradoksalnie trochę faworytami staną się tutaj Tychy, Będzin i głównym ... Katowice.

...miejmy nadzieję, że za rok w tym rankingu pojawią się lepsze pomysły.



macu - Pią Maj 19, 2006 12:06 pm
Pierwsze jaskółki mówią, że jest taka nadzieja:-)



salutuj - Pią Maj 19, 2006 1:50 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pią Maj 19, 2006 1:50 pm
no niestety musze sie zgodzic

slabiutko w tym roku...



Kris - Pią Cze 16, 2006 8:36 pm


W poniedziałek poznamy najlepszy budynek województwa śląskiego 2005 roku


Nowy gmach NBP w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG


Dom w Rudzie Śląskiej
Fot. Grzegorz Celejewski / AG

Tomasz Malkowski 16-06-2006 , ostatnia aktualizacja 16-06-2006 19:20
Jak co roku zostaną przyznane architektoniczne Oskary dla najlepszych budynków i wnętrz na Śląsku.To wielkie święto dla architektów jest zarazem szansą na zaistnienie współczesnej architektury w świadomości mieszkańców regionu.

W poniedziałek w Sali Marmurowej gmachu Sejmu Śląskiego zostaną wręczone nagrody w konkursie "Architektura Roku Województwa Śląskiego - rok 2005". Mimo że jury pod przewodnictwem i patronatem wojewody śląskiego Tomasza Pietrzykowskiego obradowało już dwa tygodnie temu, wyniki, jak przystało na Oskary, utrzymywane są w tajemnicy.

Do tegorocznej edycji zgłoszonych zostało 21 obiektów, w tym tylko jeden spoza aglomeracji (Zakład Energetyczny w Kłobucku wysłał kandydaturę swojej nowej siedziby). Najwięcej zgłoszeń, bo aż 14, dotyczy nowych obiektów architektonicznych. Wnętrza mają mniejszą konkurencję, w tej kategorii o główną nagrodę walczy siedem obiektów. - W tym roku wpłynęło mniej zgłoszeń niż zwykle - mówi Arkadiusz Płomecki, sekretarz organizacyjny konkursu z ramienia Stowarzyszenia Architektów Polskich. - Jednak poziom jak zwykle był wysoki. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że wzrasta jakość obiektów budowanych na Śląsku.

Najwięcej emocji wzbudza kategoria "obiekt architektoniczny". Zgłoszono wielkie katowickie inwestycje: Silesia City Center i nową siedzibę NBP. Pierwsza to największe centrum handlowe na Śląsku, wybudowane za 180 mln euro. Zapowiadano je jako obiekt wpisujący się w charakter Śląska, zresztą miejsce po kopalni Gottwald predysponowało do tego autorów. Jednak rewitalizacja terenów pokopalnianych okazała się tylko przykrywką do wybudowania olbrzymiego molocha. Taki obiekt mógł powstać gdziekolwiek na świecie, a jego "śląskość" to podświetlony na fioletowo szyb, który wykorzystano do prezentacji gigantycznego logo SCC.

Siedziba NBP, autorstwa Wojciecha Wojciechowskiego i Dietera Palety, to budynek, który ma dużą szansę otrzymać Grand Prix. Dobrze wpisuje się w historyczne otoczenie ulic Warszawskiej i Bankowej, może oszołomić wykończeniem z drogich materiałów czy zaawansowanymi technologiami. Jednak gdy odrzucimy wszystkie gadżety w postaci szklanej windy, olbrzymiej eterycznej elewacji czy stalowych żaluzji, otrzymujemy budynek, który nie zaskakuje formą ani nie zachwyca proporcjami. To architektura podobna do filmów Spielberga, wysokobudżetowa, efekciarska, ale z przewidywalnym finałem.

Biuro Archebep zgłosiło aż dwie swoje realizacje wybudowane w Tychach: Centrum Małej i Średniej Przedsiębiorczości przy ul. Barona 30 oraz apartament z wejściem w miejski Pasaż Europejski.

Stawiam na niewielki obiekt, skromny dom z kapsułą w Rudzie Śląskiej. Zbudował go dla swoich rodziców młody architekt Robert Konieczny. To architektura bezpretensjonalna i szczera aż do bólu. Dom ma po prostu spełniać swoją funkcję - schronienia dla ludzi starszych. Mimo niewielkiego budżetu i oczywistego przeznaczenia, udało się autorowi stworzyć dzieło niepowtarzalne. Co więcej, obiekt jest bardzo śląski, mimo że nie użyto w nim charakterystycznej dla regionu czerwonej cegły. Ten dom nie mógłby powstać nigdzie indziej.

- Tegoroczny wynik z pewnością wszystkich zaskoczy. Był duży dylemat, komu przyznać nagrodę główną w wysokości 12 tys. zł. Wśród jury był podział na dwa obozy, ale na szczęście doszliśmy do porozumienia. Więcej nie mogę zdradzić - dodaje Płomecki.

W kategorii "wnętrze roku" o nagrodę walczą m.in: pub Furtian w Zabrzu, apartament w Ustroniu, Centrum Edukacyjno-Kongresowe Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Ta ostatnia kandydatura jest najnowocześniejszym obiektem uczelni. Monochromatyczne wnętrza ze stali, szkła i cegły klinkierowej wzbogacone są o akcenty w mocnych, żywych kolorach. Udane połączenie tradycji ze współczesnością.

Przyznana zostanie również nagroda Młodego Twórcy Śląskiej Architektury. W tym roku zgłoszono tylko jedną kandydaturę.



absinth - Pią Cze 16, 2006 10:28 pm
Silesia City Center zgloszono do tej nagrody
to nawet nie jest smieszne...

to co moze w przyszlym roku zglosza przebudowany Kosmos

ja bym tez stawial na ten Dom z Kapsula. z reszta to nie pierwszy swietny obiekt zaprojekowany przez KWK Promes Architekci



Kris - Pon Cze 19, 2006 8:35 pm


Rozstrzygnięto konkurs na najlepszy budynek i najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego


Robert Konieczny (w środku),zwycięzca konkursu doceniony za ?niespotykaną wrażliwość autora na potrzeby inwestora?


Wnętrze nagrodzonego domu w Rudzie Śląskiej
Fot. Grzegorz Celejewski / AG Fot. Grzegorz Celejewski / AG


Wojciech Wojciechowski(od lewej), Teodor Badora, Ewa Staszczyk i Grzegorz Buława odbierają nagrodę za budynek NBP w Katowicach
Fot. Maciej Jarzębiński / AG


Siedziba NBP w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG Fot. Dawid Chalimoniuk / AG

Tomasz Malkowski 19-06-2006 , ostatnia aktualizacja 19-06-2006 21:46Architektoniczne Oscary rozdane! Jurorzy zaskoczyli swoim werdyktem. Grand Prix przyznano autorom dwóch budynków: siedzibie NBP oraz domu jednorodzinnego w Rudzie Śląskiej. Niewielki plac w Lublińcu otrzymał tytuł najlepszej przestrzeni publicznej.

Najważniejsze nagrody architektoniczne w regionie rozdano wczoraj w Urzędzie Wojewódzkim. Konkursy "Architektura roku" i "Najlepsza przestrzeń publiczna" to wielkie święto dla całego środowiska architektonicznego. Nagrody mają promować dobrą architekturę oraz wzorcowe przestrzenie publiczne.

Dobrze się stało, że jury doceniło skromne realizacje. Tak jest z domem w Rudzie Śląskiej. Niewielki budynek położony na uboczu został nagrodzony za niespotykaną wrażliwość autora na potrzeby inwestora. W tym przypadku były one może trochę ułatwione, bo architekt Robert Konieczny zaprojektował dom dla rodziców i babci. - Projektowanie dla siebie bywa najtrudniejsze. Cieszę się, że rodzinie dobrze się mieszka w domu z kapsułą. Gdy go projektowałem, nie liczyłem na jakieś wyróżnienie. To po prostu miał być dom dla najbliższych - mówi Konieczny, laureat Grand Prix.

Konieczny to prawdziwy weteran konkursu, już za swój debiut - dom trójkątny w Katowicach - otrzymał Grand Prix w 2001 r. Rudzki dom zachwyca prostotą, klarownością oraz poezją. Jest bardzo śląski w charakterze, mimo że nie ma tu żadnej cepelii czy czerwonej cegły. Powstał współczesny dom z duszą familoka.

- W konkursie chcieliśmy docenić również małe realizacje - mówi Tomasz Studniarek, prezes katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, które wspólnie z wojewodą i marszałkiem śląskim współorganizowało konkursy - Niewielkie budynki czy place mają znacznie silniejszy ładunek emocjonalny od dużych przedsięwzięć. Myśl autora jest bardziej czytelna w małych formach. Tak jest z domem w Rudzie Śląskiej, który urzekł nas doskonałą przestrzenią do zamieszkania.

Drugi z nagrodzonych budynków to siedziba NBP, którą zaprojektował zespół architektów: Dieter Paleta, Wojciech Wojciechowski i Teodor Badora. Zdaniem jury powstał znaczący obiekt, który pozytywnie wpływa na wizerunek miasta. Doceniono profesjonalizm i elegancję wykończenia budynku. Obiekt od początku był silnie promowany przez katowicki magistrat jako najważniejsza realizacja ostatnich latach. W tym przypadku nad jakością architektury górują jednak prestiż instytucji i rozmach obiektu.

Za najlepszą przestrzeń publiczną uznano przebudowę pl. Mikołaja Kopernika w Lublińcu. To dobry przykład, że nie trzeba wydawać milionów, by zbudować przyjazny kawałek miasta. - Nasz projekt od początku był konsultowany z mieszkańcami. Przestawiliśmy kilka wersji, a mieszkańcy zgłaszali swoje uwagi. Dzięki ich sugestiom plac nie stał się parkingiem, a spokojnym, kameralnym skwerem - wyjaśnia Ilona Inglot, autorka koncepcji przebudowy.

Wyróżnienie w tej kategorii otrzymało otoczenie Silesia City Center. Według opinii jury powstała tutaj namiastka rynku, a cała realizacja jest udaną próbą rekultywacji terenów pokopalnianych. Z tą opinią trudno się zgodzić. Jurorzy w tym przypadku zostali chyba oszołomieni rozmachem inwestycji. To przecież obiekt peryferyjny. Nie powstał nowy kawałek miasta, tylko wielki moloch z morzem parkingów wokół.

Także internauci przyznali swoją nagrodę dla najlepszej przestrzeni publicznej. Spodobała się im modernizacja centrum Radlina oraz tamtejszego Domu Sportu. Na tę inwestycje oddano aż 3 tys. głosów. Doceniono tutaj raczej funkcję rekreacyjną. Jakość architektury w tym przypadku z pewnością nie zachwyca.

Tytuł "Młodego twórcy architektury" otrzymała Aleksandra Grzonka. Doceniono ją za wszechstronność. Zajmuje się zarówno projektowaniem małych form użytkowych, np. mebli, jak i architekturą. Grzonka ma już swój rozpoznawalny styl. To mocne operowanie kolorem i grafiką. - Nagrodę traktuję jako podsumowanie pewnego etapu mojego życia zawodowego - mówi laureatka.

W kategorii "Wnętrze roku" nagrodzono Mikołaja i Aleksandrę Machulików za apartament mieszkalny w Ustroniu. Zwycięska praca to konsekwentnie zaprojektowane nowoczesne wnętrze w starym budynku.

********************************************************
Komentuje Tomasz Malkowski

Tomasz Malkowski 19-06-2006 , ostatnia aktualizacja 19-06-2006 21:47

Dobrze się stało, że w tym roku w konkursach uhonorowano niewielkie obiekty. Z drugiej strony nie obyło się bez wpadek. Jury uległo czarowi wielkich budowli. Jakby chciano połechtać bogatych inwestorów i podziękować im, że w ogóle są. Owszem, SCC to kilkaset nowych miejsc pracy, ale w konkursie architektonicznym nie to powinno się liczyć. Smutne jest też to, że władze Katowic obowiązek tworzenia rynku zrzucają na barki prywatnego inwestora, i to bez rezultatu.

Szkoda tylko, że coraz lepsza kondycja śląskiej architektury nie przekłada się na poprawę jakości przestrzeni publicznych. Praktycznie w tej kategorii nie było konkurencji. Może w przyszłości warto przykładem Lublińca dopuścić do głosu mieszkańców.



absinth - Pon Cze 19, 2006 9:00 pm
o ile z wynikiem konkursu na najlepszy budynek calkowicie sie zgadzam bo ten Dom z Kapsula to majstersztyk o tyle wyroznienie dla SCC w konkursie na najlepsza przestrzen publiczna jest po prostu smieszne!
to jest konkurs w ktorym zdaje sie chodzilo o architekture, w tym przypadku zdaje sie arch krajobrazu a nie o to ze obiekt jest duzy albo ze sa w nim fajne sklepy. To tak jakby w konkursie na najsmaczniejsza rybe wygral wieloryb, ktory moze i ryba nawet nie jest ale plywa i jest duzy...

tak notabene ciekawe ile zostalo z tych szumnych zapowiedzi TriGranitu o nawiazaniu do lokalnej arch, ogrodach na dachu, licznych galeriach sztuki itp inwestycjach kulturalnych ktore przy okazji tego budowy molocha mialy zagoscic w jego mury?



d-8 - Pon Cze 19, 2006 10:07 pm

mialy zagoscic w jego mury?

w jego blachy !



Kris - Wto Cze 20, 2006 8:43 pm


Wojewoda za plecami jury zmienił wynik konkursu "Architektura Roku"


Wnętrze katowickiej siedziby NBP
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG

Tomasz Malkowski 20-06-2006 , ostatnia aktualizacja 20-06-2006 22:24

Na rozstrzygnięty w poniedziałek konkurs "Architektura Roku" padł cień. W ostatniej chwili, nie wiadomo dlaczego, wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski zmienił werdykt wydany przez architektów. W ten sposób siedziba NBP zamiast wyróżnienia otrzymała Grand Prix

Gdy w poniedziałek odczytano wyniki konkursu, część członków jury nie rozpoznała werdyktu. W kuluarach huczało od plotek, że wojewoda zmienił wynik konkursu bez konsultacji z jurorami. Nie padły jednak żadne oficjalne słowa skargi. Dopiero wczoraj na naszym forum internetowym swoje oburzenie wyraził architekt Antoni Domicz, członek komisji konkursowej. Skontaktowaliśmy się z nim niezwłocznie.

- Został poważnie złamany regulamin konkursowy. Główną nagrodę otrzymał dom w Rudzie Śląskiej, autorstwa Roberta Koniecznego. Pierwsze wyróżnienie przyznaliśmy siedzibie NBP, zaprojektowanej przez zespół architektów w składzie: Dieter Paleta, Wojciech Wojciechowski i Teodor Badora. Jednak wojewoda bez konsultacji z nami przyznał równorzędną główną nagrodę domowi oraz bankowi. Zmienił nasz werdykt, a w tym roku był on jednogłośny. Miał wygrać Konieczny - mówi rozgoryczony Domicz.

Chcieliśmy zapytać wojewodę, dlaczego zmienił werdykt, ale był wczoraj nieuchwytny. Zygmunt Konopka, przedstawiciel wojewody w jury, wyjaśnia: - Wojewoda może zmienić werdykt, bo to jego konkurs. Funduje też nagrodę, jest przewodniczącym jury, choć nie bierze udziału w samych obradach. Nie pozwalają mu na to inne obowiązki służbowe. Zmiana werdyktu jest zgodna z regulaminem, nie ma tu żadnej sensacji. Przecież nic się nie stało. Bank i tak miał dostać wyróżnienie. Otrzymał Grand Prix, nikt na tym nie stracił.

- Czy ktoś słyszał, żeby werdykt jury konkursu pianistycznego czy filmowego został zmieniony przez przewodniczącego jury? - pyta Domicz. - Konkurs jest organizowany wspólnie przez Urząd Wojewódzki i Stowarzyszenie Architektów Polskich. Z regulaminu jednoznacznie wynika, że nagrody są przyznawane w jawnym głosowaniu. O zmianie werdyktu, jakiej dokonał wojewoda, dowiedziałem się z drugiej ręki. Myślałem, że to tylko plotka. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak się stało. To nie jest przecież prywatny konkurs wojewody.

Tomasz Studniarek, prezes katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, mówi, że to delikatna sprawa. - Jeszcze przed rozdaniem nagród chcieliśmy wyjaśnić sprawę z wojewodą, ale okazało się to niemożliwe. Trudno mi powiedzieć coś więcej na ten temat, dopóki osobiście nie porozmawiam z panem Pietrzykowskim. Nie wiem, jakie motywy stały za nagłą zmianą naszego wyniku głosowania.

Domicz: - Źle się stało. Konkurs "Architektura Roku" jest ważny dla całego środowiska. Próby manipulacji wynikami mogą podważyć jego wiarygodność. Nasze wybory nie mają żadnych znamion kumoterstwa. Ważna jest dla nas dobra architektura i na taką głosujemy. Wybraliśmy jednogłośnie dom w Rudzie Śląskiej i byliśmy dumni z tego wyboru. Nasz werdykt niósł w sobie wyraźne przesłanie, że dla uzyskania wartościowej architektury nie jest potrzebna duża kubatura i olbrzymi budżet, że najwyższą jakość architektoniczną można uzyskać również skromnymi środkami. Mam nadzieję, że to, co się stało, nie zaprzepaści idei konkursu.

Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy

Tomasz Malkowski 20-06-2006 , ostatnia aktualizacja 20-06-2006 22:25

Konkursy filmowe oceniają filmowcy, muzyczne znawcy muzyki. Oczywiste jest, że w konkursie architektonicznym decydujące zdanie powinni mieć architekci. W Katowicach stało się inaczej. Wojewoda, z wykształcenia prawnik i filolog, poprawił werdykt profesjonalnego jury. Zapomniał, że konkurs nie jest jego pomysłem i nie finansuje go z własnej kieszeni.

Z konkursami powinno być jak z wyborami. Aby były wiarygodne, muszą być w pełni demokratyczne. W przeciwnym razie pojawiają się podejrzenia o jakieś niejasne układy. I cisną się na usta pytania, np. dlaczego pan wojewoda zapałał taką miłością do NBP? I czy jest to miłość odwzajemniona?



miglanc - Wto Cze 20, 2006 9:22 pm
To miasto to richitg zadupie



absinth - Wto Cze 20, 2006 9:39 pm

To miasto to richitg zadupie

hehehe w takim razie jesli to jest miara to Nowy Jork tez jest zadupiem zeby przyponmiec w jaki sposob zmieniono projekt freedom tower libeskinda ktorey to wiezowiec mial stanac w miejsce wiez WTC...

niestety podobne rzeczy sie zdarzaja wszedzie co bynajmniej nie jest usprawiedliwieniem



jacek_t83 - Wto Cze 20, 2006 9:46 pm
No no pan wojewoda pojechal i to rowno.

P.S. Absinth wykasowalem twojego posta bo zdublowales artykul



miglanc - Wto Cze 20, 2006 10:01 pm

hehehe w takim razie jesli to jest miara to Nowy Jork tez jest zadupiem zeby przyponmiec w jaki sposob zmieniono projekt freedom tower libeskinda ktorey to wiezowiec mial stanac w miejsce wiez WTC...
Nie zgodze sie. To zupelnie inna sytuacja! W NY mamy dopiero projekt budynku i jest rzecza oczywista i normalna, ze inwestor ma prawo wnosic swoje uwagi i poprawki do projektu.

W Katowicach natomiast mamy wioche. Tu jury mialo nagrodzic jeden z juz istniejacyh budynkow w wolnym konkursie, niezaleznym od czynnikow pozaartystycznych. Niestety urzednik pomyslal sobie, ze jest madrzejszy od specjalistow tylko dlatego, ze taka ma wladze.

Poza tym dolicz sobie:

- SCC jako najlepsza przestrzen publiczna
- Geant jako jedyna korzysc z wspolpracy z St Etienne
- Renowacja Dworcowej 13(oj zabolalo)
- wiele wiele innych



jacek_t83 - Śro Cze 21, 2006 6:06 am
^^ nie czesto mi sie to zadrza ale w tym przypadku musze sie zgodzic z miglancem



absinth - Śro Cze 21, 2006 1:33 pm




macu - Czw Cze 22, 2006 10:02 am
Kulisy konkursu architektonicznego coraz bardziej zagmatwane

Tomasz Malkowski 21-06-2006 , ostatnia aktualizacja 21-06-2006 21:48

W zakończonym konkursie "Architektura roku województwa śląskiego" werdykt profesjonalnego jury poprawił wicewojewoda Wiesław Maśka. Wojewoda, który patronuje konkursowi, swoje zainteresowanie architekturą ograniczył do podpisania dyplomów

Przypomnijmy, że w rozstrzygniętym w poniedziałek konkursie zamieniono werdykt jury. Grand Prix miał otrzymać tylko projekt niezwykłego domu w Rudzie Śląskiej, a tytuł przypadł również nowej siedzibie NBP. Zawiadomił nas o tym Antoni Domicz, jeden z jurorów. Podejrzenia padły na wojewodę, bo nie tylko patronuje konkursowi, ale i honorowo przewodniczy pracom jury. Jednak jak się okazało, jego rola ograniczyła się wyłącznie do podpisania dyplomów. Jak ustaliliśmy, za zmianą werdyktu stał drugi wicewojewoda Wiesław Maśka.

- To poważne uchybienie regulaminu. Werdykt wydaje jury złożone z architektów, profesjonalistów. Przewodniczący bądź jego zastępca nie ma prawa zmieniać końcowego wyniku - mówi Domicz.

Maśka oponuje: - To nie była zmiana. To była propozycja. Przedstawiłem ją członkom jury, mieli czas na wyrażenie swojej opinii.

Wicewojewoda swoją decyzję przedstawił na trzy dni przed uroczystością wręczenia nagród. Był długi weekend i większość jurorów była na urlopach. Zresztą informacja nie dotarła do wszystkich. Maśka poinformował o swojej "propozycji" wyłącznie Zygmunta Konopkę, przedstawiciela wojewody w pracach konkursowych. Ten z kolei skontaktował się jedynie z sekretarzem konkursu Arkadiuszem Płomeckim ze Stowarzyszenia Architektów Polskich. Maśka nie widzi w tym żadnego problemu: - Wojewoda może przedstawić swoją opinię w końcowym wyniku. Nie zgadzam się z tym, że jest tylko płatnikiem, że tylko organizuje konkurs. Powinien mieć też wpływ na werdykt. To prawo gospodarza.

Dlaczego wicewojewoda postanowił uhonorować bank NBP? - Bo to dobra architektura - wyjaśnia Maśka, z wykształcenia ekonomista.

- Bardzo mi się podoba. Zresztą budynek otrzymał również nagrodę prezydenta Katowic. Nie jestem więc jedynym, który docenił wartość przestrzenną tego budynku - dodaje.

Wicewojewoda przyznaje jednak otwarcie, że... nigdy nie był w środku banku. Co więcej, nie zwiedził żadnego z nominowanych obiektów. Oglądał wyłącznie zdjęcia. - Ja mam zaufanie do jurorów. Przecież zgodziłem się z ich werdyktem. Zresztą w pracach uczestniczył mój podwładny Zygmunt Konopka, który jest architektem. Bank uhonorowałem Grand Prix, bo to przecież niewiele więcej niż wyróżnienie. A budynek NBP zasługuje na najwyższy laur. Nie wiedziałem, że moja decyzja wywoła takie dyskusje. Może na przyszłość należy doprecyzować regulamin konkursowy - mówi Maśka.

Gazeta Wyborcza

---------------------------------------------------------------------------

Nie zmieniałem werdyktu - tłumaczy Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski

Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski 21-06-2006 , ostatnia aktualizacja 21-06-2006 21:49

W związku z artykułem "Za co wojewoda kocha NBP?" (katowickie wydanie "Gazety Wyborczej" z 21.06.2006) kategorycznie oświadczam, że w żaden sposób nie brałem udziału w wyłonieniu zwycięzców konkursu "Architektura Roku Województwa Śląskiego". Nie posiadam wiedzy i doświadczenia niezbędnego do merytorycznej oceny obiektów architektonicznych. Ponadto, konkurs ten jest współorganizowany przez Wydział Rozwoju Regionalnego ŚUW, który zgodnie z obowiązującym w urzędzie formalnym podziałem kompetencji nie podlega bezpośredniemu nadzorowi Wojewody Śląskiego i z tego względu nie uczestniczę w jego bieżących działaniach, w tym także we współorganizowanym przez ten wydział dorocznym konkursie architektonicznym.

Jedyną czynnością, jaką podjąłem w związku z konkursem "Architektura Roku", od chwili jego ogłoszenia do zakończenia, było podpisanie przekazanych mi projektów dyplomów. Z całą odpowiedzialnością oświadczam, że w żaden sposób nie wywierałem wpływu na wynik konkursu, ani też nie rozmawiałem na jego temat z kimkolwiek, kto miał udział w pracach jury. Zarówno przebieg konkursu, jak i skład jury, a tym bardziej jego werdykt, nigdy nie leżały w zasięgu moich zainteresowań.

Podkreślam także, że dotąd nikt z członków jury lub SARP, w tym zwłaszcza Pan Prezes Tomasz Studniarek, nie próbował nawiązać ze mną jakiegokolwiek kontaktu w sprawie przebiegu lub wyników konkursu. Z tych względów o sprawie swojej rzekomej ingerencji w wynik konkursu dowiedziałem się z publikacji "Gazety Wyborczej". Zwracam także uwagę, że podczas przygotowywania tekstu ani pan Tomasz Malkowski, ani nikt inny z redakcji "Gazety" nie uznał za stosowne skontaktować się ze mną w celu zweryfikowania podanych w tekście informacji.

Gazeta Wyborcza



jacek_t83 - Czw Cze 29, 2006 6:43 am


Kto ma prawdziwą władzę – wojewoda czy jego zastępcy?
dziś


Tomasz Pietrzykowski jest bezpartyjny. Karina Trojok


Wiesław Maśka należy do PiS. Agnieszka Łuczakowska

Wiesław Maśka, drugi wicewojewoda śląski, bez niczyjej zgody i wiedzy zmienił werdykt jury prestiżowego konkursu "Architektura Roku". Jurorzy przyznali główną nagrodę domowi w Rudzie Śląskiej, zaprojektowanemu przez Roberta Koniecznego, a pierwsze wyróżnienie - siedzibie NBP w Katowicach. Tymczasem wicewojewoda bez konsultacji z jury uznał, że nagrody powinny być równorzędne, więc dom oraz bank otrzymały nagrody główne.

Szef Maśki, wojewoda Tomasz Pietrzykowski, który był patronem imprezy, o inicjatywie swojego zastępcy dowiedział się od mediów. Podpisał dyplomy laureatów bez wnikania w szczegóły. Jak się dowiedzieliśmy, teraz w odwecie za tę kompromitację wojewoda myśli o... likwidacji konkursu, a w urzędzie między Pietrzykowskim a Maśką zapanowały ciche dni. Opozycja radzi wojewodzie, by rozstał się z zastępcą.

- Moim zdaniem powinni się rozstać - ocenia poseł Tomasz Tomczykiewicz, szef Platformy Obywatelskiej w regionie. - Do podwładnych trzeba mieć zaufanie.

- Wojewoda zawsze może poprosić o dymisję lub doprowadzić do odejścia nielojalnych osób. To wojewoda ponosi odpowiedzialność, a jego zastępcy są jedynie współpracownikami z partyjnego klucza - dodaje szef SLD w regionie Zbyszek Zaborowski. Jednak z tą ewentualną dymisją wicewojewody może być kłopot, bo Maśka należy do PiS, a Pietrzykowski jest bezpartyjny.

Sprawa konkursu rzuca światło na współdziałanie ścisłego kierownictwa urzędu - wygląda na to, że wojewoda nie wie, co robi jego zastępca.

Pewne zgrzyty pojawiły się już na początku kadencji i dotyczyły personalnych posunięć w samym urzędzie oraz w placówkach i firmach podległych wojewodzie. Z nieprzychylną reakcją środowiska medycznego spotkała się nominacja Ryszarda Majera, znajomego pierwszego wojewody Artura Warzochy, na dyrektora Śląskiego Centrum Zdrowia Publicznego. Ponoć o tej kandydaturze Pietrzykowski dowiedział się jako jeden z ostatnich.

Trzeba jednak przyznać, że Warzocha odpokutował winy, angażując się w rozwiązywanie sporów w śląskiej służbie zdrowia. Poza tym jako były rzecznik prasowy wojewody częstochowskiego wie, jak dobrze wypaść w mediach.

Nie można tego powiedzieć o Pietrzykowskim, który uprawia politykę w stylu gabinetowym. Symptomatyczne są tu m.in. jego kontakty ze śląsko-dąbrowską "Solidarnością". Ten doktor nauk prawniczych nie do końca potrafi znaleźć wspólny język ze związkowcami, oczekującymi prostych odpowiedzi na swe pytania.

Obecny wojewoda jest de facto wojewodą z konkursu, a niektórzy złośliwi mówią: z castingu, bo PiS nie miał żadnych kadr - ocenia Zaborowski. - Te kadrowe braki PiS wyszły też przy obsadzie stanowiska śląskiego kuratora oświaty. Dochodzą mnie słuchy, że i w obsadzie spółek Skarbu Państwa najwięcej do powiedzenia ma nie wojewoda, a jakiś zespół doradczy, w którym pierwsze skrzypce gra Andrzej Raj.

- Tylko dlatego, że jestem zaprzyjaźniony z ministrem Jerzym Polaczkiem, różni złośliwi opowiadają bzdury. Już nie mam na to słów! - oburza się Raj, radny Katowic i znany działacz gospodarczy.
Agata Pustułka - Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/618856.html
[hr]

panu Maśce serdecznie dziękuje



Wit - Wto Wrz 25, 2007 8:51 pm
Święto architektury. Szkoda, że bez fanfar
Tomasz Malkowski2007-09-25, ostatnia aktualizacja 2007-09-25 20:42


Jaki był miniony rok w śląskiej architekturze? Patrząc na obiekty zgłoszone do konkursu na Najlepszą Przestrzeń Publiczną - raczej słaby. Dominują gminne ośrodki kultury i nijakie budynki. Jedynym obiektem z Katowic jest kontrowersyjna kopuła na rondzie.

Co roku śląska architektura miała swoje święto - nagrody dla najlepszych budynków i przestrzeni. Jednak w tym roku będzie skromniej. To po części skutek rezygnacji Tomasza Pietrzykowskiego, wojewody śląskiego, z organizacji konkursu Architektura Roku.

Powodem był skandal wokół wyników ostatniej edycji. Przypomnijmy, wówczas lista nagrodzonych została w ostatniej chwili "poprawiona" przez wicewojewodę Wiesława Maśkę. Dlatego w tym roku jest tylko konkurs na Najlepszą Przestrzeń Publiczną, który organizuje marszałek województwa. Jednak oprócz placów i ulic dodano kategorię obiektów użyteczności publicznej. Niestety, poza konkursem pozostały budynki prywatne czy komercyjne.

Wpłynęło 35 zgłoszeń, jednak w większości są to skromne realizacje, modernizacje szkół, rozbudowy ośrodków gminnych lub przebudowy rynków. - Gminy trochę bezkrytycznie zgłaszają do nas wszystko, cokolwiek zostało u nich wybudowane. A nie taka jest rola tego konkursu. Nagradzamy najciekawsze rozwiązania przestrzenne reprezentujące wysoki poziom architektury, a tego brakuje w większości zgłoszeń - mówi Tomasz Studniarek, członek jury konkursowego.

Jedynym obiektem z Katowic jest kopuła na rondzie autorstwa architekta Tadeusza Czerwińskiego, jest to zarazem najbardziej rozpoznawalny budynek wśród wszystkich zgłoszeń. Obła budowla zakwalifikowała się do konkursu, bo mimo że otwarta została tej wiosny, była już gotowa pod koniec 2006 roku.

Inwestycja podzieliła katowiczan. Jednym się podoba, inni uważają, że jest całkowicie zbyteczna i tylko przesłania Spodek. Działa w niej galeria ASP Rondo Sztuki - jedyne miejsce wystawowe na świecie, które stoi na środku przecięcia ruchliwych arterii. Jednak oglądając tam wystawy, odczuwa się, że wtłoczono tę funkcję z braku pomysłu. Kopuła była częścią budowy tunelu pod trasę średnicową i miała pomieścić urządzenia techniczne. Nie zachwycają detale budowli, jej przyciężka konstrukcja czy blaszany dach.

Także zgłoszone do konkursu otoczenie jest pełne mankamentów. Kopułę miały otaczać głazy, sprawiając wrażenie, jakby przebiła się z ziemi. Brył jest za mało i stoją one pojedynczo, niczym kamienny krąg w Stonehenge. Komunikacja pod rondem to istny labirynt przejść i kładek. Chyba z myślą o trudzie pieszych wybudowano tam fontannę, przy której można odpocząć.

Obiektem o znacznie ciekawszej architekturze jest hala sportowa, która powstała przy Gimnazjum nr 1 w Bieruniu. W niewielkiej gminie warszawskim architektom z grupy Centrala udało się zrealizować konsekwentny obiekt w przemysłowej, minimalistycznej stylistyce. Hala jest skromna, ale z klasą. Z zewnątrz w jej bryle dominuje czarna okładzina ceramiczna i szkło, we wnętrzach drewniane sufity i pomarańczowa niczym bieżnia podłoga. Niestety, budynek jest tak usytuowany, że pozostaje niewidoczny dla przejeżdżających. Może zostanie szerzej dostrzeżony dzięki temu konkursowi.

Najgorzej jest z przestrzeniami publicznym, ich poziom kuleje od lat. Wśród zgłoszeń najbardziej znacząca jest modernizacja rynku w Bielsku-Białej. Zielony skwer, który tu był przez lata, zamienił się w wyłożony kostką brukową plac. Pojawiły się na nim atrakcje: zespół fontann z figurą Neptuna, strumyczek z mostkiem, archeologiczna odkrywka dawnej wagi miejskiej oraz zrekonstruowany pomnik św. Jana Nepomucena. Jednak wkradła się tu duża rozbieżność stylistyczna, nowoczesne elementy sąsiadują ze stylizowanym latarniami. Ich duża liczba nie przełożyła się na ożywienie tego miejsca.

Rewitalizację rynku zgłosił też Toszek oraz maleńki Przyrów, jednak trudno tu mówić o oryginalnych rozwiązaniach. To tylko estetycznie wybrukowane przestrzenie z ławkami i zielenią.

Oprócz nagród, które przyznaje profesjonalne jury, jest też nagroda internautów. Wystarczy od 25 września do 7 października zagłosować na jeden z obiektów na stronie Urzędu Marszałkowskiego.

Wyniki konkursu na Najlepszą Przestrzeń Publiczną poznamy w czasie Śląskich Dni Architektury 9 października. Wtedy będzie też przyznany tytuł Grand Prix w konkursie Architektura Roku, który Stowarzyszenie Architektów Polskich w Katowicach postanowiło zorganizować samodzielnie. Lista nominowanych obiektów nie jest jeszcze zamknięta.



Wit - Wto Paź 02, 2007 7:09 pm
Śląscy architekci znów najlepsi
Tomasz Malkowski2007-10-02, ostatnia aktualizacja 2007-10-02 20:57



Śląscy twórcy zebrali najwięcej nagród w zakończonym w Mińsku II Międzynarodowym Konkursie Młodych Architektów "Leonardo 2007". Robert Konieczny z Katowic zdeklasował wszystkich, zgarnął architektoniczny hat trick, w tym Grand Prix
Białoruscy architekci co roku organizują Festiwal Architektury, w ramach którego przyznają nagrody Leonarda dla twórców poniżej 40. roku życia. W tym roku 12 państw zrzeszonych w regionie wschodnim Międzynarodowej Unii Architektów przysłało 150 realizacji i projektów. Polska wystartowała po raz pierwszy i od razu z niebywałym sukcesem. Wszystkie nasze trzy pracownie otrzymały pierwsze nagrody, wszystkie są ze Śląska!

W kategorii restauracja istniejącego obiektu pierwszą nagrodę otrzymali projektanci z medusa group, za dom architekta Przemo Łukasika. To słynny Bolko-loft z Bytomia, pierwszy w Polsce dom na kopalni, który powstał w starej lampiarni.

Tomasz Konior, architekt z Katowic, za zespół gimnazjum i Centrum Kultury w Białołęce otrzymał pierwsze miejsce w kategorii obiektów użyteczności publicznej.

Architektoniczny hat trick zgarnął Robert Konieczny prowadzący w Katowicach pracownię KWK Promes. Złoty medal za najlepszy projekt wywalczył jego Ukryty dom, który wkrótce powstanie na Dolnym Śląsku. Budynek będzie zakopany w ziemi, wyróżni go spektakularny, 25-metrowy nawis wysunięty nad jeziorkiem. Najgłośniejsza realizacja KWK Promes, dom aatrialny w Opolu, zebrała dwie nagrody. Główną, czyli puchar Grand Prix za najlepszą realizację, oraz specjalną nagrodę przyznaną przez Związek Architektów Rosyjskich.

To nie pierwszy międzynarodowy sukces tej pracowni. Kilka miesięcy temu portal architektoniczny World Architecture News okrzyknął dom w Opolu najlepszym na świecie. - Niezmiernie się cieszę z tych sukcesów. To pokazuje, że polska architektura wychodzi z kryzysu i nie musimy odczuwać kompleksów wobec naszych sąsiadów. Co więcej, można już chyba mówić o silnej śląskiej szkole architektonicznej - uważa Konieczny



Wit - Wto Paź 09, 2007 12:14 pm
Śląskie domy oczarowały Hiszpanów
Tomasz Malkowski 2007-10-07, ostatnia aktualizacja 2007-10-08 08:32



Prace Roberta Koniecznego, młodego architekta z Katowic, są prezentowane na prestiżowej wystawie w Santiago de Compostela. - Wyłom w murze został dokonany - cieszy się projektant.

Wystawa to wynik konkursu 44 Młodych Architektów, zorganizowanego po raz pierwszy przez Scalae, wydawcę wielu architektonicznych pism. Jego publikacje ukazują się na całym świecie, głównie w hiszpańskojęzycznych krajach. Międzynarodowe jury wybrało 44 najciekawsze pracownie, wśród nich przeważają hiszpańskie oraz holenderskie biura, jest kilka z Francji, Meksyku i Argentyny. Śląski zespół jest jedynym z tej części Europy.

Wystawa poświęcona młodym architektom będzie pokazana również w Barcelonie, a nagrodzone pracownie zostaną zaprezentowane na łamach pisma "A+".

To kolejny sukces 37-letniego Roberta Koniecznego i jego pracowni, którą prowadzi wspólnie z przebywającą na stałe w Irlandii Marleną Wolnik. Miesięcznik "Wallpaper" umieścił niedawno zespół KWK Promes w gronie 101 najbardziej obiecujących architektów, a na zakończonym kilka dni temu Festiwalu Architektury na Białorusi zebrał on aż trzy nagrody.

Do Hiszpanii Konieczny wysłał najbardziej znane projekty pracowni, między innymi dom aatrialny w Opolu, któremu kilka miesięcy temu portal World Architecture News przyznał tytuł Domu Roku 2006.

Czym tłumaczyć te zainteresowania dziełami katowickiego teamu? - Myślę, że doceniany jest ładunek intelektualny naszych projektów. Za każdym naszym budynkiem, który może się podobać lub nie, stoi zawsze jakaś myśl, idea. Są uniwersalne i zrozumiałe pod każdą szerokością geograficzną - mówi Konieczny. Cieszy się z uznania, ale przede wszystkim liczy, że nagrody pomogą także jego kolegom. - To promocja polskiej architektury, która będzie się coraz częściej przebijać na łamy zagranicznej prasy. Wyłom w murze został dokonany. Z każdym wyróżnieniem widzę też większe zainteresowanie naszych mediów sprawami architektury. Jeszcze kilka lat temu zajmowały się nimi tylko specjalistyczne miesięczniki. Teraz nawet zwykły pan Kowalski może poczytać o tym, co się buduje na świecie i w kraju. Wreszcie gonimy Zachód, gdzie sprawami architektury żyją wszyscy - uważa architekt.

Konieczny ma nadzieję, że z jego sukcesów skorzystają inne polskie pracownie architektoniczne. - Jeśli przestaniemy naśladować to, co robią inni, a skupimy się na tym, co mamy w głowach, to może to oznaczać początek dobrych czasów dla polskiej architektury - przekonuje projektant.


Robert Konieczny jest najczęściej nagradzanym ostatnio śląskim architektem



Wit - Wto Paź 09, 2007 8:39 pm
Architektura: Oskary woj. śląskiego rozdane
Tomasz Malkowski2007-10-09, ostatnia aktualizacja 2007-10-09 20:50



Rynek w Toszku uznano za najlepszą przestrzeń publiczną, a skromny, drewniany dom pod Pszczyną otrzymał tytuł Architektury Roku 2006

W Galerii Architektury w Katowicach ogłoszono wczoraj wyniki dwóch najważniejszych konkursów promujących śląską architekturę. - Śląscy architekci są najlepsi - mówił Tomasz Pietrzykowski, wojewoda śląski, który patronował 13. edycji Architektury Roku.

- Budynków nie było dużo, ale każdy reprezentuje to, co najlepszego dzieje się we współczesnej architekturze - podsumował Dieter Paleta, przewodniczący jury.

Grand Prix Architektury Roku 2006 przypadło jednogłośnie skromnemu domowi pod Pszczyną zaprojektowanemu przez Piotra Kuczię. Drewniany budynek kryje zaawansowane technologie ekologiczne. Jest tam ogród zimowy akumulujący ciepło, czarna wieża z kolektorami słonecznymi oraz zielone dachy. Czegoś takiego jeszcze na Śląsku nie było. To świetna, minimalistyczna architektura, która idealnie wpisała się w zielony krajobraz. Pierwsze wyróżnienie przypadło architektom Tomaszowi Studniarkowi i Małgorzacie Pilinkiewicz za budynek magazynowy w Chorzowie. Mimo że to obiekt przemysłowy, przez swoją wysoką jakość wprowadził porządek w chaotyczne otoczenie ulicy Kluczborskiej.

W konkursie przyznano też nagrodę Wnętrza Roku salonowi kosmetyczno-fryzjerskiemu Euphoria w Zabrzu. W starą kamienicę przy placu Hutniczym wtłoczono industrialne wnętrza. Betonowe posadzki, gładkie ściany z mocnymi kolorami i grafiką dopełniają futurystyczne meble.Pomysłowe wnętrza są dziełem młodej pracowni Group_A Architects.

Ogłoszono też wyniki Konkursu na Najlepszą Przestrzeń Publiczną, któremu patronuje marszałek województwa. W tym roku wpłynęła rekordowa liczba zgłoszeń. Jednak duża część spośród 35 obiektów nie przedstawiała znaczącej wartości architektonicznej. W kategorii obiekty użyteczności publicznej zasłużona nagroda przypadła hali sportowej w Bieruniu. Zaprojektowali ją warszawscy architekci z grupy Centrala. Budynek nie przytłacza, bo projektanci wykorzystali pochyłą działkę w taki sposób, by część hali znalazła się pod ziemią. W ten sposób nie zakłócono spokojnej, podmiejskiej okolicy. Zadziwia jakość wykończenia, z zewnątrz proste, czarne ściany przeprute pasami szkła, w środku jaskrawe podłogi i otwarta, wielka przestrzeń. Brawa należą się też gminie, która zamiast robić standardowy przetarg na projekt hali, ogłosiła ogólnopolski konkurs architektoniczny.

W kategorii urbanistyka walka rozegrała się między rynkami w Bielsku-Białej, Toszku, placem w Sosnowcu i modernizacją targowiska w Raciborzu. Nagroda przypadła Toszkowi, choć architekci nie mieli tu prostego zadania. Musieli pogodzić funkcje reprezentacyjne, rekreacyjne i komunikacyjne, bo rynek to jedyny dojazd do wzgórza zamkowegoSwoją nagrodę przyznali też internauci, najwięcej z nich zagłosowało na bibliotekę w Imielinie.

Marszałek śląski zapowiedział, że w tej formie konkurs odbywa się po raz ostatni. - Od przyszłego roku będziemy go robić wspólnie z wojewodą, tak by podnieść jego rangę. To ma być nasz Nobel w dziedzinie architektury - mówił Janusz Moszyński.


Rynek w Toszku


Hala sportowa w Bieruniu


Dom ekologiczny w Łące k. Pszczyny



caterina - Pią Paź 12, 2007 5:22 pm
Najlepsze na Śląsku

Wnętrze salonu fryzjerskiego Euphoria w Zabrzu - autorstwa młodej gliwickiej pracowni Group_A Architects - otrzymało nagrodę Wnętrze Roku.

Z przyjemnością informujemy, że publikowane w październikowym numerze wnętrze salonu fryzjerskiego Euphoria w Zabrzu - autorstwa młodej gliwickiej pracowni Group_A Architects - otrzymało nagrodę Wnętrze Roku w konkursie Grand Prix Architektury Roku 2006 województwa śląskiego.
Nagroda główna, Grand Prix dla budynków, przypadła domowi ekologicznemu w Pszczynie zaprojektowanemu przez Piotra Kuczię. Ten dom również publikowaliśmy w "A-m", w numerze czerwcowym.
W konkursie na Najlepszą Przestrzeń Publiczną, któremu patronuje marszałek województwa, tryumfowały warszawskie pracownie Centrala i Studio Deco.
Trzydziestu czterech rywali pokonała hala sportowa w Bieruniu, prezentowana w "A-m" sierpniowym. Zwycięzcom gratulujemy i zapraszamy do oglądania - czytania o nagrodzonych budynkach w "Architekturze-murator".

http://architektura.muratorplus.pl/aktu ... 4_2253.htm

===============

polecam jak bedziecie na Zlocie



Wit - Wto Paź 16, 2007 8:24 pm
Kamienica skrywająca futurystyczne wnętrze
Tomasz Malkowski2007-10-16, ostatnia aktualizacja 2007-10-16 21:42



Każdy, kto zajrzy do środka skromnego budynku w Zabrzu przy placu Hutniczym 1, poczuje się jak Alicja po drugiej stronie lustra. Zamiast tapety w kwiatki i firanki znajdzie tam przemysłowy high-tech i futurystyczne meble.

Między Teatrem Nowym a Centrum Handlowym "Platan" znajduje się 3-kondygnacyjna kamienica. W drugiej połowie XIX wieku służyła pracownikom DonnersmarckhĂźtte, po wojnie były w niej mieszkania.

W zeszłym roku w zaadaptowanych wnętrzach pojawiły się futurystyczna galeria dekoracji wnętrz i takiż salon fryzjerski. Przed kilkoma dniami otrzymały one tytuł Wnętrze Roku 2006 w konkursie Architektura Roku, który odbywa się pod patronatem wojewody śląskiego.

Wyróżnienie całkiem zasłużone, bo każdy, kto odwiedzi to miejsce, będzie pod wrażeniem. Parter jest galerią wypełnioną sprzętem kuchennym. Wejście prowadzi przez dawną altanę. Środek ma charakter przemysłowej hali - betonowa posadzka, stalowe słupy. Industrialną sterylność przełamują ceglane mury. Projektanci z gliwickiej pracowni Group_A Architects tłumaczą, że w stylistyce wnętrz nawiązali do historii miejsca.

- Trudno byłoby bawić się w historyczne gzymsiki. Kamienica spłonęła w czasie wojny, straciła ostatnie kondygnacje. Zachowały się tylko mury, to je eksponujemy - opowiada Jacek Krych, który razem z Dariuszem Gajewskim stworzył wnętrza.

Są przestronne, bo zdecydowano się wyburzyć ścianę nośną i zastąpić ją stalowymi słupami. Betonowe schody prowadzą do piwnicy, gdzie powstał prawdziwy salon. Tutaj na klientów czekają kanapy oraz całe ściany skrywające kuchenne akcesoria.

Za to w salonie fryzjerskim króluje idealnie gładka podłoga z wypolerowanego na błysk betonu oraz ściany z matowego szkła. Przesuwne tafle zastępują nawet firanki i zasłony. Wszystko w bieli, szarości i stali. Pojawiają się za to czerwone dodatki - krwisty mur skryty za taflami oraz stojąca na środku pomieszczenia wielka szafa w kształcie litery "e", nawiązująca do nazwy zakładu. - Wnętrza robią wrażenie na klientach - mówi Izabella Wojtasik, która prowadzi Euphorię. Salon wyróżnia się nietypowymi lustrami, nie stoją pod ścianą. Z sufitu wystają elektryczne podnośniki, na których zamocowano zwierciadła. Można je dowolnie opuszczać oraz kręcić na wszystkie strony. Klienci w czasie obcinania nie muszą się tępo patrzeć na swoje odbicie, w lustra wmontowano monitory LCD






Wit - Nie Paź 21, 2007 10:28 am


Dom pszczyńskiego architekta zdobył Grand Prix Architektury Roku 2006
19.10.2007
Jest po prostu piękny i znakomicie wkomponowany w otoczenie bardzo prostymi współczesnymi środkami - powiedział o laureacie Dieter Paleta, juror konkursu "Architektura roku województwa śląskiego 2006".

Dla Piotra Kuczii był to największy komplement. Może dlatego, że powiedział to kolega po fachu, a jednocześnie zwycięzca poprzedniej edycji tego samego konkursu. Sam laureat milczy, bo jest... domem. Domem niezwykłym, oryginałem w każdym calu, który powstał w pobliżu łąckiego akwenu. Miejsce w dużej mierze zdeterminowało jego wygląd i posadowienie.

Jest on wyraźną reakcją na otoczenie. W promieniu kilkuset metrów można spotkać dziesiątki starych budynków, głównie gospodarczych, o podobnej drewnianej elewacji - mówi Piotr Kuczia, pszczyński architekt od kilku lat mieszkający w Niemczech, który postanowił w rodzinnych stronach zrealizować dom swoich marzeń. Wybrał działkę po stronie południowej zbiornika łąckiego. Niedaleko miasta, a zarazem w otoczeniu pól i łąk. W pobliżu wody, ale z mocną ekspozycją na słońce. Dom jest przyjazny dla przyrody i ludzi, a jednocześnie z tej przyrody korzysta. Zbudowany na planie kwadratu o pow. 175 m kw. większość pomieszczeń mieszkalnych posiada na parterze. Druga sypialnia, gabinet i pokój dziecinny ulokowane są w kwadratowej "wieży" ze ściętym dachem, która ma pełnić rolę komina solarnego. Nagrzane na parterze powietrze wędruje do góry, ogrzewa pomieszczenia i ulatuje przez okno w dachu. Grafitowa elewacja wieży ma kumulować ciepło.

Wieża jest osią domu. Oprócz wspomnianych pełni także rolę widokową. Można z niej oglądać jezioro. Od południa dom posiada przeszklone atrium, przez które wpada do środka dużo światła. Nad nim zamontowano kolektory słoneczne do ogrzewania wody. Gazowe ogrzewanie domu wspomagane jest instalacją wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Parterowe części pokrywa elewacja z modrzewiowych desek. Co któraś, jak łatwo zauważyć, została pomalowana na kolorowo. Nie są to jednak przypadkowe barwy. Dobrane zostały komputerowo jako synteza kolorów roślin sfotografowanych na pobliskich łąkach. Wybrał dwa odcienie żółci: piaskową i zielonkawą oraz zgaszony pomarańcz. Dachy niższych części pokrywają łączki z rojników, które stanowią dodatkową izolację zarówno przed utratą ciepła, jak i przed wnikaniem zimna.

Kiedy w lutym odkryliśmy ten niezwykły dom budujący się w Łące, Piotr Kuczia kilkakrotnie podkreślał, że jego ideą nie było nagromadzenie ekologicznych i energooszczędnych materiałów czy rozwiązań. Jego celem był synergizm. Takie ich dobranie i połączenie, by wspomagały swoje działanie, dając efekty ekonomiczne i ekologiczne.

--------------------------------------------------------------------------------

Rozmowa z Piotrem Kuczią

Brakuje dobrych wzorców

Polska Dziennik Zachodni: Jak ocenia pan polską architekturę mieszkalną?

Piotr Kuczia: Jest to dla mnie obraz smutny. Większość realizacji to formalna bylejakość, bezmyślne, eklektyczne nagromadzenie "ozdóbek" w postaci niepotrzebnych kolumienek, wybujałych balustrad, skomplikowanych daszków, itd. Niewiele jest udanych wzorów do naśladowania. Przeglądając katalogi z gotowymi projektami mam wrażenie, że widzę stale ten sam, powtarzalny projekt.

PDZ: Co jest tego powodem?

PK: Wyraźnie odczuwalny brak edukacji społeczeństwa w dziedzinie architektury. Większość z nas potrafi odróżnić ładne auto od brzydkiego, dobry kawałek w radiu od miernego, gustowne ubranie od tandety. Wzorce, według których je mierzymy, są na wysokim poziomie i powszechnie znane. W dziedzinie architektury ich brakuje i w społeczeństwie panuje bezradność. Wybiera się więc nie to, co wartościowe, lecz to co znane - i na ogół mierne. Oczywiście, pod względem formy architektonicznej dom w Łące nie jest wzorcem do naśladowania. Ale do powielania jest sposób podejścia do projektu: przede wszystkim logiczność i ekonomiczność rozwiązań, dbałość o środowisko i uwzględnianie miejsca, w którym obiekt powstaje. Taki sam domek w innym miejscu nie miałby sensu.

PDZ: Jakie wobec tego korekty wprowadziłby pan we współczesny pejzaż Pszczyny?

PK: Przede wszystkim potrzebna jest spójna i konsekwentna wizja dalszego urbanistycznego rozwoju naszego sympatycznego i atrakcyjnego pod względem turystycznym miasta.

PDZ: Pana dom cechuje daleko posunięta asceza formy.

PK: Nie wydaje mi się on wcale ascetyczny. Pozbawiłem go wprawdzie pewnych zbędnych elementów: nie ma na przykład kominów, ukryte są rynny, zrezygnowałem z występów dachów. Ale przecież jego drewniana, kolorowa elewacja tryska wręcz życiem i radością, skalne roślinki na płaskich częściach dachu zmieniają barwy w zależności od pory roku, wnętrza przepełnione są naturalnym światłem, a okna są jak ramy "oprawiające" widoczny przez nie krajobraz.

PDZ: Jaki był koszt budowy tego domu i które z zastosowanych w nim rozwiązań polecałby pan tym, którzy są na etapie planów budowy własnego domu?

PK: Mimo że domek zawiera wiele nowoczesnych, energooszczędnych i proekologicznych rozwiązań nie kosztował więcej, niż przeciętny konwencjonalny dom jednorodzinny.

Rozmawiała: Sylwia Plucińska

Sylwia Plucińska - Dziennik Zachodni




Wit - Sob Gru 15, 2007 1:57 pm
15-lecie specjalistów od zielonej architektury
Tomasz Malkowski2007-12-14, ostatnia aktualizacja 2007-12-14 22:18



Pracownia architektoniczna Archistudio z Katowic, prowadzona przez Tomasza Studniarka i Małgorzatę Pilinkiewicz, ma na koncie projekty trzech sądów, które są w trakcie budowy. To uznane biuro świętuje właśnie swoje 15-lecie działalności wystawą retrospektywną w Galerii Architektury w Katowicach

Powstający w Katowicach przy ulicy Francuskiej sąd okręgowy będzie jednym z największych budynków użyteczności publicznej w południowej części centrum. Monumentalny gmach uporządkuje zaniedbaną okolicę. Jest w nim wszystko to, do czego nas przyzwyczaili architekci z Archistudio. Minimalizm formy, dopracowany detal, powściągliwa kolorystyka, ale i natura będąca składową częścią budynku.

Bryła sądu jest już gotowa, trwają prace wykończeniowe. W tym olbrzymim prostopadłościanie jest wielki dziedziniec przebiegający przez całą długość obiektu, przykryje go częściowo szklany, a częściowo zielony dach. Znajdujący się na nim ogród będzie widoczny z okien sal otaczających dziedziniec, a także z pokrytych drewnem klatek schodowych. Po wygraniu konkursu na projekt katowickiego sądu w 2003 roku śląscy architekci odnieśli sukcesy w kolejnych.

Teraz według ich projektów powstają sądy w Koninie i Radzyniu Podlaskim. Podobnie jak w Katowicach, surowe betonowe ściany ocieplają tam drewniane elementy. W Koninie to filary z drewna, w Radzyniu podobne, ale mniej uporządkowane, wprowadzające na elewacje zmienny rytm.

- Naszej pracy przyświeca filozofia powiązania architektury z naturą. Zrealizowaliśmy dwa domy- siedliska w Małopolsce. W minimalnym stopniu ingerują one w krajobraz łagodnych wzgórz. Budynki bardziej je uzupełniają, niż zmieniają - tłumaczy Małgorzata Pilinkiewicz z Archistudio. W budowie jest dom w Beskidach, też będzie cząstką krajobrazu, jego bryłę w całości pokryje zieleń. Forma domu to dalekie echo górskich chat, ściany szczytowe są z drewna i szkła, natomiast wysoki dach pokryty zielenią zlewa się z bocznymi ścianami.

Architekci mieli też ambicję wprowadzenia namiastki natury do ścisłego centrum Katowic. W zeszłorocznym konkursie na przebudowę okolicy rynku i ronda zdobyli drugą nagrodę, ich projekt był ciekawą alternatywą dla zwycięskiej koncepcji Tomasza Koniora. Aleję Korfantego zamiast zabudowywać wysokimi budynkami, proponowali przemienić w otwarty park, który tak naprawdę był falującym dachem wielofunkcyjnego obiektu komercyjnego. Zielone tarasy pozwoliłyby zapomnieć spacerowiczom, że jest się w centrum miasta. Ważnym aspektem projektu było też pokreślenie znaczenie rzeki Rawy w mieście, jej brzegi miały się przemienić w zielone bulwary.

Na razie projekty ekologiczne architekci realizują w mniejszej skali. W Świętochłowicach powstanie niewielkie osiedle, minimalistyczne bloki wzbogacą zielone sześciany obrośniętych balkonów. W trakcie realizacji jest rewitalizacja budynków wchodzących w skład Muzeum-Zamku w Łańcucie. Katowiccy architekci wygrali tam konkurs na modernizację trzech starych obiektów. Jednym z nich jest dawna storczykarnia, ciąg starych szklarni zastąpią eteryczne pawilony ze szkła i drewna nawiązujące trochę do japońskiej architektury. W dawnym budynku maneżu, ujeżdżalni koni, postanowili wstawić pawilon Centrum Promocji Regionu do środka zabytkowej hali. Nowy obiekt nie styka się ze starym, jest drewnianym pudełkiem wyeksponowanym we wnętrzu maneżu.

Podobne podejście do połączenia starego z nowym przyświecało architektom we własnym domu. Tam do stuletniego familoka wtłoczono przemysłowe rozwiązania, betonowe posadzki, schody ze stalowej kraty. Sześcienna gładka bryła, skrywająca łazienkę i instalacje, stoi w środku budynku, nie styka się z ceglanymi zewnętrznymi ścianami. Wnętrza Domu Śląskiego otrzymały nagrodę Wnętrze Roku w konkursie Architektura Roku Województwa Śląskiego 2003.

Wiele znaczących obiektów w trakcie budowy sprawia, że o katowickich projektantach będzie jeszcze głośno. W Archistudio swoje pierwsze kroki stawiał Robert Konieczny, wielokrotnie nagradzany młody architekt. - Miałem dużo szczęścia, że tam pracowałem. Dziś nie robiłbym tego, co robię, gdyby nie praca w Archistudio. To była prawdziwa szkoła rzemiosła - mówi Konieczny.

W tym roku pracownia obchodzi swoje 15-lecie, uczci to retrospektywną wystawą w Galerii Architektury SARP-u przy ulicy Dyrekcyjnej w Katowicach. Wystawa rozpocznie się wykładem projektantów o godz. 18.00 w sobotę. Na 36 planszach będzie można zobaczyć zarówno zrealizowane projekty Archistudio, jak i te najnowsze.


Wizualizacja domu jednorodzinnego w Jaworzu

Wizualizacja Sądu Okręgowego w Katowicach

Wizualizacja mieszkań w Świętochłowicach



Wit - Wto Gru 18, 2007 10:16 pm
Śląscy architekci projektują dla dinozaurów
Tomasz Malkowski2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-18 22:30



Pracownie projektowe z Zabrza i Katowic zaprojektowały jedyny w Polsce pawilon paleontologiczny. Skrywa kości najstarszego dinozaura na świecie. Budynek otrzymał w minioną sobotę Nagrodę Roku SARP 2006
Do tej pory tylko trzy budynki zaprojektowane przez śląskich architektów otrzymały Nagrodę Roku Stowarzyszenia Architektów Polskich - najważniejsze wyróżnienie w kraju za najlepszy obiekt. Ostatni raz zdarzyło się to w 1990 roku, kiedy za budynek ZUS-u w Tarnowskich Górach nagrodzono Henryka Zubla i Andrzeja Dudę z Gliwic.

W minioną sobotę konsorcjum pracowni Goczołowie Architekci - Studio Autorskie z Zabrza i Ovo Grąbczewscy Architekci z Katowic otrzymali nagrodę za pawilon w Krasiejowie. Budynek zdeklasował między innymi stadion piłkarski w Kielcach czy salę koncertową Akademii Muzycznej w Poznaniu.

A mowa o pawilonie paleontologicznym w Krasiejowie, który otwarto dla turystów pod koniec lata zeszłego roku. - To był bardzo niestandardowy temat, bo rzadko przychodzi nam projektować dla dinozaurów - wspomina Beata Goczoł, współprojektantka nagrodzonego budynku.

Niewielki, bo mający nieco ponad 300 m kw., pawilon jest częścią powstającego muzeum badawczo-naukowego. Historia jego budowy sięga 2000 roku, kiedy w wyrobisku krasiejowskiej kopalni iłu odkryto szczątki najstarszego dinozaura na świecie. Nazwano go Silesaurus opolensis, bo gmina Ozimek, w której działała kopalnia, leży w pobliżu Opola. Wyrobisko to dziś najbogatsze stanowisko paleontologiczne w Europie. Podstawowym zadaniem architektów było zbudowanie pawilonu w miejscu, w którym znaleziono kości Silesaurusa.

- To jedyne muzeum na świecie, które stoi nad czynnym stanowiskiem paleontologicznym. Przez to pozornie prosty budynek ma wiele niespotykanych rozwiązań. Pierwszym problem była budowa w ile - tłumaczy Oskar Grąbczewski, jeden z autorów pawilonu.

Budynek miał stanąć w środku stromego iłowego zbocza, które po deszczu zamieniało się w lawinę błota. Dlatego z jednej strony powstała gigantyczna betonowa ściana, która chroni budynek przez zasypaniem go zwałami ziemi, z drugiej usypano taras. Wychodzi na niego przeszklona ściana pawilonu, z jego środka można podziwiać księżycowy krajobraz 30-hektarowego krateru wyrobiska.

- Budowa zajęła dużo czasu, bo naukowcy przeszukiwali każdą łopatę ziemi. Bali się o szczątki i ciągle naciskali, by "odchudzić" fundamenty - wspomina Goczoł. Tylko ściany pawilonu opierają się w gruncie, podłogi właściwie nie ma. W środku budynku jest odkryta ziemia z wyeksponowanymi szczątkami, zwiedzający chodzą po szklanych kładkach.

Architekturę obiektu tworzą trzy materiały: szkło, stal nierdzewna oraz surowy beton. Z tego ostatniego wyczarowano chropowate ściany i strop, ich różne faktury nawiązują do porytej erozją gleby iłowej.

Pawilon w Krasiejowie to dzieło pięciu architektów. Poza wymienionymi, to: Witold Goczoł, Katarzyna Chobot i Maciej Grychowski.


Architekturę pawilonu w Krasiejowie tworzą szkło, stal nierdzewna i beton



Strona 1 z 3 • Wyszukano 224 wypowiedzi • 1, 2, 3
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.