ďťż
[Katowice] Najlepszy kościół neostylowy w Katowicach



Bruno_Taut - Pon Sie 22, 2005 2:10 pm
Pierwszy raz zrobiłem sondaż i spodobało mi się;).
Kolejny dotyczy sakralnej architektury historyzmu w Katowicach.
---------------------------------------------------------------------------
Sorry za literówki. Swiętemu było Ludwik i był królem - nie chodzi o żadnego "Ludwiak Kóla".
----------------------------------------------------------------------------
No i ucięło jedną pozycję - św. Józefa na Załężu - projekt Ludwiga Schneidera.

Post edit - Tequila




miglanc - Pon Sie 22, 2005 2:39 pm
jak sie pewnie domyslacie nie lubie neostyli



Bruno_Taut - Pon Sie 22, 2005 2:41 pm
To zagłosuj na najmniejsze zło;).



miglanc - Pon Sie 22, 2005 3:21 pm
Dalem na kosciol ewangelicko augsburgski bo jest ladny.




Bruno_Taut - Pon Sie 22, 2005 9:39 pm
Hmmm, rozrzut głosów nasuwa przypuszczenie, że nie względy estetyczne decydują o wyrażanych preferencjach:).



Wit - Wto Sie 23, 2005 7:30 pm
Trudny wybór...bo mnie podobają sie włąściwie wszystkie katowickie kościoły ....Ewangelicki



jacek_t83 - Czw Kwi 13, 2006 12:56 pm










jacek_t83 - Pią Lis 24, 2006 8:52 pm
Mies ty kiedys cos mowiles zeby zrobic foty na kalwarii w Panewnikach tych wszystkich stacji, zeby je skatalogowac m.in. wypisujac tworcow kazdej z nich i rok budowy etc.
No wiec w tygodniu bede sie widzial z farorzem i zaprzyjaznionym ksiedzem, postaramy sie znalezc takie informacje w ksiegach wieczystych i innych dokumentach koscielnych.



Nazzy - Pią Lis 24, 2006 9:44 pm
A ja połowy nie kojarze z pamięci.. może jakieś fotki każdego po kolei?:)



Tequila - Sob Lis 25, 2006 10:24 am
Kościół ewangelicko-augsburski pw. Zmartwychwstania Pańskiego - neoromański, 1856-1858, pierwszy murowany obiekt sakralny w Katowicach, proj. R. Lucae, rozbudowany: 1889 (dwuwieżowa fasada) proj. P. Jackisch z Bytomia, 1899-1902 (prezbiterium, transept) proj. Mettegang. We wnętrzu: w nawie głównej witraże z II połowy XIX w. pracownia Reutera i Reicharta z Kolonii, w transepcie witraże z 1902 r. F. MĂźller z Quedlinburga, oba zespoły fundacji rodziny Zimmermannów.





Tequila - Sob Lis 25, 2006 10:30 am
Kościół katolicki pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny - neogotycki, z dolomitu śląskiego, 1862-1870, proj. A. Langer z Wrocławia, najstarszy zachowany kościół parafialny w Katowicach. We wnętrzu: w nawie głównej cykl obrazów o tematyce maryjnej J. Unierzyński 1928-1930, witraże neogotyckie początek XX w. W. Ritterbach z Kolonii, cykl witraży symbolicznych A. Bunsch 1936-1939, na ścianie chóru muzycznego neogotyckie rzeźby: król Dawid, św. Cecylia, w transepcie ołtarz gotycki Santa Conversazione III ćwierć XV w. szkoła niemiecka tempera na desce, w kaplicy Najświętszego Sakramentu ołtarz B. Langman 1937, figura Chrystusa Przyjaciela, B. Langman 1937.





Tequila - Sob Lis 25, 2006 10:34 am
Kościół św. Piotra i Pawła





Tequila - Sob Lis 25, 2006 10:38 am
Zespół architektoniczny kościoła, szpitala i klasztoru w Bogucicach - z inicjatywy proboszczów bogucickich L. i L. Markiefków, wzniesiony z czerwonej cegły. Kościół pw. św. Szczepana, neogotycki, w miejscu istniejących od XIV w. kościołów drewnianych, 1892-1894, proj. P. Jackisch z Bytomia, we wnętrzu: wyposażenie neogotyckie warsztat śląski, cudowny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem według tradycji XIV w., prawdopodobnie XVII w. swobodna kopia obrazu piekarskiego; przed kościołem: zespół sześciu figur barokowych (?), nagrobki z połowy XIX w. Budynki klasztoru ss. Jadwiżanek - eklektyczne, 1851 - 1861, proj. L. Schneider z Opola (neorenesansowy), 1902 proj. L. Schneider (neogotycki), 1929-1931 Górnośląskie Towarzystwo Budowlane Hajduki Wielkie (ekspresjonistyczny) Szpital oo. Bonifratów, 1872-1874 i 1902-1903, proj. Baranowski z Zawodzia, w kaplicy przyszpitalnej polichromia ok. 1874 sceny z życia Jana Bożego, przed szpitalem figura Matki Boskiej Immaculaty 1874. Cmentarz parafialny i bonifraterski, najstarsza nekropolia Katowic przed 1873, zachowane nagrobki XIX w, zespół nagrobków fraterskich XIX/XX w, kaplice: neoromańska 1910, proj. Mansuetus Fromm, bonifraterska klasyczna przed 1893, ogrojca neogotycka, 1894-1895, fundacja J. Stanisłwski, proj. E. Kail.



więcej:
www.bogucice.katowice.opoka.org.pl



Tequila - Sob Lis 25, 2006 10:46 am
Katowice-Dąb:





jacek_t83 - Nie Lis 26, 2006 11:44 am
a tak btw, w bazylice w Panwenikach poprawiaja malowanie naw bocznych, bo ostatnio jakies zacieki byly i grzyby. no i chyba wymyli okna bo dzis bylo wyraznie widac witraze i jakies takie zywe kolory mialy



Tequila - Nie Lis 26, 2006 12:04 pm
Bazylika w Panewnikach:

Zarys historii klasztoru

Z potrzeb duszpasterskich i inicjatywy okolicznego duchowieństwa sprowadzono franciszkanów (wtedy jeszcze z kustodii św. Jadwigi) do Panewnik 22.12.1902 r. Ojcowie Kamil Bolczyk i Wilhelm Rogosz zamieszkali w Starych Panewnikach. Kiedy pod koniec 1904 r. przybył o. Andrzej Bolczyk, rozpoczęła się budowa groty lourdzkiej dla upamiętnienia 50-lecia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu N.M.P. Poświęcenie groty nastąpiło 27.08.1905 r. W tym samym roku, przez pierwszy wykop na uroczystość św. Franciszka, rozpoczęto budowę kościoła i klasztoru wg projektu br. Mansweta Fromma. Przy pracach zatrudnionych było szereg innych braci zakonnych, którzy wykonywali zadania wymagające specjalistycznych umiejętności. Przy wysokim zaawansowaniu prac nastąpiła konsekracja kościoła 19.07.1908 r. przez księcia biskupa wrocławskiego kardynała Georga Koppa. W następnych latach świątynię kończono i przyozdabiano. Ołtarz główny stanął w prezbiterium w 1909 r. Od lipca 1912 r. na placu kościelnym stoi statua św. Jadwigi Śląskiej. 21.09.1913 r. uroczyście wprowadzono do kościoła relikwie świętych męczenników i biskupów Ptolemeusza i Romana oraz jednego z 38 współmęczenników. Od 1913 r. w okresie Bożego Narodzenia stawia się w kościele dużych rozmiarów żłóbek. Dzwony zawieszone na wieżach w 1913 r. (pięć) zostały w czasie I wojny światowej zużyte na cele wojenne. Nowe (cztery) zawieszono w 1920 r., największy (piąty, poświęcony św. Antoniemu z Padwy) w 1931 r. Poświęcenie organów nastąpiło w 1925 r. przez ks. Augusta Hlonda, wtedy jeszcze administratora apostolskiego.
Kościół i klasztor położony był na terenie parafii mikołowskiej, ale już od 1914 r. franciszkanie objęli całe duszpasterstwo Panewnik, Ligoty i Piotrowic. Parafia przyklasztorna powstała dopiero w 1935 r. (pierwszy proboszcz - o. Karol Bik). Inne formy działalności duszpasterskiej to obsługa ruchu pielgrzymkowego, zwłaszcza na odpust Porcjunkuli i św. Ludwika Króla, pomoc okolicznym parafiom, głoszenie misji, rekolekcji, kazań odpustowych.
Po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski i powstaniu Komisariatu Zależnego św. Jadwigi (wtedy już prowincji) w 1921 r., klasztor stał się siedzibą komisarza z ramienia tej prowincji, od 1923 r. komisarza prowincji (włączenie Komisariatu Zależnego do kościelnie istniejącej prowincji w byłym zaborze pruskim) mianowanego przez generała zakonu, a później prowincjała (od 1929 r.). W latach 1922-28 w klasztorze znajdowało się Kolegium Serafickie (niższe seminarium duchowne, tzn. szkoła średnia), w latach 1928-31 klasztor był miejscem przebywania uczniów dojeżdżających do szkół średnich, od 1932 r. do wybuchu wojny mieścił się w nim nowicjat dla braci nie przygotowujących się do kapłaństwa. W klasztorze znajdowała się też drukarnia i wydawnictwo.
Od 1936 r. rozpoczęto budowę kalwarii, której większość kaplic w stanie surowym była gotowa przed wybuchem wojny. Dokończenie budowy i wyposażenie wnętrz kaplic kalwaryjskich to okres powojenny. Po wojnie uzupełniono kalwarię także kaplicami różańcowymi.
W czasie II wojny światowej klasztor został zamieniony na obóz przejściowy dla niemieckich przesiedleńców ze Wschodu. Po wojnie do 1949 r. w klasztorze istniał nowicjat połączony (odtąd już bez podziału na zmierzających do kapłaństwa lub nie). Od stycznia 1950 r. przeniesiono do klasztoru studium teologiczne, od 1970 r. także studium filozoficzne, dzięki czemu istnieje do dziś Wyższe Seminarium Duchowne. Od 2000 r. placówka jest także domem formacji początkowej. Od lat 70-tych kościół i klasztor ulegał licznym remontom i przebudowom. Wokół klasztoru powstały nowe obiekty.
Od 12.11.1974 r. kościół stał się bazyliką mniejszą p.w. Wniebowzięcia N.M.P. i św. Ludwika Króla.

info z:
http://www.panewniki.ofm.opoka.org.pl/klasztory.html





jacek_t83 - Pią Gru 22, 2006 10:42 am
Świątecznie:


Szopka superstar



120 figurek, 2 kilometry kabli, 200 żarówek. Tylko w Nowym Jorku można zobaczyć bardziej okazałą szopkę bożonarodzeniową pod dachem. Jak powstaje i co się z nią dzieje, kiedy znika sprzed panewnickiego ołtarza? Odkrywamy te tajemnice wraz z franciszkanami z Panewnik

W tym roku franciszkanie z Panewnik zaczęli budowę szopki bożonarodzeniowej nie tradycyjnie po Barbórce, ale już 27 listopada. Roboty mieli więcej niż w prawie stu ostatnich latach.
– Jeszcze dwa lata temu żłóbek znajdował się tylko w prezbiterium. W 2005 roku rozszerzyliśmy go o lewą nawę. Teraz bożonarodzeniowe elementy pojawiły się także z prawej strony – opowiada o. Alan Rusek, panewnicki proboszcz.
Dzięki temu szopka zwiększyła swoją powierzchnię aż o 100 metrów sześciennych, a ma być gotowa na Boże Narodzenie.

Spec z Jaworzynki



Wyzwaniu musiał sprostać Paweł Jałowiczor, artysta ludowy z Jaworzynki-Trzycatka (obok Istebnej), który od dziesięciu lat dba, by wszystko było dopięte na ostatni guzik.
– 13 lat temu zostałem zaproszony do renowacji rzeźb wokół ołtarza, a jako że człowiek zajmujący się wówczas szopką był już w podeszłym wieku, ojcowie poprosili mnie bym przejął jego obowiązki. Najpierw podpatrywałem, a teraz co roku na miesiąc przyjeżdżam do Katowic, by ustawić żłóbek – mówi Jałowiczor.
Dla artysty praca nad kolejną szopką zaczęła się już w momencie demontażu poprzedniej (2 lutego).
– Przy przenoszeniu i ustawianiu figur zdarzają się zwykle jakieś problemy. A to trzeba coś domalować, a to którejś z figurek coś odpadnie. W tym roku spędziłem np. miesiąc żeby dorobić ułamaną rękę jednemu z pastuszków. Temu, który trzyma gołębie – pokazuje.
Najgorzej było z postaciami ceramicznymi, czyli Świętą Rodziną (postać Dzieciątka przywieziono z Betlejem), królami i kilkoma pastuszkami.
– Kilka figur z gipsu wymagało prac konserwatorskich. Malowałem je farbą akrylową, a tutaj ostrożność musi być podwójna, bo kilka lat temu, kiedy jeden z pasterzy upadł na posadzkę, rozbiła się jego podstawa. Dzisiaj nie jest już eksponowany – mówi Jałowiczor.
Renowacji wymagało także płótno z niebem i widokiem na Starą Jerozolimę.
– Obraz z czasem blaknie. Co dwa lata trzeba poprawiać namalowane elementy – opowiada artysta. – Najwięcej roboty mam zwykle z drogą, drzewami i zaroślami.

Temat – rodzina



Pozostało jeszcze wymyślić projekt kolejnego żłóbka zgodnie z myślą, którą opracują franciszkanie.
– W tym roku tematem żłóbka jest „Betlejem – ewangelią rodziny” – mówi o. Alan Rusek.
Jałowiczor specjalnie na tę okazję wykonał figury tradycyjnej rodziny śląskiej. To właśnie one będą najnowszym elementem żłóbka (staną w prawej nawie).
– Trwało to trzy miesiące, ale postacie górnika, jego żony i dzieci tworzy stelaż ubrany w odpowiedni strój. Po demontażu żłóbka ubranie im zdejmiemy i w przyszłym roku będzie z nich można wykonać nowe postacie – stwierdza artysta.
Potem już tylko montaż.
– Zaczęliśmy od stajenki. W tym roku jest zbudowana z bali i desek jodłowych. W ciągu trzech dni stawiało ją kilku bystrych chłopaków z Istebnej – opowiada Jałowiczor.
Stajenka została umieszczona na kamiennym podeście. Wokół i powyżej rzeźbiarz zamontował drewnianą konstrukcję pokrytą materiałem pomalowanym tak, by imitował skały i trawę. Potem figurki, kilkadziesiąt choinek i płótno.
– Najpierw wciągnęliśmy je na specjalny stelaż, a kilka osób wieszało je od góry na metalowych wyciągach – stwierdza Jałowiczor.
Co ciekawe, konstelacja gwiazd ukazana za ołtarzem nie jest przypadkowa. Taki sam układ na niebie pojawi się Wigilię nad Katowicami. Na koniec ogniska (czyli wstążeczki podświetlane od dołu i poruszane przez małe wentylatory) i odpowiednie dobranie punktów świetlnych.

Panewniki i NY



Jeszcze tyko do niedzieli poczekamy, by po raz kolejny zobaczyć w panewnickiej bazylice 120 figur z drewna, gipsu i masy żywicznej wysokości nawet 1,5 m, 2 kilometry kabli, dwie setki żarówek. Dzieło katowickich franciszkanów jest uważane za największe w Europie, a tylko w Nowym Jorku (zresztą również u franciszkanów) można zobaczyć bardziej okazałą szopkę bożonarodzeniową pod dachem.



potok77 - Pią Gru 22, 2006 12:39 pm
Oddałem głos na Bazylikę Franciszkanów
Zawsze mi się podobała a z grotą na Kalwarii mam skojarzenia z dzieciństwa - zawsze mnie tam babcia zabierała na msze w lato.
No a to, że jestem z Ligoty też miało znaczenie



Marst - Pią Gru 22, 2006 12:46 pm
Naprawde jest SUPER,tylko mozna by ja troszke bardziej rozleklamowac,przyciaglaby pewno niejednego do Katowic !!



maciek - Pią Gru 22, 2006 12:56 pm

Naprawde jest SUPER,tylko mozna by ja troszke bardziej rozleklamowac,przyciaglaby pewno niejednego do Katowic !!

Pewnie, że jest super. Od dziecka co roku odwiedzam szopkę.



jacek_t83 - Pią Gru 22, 2006 1:26 pm

Oddałem głos na Bazylikę Franciszkanów
Zawsze mi się podobała a z grotą na Kalwarii mam skojarzenia z dzieciństwa - zawsze mnie tam babcia zabierała na msze w lato.
No a to, że jestem z Ligoty też miało znaczenie

no i bardzo dobrze zrobiles
Ligota Rulez
jeszcze musisz oddac glos na Ligote w watku o dzielncy ktora ci sie najbardziej podoba



Kris - Nie Gru 24, 2006 11:15 am


Najsłynniejsza śląska szopka w Panewnikach
1 godz. 33 minuty temu

Najsłynniejszą śląską szopkę można w Święta Bożego Narodzenia podziwiać w bazylice ojców - franciszkanów w Katowicach - Panewnikach. Jest ona zaliczana do największych w Europie szopek budowanych wewnątrz świątyni.

W tym roku została jeszcze powiększona - zajmuje już wszystkie trzy nawy prezbiterium, a jej całkowita powierzchnia to 580 m kwadratowych. "Betlejem - Ewangelią rodziny" - to przewodnia myśl tegorocznego żłóbka.

Główną nawę zajmuje - jak zwykle - Święta Rodzina w otoczeniu zwierząt i pasterzy, pod niebem z takim układem gwiezdnym, jak niebo nad Górnym Śląskiem. W jednej z naw bocznych przedstawiono spotkanie franciszkanów przed kaplicą, przy której żył i zmarł św. Franciszek z Asyżu - twórca zakonu, który zapoczątkował też w Kościele tradycję budowania szopek, urządzając w 1223 r. pierwsze misterium bożonarodzeniowe w skalnej grocie, w Greccio.

W drugiej, bocznej nawie przedstawiono tradycyjną śląską rodzinę - modlące się małżeństwo w regionalnych strojach z trojgiem dzieci. W centralnym miejscu obu tych scen umieszczono bochen chleba, jako nawiązanie do Chrystusa i Eucharystii.

Jak mówi proboszcz panewnickiej parafii o. Alan Rusek, każda wspólnota - rodzinna czy zakonna - powinna czerpać siłę z rodziny betlejemskiej. - To Chrystus gwarantuje tę jedność, zgodę, szacunek wzajemny. Tego możemy się uczyć od Świętej Rodziny i to chcemy powiedzieć ludziom z panewnickiego żłóbka -powiedział.

Do budowy żłóbka wykorzystano w tym roku ok. 120 różnych figur, najstarsze z nich liczą ok. 130 lat. Cały żłóbek od posadzki do szczytu nieba ma 18 m wysokości i 9 m głębokości. Kształt szopki nawiązuje do krajobrazu Beskidów. Głównym budowniczym jest rzeźbiarz i artysta ludowy - Paweł Jałowiczor z Jaworzynki - Trzycatka.

Po raz pierwszy szopkę - odwiedzaną zawsze przez tłumy wiernych z całego Śląska - można oglądać na żywo w internecie, pod adresem www.parafia.panewniki.pl., dzięki zainstalowanej w kościele kamerze.

Oprócz szopki, w bazylice na terenie klasztoru można też zwiedzać ruchomy żłóbek, a stamtąd przejść do ogrodu, do żywej szopki, gdzie dodatkową atrakcją są żywe zwierzęta: kucyk, strusie, owce, kozy, świnki wietnamskie, bażanty, kaczki miniaturki i gołębie.

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/jedna-z-najwiekszych-szopek-europy-w-panewnikach,851233,2943



jacek_t83 - Pon Gru 25, 2006 12:56 pm
dzisiaj rano wdzialem chyba z 5 aut na wrocławskich numerach pod bazylika
jak widac nie wszyscy jezdza do Wrocławia, ale Wrocław tez przyjezdza do nas



SPUTNIK - Pon Gru 25, 2006 1:09 pm

dzisiaj rano wdzialem chyba z 5 aut na wrocławskich numerach pod bazylika
jak widac niewszyscy jezdza do Wrocławia, ale Wrocław tez przyjezdza do nas


Dutkiewicz nie śpi

za rok największa szopka będzie we wro



maciek - Pon Gru 25, 2006 1:23 pm

dzisiaj rano wdzialem chyba z 5 aut na wrocławskich numerach pod bazylika
jak widac nie wszyscy jezdza do Wrocławia, ale Wrocław tez przyjezdza do nas


To pewnie migranci z Katowic do Wrocka. Przyjechali na święta do rodziny. Albo po prostu to auta w leasingu.



d-8 - Pon Gru 25, 2006 1:25 pm


To pewnie migranci z Katowic do Wrocka. Przyjechali na święta do rodziny.

otoz to.
albo po prostu auta przedstawicieli handlowych, a ze firmy maja siedziby we wro to i auta na blachach DW jezdza...



jacek_t83 - Pon Gru 25, 2006 1:35 pm
piszecie prawie jak miglanc, choc do jego poziomu jeszcze wam daleko



miglanc - Pon Gru 25, 2006 2:57 pm
To migranci z Krakowa, ktorzy znalezli prace we Wroclawiu, a szopke ogladaja, bo maja po drodze. Pewnie im sie nie spodoba, bo u siebie w Krakowie maja bardziej fikusne.



maciek - Pon Gru 25, 2006 3:08 pm

To migranci z Krakowa, ktorzy znalezli prace we Wroclawiu, a szopke ogladaja, bo maja po drodze. Pewnie im sie nie spodoba, bo u siebie w Krakowie maja bardziej fikusne.

Szopka krakowska to w moim odczuciu największy kicz, jaki w życiu widziałem. Okropność.



miglanc - Pon Gru 25, 2006 3:09 pm
Styl krakowski. Do tego oratoria Piotra Rubika.



hermit - Wto Gru 26, 2006 3:40 pm
@miglanc
jesteś mistrzem. Szacunek.



Kris - Wto Gru 26, 2006 7:51 pm
kilka zdjęć z tegorocznej Betlyjki w Panewnikach



















Mies - Sob Sty 06, 2007 3:12 pm
Fajnie by było powrzucać zdjecia szopki w Panewnikach z różnych lat bo sie zawsze czymś różni. Ja mam kilka zdjeć z pocztówek z lat 90 (niestety u rodziców w Kat).



depress_wist2 - Wto Sty 23, 2007 2:33 pm
a ja mam kilka zdjęć stacji drogi krzyżowej, groty lourdzkiej itd. robionych przy okazji focenia klasztoru. jakby kto chciał to mogę wrzucić, choć było mokro no i jesień niestety, więc fotki mało efektowne



jacek_t83 - Wto Sty 23, 2007 2:48 pm
ja mam zdjecia groty i stacji krzyzowych i rozancowych jak byla zima i pelno sniegu. chyba nawet gdzies wrzucalem. tylko nie wiem czy tutaj czy na ssc

wiec nie gadaj tylko wrzucaj



depress_wist2 - Wto Sty 23, 2007 3:39 pm
no wiedziałem, że mój guru coś napisze zawsze mu mało
normalnie już pogadać na tym forum nie można, nic tylko: wrzucaj i wrzucaj
no to mote:


















absinth - Wto Sty 23, 2007 4:04 pm

no wiedziałem, że mój guru coś napisze zawsze mu mało
normalnie już pogadać na tym forum nie można, nic tylko: wrzucaj i wrzucaj
no to mote:
http://i101.photobucket.com/albums/m56/depress_wist1/STA60082-1.jpg


widze inspiracje Chapelle Notre Dame du Haut w Ronchamp



SPUTNIK - Wto Sty 23, 2007 4:22 pm
kiedyś przy współpracy z UM przeprowadzałem analizy wód powierzchniowych Katowic. Jedno z ujęć było właśnie pod tym mostkiem na terenie parku przy zakonie Franciszkanów.

Za każdym razem kiedy podjezdzaliśmy tam po próbki , witał nas ten sam widok. "Braciszkowie" flirtujący z dziewczynam na tych zielonych ławeczkach





Wit - Czw Sie 28, 2008 10:06 pm
czwartek, 28 sierpnia 2008 godz. 16:56

Jubileusz 100-lecia panewnickiej bazyliki

Msza święta oraz wciągniecie nowego dzwonu na kościelną wieżę zainaugurowały w czwartek główne uroczystości jubileuszu 100-lecia poświęcenia bazyliki franciszkanów w Katowicach-Panewnikach.

Obchody jubileuszu rozpoczęły się już w Boże Narodzenie. Ich centralnym punktem będzie niedzielna suma pontyfikalna pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Józefa Glempa, połączona z uroczystościami odpustowymi. Na czas roku jubileuszowego papież Benedykt XVI nadał bazylice specjalny przywilej odpustu zupełnego dla nawiedzających to miejsce.

Katowicka bazylika franciszkanów to szczególne miejsce na religijnej mapie Górnego Śląska. Słynie m.in. z bożonarodzeniowej szopki, zaliczanej do największych w Europie budowanych wewnątrz świątyni. Od dwóch lat organizuje też misteria męki Pańskiej pt. "Kalwaria Śląska". Przy klasztorze działa seminarium duchowne, duszpasterstwo akademickie, a franciszkanie pełnią posługę w trzech pobliskich szpitalach.

"Wrośliśmy w to miejsce, od początku pełnimy tu służebną rolę" - powiedział w czwartek PAP proboszcz parafii o. Alan Rusek. Franciszkanie mawiają, że panewnicka bazylika to "konfesjonał Katowic". "Spowiada się u nas wiele osób spoza parafii. Może sprzyja temu nasza Kalwaria - miejsce zadumy, może fakt, że nasz zakon zawsze postrzegany był jako ten, który jest bliski ludziom" - podkreślił proboszcz.

Patronami parafii są Matka Boża Wniebowzięta i św. Ludwik Król. Ich imię nosi nowy dzwon, ważący 2 tony i 50 kg, odlany w Niemczech. Zabrzmi on podczas niedzielnej uroczystości. Uświetnią ją również m.in. koncerty orkiestry dętej kopalni "Wujek" i grupy Gang Marcela, a także występy zagranicznych zespołów folklorystycznych goszczących w regionie w ramach XXI Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Folklorystycznego.

Początki obecności franciszkanów w Panewnikach to 1902 r., kiedy pierwsi bracia - Tacjan Hante i Ubald Miera - zajęli tymczasowe lokum: jednopiętrowy dom w Starych Panewnikach, który z pomocą mieszkańców zaadaptowali na klasztor. Kamień węgielny pod budowę kościoła w stylu neoromańskim wmurowano w 1906 r. We wrześniu 1907 r. zakonnicy przenieśli się do nowego klasztoru, a w niespełna rok później, 19 lipca 1908 r., biskup wrocławski Jerzy kardynał Kopp dokonał uroczystej konsekracji kościoła w obecności około stu tysięcy wiernych.

(PAP)

tvpkatowice

http://ww6.tvp.pl/6485,20080828780291.strona



Wit - Czw Gru 25, 2008 4:11 pm
Najsłynniejsza śląska szopka prawie gotowa
Iwona Sobczyk2008-12-19, ostatnia aktualizacja 2008-12-21 22:42



W panewnickiej bazylice franciszkanów dobiegają końca prace przy budowie tradycyjnej szopki. Choć to jedno z największych w Europie takich przestawień stworzonych we wnętrzu kościoła, franciszkanie podkreślają, że to nie skala się liczy. W szopce chodzi o ewangeliczne przesłanie

Tradycja budowania szopki we wnętrzu katowickiej bazyliki franciszkanów liczy już około stu lat. Co roku przedstawienie trochę się zmienia. Tym razem anioły, jak przystało na chór, zebrały się po jednej stronie stajenki, blisko wodospadu. Po lewej płonie sztuczne ognisko, podobno prawdziwy cud techniki. Ogień na razie jeszcze nie krzepnie.

- Trochę poniżej na polanie rosną grzyby, może trochę zbyt dorodne, ale w tę noc działy się przecież cuda. A nad tym wszystkim mamy niebo z gwiazdami ułożonymi tak, jak w tę szczególną noc nad Katowicami - opisuje Paweł Jałowiczor z Jaworzynki - Trzycatka, rzeźbiarz odpowiedzialny za projekt całości. Szopki w Panewnikach buduje od 13 lat.

Ojciec Alan Rusek, proboszcz panewnicki jest zadowolony z nowego żłobka, tym razem utrzymanego w palestyńskim stylu.

- Urozmaicanie szopki ma swój sens. Ktoś przyjdzie nawet z czystej ciekawości, a trafi na śpiewanie kolęd czy eucharystię i skorzysta z duchowego dobra. Taki był cel św. Franciszka, który zapoczątkował tę tradycję - w spektakularny sposób przypomnieć podstawową prawdę, że Pan Jezus narodził się w Betlejem jako człowiek, żeby nas zbawić - podkreśla o. Rusek.

Jak co roku, nowe są też sceny przedstawione na bocznych ołtarzach. Z prawej tradycyjna śląska rodzina pochylona nad Biblią i św. Paweł na tle panewnickiej bazyliki, z lewej szczęśliwy św. Franciszek wracający od papieża z zaakceptowaną regułą zakonu. Franciszkanie świętować będą w 2009 roku 800-lecie istnienia.

Szopka ma 18 metrów wysokości, 32 szerokości i 10 głębokości. Do jej wykonania potrzebne było 120 figur i 2 kilometry kabla. Budowa trwała od końca listopada.

To tylko jedna z trzech panewnickich stajenek. U franciszkanów można też odwiedzić szopkę z ruchomymi figurami i szopkę żywą. Franciszkańskie zoo zamieszkują świnki wietnamskie, kucyki, kaczki, gołębie, bażanty, owce i kozy. - Przedwczoraj dojechała nowa mieszkanka, oślica. Trafiła na dobry moment, bo w tym roku zwierzęta z żywej szopki zajmą specjalnie dla nich zbudowaną chatkę - dodaje o. Alan.

Szopki można podziwiać od świąt do 2 lutego.



nizki - Pią Cze 05, 2009 11:10 am
Jak się robi ankietę, to warto ją zrobić starannie - mnóstwo w niej byków: imiona z małej litery albo poprzekręcane



nizki - Pią Cze 05, 2009 11:13 am

kiedyś przy współpracy z UM przeprowadzałem analizy wód powierzchniowych Katowic. Jedno z ujęć było właśnie pod tym mostkiem na terenie parku przy zakonie Franciszkanów.

Za każdym razem kiedy podjezdzaliśmy tam po próbki , witał nas ten sam widok. "Braciszkowie" flirtujący z dziewczynam na tych zielonych ławeczkach



Jeśli ZAWSZE tam byli, to dlaczego nie ma ich na ŻADNYM zdjęciu. >:)
Copyright (c) 2009 | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.