ďťż
Metropolitarny Bilet Miesięczny



Bartek - Wto Maj 04, 2010 8:57 am
Jak można wyczytać na forum Info Kolej, a dokładnie w tym wątku http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=641 ... c&start=15

Ponoć obowiązuje on od 1 maja 2010 i można go już nabyć

Tutaj jest uchwała KZK GOP w sprawie sprzedaży biletów ATP http://bip.kzkgop.pl/pdf/uchwaly_zarzad ... 0_2010.pdf

Ktoś coś wie więcej?

No i kolejna sprawa, jakim cudem tego nie reklamują?




adas3 - Wto Maj 04, 2010 4:29 pm
Nie reklamują bo pewnie jeszcze nie ma tego w sprzedaży... No i PR-y mają teraz kłopoty... Więc może coś jest, ale opóźniają, albo nie ma wcale.



lemurek - Wto Maj 04, 2010 6:53 pm
Najlepiej jakby ktoś poszedł sprawdzić do kas czy to rzeczywiście jest... ja się wybiorę na 100% w piątek, ale mam nadzieję, że ktoś mnie ubiegnie



mark40 - Pią Maj 07, 2010 9:40 pm


Wraca wspólny bilet na autobus, tramwaj i pociągi regionalne

Mogłoby się wydawać, że są wreszcie dobre wieści dla pasażerów komunikacji publicznej! Od czerwca wraca wspólny bilet na autobus, tramwaj i pociągi regionalne. Władze Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP i Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych przestały mydlić podróżnym oczy i w przyszłym tygodniu podpiszą stosowną umowę.

Niestety, chociaż bilet to krok w dobrym kierunku, obciążony jest paroma grzechami pierworodnymi.

Obecny system komunikacji publicznej w regionie przypomina gigantyczne puzzle. Głównym ich elementem jest KZK GOP, który odpowiada za organizację linii autobusowych i tramwajowych w 25 gminach aglomeracji. Położone na jej obrzeżach Tychy, Jaworzno czy Tarnowskie Góry robią to samo, ale już na własną rękę (podobnie jak leżący "za miedzą" Rybnik). A to oznacza, że w każdym z tych obszarów obowiązują inne bilety, które u sąsiada do niczego się nie przydają. Na to nakłada się jeszcze siatka połączeń kolejowych, obsługiwanych przez Przewozy Regionalne, które również mają swój osobny system biletowy. Dla przybysza z innych regionów Polski, a także "swojaków" okazjonalnie korzystających z komunikacji publicznej połapanie się w tej układance stanowi nie lada wyzwanie.

Sposobem na choćby nieznaczne uproszczenie życia pasażerom ma być wspólny bilet ATP. Bilet w takim kształcie funkcjonował na początku dekady - po trzech latach projekt upadł, gdy z finansowania wycofał się samorząd województwa. Reaktywację miała przynieść Śląska Karta Usług Publicznych czyli "elektroniczna portmonetka", z której można będzie płacić za przejazdy komunikacją publiczną, wstępy na basen, rachunek za parking czy lokalne podatki. Tyle że pierwsze karty trafią do obiegu za dwa lata! Gdy przed rokiem KZK GOP ujawnił ów termin, wśród pasażerów zawrzało. W ich imieniu dziennikarze sugerowali, że jeśli nie można przyśpieszyć prac nad Kartą, to niech Związek dogada się z kolejarzami i tymczasowo wypuści wspólny bilet papierowy. Dowód, że takie porozumienie jest możliwe mamy w Tychach, gdzie od 2008 roku funkcjonuje tzw. pomarańczowy bilet, uprawniający do jazdy komunikacją miejską i koleją na linii Tychy - Katowice. W aglomeracjach Polski takie rozwiązania są standardem - wspólne bilety ATP funkcjonują m.in. w Warszawie (dotyczą także metra), Krakowie czy Trójmieście.

Społeczna presja przyniosła w końcu skutek. Kilka tygodni temu zarząd KZK GOP zgodził się wprowadzić do swej oferty bilet metropolitalny. Niedawno zielone światło dla takiej inicjatywy dał też zarząd Przewozów Regionalnych.

- W przyszłym tygodniu chcielibyśmy podpisać oficjalne porozumienie w tej sprawie, tak aby wspólne bilety mogły zacząć obowiązywać od 1 czerwca - deklaruje Przemysław Gardoń, dyrektor Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

A teraz pora na minusy. Bilety będzie można kupić wyłącznie w dworcowych kasach - tyle że znajdują się one tylko w siedmiu (Będzin, Chorzów, Gliwice, Katowice, Mysłowice, Ruda Śląska, Zabrze) spośród 25 gmin KZK GOP-u! Bez szans na zakup biletu są m.in. mieszkańcy Sosnowca, Dąbrowy Górniczej Piekar Śląskich, Radzionkowa, Siemianowic, Świętochłowic czy Bytomia.

- Jeżeli bilet nie będzie sprzedawany w szerokiej dystrybucji, to jego popularność będzie niska. Nikt nie straci pół dnia na szukanie kasy biletowej w sieci kolejowej - komentuje Maciej Makula z Klubu Miłośników Transportu Miejskiego.

Kolejne niedopatrzenie. Ci, którym uda się w końcu odnaleźć czynną jeszcze kasę znajdą tam wyłącznie miesięczne bilety ATP. To zdecydowanie zbyt wąska oferta, jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż obaj partnerzy porozumienia mają w swoje ofercie jeszcze bilety kwartalne, tygodniowe, kilkudniowe, no i rzecz jasna jednorazowe.

- Wystarczy spojrzeć na Tychy. W systemie pomarańczowym obowiązują zarówno bilety miesięczne, jak i jednorazowe - podkreśla Maciej Makula.

- Postawiliśmy na te bilety, które cieszą się największym wzięciem podróżnych. Z miesięcznych korzystają nasi stali klienci, ale to nie oznacza, że docelowo wykluczamy uwzględnienie w tym projekcie innych rodzajów biletów - odpowiada Anna Koteras, rzeczniczka KZK GOP. Zwraca przy tym uwagę, iż bilety będą obowiązywać nie od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca (jak to ma miejsce w przypadku standardowych biletach okresowych), lecz przez 30 dni od dnia zakupu.

Ich cena ma być sumą cen miesięcznych biletów Przewozów Regionalnych i KZK GOP, uszczuploną o 20-procentowy rabat - będą więc znacznie mniej atrakcyjna aniżeli ATP z początku dekady.

- Tym razem nie mamy żadnego dofinansowania ze strony samorządu wojewódzkiego - przypomina Anna Koteras.

http://www.chorzow.naszemiasto.pl/artyk ... ,id,t.html




qlomyoth - Sob Maj 08, 2010 7:12 am
Ci idioci potrafią zarżnąć nawet najlepszy pomysł. Za niedługo będzie można odtrąbić spektakularną klapę tego biletu.



GoldBoy - Sob Maj 08, 2010 9:22 am
Czyli za jakiś czas będzie "chcieliśmy dobrze ale nie wyszło, co zrobimy?". Najlepsza odpowiedź by była proszę się zwolnić, ale nie wygląda by u nas w KZK GOP czy PKP ktoś był gotowy na tak gwałtowne ruchy. Dopóki w nie będzie zmian na górze dotąd mogą być co najwyżej drobne kroki do przodu, a tutaj potrzeba skoku.



adas3 - Nie Maj 09, 2010 7:10 pm
http://adas.jogger.pl/2010/05/09/wspoln ... dwa-osobne - jakby kogoś zainteresowało marudzenie na wspólny bilet...



Wit - Czw Maj 13, 2010 9:28 pm
Jest wspólny bilet, ale czy będziemy go kupować?
Tomasz Głogowski 2010-05-13, ostatnia aktualizacja 2010-05-13 20:01:47.0



Umowa podpisana! Od 1 czerwca będziemy mogli korzystać ze wspólnego biletu na pociąg, autobus i tramwaj. Przemysław Gardoń, dyrektor Przewozów Regionalnych mówi, że zadanie zostanie wykonane, jeżeli do nowej oferty uda się przekonać co najmniej 200 nowych pasażerów w miesiącu.

Choć porozumienie między KZK GOP i Przewozami Regionalnymi parafowano wczoraj w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, to reprezentujący władze województwa Piotr Spyra mógł tylko delikatnie się uśmiechać i robić dobrą minę do złej gry. W odróżnieniu od biletu ATP, który funkcjonował w naszym regionie sześć lat temu, marszałek nie dopłaci teraz do biletu metropolitalnego ani złotówki. Efekt jest taki, że wspólny bilet będzie znacznie droższy od ATP i jego nabywcy będą mogli liczyć jedynie na 20 proc. zniżki. Czy to mało, czy dużo - podróżni będą musieli ocenić sami. Ale warto przypomnieć, że w przypadku biletu ATP zniżka wynosiła aż 80 proc!

- Niestety, tym razem nie możemy dopłacić do biletu metropolitalnego, bo na kolej regionalną przeznaczymy w tym roku o mniej więcej 20 mln zł więcej niż dotychczas. Wzrosły przede wszystkim opłaty za korzystanie z torów i infrastruktury - mówi Spyra, ale zapewnia, że województwo będzie bacznie przyglądać się wspólnemu biletowi. I kto wie, być może kiedyś zdecyduje się na współfinansowanie tego przedsięwzięcia.

A na razie gminy zrzeszone w KZK GOP oraz Przewozy Regionalne muszą radzić sobie same. Bilet metropolitalny będzie uprawniał do jazdy pociągiem, autobusem i tramwajem przez miesiąc. Jeżeli do tej pory kupowaliśmy przykładowo dwa bilety miesięczne, czyli sieciowy KZK GOP za 112 zł oraz kolejowy za 245 zł (do 60 km), to zamiast dotychczasowych 357 zł zapłacimy tylko 285,60 zł. Zysk dla kogoś, kto korzysta zarówno z pociągów, jak i autobusów, jest oczywisty. Gorzej, że Przewozy Regionalne liczą, że przyciągną nowych pasażerów, którzy do tej pory w ogóle nie korzystali z pociągów. A tu zaledwie 20-procentowa zniżka może już nie wystarczyć.

- Czy nie obawiacie się, że zachęta jest zbyt mała? - zapytaliśmy wczoraj kolejarzy.

- To dopiero początek i ulgi będą jeszcze większe. Na razie chcemy przekonać się, czy bilet metropolitalny spodoba się podróżnym - mówi Przemysław Gardoń, dyrektor Przewozów Regionalnych, i dodaje, że zadanie zostanie wykonane, jeżeli do nowej oferty uda się przekonać co najmniej 200 nowych pasażerów w miesiącu. Oczywiście oprócz tych 16 tys., którzy do tej pory kupują bilety okresowy, w tym miesięczne.

Podobnie jak w przypadku biletu ATP, bilet metropolitalny będzie sprzedawany tylko w kasach Przewozów Regionalnych (pierwsze egzemplarze będzie można kupić 25 maja, choć bilet będzie ważny dopiero od 1 czerwca). Już pojawiły się zarzuty, że nie jest to dobre rozwiązanie, bo w ostatnim czasie spółka kolejowa zlikwidowała w naszym regionie wiele kas, m.in. w Bytomiu, Chorzowie, Rudzie Śląskiej, Dąbrowie Górniczej czy Sosnowcu. Dyrektor Gardoń przekonuje jednak, że nie dostrzega tu większego problemu. Bilety metropolitalne będą sprzedawać też konduktorzy w pociągach, wyposażeni w mobilne kasy, a w przyszłości będzie można je również kupić w automatach biletowych mających pojawić się na dworcach.

A co z mieszkańcami gmin niezrzeszonych w KZK GOP, którzy też chcieliby skorzystać z dobrodziejstw wspólnego biletu? Przewozy Regionalne zapewniają, że chcą rozszerzyć ofertę i zaczęły już rozmowy z Tychami i Jaworznem, ale żadnych szczegółów jeszcze nie ustalono. Szczególnie to pierwsze miasto warto by włączyć do metropolitalnego eksperymentu, bo pomiędzy Tychami Miastem a Katowicami kursują przecież nowoczesne flirty.

Nieprzypadkowo umowę na funkcjonowanie wspólnego biletu podpisano na trzy lata. Będzie on zastępował tylko bilety miesięczne, a nie jednorazowe czy tygodniowe, bo do tego czasu ma pojawić się już Śląska Karta Usług Publicznych - elektroniczna portmonetka, z której mamy korzystać, nie tylko jeżdżąc komunikacją, lecz także kupując bilet do kina czy teatru.

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... owac_.html



Jastrząb - Sob Maj 15, 2010 9:13 am



- Czy nie obawiacie się, że zachęta jest zbyt mała? - zapytaliśmy wczoraj kolejarzy.

- To dopiero początek i ulgi będą jeszcze większe. Na razie chcemy przekonać się, czy bilet metropolitalny spodoba się podróżnym - mówi Przemysław Gardoń, dyrektor Przewozów Regionalnych, i dodaje, że zadanie zostanie wykonane, jeżeli do nowej oferty uda się przekonać co najmniej 200 nowych pasażerów w miesiącu. Oczywiście oprócz tych 16 tys., którzy do tej pory kupują bilety okresowy, w tym miesięczne.


Co za mondziolstwo. Jak się ma spodobać, skoro większość pasażerów go nie kupi bo za drogi?



mark40 - Sob Maj 15, 2010 11:55 am


Wspólny bilet to bubel?

Lata prac i konsultacji, praca wielu osób w KZK GOP i Przewozach Regionalnych przyniosła wreszcie efekt. W dniu dzisiejszym w Urzędzie Marszałkowskim podpisano umowę wprowadzającą w życie tzw. bilet metropolitalny. Coraz więcej osób dostrzega jednak, że bilet ten w istocie jest bublem, a obie spółki sprzedają w ten sposób mniej za więcej.

Aktualnie pasażer korzystający z komunikacji ma do wyboru dwie możliwości – albo porusza się kolejami (korzysta z usług Przewozów Regionalnych) albo też zdany jest na komunikację autobusową i tramwajową obsługiwaną pod szyldem KZK GOP. Połączenie obu tych możliwości wymaga dodatkowych nakładów finansowych w postaci kosztu zakupu dwóch biletów. Pojawienie się biletu metropolitalnego miało tą podstawową niedogodność usunąć, oferując pasażerowi możliwość wymiennego korzystania ze wszystkich środków transportu za rozsądną cenę.

Bilet metropolitalny to hybryda dwóch produktów: biletu miesięcznego autobusowo-tramwajowego na jedno lub więcej miast (ze strony KZK GOP) z biletem miesięcznym odcinkowym Przewozów Regionalnych. Cena obu tych produktów obniżona została o 20%.

W ramach reklamy tego produktu nie wspomniano jednak o kilku istotnych szczegółach, o których piszemy niżej.

Po pierwsze, dzisiaj pasażer korzystający z przewozów w sieci KZK GOP może bez przeszkód korzystać także z linii autobusowych na obszarze MZKP. Co więcej – wiele osób nawet nie ma pojęcia, że między tymi związkami funkcjonuje porozumienie w tym zakresie i traktują oni możliwość przejazdu przez cały region jako coś oczywistego.

Tymczasem bilet metropolitalny obejmuje wyłącznie obszar gmin członkowskich KZK GOP. Tym samym ktoś, kto korzystając z transportu często przekraczał granice obu związków, może się poczuć głęboko rozczarowany, gdyż nadal będzie musiał kupować dwa bilety (a więc bilet obowiązujący na obszarze MZKP i zarazem KZK GOP, a do tego bilet kolejowy). Tylko ten sposób zapewni mu pełną elastyczność poruszania się (dojazd z miejsca zamieszkania na dworzec PKP, a następnie dojazd z dworca do szkoły czy miejsca pracy). Tej informacji nie nagłaśnia się, a może być ona w początkowych miesiącach przyczyną wielu spięć podczas kontroli (co wynika z braku informacji i wiedzy pasażerów).

Drugi aspekt to cena. Od 2008 roku w naszym regionie Przewozy Regionalne oferują tzw. taryfę strefową, która pozwala dosyć elastycznie (i taniej) korzystać z sieci kolejowej. Przykładowo bilet kolejowy na trasie Katowice-Gliwice (czyli obejmujący dwie strefy) w tym wariancie kosztuje 100 złotych, a dodatkowo pozwala na korzystanie z wielu innych połączeń (z Bytomiem, Tarnowskimi Górami i Tychami włącznie. Doliczając do tego bilet miesięczny KZK GOP typu SC-A/T dopłacamy 112 zł i tym sposobem za 212 złotych poruszamy się bez przeszkód po znacznym obszarze Górnego Śląska i Zagłębia. Nie mówiąc już o tym, że kupując bilety kwartalne możemy kwoty te skutecznie obniżyć.

Gdy tą samą trasę chcemy przejechać na podstawie biletu miesięcznego REGIO (tam i z powrotem, 28km), wysupłać musimy 175 złotych oraz dodać koszt sieciówki (112 zł). Po uwzględnieniu 20% rabatu na oba bilety (bo taką ulgę zapewnia bonus metropolitalny) otrzymujemy 229,60 zł. Czyli „jedyne” (prawie) 27 zł więcej.

Analogiczne wyliczenia dla studenta dojeżdżającego z Bytomia na zajęcia na politechnice w Gliwicach wyglądają podobnie – 80 zł (bilet strefowy) oraz 112 zł za sieciówkę daje łącznie 192 zł. „Korzystna” oferta metropolitalna zakończy się wystawieniem biletu na kwotę 201,60 zł (140 zł+112 zł, po odjęciu 20% rabatu).

Dopiero, gdy pasażer ma możliwość (konieczność) zakupu biletu na trzy strefy (np. trasa Sosnowiec-Gliwice), to zaczyna oszczędzać. Ta konfiguracja daje bowiem koszt 282 zł (bilet na trzy strefy w cenie 170 zł oraz sieciowy KZK GOP za 112 zł), podczas gdy bilet metropolitalny kosztować będzie 241,20 złotych. Ale pasażer wsiadający nieco dalej – w Dąbrowie Górniczej wyłożyć musi już 265,60 zł (a więc oszczędza 16,40 zł).

Te wyliczenia będą się oczywiście różnić w każdym indywidualnym przypadku (ponadto nie uwzględniają ulg), jednak pokazują jedno – zapewnianie o korzystnej konstrukcji biletu zintegrowanego to wyłącznie mydlenie oczu. Zyskiwać będą bowiem wyłącznie pasażerowie korzystający z komunikacji pomiędzy odległymi miastami (w obszarze więcej niż dwóch stref). Ciekawostką jest fakt, że bilet metropolitalny przedstawia najkorzystniejszą relację dla mieszkańców Sosnowca pracujących lub uczących się w Katowicach. Przy czym spora część tej grupy korzysta tylko i wyłącznie z usług KZK GOP, uważając bilet kolejowy za koszt niewspółmierny do korzyści. Wynika to z głównie z odległości pomiędzy obydwoma miastami.

Organizatorzy nie mają najwidoczniej zamiaru zmniejszyć swoich przychodów w imię integracji komunikacji, zaś samorząd województwa nie zdecydował się dotować tego produktu (co obniżyło skutecznie cenę biletu tyskiego).

Dodatkowo nie widać – w przypadku KZK GOP – planów optymalizacji połączeń autobusowych dublujących się z kolejowymi. Dlatego też linie autobusowe (np. 801/831, 850 czy 870) będą nadal skutecznie konkurować z koleją, za to już jesienią w trakcie wyborów samorządowych zobaczymy bilet metropolitalny na plakatach w towarzystwie zadowolonych polityków. Bilet, który zapewne za kilka miesięcy po wyborach odejdzie w niebyt jako produkt, który nie spotkał się z wystarczającym odzewem wśród pasażerów, dostępny w symbolicznej ilości punktów dystrybucji (przypomnijmy, w ciągu ostatnich miesięcy zlikwidowano wiele kas biletowych na mniej obleganych stacjach).

http://www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=1655



Marek Stańczyk - Pon Maj 31, 2010 4:24 pm
No i jak? Czy ktoś z Was był się dowiedzieć co z tym biletem? Są dostępne i po ile..?
W TV /z jakieś 10 dni temu/ słyszałem o cenie 160 zł - ale to cena nierealna chyba..



mark40 - Pon Maj 31, 2010 4:43 pm
Kolega z pracy był sie pytać w zeszłym tygodniu o bilet w kasie na gliwickim dworcu. Babka powiedziała mu, ze jeszcze nie ma podpisanej umowy i powiedziała wprost, ze ten bilet się nie opłaci. Chciał się przekonać czy coś by zaoszczędził. Jeździ wiec dalej do Chorzowa samochodem.



Marek Stańczyk - Pon Maj 31, 2010 4:48 pm
Ja nie mam poki co auta, dużo ze sprzetem jeźdzę i filmuję.. Czasem busem nie da się dojechać.. Chyba pojadę jednak do Katowic zaraz to dam znac



adas3 - Pon Maj 31, 2010 7:15 pm
Najlepsze jest to, że ani KZK ani PR nie informują jakoś sensownie na swoich stronach o tym bilecie.

KZK GOP odpisał mi "bilet wydają PR-y - my tylko umożliwiamy korzystanie z niego na naszej sieci".

PR: "Proszę - w załączeniu ma Pan wszystkie informacje dotyczące tego biletu".

Czyli na stronie nikt się nie chce pochwalić bo... się wstydzą?

(KZK ma na stronie info ale w informacjach prasowych, bez załącznika. PR-y jutro mają mieć nową stronę, więc może tam coś będzie?)

Ogólnie bilet był w systemie już na początku maja. I kasjerka sama przyznała, że jest nieopłacalny

Ps. Widział ktoś na jakiejś stacji wydruk z informacjami o tym bilecie? Czy to takie widmo będzie?

Aha: bilet nie obowiązuje na liniach MZKP. Ale jak to będzie np. w TG gdzie linie KZK (820) mieszają się z innymi liniami MZKP (19).



mark40 - Wto Cze 01, 2010 5:37 pm
Cennik i regulamin
http://www.przewozyregionalne.pl/img_in ... kiceny.pdf



Wit - Wto Cze 01, 2010 9:33 pm
NOWY BILET METROPOLITALNY OD DZIŚ W SPRZEDAŻY
przewozyregionalne.pl, TVS, 2010-06-01 13:44

W sprzedaży
pojawił się nowy miesięczny bilet metropolitalny ważny w pociągach Przewozów
Regionalnych, a także tramwajach i autobusach Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. To kolejna tego typu oferta samorządowego przewoźnika.

Nowością oczekiwaną przez mieszkańców województwa śląskiego jest wspólny Bilet metropolitalny ważny i w pociągach REGIO, i w pojazdach komunikacji miejskiej działających w ramach KZK GOP. To bilet miesięczny uprawniający do nieograniczonej liczby przejazdów w określonej relacji koleją oraz autobusami i tramwajami na terenie jednego lub więcej miast albo gmin.

KZK GOP organizuje komunikację miejską w imieniu 25 miast i gmin. Są wśród nich m.in. Będzin, Bytom, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Katowice, Mysłowice, Piekary Śląskie, Pyskowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice i Zabrze. Do tego dochodzi 19 gmin, na teren których pojazdy KZK GOP wjeżdżają (m.in. Jaworzno, Łazy, Rybnik, Tarnowskie Góry, Tychy i Zawiercie).

To kolejna regionalna oferta
samorządowego przewoźnika. Podobne promocje z powodzeniem sprawdzają się w aglomeracji bydgosko – toruńskiej (BiT City, a we Włocławku WiT), krakowskiej (Bilet zintegrowany) i w Trójmieście (Bilet metropolitarny MZK Zatoki Gdańskiej). Na samym Śląsku od kilkunastu miesięcy podróż
z Katowic do Tych jest tańsza dzięki Taryfie pomarańczowej obowiązującej w pociągach REGIO oraz w autobusach i trolejbusach Miejskiego Zakładu Komunikacji w Tychach.

http://www.tvs.pl/informacje/25255/



Wit - Śro Cze 09, 2010 8:54 pm
Wspólny bilet w sprzedaży, ale bez należytej reklamy
Tomasz Głogowski 2010-06-09, ostatnia aktualizacja 2010-06-08 22:34:00.0



Przewozy Regionalne zachęcają pasażerów do kupowania biletów kolejowych. Problem w tym, że w reklamach nie ma ani słowa o wspólnym bilecie metropolitalnym na pociąg, autobus i tramwaj. - Jesteśmy rozczarowani - mówią w KZK GOP. - Mamy ograniczone środki - wyjaśniają na kolei.

Wspólny bilet pojawił się w sprzedaży 1 czerwca. Dzięki niemu pasażerowie nie muszą kupować osobnych biletów na komunikację KZK GOP i kolejową; zyskują przy okazji na cenie 20 procent.

Miesięczny bilet metropolitalny to powrót do idei biletu ATP, który funkcjonował w aglomeracji sześć lat temu. Na jego reaktywację czekało wielu pasażerów, przede wszystkim studenci i uczniowie. Po niespełna dziesięciu dniach od wprowadzenia biletu do sprzedaży trudno oceniać jego popularność, nic jednak nie wskazuje na to, że zyska on wielu nabywców. I nie chodzi tylko o zbyt niski rabat (dzięki dopłacie z samorządu województwa do KZK GOP bilet ATP miał aż 80-procentową zniżkę), ale o brak reklamy.

Niedawno Przewozy Regionalne w Katowicach wystartowały z nową kampanią reklamową. W regionalnej prasie, stacjach radiowych i na billboardach zachęcają do kupowania biletów kolejowych i do podróżowania na najpopularniejszych trasach, m.in. Gliwice - Katowice. W reklamach nie ma jednak ani słowa o nowej ofercie, czyli bilecie metropolitalnym.

- Jesteśmy rozczarowani. Zamiast reklamować wspólny produkt, kolej woli zachwalać swoje bilety za 4 zł i zachęcać ludzi, by z autobusów przesiedli się na pociąg. Niestety, mam wrażenie, że koledzy z Przewozów Regionalnych mają lekką obsesję na naszym punkcie - uważa Roman Urbańczyk, szef KZK GOP.

Pomimo tego zgrzytu Urbańczyk uspokaja, że związek nie myśli o wycofywaniu się ze wspólnego przedsięwzięcia. - Nawet jeżeli sprzedaż biletu metropolitalnego nie będzie oszałamiająca, to jest to dobra propozycja dla pasażerów. Zrobimy wszystko, żeby wspólny bilet utrzymać - deklaruje Urbańczyk.

Przemysław Gardoń, szef Przewozów Regionalnych w Katowicach, mówi, że póki co nie reklamuje wspólnego biletu, bo firma ma ograniczoną ilość pieniędzy na promocję. - Dlatego zdecydowaliśmy się na przedstawienie oferty skierowanej do bardzo dużej liczby pasażerów. Bilet metropolitarny, choć potrzebny, adresowany jest do mniejszej liczby podróżnych - wyjaśnia Gardoń. Zapewnia, że wspólny bilet będzie reklamowany jeszcze podczas wakacji, tak by usłyszeli o nim studenci i uczniowie wracający do szkół i na uczelnie

Komentarz. Każdy sobie rzepkę skrobie

Skoro Przewozy Regionalne tak upierały się, by sprzedawać bilet metropolitarny w swoich kasach, bo podobno tak łatwiej się rozliczyć, powinny teraz zadbać o jego promocję. Swoją drogą KZK GOP też mógłby się na nią zrzucić, bo chodzi nie tylko o reklamę produktu, ale i całej komunikacji w regionie. Skoro nie popieramy jednego biletu na pociąg, tramwaj i autobus, to znaczy, że nie popieramy też wizji zintegrowanego transportu w aglomeracji, w której najważniejsza jest wygoda, odczucia i potrzeba pasażera. A tak znów się okazuje, że każdy sobie rzepkę skrobie...

Tomasz Głogowski

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... klamy.html



adas3 - Śro Cze 09, 2010 9:16 pm
A ja sobie pozwoliłem na wpis na bloga w tej sprawie: http://adas.jogger.pl/2010/06/09/jak-to ... t-wciskac/



Wit - Wto Cze 15, 2010 7:37 pm
Przyciąganie pasażerów? Wspólny bilet jest do luftu
Judyta Watoła 2010-06-15, ostatnia aktualizacja 2010-06-15 16:55:11.0



Nikt nie reklamuje biletu metropolitalnego! I bardzo dobrze, bo jest do niczego - pisze Judyta Watoła.

Kto pamięta piękne czasy biletu ATP? Zastępował dwa miesięczne bilety: na wybraną trasę kolejową oraz wszystkie linie autobusowe i tramwajowe obsługiwane przez Komunikacyjny Związek Komunalny GOP. Zamiast ponad 200 zł podróżny wydawał 120 zł. Zniżka była więc całkiem spora. Dlatego, podobnie jak tysiące ludzi podróżujących codziennie do pracy, ucieszyłam się, że wspólny bilet wraca. Wprawdzie z dużo mniejszą, bo tylko 20-procentową zniżką, ale jednak.

Nowy wspólny bilet nazwano dumnie metropolitalnym, bo w końcu tworzymy naszą metropolię. - Skorzystają nie tylko pasażerowie, którzy kupowali do tej pory dwa osobne bilety, lecz także ci, którzy nie chcieli się przesiadać z autobusu na pociąg czy odwrotnie - chwalił na łamach "Gazety" nowy bilet Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP. Zapewniał, że to będzie pierwszy krok do integracji całej komunikacji w regionie.

I on, i Przemysław Gardoń, szef Przewozów Regionalnych w Katowicach, podkreślali, że podejmują ryzyko, rezygnując z części zysków. - Jeżeli nie przyciągniemy do siebie nowych pasażerów, którzy do tej pory nie korzystali z pociągów, to wspólny bilet będzie dla nas nieopłacalny. Ale to scenariusz, którego nie chcemy brać pod uwagę - mówił Gardoń.

No cóż, czas najwyższy wziąć jednak ten scenariusz pod uwagę. Dlaczego? Chodzi o to, że od jakiegoś czasu w województwie są kolejowe bilety strefowe. Zamiast miesięcznego na odcinek Zabrze - Katowice za 120 zł można kupić bilet na strefy A i B za 100 zł, dzięki któremu swobodnie podróżuje się od Gliwic przez Katowice do Tychów, Łazisk czy Szopienic. Ci, którzy kupią bilet na strefy B i C, też sobie pojeżdżą: od Rudy Chebzia, Tychów, Łazisk czy Bytomia aż po Dąbrowę Górniczą, Jaworzno czy Imielin.

Wszyscy, którzy cieszyli się na nowy bilet metropolitalny, wyobrażali sobie, że połączy dobrodziejstwa strefowego biletu kolejowego z biletem KZK GOP na wszystkie linie. Zawiedli się. Bilet metropolitalny można kupić tylko na konkretny odcinek pociągiem między dwiema stacjami, strefy odpadają.

A oszczędność? Zamiast strefowego za 100 zł i autobusowego za 120 zł kupuje się jeden za 202 zł, ale - przypominam raz jeszcze - z ograniczoną możliwością jeżdżenia. Oszczędzamy więc tylko 18 zł, czyli niecałe 9 proc.!

- To dopiero początek i ulgi będą jeszcze większe. Na razie chcemy przekonać się, czy bilet metropolitalny spodoba się podróżnym - mówił dwa miesiące temu szef Przewozów Regionalnych.

I jemu, i szefowi KZK GOP odpowiadam: nowy bilet podróżnym się nie podoba, nie zintegruje metropolii i nie spowoduje, że ktokolwiek przesiądzie się na pociąg. Bez większych ulg bilet jest do niczego!

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... luftu.html
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.