ďťż
[Katowice] Szkoły dla obcokrajowców



koniaq - Śro Lut 22, 2006 9:26 pm
Wie ktos ? Jest mi to bardzo potrzebne




d-8 - Czw Lut 23, 2006 11:35 am
kiedys sie tematem interesowalem i nic nie znalazlem niestety...

nie ma ( nie bylo ) nawet szkoly sredniej, ktora by wiekszosc przedmiotow po niemiecku wykladala ( jest takie cos po fracusku w Koprniku ( albo bylo ))

nie ma nawet zadnego radia w regionie w jezyku innym niz polski



Wit - Wto Sie 01, 2006 1:51 pm
Dostaliśmy na skrzynkę pocztową takiego maila:
witam serdecznie
mam pytanie poniewaz niemoge dokonczyc nauki w libanie poprzez wojne czy jest mozliwosc uczenia sie w waszej szkole (klasa maturalna) wiekszosc przedmoitow mialem wykladane w jezyku angielskim prosze o jak najszybsza odpowiedz
sebastian




MarcoPolo - Wto Sie 01, 2006 1:58 pm
Moze zmienic temat na szkoly obcojezyczne?




jacek_t83 - Wto Sie 01, 2006 2:00 pm

Moze zmienic temat na szkoly obcojezyczne?

a taki ci sie nie podoba ??



MarcoPolo - Wto Sie 01, 2006 2:43 pm
Fspaniale. Grazie.

A slyszeliscie o jakis w aglo?

Dominik, w Koperbudzie, jest klasa 2 jezyczna - francusko-polska dla ludnosci miejscowej.



miglanc - Wto Sie 01, 2006 5:56 pm
Brak szkol obcojezycznych, jest jedna z przyczyn dla ktorych ominelo Katowice pare ciekawych inwestycji.



jacek_t83 - Wto Sie 01, 2006 6:08 pm

Dominik, w Koperbudzie, jest klasa 2 jezyczna - francusko-polska dla ludnosci miejscowej.

moj kuzynek zaczyna tam od wrzesnia swoja dalsza przygode z edukacja zobaczymy jaki poziom bedzie



absinth - Wto Sie 01, 2006 6:46 pm
znalazlem tu cos takiego:

Anglojęzyczne Liceum Ogólnokształcące
Katowice
ul. Witosa 18
tel. 0-32) 254 91 94

szkoda zeby musial sie uczyc w Poznaniu czy Warszawie jak moze u nas

tylko lepiej najpierw zadzwonic



Safin - Wto Sie 01, 2006 7:13 pm
hmm
Makrokierunek na PŚl....wszytko po angielsku, ale to już są studia.
Ślam tez pewnie coś ma.....jw
Koperbuda-było
Katolik oraz prywatne LO na Witosa. z tego co wiem klas nie ma, ale jak gdzieś maja powstać, to raczej tutaj.

zawsze można wynająć kogś prywanie, a potme pisac ta całą maturę uniwersalną, czy euroejska. Ino po co :]



MarcoPolo - Wto Sie 01, 2006 7:30 pm

znalazlem tu cos takiego:

tel. 0-32) 254 91 94






Safin - Wto Sie 01, 2006 10:37 pm
a jednak jest! Mogę tam jutro podskoczyc, blisko- jedyne co to moze byc zamknięte z powodu wakacji. tymniemniej podjade, moze bedzie cos wisiało odnośnie temacie.



absinth - Śro Maj 30, 2007 7:05 am
Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku

29.05.2007, 09:57
otwarty konkurs ofert na realizację zadania publicznego

OGŁOSZENIE O KONKURSIE

Na podstawie art. 5 ust. 1 pkt. 1 w związku z art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2003 r. Nr 96, poz. 873 ze zm.), zwanej dalej ustawą, oraz uchwały nr LXVII/1626/06 Rady Miasta Katowice z dnia 26 października 2006 r. w sprawie Programu współpracy Miasta Katowice z organizacjami pozarządowymi na 2007 rok

Prezydent Miasta Katowice
ogłasza otwarty konkurs ofert na realizację zadania publicznego:
"Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku"

W konkursie mogą uczestniczyć organizacje i podmioty wymienione w art. 11 ust. 3 ustawy, których statutowa działalność obejmuje sferę zadań publicznych w zakresie nauki, edukacji, oświaty i wychowania (art. 4 ust. 1 pkt. 11)

Przedmiotem konkursu jest wyłonienie oferenta, któremu zlecona zostanie realizacja zadania publicznego w formie powierzenia jego wykonywania, wraz z udzieleniem dotacji na finansowanie realizacji - w zakresie i na zasadach określonych w umowie.

I. Rodzaj zadania:

Opracowanie koncepcji szkoły międzynarodowej umożliwiającej kształcenie obcokrajowców według programów autoryzowanych przez Organizację Międzynarodowej Matury (IBO) lub innych organizacji tworzących sieci szkół międzynarodowych, obejmującej szkołę podstawową, gimnazjum i liceum ogólnokształcące, a następnie zgodnie z opracowaną koncepcją utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku.

II. Termin i miejsce realizacji zadania:

1. Zadanie publiczne, o którym mowa w punkcie I, powinno być realizowane w okresie
od 1 września 2007r. do 31 grudnia 2007 r.

2. Miejscem realizacji będzie Miasto Katowice.

III. Wysokość środków publicznych przekazanych na realizację zadania publicznego:

1. Na realizację zadania Miasto Katowice w roku 2007 udzieli dotacji do wysokości
180 000,00 PLN.

2. Miasto Katowice w 2006 roku na realizację tego rodzaju zadania publicznego nie przekazywało dotacji.

IV. Warunki realizacji zadania:

1. Dysponowanie niezbędną bazą lokalową do realizacji zadania,

2. Posiadanie wykwalifikowanej kadry uczestniczącej w realizacji zadania.

3. Posiadanie dokumentacji potwierdzającej możliwości realizacji zadania określonego w pkt I.

V. Środki finansowe otrzymane w formie dotacji są przeznaczone wyłącznie na pokrycie:

1. Kosztów osobowych: wynagrodzeń płatnych w celu realizacji zadania z przewidzianymi prawem pochodnymi  dotyczy zatrudniania nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi.

2. Kosztów rzeczowych : zakupu materiałów i wyposażenia oraz pomocy naukowych.

3. Zakupu usług : transportowych, tłumaczeń, wypożyczenia sprzętu, telekomunikacyjnych, internetowych, reklamy.

4. Kosztów mediów.

5. Kosztów doskonalenia nauczycieli.

VI. Warunki składania ofert:

1. Oferent zobowiązany jest do złożenia oferty zgodnie z wymogami określonymi
w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 grudnia 2005 r. w sprawie wzoru oferty realizacji zadania publicznego, ramowego wzoru umowy o wykonanie zadania publicznego i wzoru sprawozdania z wykonania tego zadania (Dz. U. Nr 264, poz.2207). Oferta powinna zostać złożona na obowiązującym wzorze, podpisanym przez osobę lub osoby upoważnione do składania oświadczeń woli, zgodnie ze statutem lub innym dokumentem lub rejestrem określającym sposób reprezentacji, wraz z pieczątkami imiennymi, a w przypadku ich braku czytelne podpisy oraz pieczątka nagłówkowa oferenta.

2. Ofertę należy:

a) sporządzić w języku polskim;

b) sporządzić w formie pisemnej pod rygorem nieważności, wypełnić komputerowo, maszynowo lub czytelnym pismem ręcznym wraz z ponumerowaniem każdej strony;

c) złożyć w kopercie ze wskazaniem konkursu, którego dotyczy.

3. Oferent może złożyć w konkursie tylko jedną ofertę.

VII. Do oferty konkursowej należy dołączyć potwierdzone za zgodność z oryginałem przez osoby reprezentujące podmiot następujące dokumenty:

Obligatoryjnie:

1. Kserokopia aktualnego wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego oraz innego wpisu do rejestru , jeżeli taki jest wymagany przepisami prawa za wyjątkiem:

organizacji pozarządowych wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie  które składają potwierdzony za zgodność z oryginałem dekret o powołaniu na proboszcza lub inną funkcję upoważniający do składania oświadczeń woli.

2. Kserokopia sprawozdania merytorycznego i finansowego za ostatni rok (zgodnie z art.45 ust. 2 i art. 82 ust. 1 ustawy z dnia 29.09.1994r, o rachunkowości  Dz. U. 2002r. Nr 76, poz. 694 z póź. zm.) - w rozumieniu ostatniego roku budżetowego albo minionego okresu w przypadku krótszej działalności. Obowiązek złożenia sprawozdań nie dotyczy organizacji pozarządowych wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Sprawozdania należy składać raz w roku, na początku roku kalendarzowego, nie później niż do 31 marca lub przed złożeniem oferty konkursowej.

3. Kserokopia aktualnego statutu organizacji - za wyjątkiem organizacji pozarządowych wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

4. Oświadczenia (w jednym egzemplarzu) o:

a) zobowiązaniu do utrzymania wskazanego w ofercie rachunku bankowego nie krócej niż do chwili dokonania ostatecznych rozliczeń z Miastem Katowice;

b) niezaleganiu z płatnościami wobec Miasta Katowice, organów podatkowych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych;

c) zapoznaniu się z treścią ogłoszenia konkursowego;

d) posiadaniu uprawnień i kwalifikacji niezbędnych do realizacji zleconego zadania publicznego;

e) zapewnieniu lokalu do realizacji zadań (np. umowy najmu, użyczenia, dzierżawy, zgody dyrektora placówki oświatowej, sportowej, kulturalnej).

Nieobligatoryjnie:

Dokumenty potwierdzające dotychczasowe doświadczenia w prowadzeniu szkoły międzynarodowej określonej w pkt. I.

UWAGA: Oferta, która nie będzie posiadała wszystkich elementów wyżej wymienionych zostanie odrzucona z powodów formalnych.

VIII. Tryb i kryteria stosowane przy wyborze oferty.

1. Oceny merytorycznej oraz wyboru ofert dokona komisja konkursowa powołana przez Prezydenta Miasta Katowice.

2. Przy wyborze ofert stosowane będą następujące kryteria:

a) posiadanie certyfikatów umożliwiających realizację programów edukacyjnych, autoryzowanych przez:

- Organizację Międzynarodowej Matury: 20 pkt. za każdy etap edukacyjny, tj. szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum ogólnokształcące, nie więcej niż 60 pkt.,

- inną organizację tworzącą sieć szkół międzynarodowych: 10 pkt. za każdy etap edukacyjny, tj. szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum ogólnokształcące, nie więcej niż 30 pkt.,

b) doświadczenie w prowadzeniu szkoły międzynarodowej określonej w pkt. I: 20 pkt. za każdą prowadzoną szkołę, nie więcej niż 40 pkt.

3. Komisja konkursowa w trakcie oceny oferty może żądać od oferenta dodatkowych informacji oraz uzupełnienia dokumentacji.

4. Komisja może zaprosić przedstawicieli oferentów, biorących udział w konkursie ofert do części jawnej posiedzenia.

5. Osoby wykonujące czynności w komisji konkursowej podlegają wyłączeniu, jeżeli:

1) ubiegają się o powierzenie realizacji tego zadania publicznego,

2) pozostają w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia lub są związane z tytułu przysposobienia, opieki lub kurateli z oferentem, jego zastępcą prawnym lub członkami organów zarządzających lub organów nadzorczych oferentów ubiegających się o powierzenie realizacji zadania publicznego,

3) na dzień wszczęcia postępowania konkursowego o powierzenie realizacji zadania publicznego pozostawały w stosunku pracy lub zlecenia z oferentem lub były członkami organów zarządzających lub organów nadzorczych oferentów ubiegających
o powierzenie realizacji zadania publicznego,

4) pozostają z oferentem w takim stosunku prawnym lub faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności tych osób,

5) zostały prawomocnie skazane za przestępstwo popełnione w związku z postępowaniem o powierzenie realizacji zadania publicznego, przestępstwo przekupstwa, przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu lub inne przestępstwo popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

6. Osoby wykonujące czynności w postępowaniu konkursowym o powierzenie realizacji zadania publicznego składają, pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, pisemne oświadczenie o braku lub istnieniu okoliczności, o których mowa w ust. 5.

7. Czynności w postępowaniu konkursowym o powierzenie realizacji zadania publicznego podjęte przez osobę podlegającą wyłączeniu po powzięciu przez nią wiadomości
o okolicznościach, o których mowa w ust. 5, powtarza się.

IX. Miejsce i termin złożenia dokumentów

1. Oferty należy składać w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta Katowice, ul. Rynek 13 pokój 211 (sekretariat) w terminie 30 dni od daty ukazania się niniejszego ogłoszenia.

2. W przypadku przesłania oferty wraz z dokumentami pocztą decyduje data stempla pocztowego.

3. W przypadku przesłania oferty pocztą kopertę należy oznaczyć w następujący sposób: Konkurs na realizację zadania publicznego pn. "Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku" oraz podać nazwę i adres oferenta.

4. Oferty złożone po wyznaczonym terminie nie będą rozpatrzone.

X. Termin rozpatrywania ofert.

Oferty zostaną rozpatrzone do 14 dni po upływie końcowego terminu składania ofert.

XI. Informacja o rozstrzygnięciu konkursu.

1. Ocena Komisji konkursowej zawierająca propozycję wyboru oferty, na którą proponuję się udzielenie dotacji wraz z propozycją kwoty dotacji przeznaczonej na realizację zadania, podlega zatwierdzeniu przez Prezydenta Miasta Katowice. Prezydent Miasta Katowice może w każdym czasie, bez podania przyczyny, zakończyć postępowanie konkursowe bez wyłonienia oferenta.

2. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi w terminie 21 dni od końcowego terminu składania ofert poprzez wywieszenie na tablicy ogłoszeń w Wydziale Edukacji przy ul Rynek 13 oraz opublikowane na stronie internetowej Urzędu Miasta Katowice www.um.katowice.pl

Osobą wskazaną do kontaktów z oferentami jest Wioletta Stala  Walasek, adres e-mail : wioletta.stala-walasek@um.katowice.pl, Wydział Edukacji UM Katowice, ul. Rynek 13, pokój 210, tel. 032-2593-514.

Oferty wraz z pozostałymi dokumentami nie są zwracane oferentowi.

W przypadku zakończenia postępowania konkursowego bez wyłonienia oferenta uczestnicy konkursu zostaną pisemnie o tym powiadomieni na podany w ofercie adres korespondencyjny.

XII. Umowa

1. Oferent, którego oferta została przyjęta do realizacji podpisuje umowę według wzoru stanowiącego załącznik do rozporządzenia, o którym mowa w punkcie VI.1., w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta Katowice

2. Przed podpisaniem umowy oferent zobowiązany jest do dostarczenia dodatkowo:

a) dwóch egzemplarzy oferty;

b) trzech egzemplarzy zaktualizowanego harmonogramu realizacji zadania publicznego podpisanego przez osoby upoważnione;

c) trzech egzemplarzy zaktualizowanego kosztorysu realizacji zadania publicznego podpisanego przez osoby upoważnione

d) trzech egzemplarzy oświadczenia o zgodności odpisu z rejestru ze stanem faktycznym i prawnym w dniu podpisania umowy;

XIII. Przekazanie środków finansowych

1. Dotacja zostanie przekazana zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku
o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie ( Dz. U. nr 96, poz.873, ze zm.), po podpisaniu stosownej umowy z wyłonionym oferentem.

2. Miasto Katowice może odstąpić od wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umowy (w całości lub w części), w szczególności dotyczącej dofinansowania, w następujących przypadkach:

a) ujawnienia, iż rzeczywisty zakres realizowanego zadania znacząco odbiega od opisanego w ofercie,

b) utraty zdolności do czynności prawnych przez podmiot lub jego reprezentantów, bądź kiedy zostaną ujawnione nieznane wcześniej okoliczności podważające wiarygodność merytoryczną lub finansową oferenta.

2. Szczegółowe i ostateczne warunki realizacji, finansowania i rozliczenia zadania regulować będzie umowa zawarta pomiędzy wyłonionym oferentem a Miastem Katowice.

Nie złożenie sprawozdania z części lub całości realizacji zadania skutkuje nie przekazaniem pozostałej części dotacji na zadanie, z którego realizacji nie zostało złożone sprawozdanie bądź na inne zadania realizowane przez tego samego zleceniobiorcę.



miglanc - Śro Maj 30, 2007 4:34 pm
Hehe kolejny konkurs. Ale lepiej pozno niz wcale.



d-8 - Śro Maj 30, 2007 5:33 pm
no prosze. pierwsze ( spoznione o wiele wiele lat ale mimo wszystko ) symptomy myslenia w naszym zacnym grajdolku z młyńskiej...

konkurs konkursem ale zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.

bo jak wiemy wszyscy konkursami, wizjami i koncepcjami katowice stoją. jak rowniez dobrze wiemy - najczesciej niewiele z tego wynika...

aczkolwiek taki konkurs cieszy mnie bardzo



babaloo - Śro Maj 30, 2007 7:00 pm
Mam nadzieję, że się wyrobią z tą szkołą do września.



rasgar - Śro Maj 30, 2007 7:11 pm
tylko oznacza mały promyk zmian w myśleniu UM, czy tylko oddźwięk na nasze narzekania, na przysłowiowe 'odwal sie' ? :|

Pożyjemy, zobaczymy



Kris - Wto Cze 05, 2007 5:56 am
Tylko dla obcokrajowców 05.06.2007

Katowicki magistrat wyłoży 180 tys. zł na międzynarodową szkołę, w której będą się uczyć obcokrajowcy

Do końca czerwca można w wydziale edukacji katowickiego magistratu składać oferty na prowadzenie nowej, międzynarodowej szkoły, w której uczyć się będą goście z zagranicy.

Poziom europejski
– Pomysł pojawił się kilka lat temu. Przyjeżdża do nas coraz większa liczba obcokrajowców – tutaj pracują i ściągają swoje rodziny. Wielokrotnie słyszeliśmy pytanie: Do jakiej szkoły mamy posyłać nasze dzieci, które nie znają języka polskiego? Większość dzieci uczęszcza dzisiaj do placówek w Krakowie czy Wrocławiu. Trzeba to zmienić i zatrzymać zagranicznych gości na Śląsku – mówi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.
Program nowej placówki ma obejmować zakres podstawówki i gimnazjum. Musi być dostosowany do wymogów Organizacji Międzynarodowej Matury (IBO) oraz innych instytucji tworzących sieci szkół międzynarodowych. Zajęcia będą prowadzone oczywiście w językach obcych.
– Instytucja, która wygra konkurs dostanie z urzędu miasta 180 tys. zł na rozpoczęcie działalności – dodaje Bojarun.
To wystarczy do końca roku, potem placówka będzie się ubiegać o standardowe dotacje, jakie dostają inne szkoły.

Dodać Śląsk
– Dobrze, że w końcu Katowice będą miały takie miejsce. Uczą się u nas pracownicy wielu firm, którzy ciągle pytają o szkołę dla swoich dzieci. My prowadzimy jedynie zajęcia z języka polskiego, dodając garść wiedzy o regionie, więc nie możemy im pomóc – mówi dr Jolanta Tambor, dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego.
Specjaliści radzą, by do programu nowej szkoły dodać śląskie elementy.
– To najlepsza promocja naszego regionu. Warto byłoby zastanowić się nad ofertą, która nie tylko spełnia wszystkie wymogi międzynarodowe, ale także w pewnym sensie promuje Śląsk poza granicami kraju – dodaje Tambor.
Konkurs zostanie rozstrzygnięty w lipcu, a już we wrześniu planowane są pierwsze zajęcia.

Łukasz Buszman
http://katowice.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=546



Safin - Wto Cze 05, 2007 8:20 am
bardzo dobrze ze od września chcą zacząć.

Pewnie wygra szkoła prywatna na os Witosa. Jesli tak by sie stalo, to jej najwiekszym atutem na dzis dzien jest doskonały dojazd, jak na cale osiedle.
Sporo bananowej młodziezy jest tam teraz juz podwozonej przez szoferow, moze bedzie wiecej.



Kris - Sob Cze 09, 2007 9:30 am

Miasto chce mieć międzynarodową szkołę
wczoraj

Jest szansa, że od nowego roku w Katowicach będzie działać międzynarodowa szkoła. Miasto zamierza przeznaczyć na jej rozruch 180 tys. zł. Urząd ogłosił właśnie konkurs, w którym poszukuje placówki zainteresowanej prowadzeniem szkoły.

- Docierało do nas bardzo wiele sygnałów od zagranicznych inwestorów, menagerów i pracowników zachodnich firm z siedzibą w Katowicach, którzy skarżyli się, że ich dzieci nie mają się gdzie uczyć - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik Urzędu Miasta w Katowicach. - Często woleli mieszkać na przykład w Krakowie i dojeżdżać do nas do pracy. Mamy wielką nadzieję, że już we wrześniu to się zmieni.

Miastu szczególnie zależy na tym, żeby w jednym miejscu działała szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum. Językiem nauczania będzie najprawdopodobniej angielski. - Nie chodzi nam o prowadzenie programu autorskiego, ale o system nauczania akceptowany na całym świecie. W przypadku liceum ogólnokształcącego, jego absolwenci zdawaliby międzynarodową maturę - tłumaczy Bojarun.

Jak nieoficjalnie mówią urzędnicy, nie powinno być problemów ze znalezieniem odpowiedniej szkoły, która poprowadzi międzynarodową placówkę. Już wcześniej kilka prywatnych szkół zgłosiło w UM chęć zorganizowania nauczania dla obcokrajowców. - Oczywiście nowa szkoła nie będzie przeznaczona tylko dla nich - wyjaśnia Bogdan Szaflarski, zastępca naczelnika wydziału edukacji UM. - Będą mogli do niej chodzić również Polacy, którzy chcą się uczyć według międzynarodowych programów.

Zwycięzca konkursu na prowadzenie szkoły pieniądze z miejskiej dotacji będzie mógł przeznaczyć m.in. na zakup materiałów, pomocy naukowych i i wyposażenia, pokrycie kosztów tłumaczeń oraz mediów. - Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale prywatne szkoły, podobnie jak publiczne, otrzymują dotacje z budżetu państwa. Dlatego te 180 tysięcy złotych to tylko wsparcie na rozruch, a nie kwota, która ma pokryć bieżące funkcjonowanie nowej szkoły - mówi Bojarun.

Największe szanse na otrzymanie dotacji mają placówki, które już teraz przeprowadzają międzynarodową maturę i mają doświadczenie w prowadzeniu szkoły międzynarodowej. Oferty można składać w ciągu 30 dni od 29 maja, czyli dnia, w którym ukazało się ogłoszenie o konkursie.
(greg) - Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/737493.html



Kris - Pon Cze 25, 2007 8:11 pm
Prywatna i publiczna szkoła przedzielone murem
Anna Malinowska
2007-06-25, ostatnia aktualizacja 2007-06-25 20:39

W Katowicach ma powstać prywatna szkoła międzynarodowa. Władze miasta postanowiły, że będzie się mieściła w tym samym budynku co szkoła publiczna. - Budynek jest duży, a uczniów mało - tłumaczy magistrat. - Nie chcemy podziałów i getta dla dzieci biednych - denerwują się rodzice z placówki publicznej.

Fot. JACEK BOCZAR / AG
Rodzice protestują przeciw przekazaniu części publicznej szkoły dla szkoły prywatnej

Na os. Witosa są dwie szkoły: państwowy zespół nr 7, czyli podstawówka i gimnazjum, oraz kompleks niepublicznych placówek oświatowych "Szkoła jak Dom". W ramach tej ostatniej już od września ma powstać szkoła międzynarodowa. Władze miasta postanowiły, że swoją siedzibę będzie miała w położonej po sąsiedzku szkole publicznej. - Chodzi o jedno skrzydło budynku. Zostałam poinformowana, że mam oddać je na potrzeby prywatnej placówki. Mamy być odgrodzeni murem i właściwie nie mieć ze sobą żadnych kontaktów - mówi Barbara Rosińska, dyrektorka szkoły publicznej.

- Władze miasta niby przypadkiem wybrały termin: koniec roku szkolnego. Nikt wcześniej z nami nie rozmawiał, ani niczego nie konsultował - denerwują się rodzice, którzy zebrali już ponad 500 podpisów pod listem protestacyjnym.

- Uczniowie obu szkół będą się różnić mundurkami. Pod jedno wejście będą podjeżdżać luksusowe samochody. Do drugiego z kolei będą przychodzić dzieci, które niejednokrotnie mają problem ze śniadaniem. To może rodzić niepotrzebne konflikty, podział na biednych i bogatych - tłumaczy Marek Mróz, jeden z rodziców.

Rosińska jako jeden z powodów decyzji miasta usłyszała, że budynek szkoły jest duży, a uczniów w związku z niżem demograficznym coraz mniej. - Na osiedlu nie ma domu kultury ani żadnego miejsca, gdzie dzieci i młodzież mogłyby realizować swoje pasje. Napisaliśmy więc wniosek, by taka placówka powstała w budynku szkoły. Jest basen, sala gimnastyczna, boiska. Dlaczego nie wykorzystać tego w ten sposób? - pyta Elżbieta Kozik, której dziecko również uczy się w "siódemce".

Jolanta Kałuża, dyrektorka "Szkoły jak Dom" tłumaczy z kolei, że obie placówki nie będą sobie przeszkadzać. - My będziemy za ścianą, nie będziemy się stykać, ani wchodzić sobie w drogę. Dodaje, że utrzymanie "siódemki" w obecnym kształcie, to tylko wyrzucanie pieniędzy podatników.

- Taka lokalizacja szkoły prywatnej jest niekorzystna dla szkoły publicznej. Nikt nie jest przeciwko powstaniu placówki międzynarodowej, ale w innym miejscu - uważa Józef Zawadzki, jeden z radnych, który na wczorajszej sesji złożył w tej sprawie interpelację.

Władze Katowic nie chciały swojej decyzji komentować. Krystyna Siejna, wiceprezydent odpowiedzialna za edukację, była wczoraj nieuchwytna. Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału edukacji, w rozmowie telefonicznej tłumaczył z kolei, że jest bardzo zajęty.

- Błędem władz Katowic było zbagatelizowanie rodziców. Całkowicie rozumiem ich obawy, bo nikt niczego nie tłumaczył, nie informował. Tymczasem prawda jest taka, że szkoła publiczna na takiej sytuacji może coś ugrać dla siebie. Zażądać od miasta np. przeprowadzenia remontu czy zakupu nowych pomocy naukowych. Bo jeśli rzeczywiście budynek jest duży a uczniów mało, to szkoła może nie mieć rzeczowych argumentów - uważa Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4251898.html



nielott - Wto Cze 26, 2007 5:13 am
Jako osoba mieszkajaca na Witosa, i absolwent "fabryki" jaka jest podstawowka, po przeczytaniu tego artykulu nasunela mi sie tylko jedna mysl. Co za dziwni ludzie mieszkaja na tym osiedlu i zarzadzaja szkola.

Jak na poczatku lat 90-tych zaczynalem swoja przygode z ta szkola, to w kazdym roczniku bylo po okolo 9-12 klas po 30-33 osoby kazda i wtedy ta szkola zyla. Teraz w sa chyba 3 albo 4 pierwsze klasy po 20 kilka osob i rzeczywiscie w tej szkole sa pustki.

Ta szkola jest tak zbudowana, ze bez przeszkod mozna jeden segment przeznaczyc na szkole miedzynarodowa, szczegolnie, ze praktycznie kazdy segment ma wejscia z zewnatrz.

Nie potrafie zrozumiec tego, ze chec zmiany jakiegos ustalonego porzadku, szczegolnie jesli jest on bezsensowny, powoduje u wielu osob taka frustracje. Czemu Ci ludzie nie potrafia spojrzec na to w szerszym kontekscie i zobaczyc szansy na rozwoj?
Juz nawet nie mowie o kontekscie szkoly czy osiedla, chociaz tez by na tym zyskaly, ale o kontekscie miasta czy regionu.
Ja, jako mieszkaniec tego osiedla bede calkowicie za, niestety boje sie, ze nasi wspaniali zarzadzajacy wraz z radnymi moga storpedowac ten projekt.

Pozdrawiam



salutuj - Wto Cze 26, 2007 7:53 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Safin - Wto Cze 26, 2007 9:54 pm
1. w 100% zgadzam sie z nielottem. Ta szkoła to moloch, przypomina dworzec, wydzielenie z niej segemntów na inne funkcje to obowiazek, a nie mozliwosc.

2. Ten głupi ludzki opor juz mnie nie dziwi. Dworzec burzyc, głosowac na tego co wczesniej, nie dla hipermarketow, bic niemcow i anglikow, teraz zas ze szkoła ma stac pusta.

3. Szkoła jak dom to placówka z ambicjami. Wybór jej jest bardzo trafiony-nie tylko w powodu pewnoego wyrobienia juz w edukacji raczej na wyzszym lewelu, ale głównie z powody fenomenalnego dojazdu. DTŚ+A4 robią swoje. Dodatkowo basen, Kilka dobrych obiektów sportowych.

4. Dlaczego polacy tak uwielbiaja negowac fakt, ze spoleczne podziały wg majetnosci sa faktem? Gdyby szkoła prywatna była w lasach murckowskich, to nie było by problemu biedy?

5. Biedny za to jest ten kasek z niedożywionymi dziećmi. Polska to nie indie, i choc problem oczywiscie istnieje, to jednak przedstawianie go w takiej formie wydaje mi sie byc naduzyciem.

6. Jedyne co sie rpzyda, to jakis system ochrony. zwykły patrol policji, by dziciaki nie czuły sie zaszczute-bardziej z powodu nietolerancji polaków, niz z duzej ilosci zulów na witosa. tutaj problem tez jest, ale nie wystaje on wg mnie ponad norme, co znowu sklania do postulatu, by był stały patrol policji.

7. Nielott, moze tez Jastrząb, oraz reszta Witosiaków- poprzecie razem ze mna ta inwestycje? By sie nie skonczyło jakz Brynowem, ze nie było głosów za, a były przeciw...?



salutuj - Wto Cze 26, 2007 10:09 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



nielott - Śro Cze 27, 2007 6:32 am
ja jestem w stanie jakos poprzec idee tej szkoly u nas, tylko jak?
W zasadzie, to mysle, ze zebraloby sie troche trzezwo myslacych ludzi u nas, wiec mozna sprobowac..

Pozdrawiam



absinth - Śro Wrz 19, 2007 1:05 pm
Zarządzenie Nr 439/2007
Prezydenta Miasta Katowice
z dnia 07 września 2007

w sprawie podziału dotacji dla podmiotu nie zaliczanego do sektora finansów publicznych w celu realizacji zadania w zakresie nauki, edukacji, oświaty i wychowania pod nazwą "Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku"

Na podstawie art. 30 ust.2 pkt.2 i 4 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz.1591 z późn. zm. ) w wykonaniu uchwały Nr LXVII/1626/06 Rady Miasta Katowice z dnia 26 października 2006 r. w sprawie "Programu współpracy miasta Katowice z organizacjami pozarządowymi na 2007 r."

zarządza się, co następuje :

§ 1. Dokonać podziału dotacji dla podmiotu nie zaliczanego do sektora finansów publicznych w celu realizacji zadania w zakresie nauki, edukacji, oświaty i wychowania pod nazwą ,,Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku" po zasięgnięciu opinii Komisji Konkursowej, opiniującej ofertę złożoną w konkursie w następujący sposób:

Fundacja Oświatowa "SZKOŁA JAK DOM" w Katowicach - 180.000,00 zł
Razem 180.000,00 zł

§ 2. Środki finansowe przeznaczone na realizację zadania pod nazwą "Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku" wynoszą 180.000,00 zł i są zaplanowane w budżecie Miasta Katowice na rok 2007 w dziale 801, rozdziale 80195 , paragrafie 2810. Kwota środków rozdysponowanych wynosi 180.000,00 zł.

§ 3. Zasady przekazywania i rozliczania dotacji na realizację zadania pod nazwą "Utworzenie i prowadzenie szkoły międzynarodowej w Katowicach w 2007 roku" określać będzie umowa zawarta z podmiotem, o którym mowa w § 1.

§ 4. Wykonanie Zarządzenia powierzyć Naczelnikowi Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Katowice.

§ 5. Nadzór nad wykonaniem Zarządzenia powierzyć Pierwszemu Wiceprezydentowi Miasta Katowice nadzorującemu Wydział Edukacji.

§ 6. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania.

w.z. PREZYDENTA MIASTA KATOWICE
Krystyna Siejna
Pierwszy Wiceprezydent
Miasta Katowice



Safin - Śro Wrz 19, 2007 6:13 pm
Czyli tzn ze za rok startuje na witosa szkoła miedzynarodowa....?

Fajnie. 180 000pln idzie własnie na remont gruntowny jednego skrzydła naszej starej szkoły. zerwano cala blache, docieplają, daja nowe okna.

Pozytywnie.



salutuj - Śro Wrz 19, 2007 6:45 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



miglanc - Śro Wrz 19, 2007 6:50 pm
Najpierwsz musza skompletowac kadre i pewnei wiele papierkowych spraw zalatwic, wiec byc moze rusza dopiero w przyszlym roku.



kropek - Śro Lis 07, 2007 1:25 pm
http://www.international.edu.pl/




d-8 - Śro Lis 07, 2007 1:39 pm
to jest oświtoś ;-)

ta szkoła daje rade



salutuj - Śro Lis 07, 2007 4:35 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Safin - Pią Lis 09, 2007 11:29 am
Bunt rodziców: szkolne mundurki po 350 zł!
Magdalena Warchala
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 20:08

Rodzice uczniów prywatnej podstawówki w Katowicach zbuntowali się przeciwko drogim mundurkom. - Jak się nie podoba, możecie przenieść dzieci do innej szkoły - usłyszeli od dyrektorki.


Wprowadzony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej obowiązek noszenia przez uczniów jednolitego stroju nie dotyczy szkół niepublicznych. Mimo to dyrektorzy prywatnych placówek mogą, w porozumieniu z rodzicami, zamieścić zapis o obowiązkowych mundurkach w szkolnym statucie. Tak właśnie zrobiła Jolanta Kałuża, dyrektorka "Szkoły jak dom". Nie wybrała jednak mundurków wspólnie z rodzicami, bo rada rodziców zawiesiła działalność.

O fasonie i cenie strojów dowiedzieli się tylko rodzice pierwszoklasistów, kiedy zapisywali dzieci do szkoły. Rodzice starszych uczniów przed wakacjami wpłacali tylko po 100 zł zaliczki na szkolny strój.

- Byłem zdziwiony, że tak dużo. W innych szkołach mundurki kosztowały 30-50 zł. Pomyślałem jednak, że może nasze będą lepszej jakości i że zaliczka w zupełności wystarczy na pokrycie kosztów. Po wakacjach usłyszałem, że mam dopłacić jeszcze 260 zł - oburza się Jan Jóźwiak, ojciec trzecioklasistki.

Mundurek, który obowiązuje w "Szkole jak dom" składa się z pięciu części: dwóch koszulek polo z długim rękawem (czerwonej na co dzień i białej od święta), jednej koszulki polo z krótkim rękawkiem i - zależnie od płci - spódniczki oraz sukienki princeski albo spodni i spodenek.

Dyrektor Kałuża tłumaczy, że 355 zł (chłopcy) i 360 zł (dziewczynki) to niewygórowana cena za tak duży zestaw. - W innych szkołach uniformy były tańsze, ale składają się tylko z jednej kamizelki. Chciałam, żeby moi uczniowie mieli mundurki ładne i dobrej jakości, żeby nosili je z przyjemnością i nie musieli się wstydzić - wyjaśnia Kałuża.

Jednak rodzice mają spore wątpliwości do jakości strojów. - Materiał się gniecie i trudno pierze. Plamę z masła wywabiałam trzykrotnie, a przecież dzieci często się brudzą. Poza tym syn zmarznie zimą w cieniutkich spodniach, a kalesonów nie założy, bo materiał się elektryzuje - skarży się Ewa Nowak, matka drugoklasisty.

Kiedy rodzice poinformowali dyrektorkę, że nie zamierzają zapłacić tak dużo za kiepskiej jakości ubrania, usłyszeli, że mogą przenieść dzieci do innej szkoły. - Powiedziałam tak, bo uczniowie i ich rodzice są zobowiązani do przestrzegania statutu szkoły. Nie mogę pozwolić, by pewna, niewielka zresztą grupa, go lekceważyła - mówi Kałuża.

Problem połączył rodziców. Postanowili, że napiszą do dyrektorki list otwarty. Zadeklarowali w nim, że zapłacą za mundurki po 150 zł. Zażądali też, by szkoła renegocjowała umowę z producentem lub pozwoliła im na własną rękę robić kolejne zakupy. Usłyszeli, że nie będzie to możliwe, bo umowa z producentem została zawarta na pięć lat.

Zdesperowani rodzice wezwali więc rzeczoznawcę, który wycenił komplecik dla chłopca na niecałe 140 zł, a dla dziewczynki na niecałe 190 zł. Zaznaczył, że ubrania wykonane są z bardzo cienkiej tkaniny, a obszycie jest mało staranne.

Dyrektorka nie zgadza się jednak z jego opinią. Tłumaczy, że rodzice wysłali do wyceny mundurek w najmniejszym rozmiarze. Tymczasem są też uczniowie wyżsi i z nadwagą. Stroje dla nich kosztują więcej, ale cena została uśredniona. Cenę podniosły też koszty wykonanego na specjalne zamówienie projektu.

Rodzice nie dają się przekonać. - Mogłabym wygospodarować pieniądze raz, ale to nie załatwia problemu. Muszę kupić bluzki na zmianę, a dzieci rosną. Głupotą jest zmuszanie nas do kupowania krótkich spodenek jesienią, bo do maja będą za małe - złości się Anna Kowalska, mama trzecioklasisty.

Dyrektor Kałuża nie rozumie, o co tyle hałasu. - Często słyszę zarzuty pod adresem szkół prywatnych, że panuje w nich rewia mody. Rodzice moich uczniów nie żałują pieniędzy na markowe ubrania dla dzieci, ale szkoda im na mundurki. Nie podoba im się, że chcę nadać szkole charakter - dziwi się dyrektorka.

- Nie oczekujemy od szkoły, by wpajała dziecku, że należy do elity tylko dlatego, że uczy się w prywatnej placówce i nosi droższy mundurek - ripostują rodzice.

Imiona i nazwiska rodziców zostały zmienione [lekka paranoja-przypis Safin]

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



===========

A stara gigantyczna buda nr 7 pędzi z remontem nowego skrzydła...czyżby dla Szkoł jak Dom? A może za ich kasę...?



Safin - Sob Lis 17, 2007 4:21 pm
Mur podzieli dzieci w katowickiej szkole
Anna Malinowska
2007-11-16, ostatnia aktualizacja 2007-11-16 21:18


Prywatna szkoła międzynarodowa na osiedlu Witosa będzie piękna i kolorowa. Za ścianą publiczna podstawówka: brudna i zaniedbana

Władze Katowic bardzo chcą mieć szkołę międzynarodową. Będą się w niej uczyć dzieci obcokrajowców, którzy mieszkają i pracują na Śląsku. Lekcje w obcych językach, bogata oferta zajęć pozalekcyjnych, eleganckie pomieszczenia.

Na utworzenie szkoły międzynarodowej miasto ogłosiło konkurs. Zgłosił się Kompleks Niepublicznych Placówek Oświatowych Szkoła jak Dom i konkurs wygrał. Miasto znalazło nowej szkole siedzibę - jedno skrzydło gmachu państwowego zespołu szkół nr 7, w którym są podstawówka i gimnazjum.

Na nic zdały zdały się protesty rodziców, którzy boją się, że dzieci odczują podział na lepsze (z prywatnej szkoły) i gorsze (z publicznej). - Powstanie getto. Pod jedno wejście będą podjeżdżały eleganckie samochody, drugim będą wchodzić uczniowie, którzy często nie mają na drugie śniadanie - mówili.

Urzędnicy zdania nie zmienili. Jest niż demograficzny i nie wszystkie pomieszczenia szkoły są wykorzystywane. Wkrótce Szkoła jak Dom rozpoczęła remont swojego skrzydła budynku. Obie szkoły podzielono wewnątrz murem. W części prywatnej są już nowe okna, elewacja pachnie świeżością. W szkole publicznej remontu ani śladu.

Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału edukacji katowickiego magistratu, zastrzega: - Szkoła jak Dom sama płaci za remont. Miasto dało tylko 180 tys. zł na wydatki związane z samym uruchomieniem międzynarodowej szkoły.

Tymczasem publiczna "siódemka" walczy z biedą. W tym roku szkolnym na zakup nowych książek dla gimnazjalistów do biblioteki szkoła dostała od miasta 20 zł. - Nie wierzyłam własnym oczom, kiedy zobaczyłam taką kwotę w specyfikacji. Dopiero po mojej interwencji miasto dołożyło jeszcze 2 tys. zł - mówi Barbara Rosińska, dyrektorka "siódemki".

Naczelnik Żyrek uspokaja, że miasto nie zapomina o swoich szkołach. - Dla "siódemki" mamy zaplanowane pieniądze na przyszły rok. Szkoła dostanie m.in. dwa mln zł na ocieplenie budynku. Jeśli radni przyjmą budżet, remont rozpocznie się w wakacje - zapewnia.

Radny Dawid Kostempski, szef komisji rewizyjnej, deklaruje z kolei, że postara się zadbać o zwykłych mieszkańców osiedla Witosa. - Katowice potrzebują szkoły międzynarodowej, ale w umowie między miastem a Szkołą jak Dom o wynajmie pomieszczeń na 10 lat powinien się znaleźć zapis, że jeśli na os. Witosa przybędzie dzieci, szkoła prywatna musi sobie znaleźć inny obiekt do prowadzenia swojej działalności - mówi. - I o to powalczę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


Marek Mróz z Rady Rodziców obawia się, że miasto zapomniało o szkole publicznej i wydaje pieniądze na prywatną


Mur oddzieli uczniów szkoły publicznej od tych ze szkoły prywatnej



SPUTNIK - Sob Lis 17, 2007 5:46 pm
poziom faktu :|



absinth - Sob Lis 17, 2007 10:07 pm

Na nic zdały zdały się protesty rodziców, którzy boją się, że dzieci odczują podział na lepsze (z prywatnej szkoły) i gorsze (z publicznej). - Powstanie getto. Pod jedno wejście będą podjeżdżały eleganckie samochody, drugim będą wchodzić uczniowie, którzy często nie mają na drugie śniadanie - mówili.

nie no, zenujace!

zakazmy tez puszczac w tv transmisje z rozdania Oscarow, albo z festiwalu w Cannes, tam to dopiero fury podjezdzaja...

albo najlepiej niech powstanie inicjatywa obywaltelska na rzecz przywrocenia Lex Faunia tylko, ze w nowym wydaniu...

dawno takich glupot nie czytalem



salutuj - Sob Lis 17, 2007 10:51 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



miglanc - Nie Lis 18, 2007 12:55 am
To uwidacznia znane od wielu lat prawidlo, ze najlepsza edukacja to platna edukacja. Jesli wiec rodzice chca lepiej dla swych dzieci to niech ich zapisza do tej szkoly prywatnej. Gdyby ta szkola obcojezyczna miala seidzibe w innym budynku, nie sasiadujacym z panstwowa szkola nie bylo zadnego halo.

Cala ta sprawa uzmyslawia nam ze edukacja to usluga, a nie łaska. I za dobra usluge trzeba dobrze zaplacic.



Safin - Nie Lis 18, 2007 12:40 pm

e tam po paru bójkach i kradzieżach Szkoła jak Dom i tak sie wyniesie
Misiaku-gdybyś wiedział na temat czego się wypowiadasz to byś może napisał coś mądrzejszego, a może nawet i potrzebnego.
Szkoła jak Dom jest około 500m od remontowanego skrzydła ZSO 7 ! I jakoś bójki czy kradzieże, choć się zdarzały, to nie spowodowały by chcieli ograniczać swoją działalność. Wręcz przeciwnie.

Ale juz przynajmniej wyjaśniło się, kto jest odbiorcą takiego rodzaju "Faktowego" dziennikarstwa Poziom utrzymany

A co do samej szkoły-to ja się bardzo ciesze. Miasto nie dało an to dużo kasy [ 180k] a pewnie troche zarobi-bo SJD będzie płaciła nie ZSO ale do kasy miejskiej. Za to moze ambicja niektórych "biednych" dzieci podskoczy gdy zobacza zagranicznych kolegów.

istotne jest tez to, ze moloch nabiera nowego kształtu. Już nie jest tak jak dawniej, gdy w kazdym roczniku było klas do L,a każda po 30 osób.
Wiecie, że za dawnych lat w ZSO 7 były obok siebie 3 sale do samej tylko Religi!
Do tego kilka sal tematycznych [np "Ligoniówka"] itp. A to wszytko niestety kosztuje.

z inwestycj jestem bardzo zadowolony!



salutuj - Nie Lis 18, 2007 12:53 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Safin - Nie Lis 18, 2007 1:06 pm
Doskonale widze Twój sarkazm ale...reszta na PM



Wit - Pią Wrz 26, 2008 9:18 pm


Studia po angielsku
2008-09-25 20:21

Uniwersytet Śląski mimo całej swojej wspaniałości ma jednak problemy. Jakie słowa zna obcokrajowiec po miesięcznym kursie naszego rodzimego języka? Okazuje sie, że wcale nie są to wyrazy które pewnie najczęściej w odpowiedzi na to pytanie przyszły by nam do głowy. Okazuje się że to: blondynka, kiełbasa i cześć. 52-óch obcokrajowców z całej Europy, którzy ukończyli na Uniwersytecie Śląskim kurs języka polskiego potrafi je nawet w miarę poprawnie wypowiedzieć. Teraz rozjadą się po całej Polsce, studiować po angielsku. I choć spodobało im się studiowanie w Katowicach, możliwości studiowania właśnie w tym języku mają tutaj ograniczone.

On kupuje jeden gazeta i gume - to jedno z nielicznych zdań jakie Alberto Bernasconi, student z Włoch umie powiedzieć po polsku, ale bardzo chce się uczyć dalej.To właśnie fascynacja Polską,a przede wszystkim Polkami sprawiła, że na studia przyjechał właśnie tu. Wybrałem studia w Warszawie, w Katowicach mamy tylko kurs języka polskiego, ale bardzo mi się tu podoba i chętnie bym tutaj został. Podobnie jak wielu sposród 50 studentów z całej Europy, którzy zakończyli miesięczny kurs języka polskiego na Uniwersytecie Śląskim.To jednak za krótko,by w tym języku studiować , a innej możliwości raczej nie ma. Poki co nie mamy studiow, takiej pełnej ścieżki w języku angielskim i musimy sobie radzić, ale myślę, ze to tez jest z korzyścią dla studenta, bo koloryt wszystkich wydziałów poznaje - przyznaje profesor Barbara Kożusznik, prorektor ds. Współpracy Międzynardowej UŚ.

Tylko wybrane zajęcia prowadzone są po angielsku, dlatego śląska uczelnia przegrywa z innymi w konkurencjii o zagranicznych studentów: Studiowanie w Katowicach oznacza zajęcia po polsku, dlatego wolę wyjechać na studia do Krakowa - przyznaje Bruno Friedling, student z Francji.

To co na Uniwersytecie Śląskim dopiero sie planuje, od dwunastu lat z sukcesem działa na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Program kształcenia w jezyku Szekspira, od lat przyciąga tutaj studentów nawet z USA i Azji. Wszystko odbywa się po angielsku, wykłady, seminaria, ćwiczenia, trudno lepiej szlifować język, niż mając kontakt z osobami mówiacymi tylko po angielsku - zapewnia profesor Ryszard Wiaderkiewicz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Uniwersytet Śląski może jednak wygrać w innej konkurencjji, uczelnia może stać sie najważniejszym w Polsce miejscem... uczenia obcokrajowców polskiego.

http://www.tvs.pl/informacje/5067/



Wit - Pon Wrz 29, 2008 3:35 pm
Zagraniczni studenci: Katowice to miła wioska
Magdalena Warchala2008-09-29, ostatnia aktualizacja 2008-09-29 16:44



Egzotyczna wioska, której mieszkańcy są zżyci ze sobą i wierni tradycji - tak widzą Katowice obcokrajowcy, którzy studiują w Akademii Ekonomicznej. W tym roku na pierwszym roku naukę rozpocznie aż 80 studentów z 16 krajów świata, m.in. z Singapuru, Chin i Macedonii.

Cenk Usluoglu jest Turkiem, studentem Hacettepe University w Ankarze. Na wymianę studencką do Katowic trafił w ramach programu Erasmus. O przyjeździe do Polski marzył od dawna, bo pasjonuje się naszym krajem, jego kulturą, polityką i ekonomią.

- Tu jest zupełnie inaczej niż w Anglii czy Francji - krajach, które jako cel wyjazdu wybrało wielu moich znajomych. O tamtych państwach możemy się sporo dowiedzieć z mediów, a Polska jest bardziej tajemnicza, intrygująca - wyjaśnia Cenk.

Dlaczego, chcąc poznać Polskę, nie pojechał na studia do Warszawy czy Krakowa? Argumenty Cenka mogą zaskoczyć: - Katowice to mała miejscowość. W takich miejscach ludzie żyją bliżej siebie, są życzliwsi. Poza tym przyjemniej mieszka się w mieście spokojnym, niezatłoczonym.

Chociaż młody Turek dopiero przyleciał do Katowic, miasto już go urzekło. Podobają mu się zabytkowe kamienice, nauczył się też kilku polskich słów. Żegnając się ze mną po rozmowie, woła z dumą: "Dziękuję!".

Pei-Yi Chiu przyjechała z Tajlandii, dzięki umowie AE z jej macierzystym Kainan University. Chce przede wszystkim podszlifować języki - głównie angielski, ale zamierza też opanować podstawy polskiego. Wybierając nasz kraj, zrezygnowała z wyjazdu do USA. - Polska jest bardziej interesująca. Pobytem w USA trudno komuś zaimponować - wyjaśnia Pei-Yi, zwana przez przyjaciół Beatrice.

Chwilę wahania dziewczyna przeżyła po wylądowaniu w Pyrzowicach. - Pomyślałam: "Gdzie ja jestem? To przecież jakaś wieś!". Szybko przekonałam się jednak, że Katowice to bardzo sympatyczne miasto - śmieje się Pei-Yi.

Anna Marczuk z Biura Współpracy Międzynarodowej InterRel, działającego w AE, przyznaje, że przy Warszawie i Krakowie Katowice wypadają dość blado. Dlatego, by przyciągnąć zagranicznych studentów, nadrabiają atmosferą i mnogością atrakcji, w które obfituje zwłaszcza tydzień integracyjny, zwany z angielska "Integration Week".

Tydzień rozpoczął się wczoraj spotkaniem organizacyjnym, wycieczką po budynkach uczelni i do centrum miasta oraz kolacją w pubie Longman. Od dziś aż do soboty na Chińczyków, Austriaków, Bułgarów i resztę gości czekają kolejne rozrywki. Wśród nich piłkarskie zmagania z obcokrajowcami studiującymi na Uniwersytecie Śląskim, wizyta w tyskim Muzeum Piwowarstwa oraz w zabrzańskiej kopalni Guido, a także spacer po Nikiszowcu.

W aklimatyzacji zagranicznym studentom pomoże nie tylko zabawa, ale też opieka tutorów, czyli polskich studentów, towarzyszących im przez cały pobyt w Polsce (zwykle 1-2 semestry, ale bywa, że i dwa lata).

- Pójdziemy z nimi do dziekanatu, pomożemy w zakwaterowaniu, zaprowadzimy do lekarza czy na zakupy - deklaruje Barbara Czauderna, pod której skrzydła trafiły dwie Portugalki i Hiszpan.
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.